17.12.2021

To będzie przyjemna podróż.
3. Autostrada Biennale w Kosowie

Vera Zalutskaya
Tekst opublikowany w magazynie Szum 35/2021
Petrit Halilaj & Alvaro Urbano, „Forget Me Not”, 2020–2021, fot. Tughan Anit, dzięki uprzejmości Autostrada Biennale w Kosowie
To będzie przyjemna podróż.<br>3. Autostrada Biennale w Kosowie
Petrit Halilaj & Alvaro Urbano, „Forget Me Not”, 2020–2021, fot. Tughan Anit, dzięki uprzejmości Autostrada Biennale w Kosowie
Funkcjonujące od 2014 roku w mieście Prizren w Kosowie Autostrada Biennale nazwą nawiązuje do czegoś fizycznie nieistniejącego, czyli wyłącznie symbolicznego połączenia pomiędzy biennale w Istambule, Wenecji i właśnie Prizrenie.

„To będzie przyjemna podróż, trochę ponad dwie godziny, cały czas autostradą” – powiedział uśmiechnięty chłopak w wypożyczalni samochodów w Skopje. Po czterech godzinach jazdy krętymi polnymi drogami, ciągnącymi się pomiędzy kiczowatymi nowo wybudowanymi hotelami, kamieniołomami, pięknymi górami, w towarzystwie prawie samych ciężarówek, do tego z ciągle zrywającym się sygnałem radiowym i bez dostępu do internetu wiedzieliśmy, że coś poszło nie tak. Żeby jakoś złagodzić stres wynikający ze świadomości, że jesteśmy mocno spóźnieni na wernisaż, przeglądałam broszurę Autostrada Biennale do momentu, aż natknęłam się na pocieszające słowa w tekście kuratorskim: „Trzecie Autostrada Biennale to zaproszenie do niekompletnej podróży, gdzie sztuka i przetrwanie tworzą zestaw awaryjny podczas wycieczki do teraźniejszości, do i z Kosowa – do Berlina, Istambułu, Warszawy i z powrotem”1. Poczułam się spokojniejsza i pomyślałam, że nawet jeśli zobaczę tylko część ekspozycji, będzie to i tak wystarczające doświadczenie, gdy wziąć pod uwagę niełatwą trasę i okres pandemii, na który przypadło otwarcie imprezy. Okazało się, że martwiłam się na zapas: biennale zostało przygotowane tak, że prace można było oglądać nieśpiesznie, delektować się nimi. Zwiedzanie wystawy przypominało raczej przyjemny spacer z częstymi przerwami na odpoczynek, rozmowę i refleksję, co zdecydowanie odróżnia ją od innych dużych imprez artystycznych.

Tegoroczna edycja Autostrady rozrosła się do trzech miast: Prisztiny, Prizrenu oraz Peci, dzięki czemu tytułowa podróż zyskała wymiar autentycznego doświadczenia związanego ze zwiedzaniem wystawy.

Funkcjonujące od 2014 roku w mieście Prizren w Kosowie Autostrada Biennale nazwą nawiązuje do czegoś fizycznie nieistniejącego, czyli wyłącznie symbolicznego połączenia pomiędzy biennale w Istambule, Wenecji i właśnie Prizrenie. Powstało z inicjatywy trzech osób: Leutrima Fishekqiu, Vatry Abrashi oraz Barışa Karamuço, którzy w związku z brakiem galerii sztuki współczesnej w mieście zaproponowali formułę kosowskiego biennale jako rodzaj muzeum otwartego, w którym mieszkańcy i mieszkanki mogą obcować ze sztuką pozostającą w ścisłej relacji ze społeczeństwem, stanowiącą przestrzeń do myślenia o inkluzywności i lepszej przyszłości. Taką muzealną enklawą w czasie trwania imprezy okazało się właściwie całe miasto, ponieważ biennale odbywa się głównie w przestrzeni publicznej. Do kuratorowania jego trzeciej edycji pod tytułem What if a Journey… zostały zaproszone dwie kuratorki: Joanna Warsza i Övül Ö. Durmuşoğlu, które po mistrzowsku radzą sobie z tworzeniem narracji w przestrzeniach publicznych. Przykładem może być chociażby przygotowany przez nie w czasie pandemii projekt Die Balkone (2020–2021), który polegał na organizacji wydarzeń artystycznych i prezentacji dzieł sztuki w oknach i na balkonach berlińskich mieszkań rozmaitych artystów i artystek.

Camila Rocha, „A Rose Is a Rose Is a Rose?”, 2021, fot. Tughan Anit, dzięki uprzejmości Autostrada Biennale w Kosowie
Camila Rocha, „A Rose Is a Rose Is a Rose?”, 2021, fot. Tughan Anit, dzięki uprzejmości Autostrada Biennale w Kosowie
Camila Rocha, „A Rose Is a Rose Is a Rose?”, 2021, fot. Tughan Anit, dzięki uprzejmości Autostrada Biennale w Kosowie
Camila Rocha, „A Rose Is a Rose Is a Rose?”, 2021, fot. Tughan Anit, dzięki uprzejmości Autostrada Biennale w Kosowie

Tegoroczna edycja Autostrady rozrosła się do trzech miast: Prisztiny, Prizrenu oraz Peci, dzięki czemu tytułowa podróż zyskała wymiar autentycznego doświadczenia związanego ze zwiedzaniem wystawy. Główna część ekspozycji usytuowana została wzdłuż rzeki Lumëbardhi w Prizrenie. Kuratorki postanowiły osnuć narrację wystawy wokół czegoś „niezakończonego”, „nieokreślonego” i zaprosić widzów i widzki do udzielenia osobistych „odpowiedzi” i „odniesienia się” do tego, co można zobaczyć na miejscu. Nie są to puste słowa. W wielu miejscach partycypacja była mile widziana lub wręcz niezbędna. Przybierała różne formy, mniej lub bardziej komfortowe dla obu stron. Jako przykład można przywołać warsztat filigranu, w którym zostały zamieszczone akwarele zatytułowane A Rose Is a Rose Is a Rose? autorstwa pochodzącej z Saō Paulo i mieszkającej w Istambule artystki Camili Rochy. W swojej twórczości Rocha koncentruje się na roślinach, badaniu ich egzystencji oraz na ich związku z ludzkim życiem. We współpracy z lokalnymi twórcami filigranu (czyli techniki złotniczej polegającej na wykonywaniu zdobień z cienkich złotych i srebrnych drucik.w) artystka stworzyła własne wyroby jubilerskie, wykonane na podstawie przygotowanych wcześniej obrazów roślin. Jak wspomniałam, projekt został umieszczony w jednej z pracowni znajdujących się w pobliżu większego skupiska sklepik.w z wyrobami jubilerskimi, co świadczy o tym, że rzemieślnicza tradycja jubilerska, przekazywana z pokolenia na pokolenie od stuleci, jest w Prizrenie wciąż żywa i odgrywa ważną rolę.

[…]

Pełna wersja tekstu jest dostępna w 35. numerze Magazynu „Szum”.

1 Övül Ö. Durmuşoğlu, Joanna Warsza, What if a Journey…, [w:] 3. Autostrada Biennale. What if a Journey…, 2021, s. 34–35, https://autostradabiennale.org/new/wp-content/uploads/2021/07/AB-BRO-CHURE-12x16cm-07072021-DIGITAL.pdf [dostęp: 1.11.2021]; jeśli nie podano inaczej, tłum. V.Z.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Czytaj więcej w magazynie Szum 35/2021

Stopka

Indeks

Zobacz też