18.10.2015

NA DOBRY POCZĄTEK: 19 – 25 października 2015

NA DOBRY POCZĄTEK: 19 – 25 października 2015
Magdalena Starska

Magdalena Starska

ŚWIECKA DUCHOWOŚĆ. Jesienna pogoda sprzyja duchowym rozmyślaniom, a ci, którzy poszukują alternatywy dla instytucjonalnych religii, powinni wybrać się do Opola, gdzie w piątek 23 października rozpocznie się wystawa Nowy duch. Jej kurator Przemysław Chodań postanowił zaprezentować przykłady artystycznych praktyk skoncentrowanych na poszukiwaniu kontaktu z ludźmi i naturą. Artyści zaproszeni do wystawy – m.in. Michał Łagowski, Justyna Górowska, Honorata Martin, Magdalena Starska czy Ola Kozioł – są otwarci na działania zbiorowe, kreują sytuację współbycia i badają własne ograniczenia fizyczne czy psychiczne. Duchowość jest tutaj rozumiana jako kategoria egzystencjalna, mająca być odpowiedzią na indywidualistyczny model funkcjonowania jednostki w neoliberalnym społeczeństwie.

Franciszek Orłowski, Pocałunek miłości, 2009

Franciszek Orłowski, Pocałunek miłości, 2009

PO PIERWSZE CZŁOWIEK. Problem relacji międzyludzkich i życia w kapitalistycznym systemie społecznym zostanie poruszony także na innej wystawie, tym razem w Warszawie. Tu na dole jest jeszcze dużo miejsca to pierwsza przekrojowa wystawa Franciszka Orłowskiego, jednego z lepiej rozpoznanych, młodych polskich artystów. Enigmatyczny tytuł jego wystawy odnosi się do czynności usuwania niepotrzebnych rzeczy z widoku, czyli miejsce reprezentacyjnych, co można interpretować też jako proces dyskryminacji pewnych grup społecznych na rzecz innych. Ponadto, wystawa będzie składać się z dwóch części – na pierwszej z nich znajdziemy starsze prace Orłowskiego, takie jak Pocałunek miłości, Projekt 0 czy Przymierzalnia; druga będzie prezentować nowe prace artysty.

Anna Jermolaewa

Anna Jermolaewa

DOBRE CZASY, ZŁE CZASY. Już jutro (20 października) Centrum Sztuki WRO zaprasza na wystawę Anny Jermoalewej Dobre czasy, złe czasy. Ta wybitna austriacka artystka porusza w swojej twórczości tematy związane z warunkami i ograniczeniami ludzkiego istnienia, jakie narzuca mu system społeczny i polityczny. Wystawa prezentuje prace stworzone w ostatnich 15 lat oraz nowe produkcje o charakterze politycznym, związane z rodzinną historią artystki lub zainspirowane współczesnymi ruchami opozycyjnymi w Rosji.

Tadeusz Kantor, Thanatos d’après Malczewski, k. lat 80.

Tadeusz Kantor, Thanatos d’après Malczewski, k. lat 80.

KANTOR INTYMNIE. Dzieła teatralne Kantora są przede wszystkim kojarzone z uknutym przez niego terminem „Teatr Śmierci”, wiadomo jednak, że na tym koncepcie artysta się nie zatrzymał. W najbliższy piątek (23. 10) w Cricotece otworzy się wystawa Tadeusz Kantor. Cholernie spadam!, na której będziemy mogli zapoznać się z dorobkiem powstałym w ostatnim okresie twórczości malarskiej i teatralnej Kantora, w którym rozpoczyna się zjawisko malarskiego teatru artysty, nazywanego przez niego „Teatrem Miłości i Śmierci”. Powstałe wtedy prace odznaczają się szczególnie intymnym charakterem – Kantor opowiada w nich o swoich lękach, wątpliwościach, niespełnionej miłości czy nadchodzącej śmierci. To skupienie na sobie samym jest dla niego także pretekstem do ukazania jednostki przeciwstawionej totalitaryzmowi i przemocy.

Wojciech Wilczyk, z cyklu Niewinne oko nie istnieje, synagoga w Lubaniu

Wojciech Wilczyk, z cyklu Niewinne oko nie istnieje, synagoga w Lubaniu

WILCZYK RAZY DWA. W czwartek w Muzeum Polin (22.10) rozpocznie się wystawa (nie)widzialne Wojciecha Wilczyka, prezentująca dwa cykle fotograficzne artysty, w sposób znaczący opowiadające o świadomości współczesnych Polaków i ich stosunku wobec żydowskiej przeszłości ich kraju. Pierwszy z nich to Niewinne oko nie istnieje (2006-2008) – zbiór ponad 300 zdjęć przedstawiających zachowane budynki dawnych synagog, bejt ha-midraszów i domów modlitw, znajdujących się w dzisiejszej Polsce i zamienionych w 1945 na budynki użyteczności publicznej. Drugi projekt, Święta Wojna, przedstawia murale wykonane przez kibiców piłkarskich na terenie Krakowa, Łodzi i Górnego Śląska.

