18.11.2015

Ciało na różne sposoby. „Tarcie i grawitacja” Jakuba Jasiukiewicza w Rodríguez Gallery

Ciało na różne sposoby. „Tarcie i grawitacja” Jakuba Jasiukiewicza w Rodríguez Gallery
Jakub Jasiukiewicz, Samojedzenie, 2015

Jakub Jasiukiewicz, Samojedzenie, 2015

Ponieważ w ostatnich latach prywatne galerie z Poznania raczej wyjeżdżały, niż pojawiały się nowe, otwarcia nowej Rodríguez Gallery oczekiwano z nadzieją na powiew świeżości wyrażającej się w ciekawym programie wystawienniczym. Działalność galerii zainaugurowała wystawa Tarcie i grawitacja Jakuba Jasiukiewicza – artysty o niemałym, interesującym dorobku, zajmującego stanowisko kierownika katedry Intermediów na poznańskim Uniwersytecie Artystycznym. W niewielkiej, ale świetnie nadającej się do kreowania różnych aranżacji przestrzeni galerii otwierającej się dużą witryną na ulicę Wodną, zaprezentowano zbiór fotografii oraz jedną pracę wideo. Prace te w większości są bardzo estetyczne i wykonane z warsztatowym kunsztem. W kompozycji wystawy można dostrzec chęć stworzenia swoistego kalamburu, w którym widz miałby odnajdować różnorakie sposoby interpretacji: niektóre fotografie sąsiadują z podobnymi sobie tematycznie, inne – wręcz przeciwnie.

Jakub Jasiukiewicz, Tarcie i grawitacja, Rodríguez Gallery

Jakub Jasiukiewicz, Tarcie i grawitacja, widok wystawy, Rodríguez Gallery

Wyeksponowano między innymi serię prac, które przedstawiają owłosienie ciała w zbliżeniu, przywodząc na myśl pejzaże. Bardzo estetyczne i harmonijne, występujące pojedynczo (Kłosy), ale także w formie dyptyku (Kolumna) oraz poliptyku (Siano) nieco przewrotnie estetyzują i uwznioślają to, co współcześnie jesteśmy skłonni widzieć raczej w obszarze abjectu.

Reprodukowane w materiałach promocyjnych przedstawienie kobiecych pośladków, które jednak w związku z tytułem okazują się być męskim bicepsem, nie pozwala pewnie orzec, co rzeczywiście zostało sfotografowane. Praca ta mogłaby być ilustracją do gombrichowskiego stwierdzenia, że interpretacja jest nieodłącznie związana z przyjętym z góry domysłem. Zestawione, czy wręcz nałożone na siebie w percepcji widza są tu dwie części ciała będące popkulturowymi symbolami: kobiecości (zgrabne pośladki) i męskości (rozbudowany biceps), które w pracy niepokojąco się przenikają. Faktura odciśnięta na tej niezidentyfikowanej części ciała uwiarygadnia, że jego materia jest plastyczna, a więc organiczna i żywotna.

Jakub Jasiukiewicz, Tarcie i grawitacja, widok wystawy, Rodríguez Gallery

Jakub Jasiukiewicz, Tarcie i grawitacja, widok wystawy, Rodríguez Gallery

Organiczna materia ciała może kojarzyć się z mięsem, co także wyzyskuje na wystawie Jasiukiewicz, między innymi na fotografii Hambody, zawieszonej bezpośrednio nad wyżej przedstawioną. Widnieje na niej męski tors pokryty plastrami szynki lub układ plastrów szynki imitujący męski tors – artysta znów pozostawia widza w niepewności co do identyfikacji oglądanego przedmiotu. Fotografia ta koresponduje z pracą Samojedzenie przedstawiającą nagą modelkę gryzącą swoją nogę. To zdjęcie z kolei zestawione jest z pracą Ludzina, gdzie mężczyzna leży na łóżku z namalowanymi na ciele liniami zaznaczającymi poszczególne części ciała, jak to robi się przeważnie na ilustracjach przedstawiających tuczne świnie. Te trzy prace mówią o pewnej typowej dla człowieka cesze psychicznej: potraktowanie ludzkiego ciała jako mięsa wymaga przekroczenia istotnej moralnej granicy. Artysta tworząc prace, w których ludzkie ciało traktuje jak mięso, nie epatuje jednak obrzydliwością. Te estetyczne fotografie przenoszą problem raczej w sferę abstrakcji, a nawet przewrotnie i nieco perwersyjnie go afirmują.

