11.12.2019

„Zamieszkiwanie”. Wystawa finalistów Konkursu Grey House w Galerii Szara Kamienica

Barbara Gryka, fragment instalacji „Architektura od środka”
„Zamieszkiwanie”. Wystawa finalistów Konkursu Grey House w Galerii Szara Kamienica
Barbara Gryka, fragment instalacji „Architektura od środka”

Jury 9. edycji Konkursu tj.: Jarosław Lubiak, Ewa Łączyńska-Widz, Dorota Monkiewicz, Piotr Sikora, Stanisław Szabłowski oraz Magdalena Ziółkowska jednogłośnie uznało, iż Nagrodę Fundacji Grey House otrzyma w tym roku Barbara Gryka! W uzasadnieniu werdyktu czytamy: „Jurorki i jurorzy docenili imponującą biegłość, z jaką artystka połączyła różne tradycje i poetyki w niejednoznaczną całość, niepozbawioną waloru intrygującej intelektualnie prowokacji. Szczególnie interesujące wydało się jury zakażenie klasycznego języka sztuki społecznie zaangażowanej wirusem kultury internetowej i vlogosfery. Artystka swobodnie porusza się w kręgu klasycznych dla współczesnej sztuki pojęć oraz narracji, takich jak spuścizna Hansenowska, twórczość Zofii Rydet, koncept dzieła-jako-archiwum, czy projekty partycypacyjne, nie jest jednak wobec przedmiotów swoich odniesień bezkrytyczna. Przeciwnie, potrafi zająć wobec nich przewrotną, polemiczną a nawet subwersyjną postawę”.

Jury zdecydowało się także wyróżnić Emilię Kinę za „wyostrzoną wizualną wrażliwość, połączoną z analitycznym myśleniem o medium obrazu i procesach postrzegania”.

„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Barbary Gryki
„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Emilii Kiny
„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Emilii Kiny
„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Barbary Gryki
„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Wiktorii Walendzik i Renaty Motyki
„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Wiktorii Walendzik
„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Wiktorii Walendzik
„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Renaty Motyki
„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Filipa Rybkowskiego
„Zamieszkiwanie” - wystawa finalistów konkursu o Nagrodę Fundacji Grey House / Galeria Szara Kamienica, na zdjęciu praca Filipa Rybkowskiego

W ciągu dwóch minut w Ameryce powstaje więcej zdjęć, niż wykonano na świecie w całym XIX wieku, pisze Nicolas Mirzoeff w książce Jak zobaczyć świat, która jest jednym z podręczników percepcji w dobie wizualnej ekstazy. Dostępność spłaszczonego do dwóch wymiarów świata powoduje, że ucieczka od fizycznych okowów, ku pozbawionym gęstości, lekkim i szybkim ciałom, jeszcze nigdy nie była tak łatwa. Przekraczając krępujące uwarunkowania biologii i geografii, odrywamy się od własnego ciężaru zrywając wszelkie więzi łączące nas z konkretnym miejscem. Nawet używanie określenia „Życie tutaj nauczyło mnie…”, wydaje się dzisiaj bezzasadne. Bo o jakim miejscu mowa, skoro nieustannie przeczesujemy żyzne obszary niematerialności bez pokrycia w świecie fizycznym? Zażyłość w jaką wchodzimy z kolejnymi ekranami generującymi uwodzicielskie widma, wzbudza tęsknotę za zakorzenieniem w materialności. Wywołuje potrzebę zmierzenia się ze stawiającym opór światem, w którym można określać odległości i czas ludzką miarą, daleką od precyzji maszyny.

Idąc heideggerowskim tropem, budowanym przez nośne metafory przestrzenne, będące impulsem dla nowego sposobu myślenia o świecie, tytułowe zamieszkiwanie jest przytomnym byciem. Może być rozumiane jako stan wyczulenia na przenikanie się wirtualności i fizyczności, troskliwe badanie przeobrażeń percepcji, które rozgrywają się na naszych oczach. Jak wyraził się Jorge Luis Borges, może prawdziwym sposobem przebywania w jakimś miejscu jest być daleko i tęsknić? Może dlatego w czasach, kiedy wędrujemy w rzeczywistości wirtualnej, oddzielając się od swojej fizycznej powłoki, łatwiej nam mówić o materialności, badając ją z dystansu.

