NR 5/2023

16–22 stycznia

Redakcja
Nazar Furyk, „Series-1”, fotografia, 2022; materiały promocyjne SDK
16–22 stycznia
Nazar Furyk, „Series-1”, fotografia, 2022; materiały promocyjne SDK

Gdańsk

Za sprawą wystawy Missing you Ellen Harvey, która rozpoczyna tegoroczne obchody 25-lecia Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, początek 2023 roku upłynie pod znakiem wspomnień o miejscach, które zniknęły z powierzchni ziemi lub zmieniły się nie do poznania. Amerykańska artystka w swoich malarskich realizacjach przywołuje świat, który znika i jego wizerunki z przeszłości. Wystawę kuratowaną przez Agnieszkę Kulazińską będziecie mogli zobaczyć od 20 stycznia (piątek).

 

Gorzów Wielkopolski

W Miejskim Ośrodku Sztuki już 17 stycznia (wtorek) otworzy się indywidualna wystawa Volkana Diyaroğlu Guernica every day. Kuratorowany przez Bartosza Nowaka pokaz Diyaroğlu jest szansą poznania twórczości urodzonego w Stambule artysty, który obecnie mieszka w Gorzowie. Kolażowa, czerpiąca z dorobku abstrakcjonizmu i kubizmu estetyka prac artysty splata się z aktualnym kontekstem politycznym. W towarzyszącym wystawie eseju Fırat Arapoğlu pisze: „Guernica every day proponuje wolną i imaginacyjną trajektorię otwartą na wszystkie aspekty życia, bez wpadania w pułapkę ani klasy rządzącej, ani pragnień produkcji kultury popularnej. Pozostawanie na tej drodze zdefiniowanej jako polifoniczna sieć możliwości, jednocześnie pluralistyczna i obejmująca wszystkie rodzaje »innych«, bez wątpienia doda znaczenia naszemu życiu”.

 

Kraków

W Galerii Kotłownia przy Politechnice Krakowskiej 20 stycznia (piątek) otworzy się wystawa malarstwa Krzysztofa Horały – ZOOM na DNA. Centralnym elementem twórczości artysty z Poznania są „trójwyobłości”, czyli kształty, które łączą się na płótnach w formę przypominającą strukturę DNA, a także geometryczne kompozycje (ZOOM), które zainspirowane zostały widokiem tego, co można ujrzeć pod mikroskopami.

Na krakowską publiczność w Galerii ASP będzie czekać Gypsum Flesh Story, czyli opowieść o ciałach z gipsu i potencjałach, które kryją się w tych arcy-akademickich formach. Wystawa kuratorowana przez artystę Filipa Rybkowskiego wplata w ekspozycję historyczne, gipsowe modele – które towarzyszą na korytarzach uczelni i pracowniach w dolach i niedolach studentek i studentów – z pracami klasyków z akademijnego Muzeum, a przede wszystkim, twórczością relatywnie młodych osób. Zmiana nastawienia do gipsowych ciał i ciał żywych w procesie edukacji artystycznej, uznanie podmiotowości ciała w ogóle (także ciał modeli i modelek, wciąż niestety traktowanych przedmiotowo) będą pewnymi punktami odniesienia dla wystawy, która otworzy się 21 stycznia (sobota). W takim kontekście zobaczycie prace m.in., Olafa Brzeskiego, Krzysztofa Grzybacza, Nadii Markiewicz, Gizeli Mickiewicz, Tomasza Mroza, Dominiki Olszowy, Radka Szlęzaka, Jana Eustachego Wolskiego, Kuby Woynarowskiego i Andrzeja Wróblewskiego.

 

Lublin

Queerstories w Galerii Labirynt to projekt, który powstał przy współpracy galerii z Platformą Inicjatyw Kulturalnych Izolyatsia i Queer Archives Institute, dokumentując queerową sztukę Polski i Ukrainy. 20 stycznia (piątek) wernisażowa impreza upłynie pod znakiem pokazów prac wideo (AntiGonna, Anton Karyuk, Anton Shebetko, Daniil Galkin, Daniela Weiss, Fyodor Khorkov, Liliana Zeic, Marta Nawrot & Jagoda Wójtowicz, Sarmen Beglarian & Tomasz Fudala, Szymon Adamczak, Vladislav Plisetskiy, Vlad Shast) oraz performansów Ali Urwał, Anastas Krusińskiej, Edmunda Krempińskiego i Natalii Różyckiej, Filipa Kijowskiego oraz Krzysztofa Lubki. Nad projektem czuwa zespół kuratorski w składzie: Kateryna Filyuk, Alina Kleytman, Karol Radziszewski i Waldemar Tatarczuk. Wygląda na to, że niezależnie od zabiegów homofobicznych środowisk, Lublin wciąż umacnia swoją pozycję jako queerowa stolica regionu, przynajmniej w dziedzinie sztuki.

