SZUM
SZUM
REKLAMA
SZUM Wspieraj nas!
  • Działy
    • News
    • Krytyka
    • Rozmowy
    • Do zobaczenia
    • Na dobry początek
    • Eseje
    • Kwartalnik
    • Patronite
  • Archiwum
  • Podcast
  • Redakcja
  • Stawki
  • Sklep
Piszemy o sztuce z całej Polski. Komentujemy najważniejsze wydarzenia, dowartościowujemy marginesy, dajemy głos osobom twórczym i specjalistom. Pomóż nam w robieniu SZUMU.
Wspieraj nas!
Newsletter Szumu
co piątek w Twojej skrzynce!
NR 6/2026 Krytyka 06.02.2026 8 min

Uchodźcy ze świata sztuki. „Awulsja” Zhanny Kadyrovej w Galerii Arsenał w Białymstoku

Portret Piotr Kosiewski
udostępnij — facebook   twitter/x   link
pobierz .pdf
Zhanna Kadyrova, „Palianytsia”, 2022, obiekty, dzięki uprzejmości artystki i GALLERIA CONTINUA, fot. Jan Szewczyk

Wystawa Zhanny Kadyrovej w białostockiej galerii Arsenał po raz kolejny zderza nas z doświadczeniem wojny w Ukrainie. Pokazuje jej namacalność i przypomina o kruchości świata, w którym nie ma już żadnych pewników.

W drugim tygodniu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Zhanna Kadyrova (Żanna Kadyrowa) i jej rodzina musieli uciekać z Kijowa. Część udała się za granicę, natomiast artystka ze swym partnerem Denisem Rubanem wyjechali w Karpaty. Tam, z dala od dużych miast, znaleźli niewielki dom. Artystka wspominała, że w tych dniach miała poczucie, że „sztuka jest absolutnie bezsilna i ulotna w porównaniu z bezlitosną machiną wojskową niszczącą spokojne miasta i ludzkie życie”.

Pewnego dnia podczas spaceru zauważyła kamienie rzeczne. Obrobione przez przepływającą wodę, miały znajomy kształt. Przypominały palanycę, tradycyjny chleb ukraiński z mąki pszennej. Element codziennego pożywienia mieszkańców jej kraju, ale też symbol szczęścia, gościnności, bezpieczeństwa i dobrobytu. Używany w wielu tradycyjnych rytuałach, w tym w czasie świąt Bożego Narodzenia. Jednocześnie po rozpoczęciu pełnoekranowej wojny słowo palanyca (паляниця) stało się znakiem odrębności kulturowej, szyboletem – rosyjscy agresorzy nie potrafili go poprawnie wymówić. Było tym, co bezbłędnie odróżnia przyjaciela od agresora.

Zhanna Kadyrova, „Military mail express”, 2025, przedmioty, rysunki, wideo, fot. Jan Szewczyk
Widok wystawy, Zhanna Kadyrova, „Awulsja”, Galeria Arsenał w Białymstoku, fot. Jan Szewczyk

Artystka wykorzystała znalezione w rzece kamienie tworząc cykl obiektów zatytułowanych Palianytsia (2022). Jedne z nich przypominają bochny, inne po pocięciu na części – kromki chleba. Pokazała tę pracę we wsi Berezowo, w której osiadła. Potem w Wenecji, w ramach 59. Międzynarodowego Biennale Sztuki. Następnie Palianytsia podróżowała po świecie. Łącznie została pokazana ponad 50 razy, m.in. na wystawie w BWA Warszawa w 2022 roku. Stała się jedną z ikonicznych prac o ukraińskim oporze. Na wystawach można było też kupić poszczególne obiekty z tego cyklu. Twórczość artystyczna była jednocześnie akcją humanitarną. Do tej pory artystka zebrała w ten sposób ponad 500 tys. euro. Całość tej kwoty została przekazana organizacjom społecznym wspierającym walkę z rosyjskim agresorem i artystom, którzy wstąpili do Sił Zbrojnych Ukrainy.

