17.12.2021

Obiekt czy usługa? „Pazur” na targowisku Bakalarska

Dang Thuy Duong
Oghele Ugonoh, „Ghetto until proven fashionable”, 2021, fot. Maciej Landsberg
Obiekt czy usługa? „Pazur” na targowisku Bakalarska
Oghele Ugonoh, „Ghetto until proven fashionable”, 2021, fot. Maciej Landsberg
Znaczące jest to, że sama wystawa nie pyta o wietnamski kontekst, nie bada, a przez to także nie reprezentuje głosu tej grupy manikiurzystek i manikiurzystów w Warszawie. Ich salony są po prostu częścią rzeczywistości, do której artyści i artystki próbują przeniknąć na czas trwania projektu.

Pisząc tę recenzję, sięgam do wiedzy, którą gromadziłam wiele lat. Jako córka wietnamskich imigrantów w Polsce, na co dzień funkcjonuję w dwóch światach. Jest to istotne w kontekście projektu Pazur, który koncentruje się na zagadnieniu tożsamości. Jak pisze jego kuratorka, Aleksandra Wasilkowska, wystawa „eksploruje synkretyczną tożsamość takich systemów jak naród, miasto czy internet”. Dziedziną, która łączy te wątki, jest nail art – sztuka paznokcia. Aby zanurzyć się w ten świat, pełen hybrydowych form i napięć transkontynentalnych, w ostatnią sobotę listopada należało udać się na targowisko Bakalarska, gdzie na gości czekała kuratorka tego przedsięwzięcia, gotowa do wprowadzenia przybyłych w to fascynujące zagadnienie.

Targowisko funkcjonuje pod adresem Bakalarska 11 już od ponad 10 lat i jest kontynuacją działalności jednego z największych targowisk Europy, które od lat 80. do 2000. mieściło się na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia. Dla wielu osób w Polsce sławny Jarmark Europa był miejscem kultowym – na stadionie przenikały się różne kultury i narodowości, spotkać tu można było Rosjan, Białorusinów i Ukraińców, obywateli Turcji, Węgier, Bułgarii, i prawdopodobnie najliczniejszą wówczas grupę migrantów z Wietnamu i sąsiednich republik. Po likwidacji Stadionu duża część kupców przeprowadziła się na Bakalarską, zlokalizowaną w odległości zaledwie 5 km od centrum, z doskonałą siecią połączeń komunikacji miejskiej ze wszystkimi dzielnicami Warszawy.

Istotnym faktem jest to, że kuratorka wystawy na co dzień jest także architektką, która wraz z kupcami składała uwagi do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla obszaru Raków. To właśnie według jej projektu targowisko zostało zmodernizowane, dostało nową fasadę i rozbudowano je w stronę ulicy Borsuczej. W nowej części lokują się głównie salony piękności, sklepy spożywcze, a hala Asian Town to food court, gdzie serwuje się potrawy z różnych krajów Azji. Tu także mieścił się salon rozmów „Pod Paznokciami”, który pełnił rolę klubu dyskusyjnego dla publiczności projektu.

Sposób konstruowania tej wyjątkowej ekspozycji miał być wpisany w architekturę miejsca. Prace zdeponowano w salonach, a informacje o autorach i plakat wystawy naklejono na witryny. Jednak właściwymi powierzchniami do pracy dla artystek i artystów były paznokcie i ich formy pochodne. Nail art został wykorzystany „jako nowy i emergentny format wystawy”. Powierzchnia paznokci, pomimo swojego niewielkiego rozmiaru, stała się tu odpowiednikiem płótna o nieograniczonej możliwości użycia. I w dodatku dziełem sztuki stosunkowo przystępnym w kolekcjonowaniu.

Manikiurzystka to zawód przypisany do wietnamskiej kobiecości w Stanach Zjednoczonych od lat 70. XX wieku. Dzięki usługom kosmetycznym Wietnamki zyskały niezależność ekonomiczną.