Jakub Jasiukiewicz, Hambody, 2015

Jakub Jasiukiewicz, Hambody, 2015

Trudno przedstawieniu kobiety z własną stopą w ustach odmówić żartobliwości. Według ulotki towarzyszącej wystawie humor ma wytrącać widza z wizualnych przyzwyczajeń. Ten pomysł wybrzmiewa szczególnie w przypadku fotografii Balonik, na której uwieczniona została nadmuchana prezerwatywa, czy też Diphalia, gdzie na ciele mężczyzny, pod kalesonami, odznaczają się dwa penisy. Diphalia jest też jedną z prac, które podejmują tematy często poruszane w sztuce (w tym przypadku: penis jako męskość), tak jak zastępujący pożądane kobiece ciało manekin z fotografii Matitek, czyli motyw częsty przynajmniej od czasów surrealizmu. Podobnie para fotografii przedstawiająca męskie, umięśnione plecy wraz z podniesionymi w górę rękami (Odcięcie) i kilka ciężarków, z których na drugim z najmniejszych zamiast wagi naniesiono napis „za mało“ (Za mało), a także podejmujące podobny motyw, eksponowane w honorowym, bo znajdującym się naprzeciw wejścia miejscu wideo Około minuty, w którym ukazane zostały męskie plecy sfilmowane w sytuacji zwisania na rękach z – prawdopodobnie – drążka i następującego po czasie wyrażonym w tytule cielesnego wyczerpania. Artysta rozważa więc tak często eksplorowaną w sztuce kwestię kultu silnego męskiego ciała i ciała ograniczeń.

Inna fotografia związana z ludzkimi ograniczeniami, tym razem przede wszystkim psychicznymi to Hypomania – ruszony czy też wielokrotnie naświetlany portret, który przedstawiać ma osobę w stanie hipomanii – łagodnej formie epizodu maniakalnego. Fotografia operuje subtelną, ale wyraźną deformacją twarzy portretowanego o niejasnym wyrazie twarzy pomiędzy radością a rozpaczą.

Jakub Jasiukiewicz, Tarcie i grawitacja, widok wystawy, Rodríguez Gallery

Jakub Jasiukiewicz, Tarcie i grawitacja, widok wystawy, Rodríguez Gallery

Do konstrukcji ludzkiej psychiki odwołują się także powiązane ze sobą w pionie prace Czerń i Lustro, przedstawiające grupkę ubranych na czarno nastolatków z upiornymi makijażami na twarzach, ukazanych w kolorze na fotografii umieszczonej u góry, a na tej umieszczonej u dołu przedstawionych w odbiciu lustrzanym w czerni i bieli. Nastolatki odbijają się w lacanowskim poniekąd lustrze, gdzie widzą siebie monochromatycznie, a więc w tym wypadku mroczniej. Ale i tu dostrzec można element humoru: gorzej widoczna dwójka z czwórki nastolatków uśmiecha się, obnażając maskaradę, co pozwala przypuszczać, że czarno-białe odbicie ukazuje tylko fikcyjne role, w które bohaterowie właśnie się wcielają.

Jakub Jasiukiewicz, Tarcie i grawitacja, widok wystawy, Rodríguez Gallery

Jakub Jasiukiewicz, Tarcie i grawitacja, widok wystawy, Rodríguez Gallery

Czy jednak podjęte na wystawie wątki, które powyżej usiłowałam nakreślić, Jasiukiewicz podjął w oryginalny, interesujący, czy też poruszający sposób? Moim zdaniem nie. Treść rozmywa się tu w mnogości tematów, z których żaden nie zostaje ciekawie rozwinięty, czy też sproblematyzowany. Mimo to kibicuję Rodríguez Gallery i mam nadzieję, że kolejne ekspozycje, które zostaną w niej zaprezentowane, także te prezentujące prace Jakuba Jasiukiewicza, który przecież przy innych okazjach pokazywał bardzo interesujące realizacje (jak chociażby Nibiru X na zeszłorocznej edycji Mediations Biennale), będą ciekawsze. Sylwetki artystów, z którymi galeria współpracuje, są obiecujące, a nowa prywatna przestrzeń promująca młodych twórców z pewnością jest Poznaniowi potrzebna.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaJakub Jasiukiewicz
WystawaTarcie i grawitacja
MiejsceRodríguez Gallery
Czas trwania15.10.2015 - 20.11.2015
Strona internetowarodriguezgallery.com
Indeks

Zobacz też