„Jesteśmy ludźmi” w Galerii Labirynt „Wystawa »Jesteśmy ludźmi« jest reakcją na bieżące wydarzenia i związane z nimi zagrożenia. Gdy z ust czołowych polityków padają słowa, które podważają przyrodzoną równość wszystkich ludzi, stawiają znak zapytania tam, gdzie nie powinno go być, trudno pozostać obojętnymi. »Auschwitz nie spadło z nieba« – przypominał w swoim przemówieniu w Auschwitz Marian Turski, historyk, dziennikarz i były więzień obozu koncentracyjnego”. CZYTAJ!

 

Łódź

Od 18 stycznia (środa) rusza festiwal (Dis)connected Media Art Festival, który potrwa do końca tygodnia w łódzkim Art_Inkubatorze. Programu wydarzeń szukajcie na stronach imprezy!

 

Poznań

Tymczasem, w poznańskiej Galerii SZOKART otworzy się propozycja skierowana do nieco bardziej konserwatywnej publiczności, czyli wystawa prac Jarosława Modzelewskiego Teraz i zawsze. Od 20 stycznia (piątek) w galerii zaprezentowane zostaną obrazy i akwarele, które powstały w przeciągu dwóch ostatnich lat jako wyraz potrzeby twórcy do uwiecznienia „na zawsze” konkretnych wspomnień i widoków. Jak czytamy w krótkim tekście zapowiadającym wystawę, „skrawek rzeczywistości został pozostawiony i można z nim trochę poobcować, poudawać, że został na zawsze”.

 

Sopot

W Art Inkubatorze Goyki 3 od 16 stycznia (poniedziałek) na młode artystki i artystów czeka pokaz filmów i warsztaty prowadzone przez Clémenta Cogitore, francuskiego artystę wizualnego i filmowca. Zobaczymy wówczas filmy Neither Heaven Nor Earth (2015), Bielutin (2011) i Braguino (2017). Po więcej szczegółów zajrzyjcie na facebookowe wydarzenie.

 

Warszawa

Nazar Furyk, „Landmark-1”, sierpień 2022, materiały promocyjne SDK

Już od poniedziałku (16 stycznia) w przestrzeni Warszawy znajdziecie billboardy i nośniki reklamowe, które składają się na wystawę Dear future, kuratorowaną przez duet Anita Nemet i Yulia Krivich. Do współpracy zaprosiły osoby z Polski i Ukrainy: fantastic little splash, atelienormalno, Danylo Halkina, Marię Matiashovą, Nazara Furyka, Annę Manankinę, Vasyla Lyakha, Izabelę Wilk z Podróżnych Ugościć, Kaję Kusztrę (SDK Słonecznik) i Mateusza Kowalczyka. Wystawa jest czymś w rodzaju listu do przyszłości w rozmaitych mediach i środkach wyrazu, wysłanego w przestrzeń miasta doświadczonego przez katastrofę wojny.

W przestrzeni byłego Biennale Warszawa rezyduje obecnie Warszawskie Obserwatorium Kultury, które rozpoczyna swoją działalność kulturalną wystawą Co teraz? Co dalej? Wystawa w procesie. Ekspozycja, w której wezmą udział osoby związane ze Szkołą Doktorską Instytutu Artystycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego otworzy się już 17 stycznia (wtorek). Kuratorować będzie Jadwiga Sawicka, a osoby zaangażowane w proces tworzenia wystawy to Patryk Brzezicki, Ewelina Figarska, Magdalena Franczak, Barbara Hubert, Lila Kalinowska, Paweł Korbus, Jakub Maciejczyk, Alicja Orszewska, Barbara Porczyńska, Katarzyna Tereszkiewicz.