Po rozpoczęciu pełnoekranowej wojny słowo palanyca (паляниця) stało się znakiem odrębności kulturowej, szyboletem – rosyjscy agresorzy nie potrafili go poprawnie wymówić. Było tym, co bezbłędnie odróżnia przyjaciela od agresora.

Tworzenie tych obiektów było reakcją artystki na poczucie bezsilności sztuki. Pokazało jej, jak potem pisała, że „każdy gest artystyczny czyni nas widocznymi i sprawia, że ​​nasz głos jest słyszalny!”.

Obiekty z cyklu Palianytsia – pośród szeregu innych – znalazły się na wystawie artystki w białostockim Arsenale. Kadyrova pokazała również prace z rozpoczętej także w 2022 roku serii Anxiety. To niewielkie tkaniny, przypominające barwne makatki, które nadal można zobaczyć w wielu tradycyjnych domach na Zakarpaciu. Wyhaftowano na nich banalne, sielankowe scenki: a to dziewczyna w ludowym stroju stoi na tle wiejskiego krajobrazu, a to para bocianów mości się w gnieździe. Towarzyszy im jednak dodany przez artystkę tekst: Повітряна тривога! (Alarm powietrzny!). To hasło powtarzane codziennie przez syreny alarmowe w całej Ukrainie. Docierają nawet do tak odległych miejsc, jak wioska, w której osiadła artystka, nieustannie przypominając , że nie ma w ich kraju bezpiecznych miejsc. W niektórych pracach w ramach tej serii tekst ten został przetłumaczony na inne języki, by przypominać, że także inni mogą paść ofiarą agresji.

1
Krytyka 16.01.2026

Historia zmiecie każdego. Kijowskie Biennale 2025 w Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Portret Agata Pyzik

Seria Anxiety jest jedną z prób przetłumaczenia ukraińskiego doświadczenia na język sztuki, który może być zrozumiały w krajach o odmiennym doświadczeniu historycznym, jak państwa Globalnego Południa, które w większość przyjęły inną niż większość Europy perspektywę postrzegania rosyjskiej agresji. Na wystawie w Białymstoku znalazła się też praca Military mail express, przygotowana przez artystkę na Biennale w Medellín w 2025 roku. To wielka, podziurawiona odłamkami metalowa koperta z listami od kolumbijskich żołnierzy walczących po stronie ukraińskiej. Odwiedzający Biennale zostali zaproszeni do napisania lub narysowania wiadomości dla kolumbijskich żołnierzy, które następnie Karyrova przekazała na linię frontu. W ten sposób artystka wcieliła się w rolę posłańca. Nie wchodząc w polityczne dyskusje o postawach wobec rosyjskiej agresji, stworzyła możliwość komunikacji, tworzenia linii porozumienia.

Widok wystawy, Zhanna Kadyrova „Awulsja”, Galeria Arsenał w Białymstoku, fot. Jan Szewczyk
Zhanna Kadyrova, „UCHODŹCY”, 2022- 2025, rośliny, kasetony świetlne, teksty, dzięki uprzejmości artystki i GALLERIA CONTINUA, fot. Jan Szewczyk

Wystawę w Białymstoku zatytułowano Awulsja. To termin medyczny oznaczający oderwanie kości lub tkanki miękkiej od miejsca przyczepu. Ma też być używany w odniesieniu do naturalnych procesów tworzenia nowego koryta rzeki czy przebiegu granicy państwa, a nawet do opisu przenoszenie przemysłu do innego regionu. Są jednak jeszcze inne rozumienia tego terminu: awulsja to również odrzucenie tradycji i norm społecznych prowadzące do zerwania z własną kulturą i tradycją, ale także gwałtowne zerwanie więzi społecznych w wyniku kryzysu.