Każdy z artystów biorących udział w wystawie, pomimo permanentnego zanurzenia w świetlistości ekranów, w sztuce preferuje analogowe rozwiązania i na swój sposób próbuje opowiedzieć o ucieczce od fatamorgany, mirażu i upiększającego filtra. Używając rzeźby, fotografii, obiektu proponuje inną formę otrzeźwienia z wizualnej maligny i cyfrowego przebodźcowania. Te gesty oporu wobec wykorzeniania z miejsca, rozumianego tradycyjnie, jako lokalizacja o określonej szerokości i długości geograficznej, przekładają się na pięć terapeutycznych ćwiczeń z czujności wobec obrazu. Pięć zadań dla wyobraźni, które w laboratoryjnych warunkach galerii, pozwalają na docenienie materialności, z jej dynamiką mieszania się, rozpraszania, skraplania, wytrącania osadu, rozpadu i regeneracji.

I tak Barbara Gryka przygląda się termitierze osiedla. Bez zapowiedzi wprasza się do kolejnych mieszkań, fotografując ich wnętrza. Dzięki jej wizualnym śledztwom, w cieniu hansenowskiej utopii odsłaniają się klaustrofobiczne przestrzenie i ich ponurzy lokatorzy. Artystka notuje szczegóły swoich wizyt, robi zdjęcia. Bezbronność mieszańców nieprzygotowanych na błysk flesza, nieświadomych intencji przyszłych odbiorców ich wizerunków, objawia nagą prawdę o ciele opornym wobec obsesji estetyzacji: starym, zaczerwienionym, świecącym od potu.

Wiktoria Walendzik przekłada znalezione w sieci cyfrowe obrazy na rzeźby formowane z żelaznych prętów. Interesuje ją współczesna wielozadaniowość, skutkująca nakładaniem się na siebie obrazów pochodzących z różnych rejestrów, która doprowadza do ich nieprzewidzianych krzyżówek i hybrydyzacji. Walendzik tropi i wychwytuje te dziwaczne twory, a potem sprowadza do trójwymiaru, nadając im całkiem realny ciężar.

Renata Motyka odnosi się w swojej pracy do popularnej przypadłości FOMO (od ang. Fear of Missing Out). Jest to syndrom nerwicowy pojawiający się u użytkowników mediów społecznościowych, znajdujących się w permanentnym stanie czuwania i poczucia przegapienia czegoś ważnego. U Motyki telefon jako portal do niematerialności, tym samym źródło cierpień i lęku, przechodzi w stan spoczynku. Wysłużone urządzenia z brakiem dostępu do sieci wyświetlają uspokajający widok bezkresnej łąki.

Filip Rybkowski przygotowuje dla odbiorców ćwiczenia pamięciowe. Buduje scenografię przypominającą gabinet archeologa, z czułością dotykającego rekonstruowanych przez sobie obiektów. Zafascynowany rysą, niedoskonałością i uszczerbkiem, sięga po rekwizyty z repertuaru hipnotyzera, mające wywołać określone wspomnienia. W tym przypadku jest to marzenie o bryłach z określonym ciężarem i konsystencją, fantazja o uspokajającym gładzeniu ich powierzchni.

Emilia Kina domyka ten zbiór, prezentując obiekt z atelier wiejskiego fotografa. Wykorzystuje opadające łagodną falą tło fotograficzne przedstawiające fragment pustynnego krajobrazu. Wypełnione pyłem powietrze drga tam od upału, wprowadzając patrzącego w stan błogiego rozleniwienia. Krajobraz zdaje się rozpadać na dwie części, podwajać i zsuwać. Na szczęście tuż po zrobieniu zdjęcia, tło z pustynnym widokiem może zostać z powrotem bezpiecznie zwinięte na rolce. Miejsce nie jest już więzią, okazuje się lekkie i przenośne, łatwo je spakować i zebrać gdzie indziej.

Marta Lisok

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaBarbara Gryka, Emilia Kina, Renata Motyka, Filip Rybkowski, Wiktoria Walendzik
WystawaZamieszkiwanie. Wystawa finalistów Konkursu Grey House
MiejsceGaleria Szara Kamienica, Kraków
Czas trwania23.11–20.12.2019
Kuratorka / KuratorMarta Lisok
FotografieMateusz Torbus
Strona internetowaszarakamienica.pl
Indeks

Zobacz też