 

Janina Węgrzynowska, „Obraz szaro-oranżowy”, 1979, olej na płótnie, Kolekcja Galerii Studio, Warszawa

W tym samym dniu odbędzie się także wernisaż wystawy Kim jest Janina Węgrzynowska?, organizowanej przez stołeczną Galerię Studio z bydgoskim BWA i Fundacją Arton. Na tytułowe pytanie udzielać odpowiedzi będzie kuratorka, Paulina Olszewska, zapraszając do pokazu Agatę Bogacką, Jenny Brockmann, Marcina Dymitera, Ludomira Franczaka, Magdalenę Franczak, Agnieszkę Grodzińską i Dagmar Schürrer. Na wystawie nie zabraknie także prac tytułowej, czekającej na odkrycie przez szerszą publiczność artystki, której prace znajdują się w kolekcjach Galerii Studio i białostockiego Arsenału.

Od 18 stycznia (środa) w Galerii Promocyjnej Staromiejskiego Domu Kultury będziemy mogli zobaczyć dwie odsłony projektów Tashy Katsuby, białoruskiej artystki, której twórczość niedawno przypominała na naszych łamach Michalina Sablik. W środę odbędzie się performans Wojownik miłości, który powstał w ramach inicjatywy PerspAKTIV. Następnie w pop-upowej wystawie 209 dni szarości: śmierć ciała, nieśmiertelność ducha Katsuba opowie o tytułowych dniach swojej tułaczki, która przywiodła ją do Warszawy, poruszając kwestię uniwersalnej tragedii, jaką jest utrata domu.

Dzień później, 19 stycznia (czwartek) w odbędzie się Fragile landscapes – pokaz prac artystów i artystek młodego pokolenia z Niemiec i Polski, kuratorowany przez Markusa Hellera i Aleksandrę Liput. Wystawa, która pożycza swój tytuł z obszaru namysłu nad ekologią, łączy pojęcie wrażliwych krajobrazów z ekosystemem sztuki i wystawy. Wśród osób zaproszonych do ekspozycji w hotelu A&O na bliskiej Woli znajdziemy Marcelego Adamczyka, Johannę Blank, Zuzę Piekoszewską, Kacpra Tomaszewskiego, Hannesa Uhlenhauta i Ronny’ego Szillo.

Również w ten czwartkowy wieczór otworzy się w Galerii -1 Pałacu Czapskich wystawa doktorantów i doktorantek stołecznej ASP. Radosław Brzozowski, Aleksandra Starzyńska, Joanna Tochman, Monika Waraxa, Szymon Zakrzewski to osoby, których prace pojawią się na ½ (jednej drugiej), czyli kuratorowaną przez Annę Dorotę Potocką wystawie półmetkowej – zorganizowanej w połowie ich edukacji w Szkole Doktorskiej.

Monika Chlebek, „Dłoń w sierści”, 2021, olej, płótno 100 × 130 cm, wł. prywatna

Close up to tytuł najnowszej wystawy Moniki Chlebek, która otworzy się już 20 stycznia (piątek) w Miejscu Projektów Zachęty. Bliskie ujęcia sierści i psich pysków to motyw, który towarzyszy malarce od niemal dekady – jak sama mówi, maluje psy, które już zna i lubi. Na obrazach, które powstały w pandemicznych okolicznościach pojawiła się także Kola – suczka artystki. Wystawę spod znaku zwrotu kynologicznego kuratoruje Magda Kardasz.

Rem Koolhaas napisał niegdyś książkę Deliryczny Nowy Jork, jednak jeżeli uwierzymy Janowi Porczyńskiemu (i przy okazji Mirosławowi Nahaczowi), Warszawa również ma zdolność wywoływania omamów i potrafi skrzyć się niesamowitością. Wystawa Porczyńskiego w HOS gallery – Księżyc był trochę niestabilny – zawdzięcza tytuł kartom debiutanckiej powieści Nahacza, Osiem cztery. W imaginarium artysty nie znajdziemy stołecznej panoramy, ale ostre kolory, ekspresjonistyczne zniekształcenia oraz postaci pogrążone w bezcelowym, nerwowym odwoływaniu apokalipsy. Wystawę, która otworzy się 21 stycznia (sobota), kuratoruje Katarzyna Piskorz.

Wieczny sen. „Obudziłem się zmęczony” Jana Porczyńskiego w Galerii Komputer „Impreza trwa w najlepsze, satyrzy przygrywają, powyginane robotyczne i ludzkie postaci tańcują, ale jest to raczej dekadencki taniec kończącego się świata – potężne gwiazdy o złowieszczych obliczach nieprzerwanie plują ogniem oraz ciskają piorunami, bestia z blond irokezem zabija zielonego potwora, a groźne ptaszory wypatrują ofiar” – o wystawie „Obudziłem się zmęczony” Jana Porczyńskiego pisze Janek Owczarek CZYTAJ!