Stworzone w ramach Pazura projekty mobilnych dzieł sztuki cechowała wielość wątków i inspiracji, dla których łącznikiem był aspekt formalny – okręcony wokół palców i tipsów. Prezentowany przy samym wejściu na targowisko wzór Grzegorza Piątka (Ptaki / The Birds) to specyficzny hołd złożony hollywoodzkiej aktorce Tippi Hendren w formie czarnych sylwet ptaków. Ptasie kształty rozpraszają się na płytkach paznokci i palcach, przywołując skojarzenia z tytułowym hitchcockowskim horrorem, jednym z najważniejszych filmów w karierze Hendren. Z kolei projekt Ghetto until proven fashionable, który przedstawiła aktywistka i edukatorka Oghele Ugonoh, odnosił się do postaci wybitnej afro-amerykańskiej lekkoatletki Flo-Jo, znanej zarówno z rekordów ustanowionych w 1988 roku, jak i z oryginalnego wizerunku. Radosne kolory, błyszczące kryształki i pierścienie na tipsach w stylu ghetto tworzyły energetyczny zestaw inspirowany Flo-Jo. Realizacje Piątka i Ugonoh skupione były na historiach kobiet, które przyczyniły się do współczesnej kariery manikiuru.

Grzegorz Piątek, „Ptaki / The Birds”, 2021, fot. Maciej Landsberg
Oghele Ugonoh, „Ghetto until proven fashionable”, 2021, fot. Maciej Landsberg

Nie zabrakło także odwołań kulturowo-geograficznych, jak w Obszarze Wspólnym, Obszarze Własnym Sisters Bui, który wprowadzał w dalekowschodnią praktykę zadawania pytań, Tybetańskich Pazurkach Modlitewnych Dream Adoption Society czy przewrotnym Dwugłowym Slavs and Tatars, w którym geopolityka Rosji zetknęła się z wątkiem niebinarnej tożsamości. Paznokcie stały się dla artystów i artystek wdzięcznym tworzywem do eksperymentów narracyjnych, takich jak zabawa Jana Eustachego Wolskiego w opowiadanie historii Ostatnie dziesięć dni P. Tilckenburry za pomocą przetasowania scen malowanych na paznokciach oraz tipsowe scrabble Maryny Tomaszewskiej (Italia Finger Beauty Scrabble). Minimalistyczne Emergency Agnieszki Kurant stało się natomiast przyczynkiem do historii ewolucji krojów liter. Paznokcie jako nowe medium w praktyce artystycznej zaproszonych osób stały się także polem do popisu stricte formalnego. Dominika Olszowy zrobiła tipsy z instrukcją obsługi – wykonane z betonu, z odrobiną imitacji śniegu na końcówkach; Panie Boże, ładnie ci pachnie z buzi, chyba zjadłeś wszystkich ludzi! Andrzeja Szpindlera to efekt kontrolowanej usterki a fascynacja dematerializującym blaskiem złota została kanwą projektu Błysk Aleksandra Prowalińskiego. Natomiast Współpraca Yulii Krivich zasygnalizowała fakt, że potenciał współpracy z pracowniczkai i pracownikami salonów nie został odpowiednio wykorzystany, co symbolizował rysunek dłoni i podniesionej pięści, którą artystka zaproponowała jako wzór swojej realizacji.

Jan Eustachy Wolski, „Ostatnie dziesięć dni P. Tilckenburry / The Final Ten Days of P. Tilckenburry”, 2021, fot. Maciej Landsberg
Siostry Bui, „Obszar Wspólny, Obszar Własny / Comon Area, Own Area”, 2021, fot. Maciej Landsberg
Aleksander Prowaliński, „Błysk / Flash", 2021, fot. Maciej Landsberg
Dominika Olszowy, „Beton i śnieg / Concrete and snow", 2021, fot. Maciej Landsberg
Post-Noviki, „Dzikie węże / The Wild Snakes", 2021, fot. Maciej Landsberg
Janek Simon, „Syntetyczni Polacy / Synthetic Poles”, 2021, fot. Maciej Landsberg

Pochodzący z innych rejonów sztuki, basista i kompozytor Lucjan Bonawentura Szczęsny w swoim projekcie nawiązał do praktyki wykorzystania paznokcia przy grze na gitarze (Fingerstyle z pazurami). Młody tata Arman Galstyan, korzystając ze swojego rodzicielskiego doświadczenia, zaproponował publiczności Pablo, projekt przeznaczony dla dzieci.

Artysta globalnego ludu. O „Syntetycznym folklorze” Janka Simona Wystawę „Syntentyczny folklor” Janka Simona recenzuje Stach Szabłowski CZYTAJ!