1
Krytyka 10.01.2025

Ludzie, rośliny i wojna. Alevtina Kakhidze w Galerii Arsenał w Białymstoku

Portret Piotr Kosiewski

Można spojrzeć na ekspozycję w Arsenale jako na kronikę poszukiwania języka, który pozwalałby uchwycić istotę tej wojny. Zhanna Kadryrova opowiada o zerwaniach, zniszczeniach, utracie, rozkawałkowaniu. O awulsji, której doświadczają ludzie, ale też natura. Mówi o tym jako świadkini; jako ta, która, jak podkreśla kuratorka wystawy Monika Szewczyk, „od początku pełnoskalowej inwazji pozostaje w Ukrainie, ponieważ nie wyobraża sobie, jak mogłaby opowiadać o wojnie, która od 2022 roku jest głównym tematem jej prac, nie będąc na miejscu”. Być może w przekonaniu, że to, gdzie fizycznie się znajdujemy, nie tylko nas definiuje, ale daje moralne prawo zabierać publiczne głos.

Ekspozycję otwiera Jeleń origami. To monumentalne dzieło o rozmiarach 250 x 240 x 100 cm jako jedyne na wystawie powstało przed 24 lutego 2022 roku. W 2019 roku rzeźba została ustawiona w Pokrowsku, w obwodzie donieckim, w tamtejszym Parku Jubileuszowym. Przypomina figurkę z papieru, delikatną, ulotną, tworzoną wedle dawnej japońskiej tradycji – tutaj jednak powiększoną do wielkiej skali i odlaną z betonu. I jednocześnie, podobnie jak wiele innych prac artystki powstałych w tym czasie, nawiązującą do tradycji konstruktywizmu.

Wystawę w Białymstoku zatytułowano Awulsja. To termin medyczny oznaczający oderwanie kości lub tkanki miękkiej od miejsca przyczepu. Ma też być używany w odniesieniu do naturalnych procesów tworzenia nowego koryta rzeki czy przebiegu granicy państwa, a nawet do opisu przenoszenie przemysłu do innego regionu.

Jeleń jest potężny, majestatyczny. Z uniesioną głową zwieńczoną porożem. W Pokrowsku stanął na postumencie, na którym wcześniej znajdował się sowiecki samolot. Zastąpił jeden z symboli poprzedniego sytemu politycznego. 30 sierpnia 2024 roku rzeźba została jednak zdemontowana i wywieziona z miasta, o czym opowiada wyświetlany w Arsenale film. Miało to miejsce podczas przymusowej ewakuacji lokalnej ludności. Jeleń origami stał się uciekinierem z terenów objętych wojną, jednym z milionów w Ukrainie i poza jej granicami – historia tej rzeźby to też opowieść o ratowaniu dóbr kultury, kolejnych ofiar rosyjskiej agresji.

Widok wystawy, Zhanna Kadyrova, „Awulsja”, Galeria Arsenał w Białymstoku, fot. Jan Szewczyk
Zhanna Kadyrova, „IDP (internally displaced person) [osoba wewnętrznie przesiedlona]”, 2024, film dokumentalny, 28’27”, fot. Jan Szewczyk

Uciekinierów na wystawie jest więcej. Na ścianach galerii zawisły kasetony świetlne ze zdjęciami zniszczonych pomieszczeń z widocznymi śladami ostrzałów. Czasami częściowo spalonych. Z wybitymi oknami i zerwanym zasłonami, resztkami mebli i porzuconymi przedmiotami. Jeszcze nie tak dawno toczyło się w nich życie. Teraz są puste, porzucone.

Artystka dając głos bytom nieludzkim, upodmiotawia je, nadaje im widzialność. Pozwala wybrzmieć publicznie ich historiom. Przypomina wreszcie, że nie tylko ludzie, ale też rośliny doświadczają wojny.

