09.04.2019

„Warstwy” Łukasza Patelczyka w galerii ms44

Łukasz Patelczyk, „Kolejny zachód słońca”, olej na płótnie, 120 x 100 cm, 2019
„Warstwy” Łukasza Patelczyka w galerii ms44
Łukasz Patelczyk, „Kolejny zachód słońca”, olej na płótnie, 120 x 100 cm, 2019

Łukasz Patelczyk dyplom zrobił w 2012 roku w Akademii Sztuki w Gdańsku w pracowni prof. Teresy Miszkin oraz w pracowni prof. Witosława Czerwonki. Uczestniczył w kilkunastu wystawach indywidualnych i zbiorowych. Jest laureatem konkursu Artystyczna Podróż Hestii 2011 oraz nagrody redakcji Notesu Na 6 Tygodni” na Biennale Malarstwa Bielska Jesień w 2015.

Jego prace charakteryzują się świadomie stosowaną dychotomią formalną i znaczeniową. Każdy obraz skonstruowany jest z dwóch nałożonych na siebie warstw: „realistycznej” i „abstrakcyjnej”.

Realizm Patelczyka to zestaw powtarzających się pejzaży natury o proweniencji romantycznej (kadry nieba z kłębiącymi się chmurami, dzikie szczyty górskie, dalekie horyzonty rozświetlane ostatnimi promieniami zachodu słońca, lub też bliższe kadry wypełnione roślinnością, której kontury ostro wycinają się na tle nieba). Kadry są niedoświetlone, nokturnowe i pozbawione śladu obecności człowieka. Są archaiczne, wieczne i melodramatyczne. Nietknięta ręką człowieka natura (co samo w sobie jest klasycznym neoarkadyjskim i romantycznym fantazmatem) jest zaprzeczeniem historii i wyprowadza dyskurs z ram człowieczych w wymiar kosmiczny (może boski, a może po prostu pozaludzki – nie antropocentryczny). Znieruchomiała natura jakby czeka na „odkrywcę”, tajemniczego kosmicznego wędrowca, który ją posiądzie.

Na warstwę realistyczną Patelczyk nanosi drugą warstwę malarską budowaną z płaskich figur geometrycznych, linii przecinających się lub łączących w tajemnicze abstrakcyjne figury, plam o charakterze „organicznym”, punktów etc. Ta druga warstwa pojawia się trochę jak nieproszony gość, wirus lub pasożyt, który zakłóca błogostan organicznego raju. Nic pewnego nie możemy powiedzieć o tych „zakłóceniach” oprócz tego, że są zakłóceniami nieorganicznymi, co samo w sobie jest wystarczająco niepokojące.

Łukasz Patelczyk, „Glass”, olej na płótnie, 100 x 80 cm, 2019
Łukasz Patelczyk, „I spadl snieg I byla mgla I góra zamieniala sie w mrowisko”, olej płótnie, 140 x 110 cm, 2018
Łukasz Patelczyk, „Tatry”, olej na płótnie, 200 x 180 cm, 2018
Łukasz Patelczyk, „Wolność”, olej na płótnie, 120 x 100 cm, 2019

Patelczyk zamalowuje pierwotny obraz dwojako: albo przez nałożenie warstwy nieprzejrzystej (ślepej, martwej), albo, jak w ostatnich pracach, prześwitującej.

Artysta nawiązuje do tradycyjnej, rzadko praktykowanej już dziś techniki malarstwa olejnego, która daje dużą swobodę w doborze i mieszaniu barw, uzyskiwaniu efektu matu lub połysku, półprzezroczystości i przenikania barw. Umożliwia wielokrotne retuszowanie przez nakładanie kolejnych warstw farby na obraz. Technika malowania jest istotna ponieważ oddaje konstrukcyjną świadomość artysty. Patelczyk, namiętnie stosuje warstwy, które tworzą oś czasu malarstwa olejnego. Żeby zrozumieć oś czasu Patelczyka musimy zrozumieć sens warstw, które mogą dotyczyć zjawisk materialnych i symbolicznych.

