06.06.2015

„Der letzte Meridian” Dy Tagowskiej w Galerii MD_S

„Der letzte Meridian” Dy Tagowskiej w Galerii MD_S
Dy Tagowska, Der Kristallkugel/Szklana Kula, objekt dźwiękowy

Dy Tagowska, Der Kristallkugel/Szklana Kula, obiekt dźwiękowy

Termometry w Breslau wskazują temperaturę 36 stopni w cieniu. Wieczorami spodziewane są burze z opadami deszczu”. Słowa te wypowiadane po niemiecku w manierze Hochdeutsch towarzyszą zwiedzaniu wystawy Dy Tagowskiej – Der letzte Meridian. Wyżej wspominana instalacja dźwiękowa – Heißen Juni – Gorący czerwiec (2015), jest próbą rekonstrukcji komunikatu radiowego nadawanego 25 czerwca 1935 roku. Był to jeden z najgorętszych dni w historii Wrocławia.

Dy Tagowska, Unvergesslich, obiekt

Dy Tagowska, Unvergesslich, obiekt

Dy Tagowska, Bocian przynosi, sroka kradnie

Dy Tagowska, Bocian przynosi, sroka kradnie

Zaraz obok źródła dźwięku znajduje się instalacja z listw podłogowych. Wszystkie elementy konstrukcji przecinają się w jednym punkcie wyznaczając konkretną przestrzeń. Ta fizyczna manifestacja odwołuje się nie tylko do miejsca galerii MD_S, w której prezentowano wystawę Dy Tagowskiej. Odkrywa ona uroki czasu przeszłego – burze z opadami deszczu w najgorętszy dzień roku czy też zaplecze lokalu handlowo-usługowego, który mógł się tutaj znajdować w czasach Breslau.

Dy Tagowska zbudowała narracje dotyczącą miejsc nieistniejących fizycznie, jednak wciąż niemo oddziałujących na naszą przestrzeń. Tytuł wystawy został napisany gotycką czcionką. Samą ekspozycję otwarto dla publiczności 8 maja, w 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Artystka skupia się na granicy między dwoma rzeczywistościami, badając ich wzajemny wpływ na siebie. W trakcie zwiedzania wystawy zaskakujące może wydawać się uczucie nostalgii za światem, którego przecież nie mieliśmy okazji doświadczyć.

Już na początku galerii wita nas wyraz wycięty z blachy pokrytej rdzą – UNVERGESSLICH (niezapomniany). Słowo jest formą pożegnania z bliskimi, wykuwano je na płytach nagrobnych. Znajdujący się obok globus, na którym białą kredą narysowano linie, poszerza kontekst – sugeruje, że przykład Wrocławia służy artystce do budowania głębszej refleksji. Tworzy ona mapę miejsc, które już nie istnieją.

Dy Tagowska, Direktor Wohnhaus, detal, rysunek na fotografii archiwalnej

Dy Tagowska, Direktor Wohnhaus, detal, rysunek na fotografii archiwalnej

Dy Tagowska, Festung Breslau, obiekt

Dy Tagowska, Festung Breslau, obiekt

Naprzeciwko wisiały zdjęcia Breslau z serii Zastygłe miasto. Jedno z nich, przedstawiające Direktor Wohnhaus przy ówczesnej Schwerinstrasse (dzisiejsza ul. Skwierzyńska), zestawiono z fotografią tego samego miejsca zrobioną w 1962 roku. Jedyne, co je łączy to świadomość widza dotycząca tego, gdzie zostały one wykonane. Rzeczywistości na nich przedstawione wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego. Jedna z kolejnych fotografii – Ketchup Heinz – Czerwonoarmiści nadchodzą, ukazuje intencje artystki w tym cyklu. Odkrywa ona gest zamazywania dziejów. Breslau znika pod naporem krwistego ketchupu.

Znajduje tutaj odzwierciedlenie hasło o pisaniu historii przez zwycięzców. W tym kontekście miasto zmienia się w palimpsest – pożółkłą kartkę papieru, która nawet niezapisana nigdy nie jest pusta. Mówi o tym praca Festung Breslau (2015) przypominająca stos ułożony dla pokonanego wroga. Jednocześnie, jego strzelista forma może się kojarzyć z Iglicą przy Hali Stulecia. W tej sytuacji nie jest to dumny pomnik wybudowany na Wystawę Ziem Odzyskanych. Materiał, z którego została wykonana praca – łatwopalny karton – przypomina o kapryśności czasu.