Wiele z prac w ramach Pazura było odwołaniem do nienormatywnych, międzygatunkowych i ucieleśnionych tożsamości. W projekcie Letnia ulewa i jak zostałam czarownicą Anastasiia Vorobyova wykonała długie pazy o falujących bryłach i brzegach, które przywołują na myśl wodę, błoto, ale i wrażliwe palce, które potrafią stapiać się z życiem organizmów ukrytych pod wodą. Na wzorze Post-Noviki zmiana przychodzi w postaci dzikich węży. Z kolei w Syntetycznych Polakach Janek Simon wygenerował portrety za pomocą sieci typu GAN. W efekcie na tipsach pojawiły się portrety idealnych Polaków, których składowymi twarzy stały się części pochodzących od różnych osób.

Nieodłącznym dla Pazura jest kontekst, w jakim funkcjonują te prace. Inspiracją dla projektu stała się autobiografia Oceana Vuong, Wspaniali jesteśmy tylko przez chwilę, mówiąca o losach wietnamskich uchodźców i uchodźczyń. Znaczące jest jednak to, że sama wystawa nie pyta o wietnamski kontekst, nie bada, a przez to także nie reprezentuje głosu tej grupy manikiurzystek i manikiurzystów w Warszawie. Ich salony są po prostu częścią rzeczywistości, do której artyści i artystki próbują przeniknąć na czas trwania projektu.

Salon „Pod Paznokciami” miał być miejscem, w którym można porozmawiać i poplotkować. Była to jednak komunikacja skierowana tylko do publiczności mówiącej po polsku.

Nieco więcej o historii stojącej za tradycją wietnamskiej szkoły manikiuru dowiedziałam się w salonie rozmów „Pod Paznokciami” prowadzonym przez Ngô Văn Tưởng i Joannę Warszę. Początki tej profesji sięgają ponoć wizyty amerykańskiej aktorki Tippi Heddren w obozie dla uchodźców, gdzie Wietnamki zwróciły uwagę na jej urodę, nadto zachwycając się pięknie pomalowanymi paznokciami gwiazdy hitchcockowskich Ptaków. Chcąc przyczynić się do integracji uchodźczyń, wraz z kolejnymi wizytami w obozie aktorka miała przywieźć ze sobą manikiurzystki, aby szkolić Wietnamki do nowego zawodu. Pierwsza grupa, która opanowała umiejętność robienia manikiuru, przekazała tajniki zawodu kolejnym osobom.

W ten sposób od lat 70. XX wieku w Stanach Zjednoczonych manikiurzystka stała się zawodem przypisanym do wietnamskiej kobiecości. Dzięki usługom kosmetycznym Wietnamki zyskały niezależność ekonomiczną. Uchodźstwo było skutkiem wojny. Jego następstwem miało być ponowne „wyrastaniena całkowicie innej, obcej ziemi, niewolnej od rasistowskich uprzedzeń. Paznokcie wydawały się szansą.

Wietnamki ucząc się od siebie stworzyły rozproszoną, nieformalną szkołę zawodu. Taka oddolna struktura pozwoliła kobietom zawiązać sieć relacji, które umożliwiały nabywanie nowych umiejętności. Utkana w ten sposób sieć zbudowała solidny fundament dla uprawiana kobiecej ekonomii. Ekonomii z jednej strony pozostającej na marginesie, a z drugiej, doskonale widocznej z witryn salonów. Wietnamskie kobiety działają w tym sektorze na wielu kontynentach, do zawodu przyuczając także mężczyzn. W Warszawie wietnamskie salony pojawiają się zarówno w bogatych jak i biedniejszych rejonach miasta, stylizując paznokcie wszystkich klas społecznych. Ich wieloletnia praca wciąż obywa się bez centralnego sterowania czy korporacyjnej struktury organizacyjnej.

Alicja Konarska, „Brzoskwinie długowieczności 🍑 🍑 🍑 (桃⼦ taozi) / Longevity Peaches“, 2021, fot. Maciej Landsberg
Oghele Ugonoh, „Ghetto until proven fashionable”, 2021, fot. Maciej Landsberg
Grzegorz Piątek, „Ptaki / The Birds”, 2021, fot. Maciej Landsberg
Agnieszka Kurant, „Emergencja / Emergence", 2021, fot. Maciej Landsberg
Anastasiia Vorobyova „Letnia ulewa i jak zostałam czarownicą / Summer Downpour, or How I Became a Witch”, 2021, fot. Maciej Landsberg
Maryna Tomaszewska, „Italia Finger Beauty Scrabble", 2021, fot. Maciej Landsberg

Uzupełnieniem tej historii stała się projekcja niepokojącego wideo Pazury Krzysztofa Kaczmarka, w którym towary z targowiska zaczynają ożywać. Ponadto, tłumacz i aktywista Ngô Văn Tưởng na bieżąco nasycał kontekst opowieściami o doświadczeniu legalizacji pobytu w Polsce, o nieprzyjaznych działaniach urzędu do spraw cudzoziemców, o Polonii Sajgońskiej, czy też wspomnieniami o samym Stadionie Dziesięciolecia.

