„Biuro Przewodników po/Sztuce i Kulturze i inne działania” Andrzeja Paruzela w Galerii Entropia
Andrzej Paruzel, absolwent Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Warszawskiego oraz Wydziału Operatorskiego i Realizacji Telewizyjnej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, uczestnik ruchu polskiej awangardy filmowej, członek Warsztatu Formy Filmowej, artysta nieustannie aktywny od początku lat 70., performer i kurator, twórca instalacji wideo, filmów, obiektów, fotografii, prezentuje w Galerii Entropia wystawę zatytułowaną Biuro Przewodników po/Sztuce i Kulturze i inne działania. Na wystawę składają się zapisy jego sytuacjonistycznych działań zrealizowane w rozmaitych mediach i formach – film, obiekty Kurzy Biura, numery samizdatu BIURO, plakat billboardowy Biura Podróży Soczewka oraz późniejsze realizacje tekstualno-fotograficzne i fotografie.
Wystawa w Entropii prezentuje stosunkowo skromny pod względem ilości zbiór prac artysty, są to jednak prace dla niego kluczowe, wręcz ikoniczne, dzięki czemu stwarzają okazję do wychwycenia szczególnego idiomu jego twórczości, zwłaszcza „biurowej”, ale i tej „po/biurowej”, skoro jedna praca ma w galerii swoją absolutną premierę.
Biuro Przewodników po/Sztuce i Kulturze to fikcyjna instytucja stworzona przez Andrzeja Paruzela w roku 1988 jako nowa linia w jego twórczości po okresie analitycznych badań medium fotografii i instalacji wideo, fascynacji konstruktywizmem, po kilkuletnim artystyczno-socjologicznym projekcie dotyczącym losów, sztuki oraz działalności pedagogicznej Władysława Strzemińskiego i Katarzyny Kobro. Pobyt na stypendium w Paryżu oraz znajomość z Raymondem Hainsem sprawiła, że jego aktywność zwróciła się bardziej świadomie ku poezji i filozofii sytuacjonizmu, którego dotąd nie znając tworzył rzeczy na wskroś sytuacjonistyczne – łączące pracę wyobraźni z wieloma mediami.
Fikcyjna instytucja Paruzela stanowiła pewien rodzaj radosnej gry z systemem – zarówno z ogólnym państwowym systemem biurokracji, z systemem reglamentacji dostępu do oficjalnego obiegu kultury i sztuki, i jednocześnie z systemem pojęciowym samej sztuki, kontynuując przy tym praktykę zakładania przez neoawangardowych artystów swoich prywatnych, jednoosobowych para-instytucji czy organizacji – jak biuro, galeria, pracownia, hotel, a także hospicjum sztuki – stanowiących jedyne pole dla zaistnienia ich autonomicznej sztuki.
Biuro Przewodników po/Sztuce i Kulturze reprezentowane jest na wystawie przez numery wydawanego w latach 1988-1992 samizdatu – lub bardziej adekwatnie: zinu – Biuro, graficzne dokumentacje Symultanicznej instalacji świetlnej dla gwiazd i ludzi z pociągu z roku 1988 oraz film Biuro w Olsztynie z roku 1989. Numery Biura zawieszone są w zakątku czytelniczym wystawy na archiwalnych uchwytach z salonu dawnego Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki. Ich stronice zawierają mozaikowe układy graficznych, fotograficznych i tekstowych zapisów rozmaitych sytuacji zaistniałych podczas codziennych zajęć Biura Przewodników – psychogeograficznych spacerów i podróży kolejowych oraz akcji przeprowadzanych w przestrzeni miasta, jak renowacja napisów w języku niemieckim, rosyjskim, polskim i jidysz na elewacjach starych kamienic czy oznaczanie „fenomenów wymykających się standardom inwentaryzacji kultury” tabliczkami „Obiektów Sztuki Biura”. Główną zawartością wideo dokumentującego działalność Biura Przewodników podczas pleneru Stowarzyszenia Artystów Sztuk Innych (SASI) stanowią sytuacjonistyczne włóczęgi z zaproszonymi przez Andrzeja Paruzela artystami – Jerzym Truszkowskim, Zbigniewem Liberą, Barbarą Konopką, Jackiem Kryszkowskim. W filmie pojawia się również Tatiana Czekalska w sekwencjach ewidencjonowania artefaktów Kurzy Biura, a w całym wideo pojawiają się wstawki z odautorskimi hasłami, m.in. „BIURO JEST MOIM PIÓREM”.