Niewątpliwie warstwa realistyczna jest podobraziem – czymś w rodzaju uniwersalnego gruntu – na którym powstaje skończone dzieło. Trudność w interpretacji malarstwa Patelczyka polega na rozszyfrowaniu drugiej, wierzchniej warstwy, w której artysta posługuje się abstrakcyjnym językiem „niby-geometrii”, który jest w równym stopniu amalarski, jak zimny. Odrzucając pokusę interpretacji tego malarstwa jako eksploracji kanonicznego obrazu stworzonego przez Kubricka w „2001 Odysei kosmicznej” (1968) zapłodnienia Ziemi przez tajemniczy obelisk, warto zwrócić uwagę na inne, lepiej ukryte źródła kształtujące postawę malarza.

Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy

Patelczyk studiował w gdańskiej ASP w pracowni Teresy Miszkin oraz w pracowni Witosława Czerwonki. Od tej pierwszej mógł zaczerpnąć pomysł nakładania warstw jako wyraz ekspresji malarskiej – Miszkin znana jest z monumentalnych portretów, w których przenikają się i nakładają warstwy obrazowe, które budują psychologiczną głębię – a od Czerwonki fascynację „niewidzialnym”, „nieobecnym” i „nieistniejącym” uosobionym w płaskich figurach geometrycznych, abstrakcyjnych wzorach budowanych przez białe linie i dziwnych, obcych konstrukcjach pojawiających się bez racjonalnego uzasadnienia w nieskażonym pejzażu.

Czerwonka rozwijał swoją postawangardową, introwertyczną postawę od lat 80., nie zrobił kariery artystycznej, ale cieszył się ogromnym szacunkiem wśród studentów. W komentarzu działania „Zapis równoległy II” (Galeria ON, Poznań, 1983) pisze: (…) nie wierzę w skuteczność komunikowania czegokolwiek komukolwiek, sądzę nawet, iż komunikowanie takie zawiera w sobie coś niemoralnego i jest formą swoiście pojętej megalomanii. Wszelkie ideologie głoszone słowem są podejrzane, już choćby z tej racji, że słowa są wtórne wobec rzeczywistości; udają ją, będąc jednocześnie instrumentem manipulacji w umysłach ludzi i materią fałszywych ideologii. W starciu między zachodem słońca a jego słownym opisem górę zawsze brać musi oglądalność, jest bezbronna i naturalna. Nie ma ukrytych zamiarów. Dlatego działania, jakie podejmuję w obszarze sztuki albo życia, starają się być tylko specjalnymi fragmentami realności świata. Nie chcą być czymś wyjątkowym. Raczej zmierzają w stronę obojętności kamienia lub chmury. Podobnie jak one nie niosą żadnej ideologii. Nie mówią, ani nie milczą. Nie potwierdzają, ani nie przeczą. Nie pragną być piękne ani brzydkie. Są zaprogramowanym chaosem, czernią, którą wypełnić może jedynie wasza wrażliwość i wyobraźnia.”

Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy
Łukasz Patelczyk, „Warstwy”, widok wystawy

W białych, pustych figurach kontrastujących z organiczną naturą w obrazach Patelczyka doszukiwałbym się wpływu Czerwonki, który prowadził zajęcia ze studentami w tzw. „Nieistniejącej pracowni”. Czerwonka uczył, że rzeczywistość jest uboga i podstępna i jedynie sztuka pozwala wyzwolić się z pod dominacji realności. Sztuki nie da się też opisać, sklasyfikować i kontrolować.  Jest zjawiskiem marginalnym ale jednocześnie najbardziej bezinteresownym. Rozgrywa się w obszarze idei i ducha.

Powyższe uwagi to tylko sugestia możliwych źródeł dychotomii obrazów Patelczyka, jego nieskrępowanej odwagi w zamalowywaniu, przesłanianiu i dekonstruowaniu pejzażu, który jest jedyną rzeczą, którą znamy. Jeśli się jednak nie mylę, to bezinteresowność Patelczyka, którą wyniósł z pracowni Czerwonki, daje nam szansę na dezintegrację obrazu rzeczywistości, który może być momentem uruchomienia nieznanego.

Ryszard Ziarkiewicz

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaŁukasz Patelczyk
WystawaWarstwy
MiejsceGaleria Sztuki Współczesnej ms44, Świnoujście
Czas trwania16.03–30.04.2019
Strona internetowafacebook.com/miejscesztuki44
Indeks

Zobacz też