08.03.2022

„Pull the trigger” w Gdańskiej Galerii Miejskiej

widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik
„Pull the trigger” w Gdańskiej Galerii Miejskiej
widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik

W języku angielskim, lingua franca kultury popularnej fraza Pull the trigger dźwięczy w sposób osobliwy. Wypowiadany dźwięk sformułowania przypomina pociągnięcie za cyngiel, w ślad za którym podąża nabój ku pewnemu rozwiązaniu. To nie to samo co polskie „pociągnij za spust”, czy „strzelaj!”. Słyszymy ją w piętrzących się w nieskończoność produkcjach filmowych, takich jak seriale kryminalne, para-dokumenty, wojenne melodramaty czy slapstckowe komedie. Wytarta do granic możliwości klisza nie traci swojego pierwotnego znaczenia budząc mimowolne napięcie. Posiada bowiem potencjał nieodwracalnych zmian, antycypację zbrodni.

Żyjemy w symbolicznym bałaganie. Ustawy krajobrazowe są niczym walka z wiatrakami w obliczu chaosu informacyjnego jakiemu poddawani są dzisiejsi mieszkańcy miast. Internet zalewa nas od świtu do nocy feerią zmieniających się obrazów, pełnych krzykliwych barw, niosących tysiące informacji, z których staramy się wybrać dla nas te najistotniejsze. Nie jest to równe zmaganie, jesteśmy podatni na wizualną manipulację. O naszą uwagę walczą obrazy serwowane nam przez algorytmy i sztuczną inteligencję. Mimo to, wciąż mamy w sobie imperatyw, żeby przychodzić do galerii sztuki na spotkanie z nieruchomym, materialnym obrazem.

widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik
widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik
widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik
widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik
widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik
widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik
widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik
widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik
widok wystawy „Pull the trigger”, © Tomasz Koszewnik

Wyraz „trigger” czyli spust, cyngiel, zdobył ostatnimi czasy popularność w potocznej mowie. Utarło się już powiedzenie: „nie triggeruj mnie”, czyli nie irytuj mnie powracającymi obrazami, negatywnymi wspomnieniami – „flashbackami”. To co nas ,,triggeruje” wyrywa nas ze strefy komfortu i zmusza do konfrontacji z szorstką realnością, niewygodą myśli. Chciałbym wierzyć, że obraz w swojej materialnej realności, oderwany od cyfrowych reprodukcji, lajków i serduszek wciąż posiada moc budzenia w widzu emocji. Zawieszony na ścianie może wywołać suspens równy nieoczekiwanemu wyciągnięciu dłoni z bronią, a konfrontacja z nim uwolnić energię równą z tą, jaka wyzwala się przy naciśnięciu spustu.

Wystawa Pull the trigger aspiruje do przedstawienia klasycznego medium, jakim jest malarstwo, w mało klasyczny sposób. Bez skupiania się na obranych z góry wątkach stanowi kolaż wybranych, wyrazistych w ostatnich latach postaw twórczych. Twórczynie i twórcy biorący udział w ekspozycji nie tworzą generacyjnej grupy, są indywidualnymi osobami, a ich prace świadczą o ich oryginalnym spojrzeniu na świat. Każda i każdy z nich snuje swą własną opowieść.

Piotr Stasiowski

 

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaJustyna Adamczyk, Zuzanna Bartoszek, Edna Baud, Monika Falkus, Przemysław Garczyński, Paweł Matyszewski, Jan Możdżyński, Krzysztof Nowicki, Konrad Żukowski
WystawaPull the trigger
MiejsceGGM2, Gdańsk
Czas trwania21.01-3.04.2022
Kuratorka / KuratorPiotr Stasiowski
FotografieTomasz Koszewnik
Strona internetowawww.ggm.gda.pl/pl,0,0,2541,Pull_the_trigger,0,0,index.php
Indeks

Zobacz też