23.03.2016

„Odrodzenie” Doroty Hadrian w CSW Kronika

„Odrodzenie” Doroty Hadrian w CSW Kronika
"Odrodzenie", na pierwszym planie Dzień 403, instalacja, pieluchy jednorazowe, 2016

Odrodzenie, na pierwszym planie Dzień 403, instalacja, pieluchy jednorazowe, 2016

Kopernik nie mogła być kobietą. Choć odrodzenie postrzegane jest jako czas przełomowy w dziedzinie godności i wolności człowieka, a specjalizujący się w tej epoce XIX-wieczny historyk sztuki Jacob Burckhardt stwierdza, że kobieta zajmowała wówczas stanowisko równorzędne z mężczyzną, współczesne badaczki oponują: nic bardziej mylnego. Cytując Lindę Nochlin: „te same procesy, które przed mężczyznami epoki renesansu otworzyły nowe możliwości, zwłaszcza wzmocnienie roli państwa i rozwój kapitalizmu, niekorzystnie wpłynęły na sytuację kobiet, gdyż pozbawiły je części władzy, jaką cieszyły się w czasach feudalizmu”. W XV-wiecznej Florencji zaprzestano posyłania córek do szkoły – w miejsce edukacji wprowadzono jej namiastki, mające przysposabiać kobietę do małżeństwa lub życia zakonnego, gdy tymczasem w szkołach publicznych, poza czytaniem i pisaniem, uczono chociażby matematyki czy arytmetyki. Przez swoje braki edukacyjne kobiety nie mogły zapoznać się z zasadami konstrukcji świata, nie mogły rozbudzić w sobie ciekawości naukowca czy artysty, zostało im tylko poznawanie intuicyjne. Gdy mówimy „człowiek renesansu” widzimy faceta; znanych kobiet-artystek, kobiet-uczonych nie znajdziemy na kartach podręczników. Wszak domeną kobiet była sfera prywatna, zakazywano im nawet pokazywania się w oknie. Traktat Leona Battisty Albertiego O rodzinie ugruntowuje przywiązanie kobiety do domu, tworząc humanistyczny wzorzec kobiety: skromnej, niewinnej, uległej, dozgonnie wiernej, troszczącej się o męża i rodzinę. „Piękny umysł”, czyli jeden z ważniejszych przymiotów kobiecych to wg Albertiego „dobre prowadzenie się i cnota”.

Dorota Hadrian, Kopernik, akryl polichromowany, 2016

Dorota Hadrian, Kopernik, akryl polichromowany, 2016

Dorota Hadrian, Pies Pana Domu, akryl, 2016

Dorota Hadrian, Pies Pana Domu, akryl, 2016

Podczas gdy koncepcję odrodzenia jako okresu wyjątkowego pod względem naukowym i kulturalnym historia sztuki wywiodła z życia i dokonań mężczyzn, współczesna artystka postanawia opowiedzieć o kobiecym odrodzeniu. W tym celu Dorota Hadrian w przewrotny sposób wykorzystuje ikonę polskiego renesansu – Mikołaja Kopernika oraz nazwę przełomowej „męskiej epoki”: kreśli osobistą historię, będącą jednocześnie uniwersalną opowieścią dzisiejszej everywoman. W jej intymnym wszechświecie krążą planety – rozdziały, najważniejsze dotychczas etapy: macierzyństwo, związek i stopniowe odkrywanie siebie jako kobiety: silnej, zmysłowej, niezależnej. Mimo to centralną pozostaje figura mężczyzny, symboliczny fallus. To wokół niego wszystko się kręci.

"Odrodzenie", widok wystawy, na pierwszym planie Siodełko, żywica, 2014

Odrodzenie, widok wystawy, na pierwszym planie Siodełko, żywica, 2014

Dorota Hadrian, Pan Domu, akryl, 2013

Dorota Hadrian, Pan Domu, akryl, 2013

Rzeźbiarska interpretacja postaci wielkiego uczonego nie jest już synonimem renesansowej dominacji. W odrodzeniu artystka musiałaby zaprzeczać definicji „kobiecości”, gdyż tworzenie było przynależne mężczyznom, to oni byli twórcami wielkiej sztuki. Kobiety zajmowały się przede wszystkim domem, żywieniem innych i upiększaniem rzeczywistości. W sztuce mogły jedynie pełnić rolę muz i obiektów przedstawienia. Hadrian stara się odwrócić sytuację podmiot-przedmiot, teraz mężczyzna staje się przedmiotem oglądu. To kobieta jest siłą sprawczą, twórczą; to ona ogląda, obserwuje, ocenia. Wykonanie męskiego aktu Mikołaja Kopernika w jego epoce byłoby niemożliwe. Szczególnie wykonanie go przez kobietę-artystkę niezgodne z wszelkimi normami patriarchalnej kultury. W końcu aż do początku XX wieku kobiety nie mogły studiować na akademiach nagich mężczyzn, nie przystawało to do obyczajów. Odwrócenie ukonstytuowanej w sztuce renesansowej relacji artysta-modelka, było przełomem w kobiecej historii sztuki, gdyż przez wieki to one pozowały artystom. Hadrian odnosi się do tamtej bariery, przekraczając ją podwójnie. Jej obnażony „człowiek renesansu” jest „do oglądania” z każdej strony, dzięki wykorzystaniu mechanizmu umożliwiającego powolne obracanie się figury.

"Odrodzenie", widok wystawy, od lewej - Muzeum Pani Domu, 2015;  Kopernik, akryl polichromowany, 2016

Odrodzenie, widok wystawy, od lewej: Muzeum Pani Domu, 2015; Kopernik, akryl polichromowany, 2016

Dorota Hadrian, Muzeum Pani Domu, akryl, 2015

Dorota Hadrian, Muzeum Pani Domu, akryl, 2015

W wystawie „Odrodzenie” Dorota Hadrian wykorzystuje różne media, choć dominująca pozostaje rzeźba. Za jej pomocą artystka przekształca i bawi się kulturowymi stereotypami kobiecości: nawiązując do tradycji autobiograficznej krytykuje mit Matki Polki, zwraca się również w stronę kultury popularnej, starając się „odciążyć” wielkie symbole, popadając w pewną beztroskę, przyjemność, afirmując czas dla siebie, zostawiając to, co bolesne w strefie „minionej”. Idąc tropem prof. Jolanty Brach-Czainy mówiącej, iż „podstawę naszego istnienia stanowi codzienność” opowiada pełen rozterek świat przypisany kobietom: czasem banalny, usytuowany między sztuką a domowymi obowiązkami, kiedy trzeba nagle oderwać się od pracy, by przewinąć dziecko.

Dorota Hadrian, Bez tytułu, żywica, tkanina 2011

Dorota Hadrian, Bez tytułu, żywica, tkanina 2011

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaDorota Hadrian
WystawaOdrodzenie
MiejsceCSW Kronika
Czas trwania13.02 – 25.03.2016
KuratorAgata Cukierska
FotografieMarcin Wysocki
Strona internetowawww.kronika.org.pl
Indeks

Zobacz też