Dy Tagowsk, Olimpia, innstalacja serii obrazów na płycie meblowej

Dy Tagowska, Olimpia, instalacja serii obrazów na płycie meblowej

Dy Tagowska, Olimpia, detal

Dy Tagowska, Olimpia, detal

Ogień trawi również serię obrazów Olimpia (2015), gdzie Dy Tagowska łączy ze sobą dwa różne zjawiska. Na fornirowanych, meblowych płytach naniosła ona kadry z filmu Leni Riefenstahl. Twórczość wybitnej, niemieckiej reżyserki dzieli losy starej meblościanki znalezionej na śmietniku. Symbole nielubianej, bądź nawet znienawidzonej przeszłości płoną na niebiesko zostawiając po sobie brokatowy proch. Mieni się on w dziennym świetle, przy każdym poruszeniu głowy. Uświadamia to nam, że ogień nie tylko niszczy.

Dy Tagowska, Little prayer dokumentacja

Dy Tagowska, Little prayer, dokumentacja

Der letzte Meridian, widok wystawy

Der letzte Meridian, widok wystawy

Kontrapunktem całej wystawy jest zapis wideo z performancu Little Prayer (2011). W wydzielonym od reszty ekspozycji pomieszczeniu można było zobaczyć sześć zapętlonych filmów z niemej akcji Dy Tagowskiej. Wejście w przestrzeń zaciemnionej sali wzbudzało uczucie przebywania w sferze sacrum. Na każdym monitorze wyświetlany był performance przeprowadzany w innym miejscu. Artystka modliła się cicho: przed galerią Awangarda – za artystów i kuratorów, przed Zoo – za życie, w okolicach Sky Tower – za ciągły wzrost, przed sukiennicami – za magistrat, naprzeciwko ASP – o nowe powołania artystów, czy też pod pomnikiem Bolesława Chrobrego – za lokalnych patriotów.

Dy Tagowska, kadr z dokumentacji performance Little prayer

Dy Tagowska, kadr z dokumentacji performance Little prayer

Odebranie performancu Little Prayer jako refleksji nad znaczeniami oraz konotacjami modlitwy jest jedną z wielu możliwych interpretacji. Praca odkrywa kolejną płaszczyznę dzięki kontekstowi wystawy Der letzte Meridian. Artystka zastygała pogrążona w kontemplacji stając się czymś w rodzaju pomnika. Jej obecność na mapie Wrocławia zmieniała bądź uwypuklała sposób postrzegania wybranych przez nią miejsc. Dy Tagowska w swojej akcji przypomina o tym, że miasto jest sumą wszystkich dziejących się w nim indywidualnych doświadczeń. W tej jednej chwili, kiedy performance trwał, artystka przywoływała reminiscencje konkretnego zjawiska. Działanie to miało na celu zestawienie wyobrażeń przechodniów na temat danego miejsca z wizją samej performerki.

Dy Tagowska, Der Kristallkugel/Szklana Kula, objekt dźwiękowy

Dy Tagowska, Der Kristallkugel/Szklana Kula, objekt dźwiękowy

Kruchości konkretnych światów została poświęcona praca Die Kristallkugel – Szklana kula (2015). Na starym odtwarzaczu płyt winylowych kręci się wokół własnej osi globus zrobiony ze szkła. Instalacja została zestawiona z głosem dziewczynki czytającej tekst poświęcony warunkom klimatycznym we Wrocławiu. Robi to ona bez głębszej refleksji na temat czytanych informacji pogodowych. Większość z nich odwołuje się do świata już nieistniejącego – m.in. do wieczornych burz z opadami deszczu przynoszącymi ulgę w najgorętszy dzień czerwca 1935 roku.

Szklany globus w końcu pęka. Zostają nam tylko okruchy. Jednak z biegiem czasu nawet ich ubywa. Zastanawiająca jest nostalgia za światem, którego częścią nigdy nie byliśmy. Może odpowiedź na istnienie tego zjawiska jest w symbolu, którym posługuje się Dy Tagowska. Przypomina on dwie krzyżujące się ze sobą nici DNA.

Direktor Wohnhaus 1962 i Direktor Wohnhaus, topiony wosk na fotografiii archiwalnej, fot. M.Bączyk

Dy Tagowska, Direktor Wohnhaus 1962Direktor Wohnhaus, topiony wosk na fotografiii archiwalnej

Revelation, stylizowana pocztówka, fot. M.Bączyk

Dy Tagowska, Revelation, stylizowana pocztówka

Dy Tagowska, Der letzte Meridian, instalacja site-specific, fot. M. Bączyjk

Dy Tagowska, Der letzte Meridian, instalacja site-specific

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaDy Tagowska
WystawaDer letzte Meridian
Miejscegaleria MD_S
Czas trwania08–29.05.2015
FotografieM.Bączyk
Strona internetowamds.asp.wroc.pl
Indeks

Zobacz też