Są na tych fotografiach także rośliny. Jedne okaleczone, inne przesuszone, z opadniętymi liśćmi. Zhanna Kadyrova zbierała je, czasami wykopywała z ziemi. Ratowała, wyrywając je jednocześnie z ich naturalnego otoczenia: z biblioteki im. Ołesia Honczara w Chersoniu, stolicy obwodu na południu Ukrainy; ze szpitala w Kurylówce, wsi w obwodzie charkowskim, we wschodniej części Ukrainy; czy z położonej pod Kijowem Bohdaniwka, z tamtejszej szkoły spalonej przez Rosjan, wycofujących się po nieudanej próbie zdobycia stolicy Ukrainy.

Zadbane, rośliny ponownie odżyły. Włączone do pracy Uchodźcy (2022–2025) przyjechały do Białegostoku. Stały się żywymi świadectwami wojny w Ukrainie. Z własnymi historiami, jak obecna na wystawie juka, o której w filmie powstałym w 2023 roku opowiada Ołena Ołechnowycz, dyrektorka Departamentu Kultury, Turystyki i Dziedzictwa Kulturowego miasta Pokrowsk. Jest to historia o roślinie i rodzinie, która przez ponad 10 lat się nią opiekowała; także o lokalnej społeczności. I o rozstaniu – oddanie juki artystce było być może jedynym sposobem jej uratowania.

Zhanna Kadyrova, „UCHODŹCY”, 2022- 2025, rośliny, kasetony świetlne, teksty, dzięki uprzejmości artystki i GALLERIA CONTINUA, fot. Jan Szewczyk

Zdjęciom i roślinom towarzyszą teksty, będące integralną częścią dzieła Kadyrovej. Rosjanie, „odchodząc, wysadzili i spalili szkołę” – można przeczytać w jednym z nich. „Byłam tam w tym momencie. Nastąpił wybuch i wszystko spowił gęsty dym. Ja i kilka innych osób cudem przeżyliśmy. Jednak większość mieszkańców, którzy byli w szkole, zginęła. Szczątki mojego kolegi leżały obok mnie przez długi czas”. „Umieszczono nas w ciasnym autobusie, jeden na drugim” – opowiadają o ewakuacji bohaterowie innego tekstu. „Podróżowaliśmy bez wody przez prawie siedem godzin. Do Kijowa dotarliśmy 45 minut przed godziną policyjną. Przekroczyliśmy punkt kontrolny bez czekania w kolejce”.

1
Podcast 17.05.2024

Godzina Szumu #113: Anna Łazar i Szymon Maliborski o Marii Prymachenko

Karolina Plinta; postprodukcja: Izabela Smelczyńska

Artystka dając głos bytom nieludzkim, upodmiotawia je, nadaje im widzialność. Pozwala wybrzmieć publicznie ich historiom. Przypomina wreszcie, że nie tylko ludzie, ale też rośliny doświadczają wojny. W instalacji Las z 2025 roku połączyła wideo, dźwięk i zdjęcia wykonane za pomocą camera obscura z materiałami archiwalnymi. Analizuje w nich następstwa zniszczenia przez Rosjan w czerwcu 2023 roku tamy w Nowej Kachowce, co było największą katastrofą ekologiczną tej wojny. Jednocześnie spływająca woda odsłoniła zniszczonych podczas jej wznoszenia zabudowań, ale i pierwotne ukształtowanie terenu. I teraz natura samoistnie na tych terenach się odradza.

Powstała wystawa o sztuce, która może dawać siłę i budować odporność. I zarazem opowiada o stracie. Pokrowsk w ubiegłym roku stał się miejscem walk. Dziś w znacznej części został zniszczony i chociaż Putin uznał miasto za zdobyte, to nadal jest ono kontrolowane przez wojska ukraińskie (stan na 3 lutego 2026). Jeleń origami zaś, pozbawiony cokołu, trafił do Winnicy. I był to jedynie pierwszy etap jego podróży. Teraz jest w Białymstoku. Następnie wraz z ocalonymi przez artystkę roślinami pojedzie do Wenecji. Zostanie zaprezentowany w Ukraińskim Pawilonie podczas tegorocznego Międzynarodowego Biennale Sztuki. Będzie to kolejna jego tymczasowa lokalizacja. Nadal jednak pozostanie uchodźcą. Nie ma bowiem dla niego stałego miejsca, a jego losy przypominają, jak mówi artystka w rozmowie z Valerią Radkevych opublikowanej niedawno na łamach pisma „Field”, o wygnaniu, o kruchości ludzi i rzeczy.

