SZUM
SZUM Wspieraj nas!
  • Działy
    • News
    • Krytyka
    • Rozmowy
    • Do zobaczenia
    • Na dobry początek
    • Eseje
    • Kwartalnik
    • Patronite
  • Archiwum
  • Podcast
  • Redakcja
  • Stawki
  • Sklep
Piszemy o sztuce z całej Polski. Komentujemy najważniejsze wydarzenia, dowartościowujemy marginesy, dajemy głos osobom twórczym i specjalistom. Pomóż nam w robieniu SZUMU.
Wspieraj nas!
Newsletter Szumu
co piątek w Twojej skrzynce!
NR 21/2026 Do zobaczenia 27.05.2026 4 min

„Kiedyś to było” Lidii Czub i Mikołaja Nowosada w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi

Redakcja
udostępnij — facebook   twitter/x   link
pobierz .pdf
Lidia Czub, „Na coś trzeba umrzeć”, 2026, perfumy konceptualne, 6x2x9 cm, Lidia Czub, Mikołaj Nowosad, „Kiedyś to było”, fot. Mikołaj Zacharow

Gdyby narzekanie na jakość dzisiejszych produktów, zachowanie młodych ludzi lub tempo współczesnego życia było sportem, wielu z nas sięgnęłoby po podium tej konkurencji. Czy jest to wynik konfliktu nostalgii z adaptacją? Czy może narzekanie to nasz mechanizm obronny pomagający zachować ciągłość tożsamości w kontakcie ze światem, który zmienia się szybciej niż jesteśmy w stanie go emocjonalnie przetworzyć?

Utwierdzanie się w przekonaniu, że miniony czas i zdarzenia, które w nim zaszły, były bardziej autentyczne, to w głównej mierze ułuda. Wciąż szukamy przeciwwagi dla mało satysfakcjonującej i bardziej skomplikowanej teraźniejszości. Uwielbiamy stosować utarty zwrot „kiedyś to było”, manifestując tym samym tęsknotę i rozliczne sentymenty, które koloryzują nasze wspomnienia.

Namysł nad tym „co było, a nie jest” m.in. zajmuje twórczo Lidię Czub i Mikołaja Nowosada, autorów, którzy, korzystając z rozmaitych mediów artystycznych, opowiadają o doświadczaniu codzienności i emocjach z tym związanych. Wystawa dwojga laureatów Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi w 42. Konkursie im. Władysława Strzemińskiego – Sztuki Piękne, gra z nostalgią i ironią typową dla każdego pokolenia. Przyjęty przez twórców koncept nie jest jednak jedynie westchnieniem za niepowtarzalnym klimatem tego, co już minęło, czy komentarzem społecznym dotyczącym idealizowania ubiegłych dekad. Dobrze zapamiętane przez autorów wieczorne spacery, treningi na siłowni lub długie, egzystencjalne rozmowy przy papierosie, nie zawsze były tak lekkie i niewinne, jak proponuje retrospektywna, optymistyczna iluzja.

Lidia Czub, Mikołaj Nowosad, „Kiedyś to było”, widok wystawy, fot. Mikołaj Zacharow
Mikołaj Nowosad, „NŻ na żądanie 3”, 2026, obiekt, 100x150x170 cm, Lidia Czub, Mikołaj Nowosad, „Kiedyś to było”, fot. Mikołaj Zacharow
Lidia Czub, Mikołaj Nowosad, „Kiedyś to było”, widok wystawy, fot. Mikołaj Zacharow
Lidia Czub, Mikołaj Nowosad, „Kiedyś to było”, widok wystawy, fot. Mikołaj Zacharow

Osobiste obserwacje zachęciły Lidię i Mikołaja do stworzenia projektu wielomedialnego, w którym zestawieniu ulega cyfrowa teraźniejszość z analogowymi wspomnieniami i realnym doświadczeniem. Dwie sale ekspozycyjne Galerii Bałuckiej autorzy poświęcili na opowieść o inspirujących stronach ich egzystencji w przestrzeni prywatnej i publicznej. Dodatkowo wybrali prace namawiające do podjęcia interakcji i sprawdzenia cienkiej granicy między tym, co wspólne, a tym, co intymne.