Salon „Pod Paznokciami” miał być miejscem, w którym można porozmawiać i poplotkować. Była to jednak komunikacja skierowana tylko do publiczności mówiącej po polsku. Poza panem Tưởngiem i mną nie było tam żadnej osoby z Wietnamu.

Kwestia komunikacji stała się zresztą piętą achillesową projektu Pazur, który w swoich założeniach miał rozwijać relację artystów i artystek z lokalną społecznością targowiska Bakalarska, próbując korzystać ze strategii community art. Kierunek działań Aleksandry Wasilkowskiej i osób zaproszonych miał zmierzać w stronę przekraczania barier i prowadzenia dialogu. Rozprowadzeniem wzorów paznokci po salonach zajmowała się kuratorka, wchodząc tym samym w rolę podobną do menedżerki i dystrybutorki produktu w trakcie trwania wystawy, podtrzymując w ten sposób kontakty z manikiurzystkami. Nie od dziś wiemy, że wymiana handlowa bywa istotnym elementem otwierania się na inne kultury. Jednak w przypadku Pazura założenia rozminęły się z rzeczywistością, co podsumować może opis, jaki napisała do swojej pracy Yulia Krivich, mówiąca wprost o niemożności współpracy.

Same manikiurzystki, z którymi rozmawiałam, zdawały się nie rozumieć idei projektu, w którym biorą udział. Sfera znaczeniowa projektu była dla nich niejasna i niedostępna, nie tylko na poziomie językowym. Choć, co warto dodać materiały, które towarzyszyły poszczególnym projektom były tylko polskojęzyczne. Rozumiały je więc tylko na poziomie formy, wzoru, bez dodatkowych treści, których miały być nośnikiem.

Warto zwrócić uwagę na to, że słowa bardzo mocno odzwierciedlają rzeczywistość, w jakiej funkcjonujemy. To, czym są i mogą się stać tipsy i manikiur nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się nam wydawać. Z rozmów z kuratorką o aspekcie kolekcjonowania dzieł nail artu wynika, że niektóre prace sprzedają się lepiej, inne gorzej, a niektóre – w ogóle. Natomiast, gdy rozmawiam po wietnamsku z manikiurzystkami w ich salonach, na moje pytanie o sprzedaż reagowały ze zdziwieniem. Dopiero, gdy zamieniłam słowo „sprzedaż” na „wykonanie” rozmowa mogła toczyć się dalej. Najwyraźniej to, co dla jednych było obiektem do sprzedania, dla drugich funkcjonowało jako usługa do wykonania.

Zostań naszym patronem_ką!

Piszemy o sztuce z całej Polski. Komentujemy najważniejsze wydarzenia w sztuce, dowartościowujemy marginesy, dajemy głos osobom twórczym i specjalistom. Od 2023 roku będziemy wyłącznie w internecie. Pomóż nam w robieniu SZUMU.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaAgnieszka Kurant, Aleksander Prowaliński, Alicja Konarska, Anastasiia Vorobyova, Andrzej Szpindler, Arman Galstyan, Dominika Olszowy, Dream Adoption Society, Grzegorz Piątek, Jan Eustachy Wolski, Janek Simon, Krzysztof Kaczmarek, Lucjan Bonawentura Szczęsny, Lude Reno, Maciej Landsberg, Maryna Tomaszewska, Joanna Warsza and Ngo Van Tuong, Oghele Ugonoh, Post-Noviki, Sisters Bui, Slavs and Tatars, Yulia Krivich
WystawaPazur / Claw / Cái Vuốt / Kіготь / / ⽖ / Klou/ճանկ
MiejscePawilony manikiuru przy Alei Pazurów na Targowisku Bakalarska, Hala Asian Town, Warszawa
Czas trwania27.11.2021
Kuratorka / KuratorAleksandra Wasilkowska
FotografieMaciej Landsberg
Indeks

Zobacz też