TRZYNASTU WSPANIAŁYCH. Jesteście głodni nowych nazwisk w sztuce? Być może więc powinniście wybrać się do Wrocławia, gdzie 23 października w BWA rozpocznie się wystawa najlepszych dyplomów wrocławskiej ASP MY’15. Poprzednie edycje tej imprezy miały charakter niezwykle egalitarny, ale w ubiegłym roku władze tej uczelni postanowiły zmienić reguły wystawy. Teraz uczestniczy w niej jedynie 13 artystów, którzy zostali wybrani z grupy 41 najlepszych dyplomantów – przeszli więc przez podwójne sito, by godnie reprezentować uczelnię na salonach. Na pewno ciekawie będzie sprawdzić, jak to wygląda w praktyce, i czy uczestnicy wystawy faktycznie zasłużyli na wyróżnienie.

Otwock,1976, fot. Iwona Stegner, archiwum Mirosława Bałki

Otwock, 1976, fot. Iwona Stegner, archiwum Mirosława Bałki

W OTWOCKIM LESIE. Jeśli będziecie szukali sposób na relaksacyjne spędzenie najbliższego weekendu, polecamy wam wycieczkę do Otwocka, gdzie 24 października będzie miała miejsce 5 odsłona projektu „Otwock”, organizowanego przez fundację Open Art Project. Tym razem wezmą w nim udział Habima Fuchs, Taus Makhacheva, Jarosław Książek i Sylwia Woś, którzy skoncentrują się na lokalnej florze i jej leczniczych właściwościach. Na miejscu będzie więc można zobaczyć prace site specific, odbyć spacer po lesie razem z Jarosławem Książkiem czy obejrzeć rekonstrukcję projektu ogrodu otaczającego niegdyś eleganckie sanatorium Abrama Gurewicza. Z Warszawy do Otwocka można dostać się dwoma autokarami, więcej informacji na stronie: www.otwockstudio.pl

Gregor Różański, Spring/Summer 2014

Gregor Różański, Spring/Summer 2014

AFTER KATASTROFICZNY. Gregor Różański ostatnio ma sporo okazji, by przedstawiać publiczności swoją wizję tzw. cywilizacji afteru. W zeszłym tygodniu w szczecińskiej Zonie Sztuki Aktualnej rozpoczęła się jego wystawa Backroom, a już w piątek (23.10) w Mieszkaniu Gepperta będzie można oglądać wystawę Zachowanie masy, na której znajdą się zapewne wszystkie bardziej znane prace artysty – instalację Monsterblood, słynne już McDonaldsowe „M”, przemienione w „W” (First they igonre you, then they laugh at you, then they fight you, then you win) czy Spring/Summer 2014. Z prac tych wyłania się obraz nowoczesnego człowieka, który – przytłoczony technologicznym postępem i zmuszony do wzmacniania swojego ciała sztucznymi substancjami, szuka każdej okazji by wyładować nadmiar emocji. Tak się składa, że najczęściej jest to impreza…

Jo Spence, Najdoskonalszy produkt kapitalizmu, 1979, współpraca: Terry Dennett, dzięki uprzejmości Estate of Jo Spence i Richard Saltoun Gallery, Londyn

Jo Spence, Najdoskonalszy produkt kapitalizmu, 1979, współpraca: Terry Dennett, dzięki uprzejmości Estate of Jo Spence i Richard Saltoun Gallery, Londyn

ROZWÓD Z EKONOMIĄ. Feminiści i feministki powinni/y mieć na uwadze wystawę, która otworzy się w ten piątek w Muzeum Sztuki w Łodzi. W nawiązaniu do robotniczej historii miasta, w którym szczególną rolę odgrywały włókniarki, muzeum przygotowało wystawę poświęconą ekonomicznej opresji wobec kobiet. Problem ten był szczególnie podnoszony w międzynarodowym ruchu sztuki feministycznej w latach 60. i 70. w kontekście nieodpłatnej pracy opiekuńczej i marginalizowanej sfery gospodarstwa domowego. Wystawa Wszyscy ludzie będą siostrami, na sposób feministyczny przechwytująca ideę braterstwa, stara się ukazać historię walk społecznych poprzez szereg projektów artystycznych zaproszonych licznych twórczyń i twórców.

Jerzy Nowosielski, Plaża, 1966

Jerzy Nowosielski, Plaża, 1966

MISTERIUM PLAŻY. Tego wydarzenia nie trzeba nikomu polecać – 23 października w Atlasie Sztuki w Łodzi otworzy się wystawa Jerzego Nowosielskiego, na której pokazane zostaną obrazy olejne artysty powstałe w latach 1948-1996. Dwanaście z nich powstało w latach 1950-1962, tj. w łódzkim okresie życia artysty. Jest to dość istotny moment w biografii Nowosielskiego, głównie kojarzonego z Krakowem, ponieważ w 1956 roku wziął on udział w legendarnej „wystawie Ośmiu”, zorganizowanej w łódzkim Ośrodku Propagandy Sztuki, w tym samym roku miał też pierwszą indywidualną wystawę, reprezentował Polskę na Biennale w Wenecji oraz trzy lata później na Biennale Sztuki w São Paulo. Na samej wystawie zobaczmy zaś sporo obrazów podejmujących wątek wypoczynku w śródziemnomorskich kurortach, które jednak w wypadku Nowosielskiego zyskują szczególny, mistyczny charakter.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Zobacz też