Na początku zostajemy zaproszeni do strefy publicznej – obszaru, w którym zwykle króluje anonimowość, kusi przywdziewanie sytuacyjnych masek, rządzi pośpiech i konsumpcja, czyli sytuacje, które są nie bez znaczenia dla kształtowania naszej osobowości. Prezentowane w pierwszej sali ekspozycyjnej elementy, m.in. zaczerpnięte z przestrzeni sklepowych czy transportu miejskiego, w rękach twórców nie są zwykłymi przedmiotami, lecz nośnikami znaczeń: wyznacznikami statusu, nastroju, intencji, ale także wyzwalaczami wspomnień. W tej sferze obiekty, takie jak perfumy o zapachu papierosów Lidii Czub, mogą działać niczym dobrze zapamiętana, wonna wizytówka w kontaktach z rówieśnikami, a napięcia werbalne czy wizualne w wideo Alpha King Mikołaja Nowosada, okażą się niezbędne do budowania opowieści o dawnych, nocnych, bulwarowych przechadzkach i związanych z nimi wspomnieniach.

Głośny i wieloelementowy obszar odpowiadający temu, co publiczne, prowadzi do drugiego pomieszczenia wystawy, zaaranżowanego niczym wnętrze pokoju. Intencją autorów było stworzenie tu przestrzeni kojarzonej z domowym zaciszem i bezpieczeństwem, miejsca nawiązującego do prywatnej sfery życia, którą dobrze znamy, i w której kształtuje się nasza tożsamość. Uporządkowane lokum, z kanapą, biurkiem i innymi osobistymi przedmiotami – w kontrze do tego, czego już doświadczyliśmy na ekspozycji – prezentuje się niczym fundament stabilizacji i kontroli. W tym wnętrzu realizacje Lidii opowiadają o bezbronności snu czy sile dotyku i pragnieniu normalizacji cielesności, jak w przypadku pracy Więzy rodzinne, zaś Mikołaja m.in. przypominają etap budowania pewności siebie poprzez trening na siłowni i kontakt z rówieśnikami, czy przywołują doświadczenie gorzkiej zabawy, jak w obiekcie bleeeeee – miniaturowym parku rozrywki, który budzi niepokój i dyskomfort zamiast radości. Aranżacja pokoju i zgromadzone w nim prace namawiają do zrzucenia warstwy wymuszonego entuzjazmu czy dystansu społecznego, pod którą człowiek potrafi ukrywać swoje prawdziwe emocje. Interesująca w drugiej sali wydaje się także gra z kontekstem, namawiająca widzów do uważnego, estetycznego poszukiwania obiektów artystycznych wśród innych, codziennych przedmiotów usytuowanych w tym pomieszczeniu.

Lidia Czub, „Na coś trzeba umrzeć”, 2026, perfumy konceptualne, 6x2x9 cm, Lidia Czub, Mikołaj Nowosad, „Kiedyś to było”, fot. Mikołaj Zacharow
Lidia Czub, „Anonimowe portrety”, 2025, rzeźby z włosów, 150x100x50 cm, Lidia Czub, Mikołaj Nowosad, „Kiedyś to było”, fot. Mikołaj Zacharow
Lidia Czub, „Czas snu”, 2025, fusing szkła, pióra, 40x40x70 cm i wideo 2′36″, Lidia Czub, Mikołaj Nowosad, „Kiedyś to było”, fot. Mikołaj Zacharow
Lidia Czub, Mikołaj Nowosad, „Kiedyś to było”, widok wystawy, fot. Mikołaj Zacharow

Kontrastem dla przemyślanego charakteru przestrzeni prywatnej wystawy pozostaje brak struktury dominujący w pomieszczeniu stawiającym na pragmatyzm otoczenia. Interesujące, że wystawa, mimo tych przeciwieństw, wydaje się upłynniać granice intymności, a wybrane prace niwelować próg dzielący sale. Zestawienie w narracji projektu tego, co prywatne z tym, co ogólnodostępne uwidacznia przenikanie publicznej estetyki do domowego zacisza. Obserwacja ta prowokuje pytanie: czy w dzisiejszym świecie, w którym wzrasta poczucie chaosu i utraty kontroli, jakakolwiek przestrzeń pozostaje jeszcze w pełni „nasza”?

