29.05.2020

„Sztuka znikania. Teatralność w czasach ponowoczesnych” Agnieszki Sosnowskiej

Karolina Plinta
Tekst opublikowany w magazynie Szum 28/2020
„Sztuka znikania. Teatralność w czasach ponowoczesnych” Agnieszki Sosnowskiej

Ostatnie lata w polskiej sztuce przyniosły wzrost zainteresowania performansem i pokrewnymi dziedzinami performatywnymi. Objawiło się to znaczącym odświeżeniem programów performatywnych wiodących instytucji sztuki (CSW Zamek Ujazdowski, Zachęta, Muzeum Sztuki Nowoczesnej), jak również śmielszym wkroczeniem nowej choreografii do programów stołecznych teatrów (tutaj świetnym przykładem jest Nowy Teatr). Zjawisko to doczekało się w Polsce nawet próby podsumowania na wystawie Inne tańce w CSW Zamek Ujazdowski. Profesjonaliści zainteresowani tematem ciągle mogą jednak odczuwać niedobory w literaturze problematyzującej nowe spojrzenia na performans – więcej w tym temacie znajdziemy w polskich badaniach teatrologicznych niż historyczno-artystycznych. Dlatego też każda pojawiająca się na ten temat pozycja jest warta uwagi. Przykładem może być tu wydana pod koniec minionego roku przez Księgarnię Akademicką książka Sztuka znikania. Teatralność w czasach ponowoczesnych, za którą stoją spore teoretyczne ambicje. Jej autorka, Agnieszka Sosnowska, postanowiła bowiem skupić się na kategorii teatralności i pokazać jej potencjał w kontekście sztuk wizualnych. Propozycję Sosnowskiej można odczytać jako próbę skonstruowania alternatywy wobec kategorii performatywności, która w ciągu ostatnich 20 lat zawładnęła humanistyką i dyskursem artystycznym. Biorąc pod uwagę, jak bardzo idea teatralności była stygmatyzowana w sztukach wizualnych w XX wieku, jest to pomysł interesujący i niemalże zaczepny. Warto więc zapytać, z jakich powodów autorka postanowiła do niej powrócić.

Na początek trzeba jednak uściślić, że Sztuka znikania to książka bardziej teoretyczna niż historyczna. Sosnowska w końcu jest kulturoznawczynią związaną z Instytutem Kultury Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim, która raczej nie trzyma się sztywno dziedzinowych metodologii. Jej wywód dotyczy więc pewnych przedstawionych przez nią problemów, które ilustruje luźno wybranymi praktykami artystycznymi – sztuką minimalistów, historią The Factory, twórczością Tadeusza Kantora i Christiana Boltanskiego. W ujęciu Sosnowskiej te cztery jakże różne momenty w historii sztuki łączy właśnie specyficzny rodzaj teatralności umożliwiającej w sztuce przedefiniowanie relacji z widzem. Co ciekawe, autorka stawia teatralność w kontrze do sztuki i teatru modernistycznego (dla których kluczową kwestią była autonomia), rozumiejąc ją jako kategorię charakterystyczną dla postmodernizmu. Istotne w tym kontekście jest dla niej stanowisko teoretyków modernizmu, takich jaki Michael Fried, którzy teatralności szczerze nie znosili i uważali ją za symptom upadku sztuki, jak to miało się ze sztuką minimalistyczną, oskarżaną przez wspomnianego badacza właśnie o teatralność. To jednak, co Friedowi przeszkadzało, dla Sosnowskiej jest znakiem pozytywnego przedefiniowania roli sztuki, jej zbliżenia do odbiorcy. W rozdziale poświęconym sztuce minimalizmu autorka Sztuki znikania przypomina więc o wystawie Roberta Morrisa Bodyspacemotionthings (1971, Tate Modern), która przyjęła formę toru przeszkód czy też plac zabaw. Interaktywny charakter wystawy, według Sosnowskiej, z jednej strony wynikał z zainteresowania tego artysty pozawizualnymi funkcjami sztuki, jej wkroczeniem w sferę intymności i przestrzeni publicznej; z drugiej nie bez znaczenia dla Sosnowskiej jest związek Morrisa ze środowiskiem choreografów skupionych wokół Judson Dance Theatre. Żeby zilustrować wybuchowy wpływ postmodernistycznej choreografii na sztukę współczesną w Sztuce znikania przywołany został także przykład neokonstruktywistycznej twórczości Hélia Oiticiki postulującego demokratyzację dostępu do sztuki. Wymownym przykładem przełamania klasowych tabu może być jego wystawa Opinão 65 w Museu de Arte Moderna w Rio de Janeiro (1965). Artysta zaprosił na nią tancerzy z faweli Mangueira – wkroczenie mieszkańców slumsów do przestrzeni zarezerwowanej dla elit miało wywołać szok i poskutkowało zwolnieniem dyrektora tej placówki.

[…]

Pełna wersja tekstu jest dostępna w 28. numerze Magazynu „Szum”.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Czytaj więcej w magazynie Szum 28/2020

Zobacz też