„Skłonności materiału” Dominiki Walczak i Mateusza Wójcika w bliss gallery
Materiał ujawnia swój prawdziwy charakter w momentach, kiedy zaczyna się wymykać kontroli i wnosi ograniczenia, nieprzewidywalność. Wystawa skupia się właśnie na efektach tych chwil, w których decyzja artystyczna konfrontuje się z logiką materii: z jej skłonnościami, oporem, elastycznością i podatnością na zmianę. Zarówno w obrazach Dominiki Walczak, jak i rzeźbach Mateusza Wójcika forma jest rezultatem negocjacji. To napięcie – między zamiarem a tym, co wykracza poza założony porządek – tworzy wspólną oś pokazanych prac.
Dominika Walczak pracuje w oparciu o proces, w którym zamysł początkowy współistnieje z koniecznością reagowania na nieprzewidziane rezultaty. Obraz powstaje etapami: ogląd kolejnych warstw uruchamia korekty, przesunięcia, zmianę kierunku. Jej praktyka opiera się na ciągłej selekcji – część elementów jest utrwalana, inne ścierane lub neutralizowane. Kluczowym pojęciem w jej praktyce jest „pobrzeże” – przestrzeń pośrednia, która nie należy w pełni ani do przedstawienia, ani do czystej abstrakcji. Interesuje ją moment, w którym kształty zaczerpnięte z rzeczywistości zaczynają przechodzić w uproszczone, abstrakcyjne układy. Rozpoznawanie form łączy się tu z budowaniem sieci skojarzeń, które przesuwają znaczenia. Towarzyszy temu świadomość, że zapis pozostaje niepełny, fragmentaryczny i otwarty na reinterpretację. Praktyka Walczak ujawnia, że technika czy materiał nie są dla niej jedynie narzędziem, ale partnerem w procesie decyzyjnym. Zachowanie farby, jej opór, stopień krycia czy podatność na ścieranie stają się równorzędne z gestem ręki. Obrazy „Monument” i „Pobrzeże” powstały na grubo plecionym płótnie, którego splot odsłonił się w procesie nakładania i ścierania kolejnych warstw. Artystka podkreśliła naturalny podział tkaniny, nanosząc wzór kratki za pomocą sitodruku. Walczak świadomie korzysta też z kodów wizualnych kojarzonych z mediami cyfrowymi: gładkie przejścia tonalne i gradienty wprowadzają lekki efekt odrealnienia.
W cyklu „Cutting edges” Mateusz Wójcik pracuje z żeliwem w sposób, który odwraca intuicję dotyczącą ciężaru i konstrukcji. Modele powstają ze styropianu, a wylewany na nie metal zachowuje jego fakturę z niezwykłą dokładnością: widoczne na powierzchni zagłębienia, pory i linie są śladem procesu, odciskiem chwilowej struktury, która przestaje istnieć. To nadaje rzeźbom podwójną temporalność – są jednocześnie trwałe i oparte na materiale, który sam w sobie jest nietrwały, łatwy do zniszczenia. W niektórych pracach pojawia się także piasek, wykorzystany jako masa formująca: jego ziarnistość, warstwowość i kierunkowy układ wyglądają tak, jakby należały do obiektu lekkiego, kruchego, choć w rzeczywistości stanowią skorupę z metalu. Ten efekt fizycznej sprzeczności jest celowy – Wójcik zestawia wizualną kruchość z realną masą. Integralnym elementem wielu prac jest elastan, naciągany na ostre krawędzie lub klinowany między fragmentami metalu. Materiał zachowuje się jak membrana reagująca na obecność cięższego tworzywa: rozciąga się, wygina, w niektórych miejscach zostaje przyszpilony, jakby żeliwo wdzierało się w jego strukturę. Ten kontrast – ciężaru i lekkości, sztywności i elastyczności – jeszcze wyraźniej podkreśla procesowy charakter rzeźb. Rzeźby Mateusza Wójcika sprawiają wrażenie form zatrzymanych w trakcie kształtowania lub na granicy rozpadu, jakby materiał próbował utrzymać umykający stabilności układ. Na powierzchni rzeźb pojawiają się naloty i ślady rdzy, które działają jak dowód na to, że materiał dalej pracuje – nie stabilizuje się po odlaniu, lecz zmienia się w czasie, ujawniając skłonność do reakcji i subtelnych przeobrażeń. W tym ujęciu rzeźby funkcjonują jako zapis krótkotrwałego procesu, nie jako trwała figura. Tytuł cyklu odnosi się nie tylko do samego „cięcia” powierzchni, ale przede wszystkim do testowania punktów krytycznych: momentów, w których materiał zaczyna pracować wbrew założeniom albo osiąga stan bliski pęknięciu.
U Walczak i Wójcika forma nie jest tu reprezentacją, ale wynikiem negocjacji. Obraz i rzeźba powstają z przeciążeń, korekt, naporu materiału, z „błędów”, które stają się właściwą logiką pracy. Ich uwaga skierowana jest na moment przejścia – na to, kiedy forma dopiero się tworzy i kiedy jeszcze nie wiadomo, w którą stronę pójdzie. Ta niedomkniętość nie jest brakiem, lecz właściwością materiału, którego reakcje stają się głównym narzędziem kompozycji.
Przypisy
Stopka
- Osoby artystyczne
- Dominika Walczak, Mateusz Wójcik
- Wystawa
- Skłonności materiału
- Miejsce
- bliss
- Czas trwania
- 11.12.2025 – 31.01.2026
- Strona internetowa
- blissgallery.pl/wystawy/sklonnosci-materialu/