W tym samym dniu otworzy się także inna wystawa, dla której punktem wyjścia są fatamorgany i widziadła, czyli Jeszcze jedna drzemka Katarzyny Wyszkowskiej w galerii Import Export. Tak pokaz anonsuje Kat Zavada, jego kuratorka „Za pomocą̨ bajkowego języka wizualnego wyrażonego w pastelowych barwach prac malarskich, ich mozaikowej kompozycji przywodzącej na myśl senne marzenie oraz serii instalacji spowitych mgłą żywicy, Wyszkowska mapuje współczesne problemy socjo-ekonomiczne. Dziewięć prezentowanych prac pochodzących z okresu ostatnich dwóch lat nawiązuje do neoliberalnych fantazmatów, współczesnych realiów zatrudnienia, fatamorgan piramid finansowych czy kuriozów dzikiego kapitalizmu lat 90., tuż po upadku PRL-u”.

Pobite gary. „Disjecta Membra” w Galerii Szara Kamienica w Krakowie „Resztki cywilizacyjnych osiągnięć w postaci breloków, arabeskowych pocztówek i durnostojek pod szkłem zostały żywcem wtopione w wysmagany słonecznym wiatrem stragan. Ta żartobliwa forma – zwłaszcza, jeżeli zajrzeć do mini-groty, w której króluje mordka shiby inu, znanej z memów Doge – to marsjański patchwork złożony z ziemskiego badziewia, które jest w stanie zainfekować każdą przestrzeń, po której stąpa człowiek. Kolonizatorska historia to nie tylko komentarz do przemysłu turystycznego, którego łupem niebawem, w jakiejś niedookreślonej przyszłości, może paść Mars. […] Choć w Mars Market nie znajdziecie koralików za który kupiono Manhattan, tak od jednej skały do drugiej zwiesza się łańcuszek – być może dostatecznie atrakcyjny, aby skusić hipotetycznych marsjańskich tubylców na planetarny deal” – o pracy Katarzyny Wyszkowskiej pisze Aleksy Wójtowicz CZYTAJ!

A na zakończenie pełnego atrakcji stołecznego tygodnia możecie się wybrać na Saską Kępę do Le Guern, gdzie otworzy się wystawa Sabiny Kałuży i Tomka Barana Crash. „Możliwe, że Crash to zaczyn magazynu katastrof, którego powołania chciał w Wypadku pierworodnym Paul Virilio, chociaż w równej mierze można by uznać tę wystawę za flotę happy accidents. Dobra wiadomość jest taka, że trzeba to sobie rozkminić we własnym zakresie” – tak o tym pokazie pisze Łukasz Podgórni.

 

praca Julesa Colleta, dzięki uprzejmości Galerii Entropia

Wrocław

We wrocławskiej Entropii Jules Collet wyrusza na poszukiwanie Współczesnych mitologii, których efekty będzie można zobaczyć już od 17 stycznia (wtorek). Wystawa zaprojektowana wraz z Patrycją Mastej oraz Alicją i Mariuszem Jodko odwołuje się do surrealistycznej frajdy niecodziennych zestawień przedmiotów porzuconych, zniszczonych i przykrytych patyną czasu, w czym specjalizuje się Collet.

 

Zielona Góra

Późne lata 90. przyniosły to, co przyniosły, ale sztuce polskiej dały grupę Twożywo, której twórczość na chwilę stała się intrygującą częścią ulicy i prasy ilustrowanej. Po latach, większość projektów Twożywa ostała się tylko w przestrzeni internetowego archiwum, w którym zebrano ogrom działań, jakie inicjowali. Monograficzna wystawa PrzeT/rwanie, kuratorowana przez Karolinę Vyšatą po raz kolejny przypomina twórczość grupy w nowym, współczesnym kontekście, w którym typograficzne rebusy i przestrogi przed światem są zadziwiająco aktualne. Z kolejną odsłoną wystawy będziecie mogli się spotkać od 20 stycznia (piątek) w zielonogórskim BWA.

Zostań naszym patronem_ką!

Piszemy o sztuce z całej Polski. Komentujemy najważniejsze wydarzenia w sztuce, dowartościowujemy marginesy, dajemy głos osobom twórczym i specjalistom. Od 2023 roku będziemy wyłącznie w internecie. Pomóż nam w robieniu SZUMU.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Indeks

Zobacz też