Lidia Czub i Mikołaj Nowosad traktują nostalgię jak wspólny język. Niekiedy uciekając w estetykę retro-futuryzmu, form analogowych czy prac, w których istotny jest fizyczny dotyk. Szukają w ten sposób autentyczności w świecie zdominowanym przez algorytmy, presję sukcesu i permanentne wypalenie. Ponad budowanie swojej artystycznej tożsamości na poczuciu niedopasowania, aktywnie szukają inspiracji w najdrobniejszych elementach otoczenia i emocjach, by stworzyć coś własnego i wartościowego dla innych. Pozostaje nam trzymać kciuki za to, by Lidia i Mikołaj realizowali tylko takie prace – projekty, które po latach, świadomie wspomną słowami „kiedyś to było!”.

Dominika Pawełczyk

Przypisy

Stopka

Osoby artystyczne
Lidia Czub, Mikołaj Nowosad
Wystawa
Kiedyś to było
Miejsce
Miejska Galeria Sztuki w Łodzi
Czas trwania
8-31.05.2026
Osoba kuratorska
Dominika Pawełczyk
Fotografie
Mikołaj Zacharow
Strona internetowa
www.mgslodz.pl/wystawy/-568.html
Indeks
Dominika Pawełczyk Lidia Czub Miejska Galeria Sztuki w Łodzi Mikołaj Nowosad

Najczęściej czytane

1
Eseje 22.05.2026

O pracach, pracy i jej odmowie Arka Pasożyta

Portret Aleksy Wójtowicz
2
Krytyka 22.05.2026

Kogo obchodzi dzisiaj Alina Szapocznikow? Refleksje po obchodach setnej rocznicy urodzin artystki

Portret Agata Jakubowska
3
Na Dobry Początek 18.05.2026

18-24 maja

Redakcja
4
Na Dobry Początek 25.05.2026

25-31 maja

Redakcja
5
Krytyka 22.05.2026

O powierzchniach ciał plastycznych. „Stefan Knapp. Alchemik i wizjoner” w CSW Znaki Czasu w Toruniu

Portret Antoni Michnik
6
Do zobaczenia 21.05.2026

„Kształty pierwsze” Jarka Jeschke w BWA Zielona Góra

Redakcja

Newsletter Szumu
co piątek w Twojej skrzynce!

REKLAMA
Piszemy o sztuce z całej Polski. Komentujemy najważniejsze wydarzenia, dowartościowujemy marginesy, dajemy głos osobom twórczym i specjalistom. Pomóż nam w robieniu SZUMU.
Wspieraj nas!
„Kiedyś to było” Lidii Czub i Mikołaja Nowosada w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi — SZUM
REKLAMA
Logo: SZUM

Magazyn SZUM

Fundacja Kultura Miejsca
Wydział Badań Artystycznych i Studiów Kuratorskich
Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie
ul. Wybrzeże Kościuszkowskie 39
00-347 Warszawa

redakcja@magazynszum.pl

ISSN 2956-817X

Media społecznościowe

  • facebook
  • instagram
  • spotify
  • apple podcasts
  • podcast RSS

Wspieraj nas!

Polityka prywatności

Kontakt

Przeszukaj SZUM

‹ › ×

    ‹ › ×
      Nasz serwis korzysta z cookies w celu analizy odwiedzin.
      Zapoznaj się z naszą polityką prywatności