Piotr Kosiewski (ur. 1967) – historyk i krytyk sztuki, publicysta. Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego” i magazynu „Szum”. W latach 1990-2010 członek redakcji kwartalnika literackiego „Kresy”. W latach 2007-2008 stały recenzent „Dziennik. Polska. Europa. Świat”. Publikował także m.in. na łamach „Odry”, „Przeglądu Politycznego”, „Rzeczpospolitej”, „Więzi” i „Znaku”. Członek Sekcji Polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyki Artystycznej AICA. Laureat Nagrody Krytyki Artystycznej im. Jerzego Stajudy za 2013 rok. 

Więcej

Przypisy

Stopka

Osoby artystyczne
Zhanna Kadyrova
Wystawa
Awulsja
Miejsce
Galeria Arsenał w Białymstoku
Czas trwania
5.12.2025 – 15.02.2026
Osoba kuratorska
Monika Szewczyk
Fotografie
Jan Szewczyk
Strona internetowa
galeriaarsenal.pl/wystawy/zhanna-kadyrova-awulsja/
Indeks
Galeria Arsenał w Białymstoku Monika Szewczyk Piotr Kosiewski Zhanna Kadyrova

Najczęściej czytane

1
Krytyka 27.02.2026

Wojna wciąż nie ma w sobie nic z kobiety. Wokół wystawy „Różne miejsca 2” w Narodowym Muzeum Sztuki Ukrainy w Kijowie

Portret Agata Pyzik
2
Krytyka 20.02.2026

Spojrzenie jest darem. „Sposoby widzenia” w Muzeum Sztuki w Łodzi

Portret Iwona Kurz
3
Na Dobry Początek 23.02.2026

23 lutego – 1 marca

Redakcja
4
Krytyka 20.02.2026

Miejsce, które ciągle się odnawia. „Lwowianki” w Muzeum Narodowym w Krakowie

Portret Piotr Kosiewski
5
Krytyka 27.02.2026

Dom pachnący śmiercią. „Elementy dekoracyjne wnętrz” Dominiki Olszowy w CSW Zamek Ujazdowski

Portret Anna Pajęcka
6
Eseje 27.02.2026

Janusz Bałdyga, czyli rozprawa o metodzie

Paweł Polit

Newsletter Szumu
co piątek w Twojej skrzynce!

REKLAMA
Piszemy o sztuce z całej Polski. Komentujemy najważniejsze wydarzenia, dowartościowujemy marginesy, dajemy głos osobom twórczym i specjalistom. Pomóż nam w robieniu SZUMU.
Uchodźcy ze świata sztuki. „Awulsja” Zhanny Kadyrovej w Galerii Arsenał w Białymstoku — SZUM
REKLAMA
Logo: SZUM

Magazyn SZUM

Fundacja Kultura Miejsca
Wydział Badań Artystycznych i Studiów Kuratorskich
Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie
ul. Wybrzeże Kościuszkowskie 39
00-347 Warszawa

redakcja@magazynszum.pl

ISSN 2956-817X

Media społecznościowe

  • facebook
  • instagram
  • spotify
  • apple podcasts
  • podcast RSS

Wspieraj nas!

Polityka prywatności

Kontakt

Przeszukaj SZUM

‹ › ×

    ‹ › ×
      Nasz serwis korzysta z cookies w celu analizy odwiedzin.
      Zapoznaj się z naszą polityką prywatności