Na sentencję o zbliżonym znaczeniu można się natknąć na stronach zinu Biuro: „poezja ruchoma biura” nadpisanej nad zdjęciami z ulicznego działania wśród napotkanych ludzi. Hasła te stanowią istotną deklarację artysty na temat strategii jego aktywności – wypowiadania się poprzez działanie, poprzez styl działania w życiu i w sztuce. Raoul Vaneigem, poeta i rewolucjonista, jeden z filarów Międzynarodówki Sytuacjonistycznej, uważał, że poezja to organizacja kreatywnej spontaniczności i przypominał o niewinności genezy tego słowa, bo to, co starożytni Grecy określali mianem poien, znaczyło „robić„. Nie sytuował też poezji w rękopisach i tekstach drukowanych, ale jej istnienie i spełnienie umiejscawiał w codziennym życiu kreatywnego podmiotu. „Poezja sytuuje się zawsze w jakimś określonym miejscu. Po tym jak porzuciła sferę estetyczną, łatwiej było spostrzec, iż rezyduje przede wszystkim w gestach, w stylu życia, w poszukiwaniu tego stylu„11 Raoul Vaneigem, Rewolucja życia codziennego, tłum. Mateusz Kwaterko, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2004, s. 200. ↩︎.
Kurze Biura to cykl prac realizowanych przez magistra Nauk o Ziemi (jak lubi przedstawiać siebie Andrzej Paruzel) w ramach Biura Przewodników po/Sztuce i Kulturze, gromadzący w niewielkich rozkładanych skrzyneczkach rozmaite artefakty – zamknięte w buteleczkach czy słoiczkach, bądź nieosłonięte, opatrzone etykietkami i przywieszkami z informacjami o ich pochodzeniu. „Kurze„ zbierane w rozmaitych sferach, porządkach i na różnych poziomach rzeczywistości – w pracowniach artystów, w tekstach literackich, w scenariuszach filmowych… początkowo stanowiące – jak to określa artysta – „jedynie przypadkowo zestawione artefakty o paradoksalnych wątkach”, stały się z czasem dla ich autora „kartkami z dziennika zawierającymi krótkie utwory” pojmowane na sposób letrystyczny, w którym jednostki fonetyczne nie muszą tworzyć wyrazów. Podobnie jak tabliczki „Obiektów Sztuki Biura” oznaczały pomijane, niezauważane, banalne momenty przestrzeni miejskiej jako „współczesne zabytki”, tak artefakty Kurzy Biura przywołują postaci i zdarzenia, sceny i narracje, a nawet fakty, które nie miały miejsca, i nadają im status istnienia. Są czymś na kształt powieści szkatułkowych o sztuce, kulturze, pamięci osobistych wrażeń i zdarzeń.
Pracą Biura Przewodników, która łączy etap fascynacji Strzemińskim z nową, „biurową” linią twórczości Paruzela jest grupa fotografii z roku 1991 o wspólnym tytule Piękna, Krucza i trochę dalej. Przedstawia ona rozbudowaną instalację w przestrzeni miejskiej, której punktem wyjścia było odtworzenie (dzięki szybkiej pomocy strażaków) Kompozycji architektonicznej nr 11 Władysława Strzemińskiego na ślepej ścianie budynku Instytutu Głuchoniemych przy Placu Trzech Krzyży w Warszawie. Trochę dalej, przy budynku z mocno zdekonstruowaną reklamą Filmosu (nieistniejącej już Centrali Rozpowszechniania Filmów Oświatowych) ustawiony został dla widzów podest do obserwacji powstałej kompozycji.
Praca Pierwsza z 1991 roku jest efektem podróży między Berlinem i Warszawą w ramach działań Biura Przewodników. Biuro odnalazło dwie rodziny – polską i niemiecką zamieszkujące w swoich miastach przy ulicach Kopernika, po czym doprowadziło do wymiany niemieckiej filiżanki na polski kubek i vice versa. Zdjęcie przedstawiające moment spotkania się obu przedmiotów na stoliku nakrytym obrusem było prezentowane na wystawie Drogi kultury europejskiej w Berlinie.
Trzy koszule z roku 2015 połączenie kilku fotografii, ramki z opisem pracy i półeczki z elektronicznym gadżetem. Główna, wielkoformatowa fotografia przedstawia witrynę i wnętrze eleganckiego sklepu z koszulami i krawatami w Bolonii. Pozostałe elementy tej mocno narracyjnej pracy mają uwiarygodniać pogmatwane wędrówki koszul po Europie, które przypisał im autor.
W korytarzu, naprzeciwko drzwi wejściowych do galerii, wisi wielkoformatowy, czarno-biały plakat BIURA PODRÓŻY SOCZEWKA z 2005 roku, na którym zostali „uwiecznieni” paryscy kloszardzi. BIURO PODRÓŻY SOCZEWKA stanowi, kontynuację Biura Przewodników po/Sztuce i Kulturze, a jego plakaty reklamowe były umieszczone na billboardach w Łodzi, Bielsku Białej i w Lublinie w ramach w ramach wydarzeń artystycznych. A zatem wizerunki ludzi, których nie stać nie tylko na podróże, służą reklamie biura podróży. W dodatku biuro to nazywa się SOCZEWKA. Soczewka to fizyczny obiekt, który sprawia, że odległe obiekty wydają się bliższe. Jednocześnie jest to metafora naszego postrzegania świata. Tak więc obraz na billboardzie łączy w subwersywnej zbitce kilka tropów, które niewątpliwie zawierają mocne akcenty społeczne, ale równocześnie kojarzą się z ironiczną karierą jaką zrobiła sytuacjonistyczna niegdyś psychogeografia stworzona przez Guya Deborda, a obecnie przechwycona, zasymilowana, zinstytucjonalizowana, skomercjalizowana przez programy edukacyjno-rekreacyjne instytucji kultury i biur podróży promujących zorganizowane formy eksploracji przestrzeni miejskiej.
