„What if goat was one of us?” Delfiny Tlałki w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu
Wystawa Delfiny Tlałki korzysta z napięcia między symbolem odziedziczonym a własnym gestem. Pokazuje, w jaki sposób stajemy się sobą, przenikając przez motywy i obrazy, które poprzedzają osobiste przeżycie. Uniwersalizując doświadczenie transpłciowości, artystka traktuje przemianę jako praktykę życia, w której to, co intymne, staje się siłą wspólnotowych zmian. Tlałka poezję rozciąga w przestrzeń i daje jej możliwość rozłożenia skrzydeł. Korzysta z ikonografii, lecz niewiernie; alegorię ogrzewa osobistym doznaniem i nadaje im nowe kształty. Jej prace opowiadają o rzeczywistości upragnionej, tej, w której ciało nie musi już udowadniać swojej przynależności.
Kozioł nie ginie, lecz powraca w glorii
W centrum opowieści znajduje się figura kozicy, rozszczepiona między ikonografią religijną, pastoralnym ornamentem, a popkulturowym GOAT (Greatest of All Time – Największa wszech czasów). Narzucana jej przez wieki rola kozła ofiarnego zostaje odwrócona. W interpretacji filozofa Jonathana Sacksa mechanizm ofiarniczy stabilizował wspólnotę przez symboliczne „wyprowadzenie” jednostki na zewnątrz. Tlałka pozwala kozie wrócić, jednak nie w roli ofiary, ale jako podmiot odzyskanej autonomii. Zyskuje ona nowy status, formowany przez logikę współczesnej kultury. Greatest of All Time wskazuje na zmianę wartościowania, poprzez którą symbol ofiary zostaje wpisany w obieg znaczeń jako figura sprawczości i zwycięstwa. Ofiara staje się triumfem. Rogi, dotąd naznaczone podejrzeniem, stają się formą koronacji. Przemiana nie jest ucieczką od zranienia, lecz wejściem w godność. Nagość postaci możemy traktować jako deklarację własnej akceptacji. W tym miejscu prywatne przeżycie przechodzi w ikonografię, a ikonografia w nową antropologię symboli.
Odrodzenie
Strusie jaja, o długiej historii interpretacyjnej, skupiają w sobie idee odrodzenia, początku życia i przekraczania materialnych granic. W formie pisanek stają się modelem trwania, w którym transformacja jest doświadczeniem zasadniczym, a nie etapem prowadzącym do domkniętej figury.
W strukturze wystawy pełnią funkcję temporalną, przypominając, że tożsamość nie jest stabilnym portretem, lecz procesem. Osadzenie obiektów na rogatych czaszkach wprowadza porządek życia i śmierci, inicjując dialog między cyklem biologicznym a kulturowymi modelami jego interpretacji. Odniesienie do Wielkanocy podkreśla motyw powrotu, odnowy i zmartwychwstania. W tym kontekście tranzycja odsłania się jako doświadczenie strukturalnie podobne: metaforyczna śmierć dawnej siebie staje się warunkiem nowej konfiguracji życia. Podkreśla to także tematyka przedstawień – poszczególne stadia życia modliszki.
Ciało wolne od przymusu definicji
Modele ewolucyjne opisują złożoność organizmów jako rezultat współpracy prostszych form, co tworzy ramę do myślenia o ciele jako wielowarstwowym zapisie. Tlałka rozwija tę perspektywę, traktując ciało jak archiwum nakładających się konfiguracji – zarówno tych odziedziczonych, jak i potencjalnych. W tym ujęciu transciało reorganizuje warunki uczestnictwa w świecie. Transformacja staje się mechanizmem modyfikującym dostępne trajektorie, a zarazem narzędziem negojojowania funkcji, jakie ciało może pełnić w porządku społecznym. To myślenie bliskie teologicznej tradycji odrodzenia i antropologicznym narracjom o powracaniu do źródeł. Przemiana jest aktem uwagi, która odwraca wektor cierpienia. Ewolucja nie opiera się na konkurencji, lecz na współpracy. Transciało staje się nową kompozycją elementów biologicznych, kulturowych i symbolicznych. Przepisuje własny kod, queeruje biologię.