Tymczasem sytuacjonizm nigdy nie był programem artystycznym (tym bardziej turystycznym), a interpretacja i sposób badania przestrzeni miejskiej miały polegać na uwalnianiu podświadomej wyobraźni i emocji podczas swobodnego dryfu miejskiego bez zaplanowanej z góry trasy. „Jedynym sposobem na uniknięcie banału jest manipulowanie nim, opanowanie go i zanurzenie w naszych marzeniach, poddanie go swobodnej grze subiektywności”22 Tamże, s. 5-6. ↩︎.
Wydaje się, że ruchliwa kontekstualność wszelkich aspektów rzeczywistości, migracje ludzi, idei, znaków i rzeczy, stanowią podłoże aktywności Andrzeja Paruzela i zawsze obecny temat jego prac.
Panoramiczna praca fotograficzna z tego roku – a więc świeża, jak to tylko możliwe i pokazywana w Entropii premierowo – jest zawieszona w mniejszym pomieszczeniu galerii na czarnej ścianie, co bardzo jej służy. Na tę panoramę składają się trzy płynnie przechodzące w siebie zdjęcia wykonane z wnętrza pociągu w bliskich momentach czasu. Rozbłyski, bliki, odbicia wewnętrznych i zewnętrznych świateł scalają te trzy momenty w jeden ciągły powidok. Spojrzenie z okna pociągu w kierunku mrocznego peronu, przez który z dużą prędkością przejeżdża pociąg. W pierwszym momencie można odnieść wrażenie, że peron jest zupełnie pusty. Po chwili jednak zauważymy na ławkach peronowych jakieś nieregularne kształty okryte kocami w tym samym beżowym kolorze. Jeżeli zastanowimy się nad tym widokiem, zrozumiemy, że to śpiący ludzie. I taki właśnie jest tytuł tej pracy (Śpiący ludzie, 2026). Kim są ci ludzie? Skąd się wzięli? Pociąg właśnie przejeżdża przez centralne Włochy, mniej więcej w połowie włoskiego buta… Więc udało się im – że ich łódź nie zatonęła w Morzu Śródziemnym, że wydostali się z Lampedusy, że dotarli aż dotąd w swej wędrówce do północnych krajów dostatniej Europy…
Na przeciwległej, ceglanej ścianie tego pomieszczenia wisi sześć niewielkich, kolorowych fotografii wykonanych na ulicy w Rzymie. Ta praca, wzajemnie dopełniająca się z poprzednią, w ogóle nie pokazuje ludzi, tylko sweter, pled i kartony porzucone na stopniach schodów, pod drzewami na chodniku, przy sklepowej żaluzji… (Ślady po ludziach, 2007)
Praca, która stanowi identyfikację wizualną całej wystawy w Entropii (Gra w chłopka, 2005), egzystuje jakby osobno. Wisi na większej sali pod parapetem, nisko, co przy okazji współgra z jej wewnętrzną perspektywą. Na zdjęciu widać z góry i w oddaleniu postać autora w czarnym płaszczu i jasnym kapeluszu skaczącego po polach gry w „chłopka” wyrysowanego na piasku tuż przy brzegu morza. Poza łagodnie falującym morzem i przechodzonym przez wiele stóp piaskiem na pustej plaży, nie ma innego kontekstu tej absurdalnej zabawy z samym sobą. Oczywiście dla historyka sztuki już sama sceneria tej sytuacji stanowi oczywisty kontekst i odnosi do awangardowych działań polskich artystów – jak chociażby Panoramicznego happeningu nadmorskiego Tadeusza Kantora w 1967 roku. Możliwe, że ten indywidualny, samotny performance Andrzeja Paruzela stanowi ulotną korespondencję czy liryczną odpowiedź na niegdysiejszą wieloetapową, rozbudowaną i huczną akcję angażującą wielu znakomitych artystów i olbrzymią grupę uczestników… Odbiorca mniej – lub wcale nie – obeznany z kontekstami historii sztuki (a taki jest fundamentalnie cennym odbiorcą) może, spoglądając bez zapośredniczeń na tę fotografię, ujrzeć po prostu „egzystencjalny performens„ – jak sam Artysta określa swoją aktywność w życiu i w sztuce.
Alicja Jodko
Przypisy
Stopka
- Osoby artystyczne
- Andrzej Paruzel
- Wystawa
- Biuro Przewodników po/Sztuce i Kulturze i inne działania
- Miejsce
- Galeria Entropia
- Czas trwania
- 27.02–20.03.2026
- Osoba kuratorska
- Alicja Jodko
- Fotografie
- Mariusz Jodko, Andrzej Rerak
- Strona internetowa
- entropia.art.pl/view_news.php?id=816