Architektura tymczasowej intymności
Wprowadzenie baldachimów na parasolowym szkielecie rozszerza projekt o wymiar architektury sytuacyjnej. Pełnią one funkcję wydzielonej przestrzeni tymczasowej, która na krótki moment wytwarza alternatywne warunki współobecności. Koncepcja public assembly wskazuje, że wspólnota może być rozumiana jako struktura efemeryczna, powstająca w wyniku chwilowej koordynacji ciał i spojrzeń. Wykorzystanie formy parasola w dwóch stadiach: od spłaszczonej konstrukcji do przestrzennej kopuły, materializuje proces transformacji. Ukazuje go jako działanie zakorzenione w funkcji, a nie w symbolu.
Tymczasowość odgrywa tu rolę narzędzia badawczego, pozwalającego śledzić, jak przestrzenie inicjują relacje. Wnętrze parasola staje się krótkotrwałym Edenem, nie tyle oddzielającym dobro od winy, ile ujawniającym ich obieg w rytmach natury. Drugi parasol, łączący motyw czworogłowego Światowida z chustą św. Weroniki przygląda się ekspresji i cielesnej godności. Zmieniona struktura modlitwy pokazuje potencjał przepisania języka ochrony na nowo; odzwierciedla doświadczenie strachu i potrzeby opieki. Dźwięk rozszerza układ o strategie kolektywnego dostrajania, tworzenia wspólnoty, która może zaistnieć nawet w ścisłym, ograniczonym czasie.
Malowanie odwagi
Pionowa oś centrycznej figury stabilizuje kadr. Płasko, gesturalnie malowane postaci zestawione są ze świetlistym, precyzyjnie opracowanym detalem atrybutów. Tworzy to napięcie między spontanicznością gestu a ikonograficzną dbałością. Wprowadzenie popkulturowych cytatów ujawnia poetycką konstrukcję obrazów. Artystka maluje odwagę i niezgodę. Nie powiela zła, którego doświadczyła, lecz przetwarza je w przestrzeń odrodzenia. Alegorie nadziei, dobra, oddechu, odwagi i przyjemności formują opowieść o stawaniu się, dzięki radykalnej akceptacji siebie; o kompletności, która rodzi się ze świadomie przeżywanej zmiany.
Prywatne przeżycia stają się esencją do uformowania nowych konfiguracji znaczeń i możliwości. W tym świecie koza nie jest już ofiarą, lecz promieniem słońca, istotnym elementem większej całości, która opiera się na wymianie, czułości i wzajemności. Logikę tę organizuje powracający w obrazach wątek karmienia. Jest ono gestem miłości, zarówno tej do siebie, jak i do innych, wyrażanej przez troskę. Domaga się obecności, odpowiedzialności i uważności. To przestrzeń, w której ciało może się odrodzić, niezależnie od tego, jaką formę narzucono mu wcześniej.
Model rzeczywistości Delfiny Tlałki nie jest o poszukiwaniu uniwersalnej harmonii, a stwarza warunki dla podmiotowości i demokratyzacji. Zjawiska zachodzą horyzontalnie, niezależnie od różnic czy deklaracji: powietrze krąży między ciałami, śmierć pozostaje doświadczeniem równym dla wszystkich, fala dźwiękowa przechodzi przez czyjeś ciało nawet wtedy, gdy nie chce jej do siebie dopuścić. Obecność jest niepodważalna, tak samo jak wzajemność, z której rodzi się obraz.
Jagna Domżalska, Kamil Mizgala
Przypisy
Stopka
- Osoby artystyczne
- Delfina Tlałka
- Wystawa
- What if goat was one of us?
- Miejsce
- Centrum Kultury Zamek w Poznaniu
- Czas trwania
- 13.12.2025–18.01.2026
- Osoba kuratorska
- Jagna Domżalska, Kamil Mizgala, wsparcie Lidia Dziewulska
- Fotografie
- Mateusz Piestrak

