28.10.2022

„M” Ewy Banaszczyk w MCSW Elektrownia

Ewa Banaszczyk, „Julia”, 2022, olej na płótnie, 40 x 50 cm
„M” Ewy Banaszczyk w MCSW Elektrownia
Ewa Banaszczyk, „Julia”, 2022, olej na płótnie, 40 x 50 cm

M to miasto, muzyka, moc, macierzyństwo, to malarstwo i miłość, menstruacja, melancholia, marzenia, meduza wyrzucana na brzeg morza, to milczenie, matka, monotonia lub zbyt długi monolog. W swoim najnowszym cyklu obrazów Ewa Banaszczyk z uderzającym realizmem i brutalną ekspresją maluje przedmioty towarzyszące nam w codziennym życiu – fragmenty ubrań, ukochanego płaszcza, bielizny.

Ewa Banaszyk, „Kobieta”, 2022, olej na płótnie, 40 x 50 cm
Ewa Banaszyk, Bez tytułu, 2021, olej na płótnie, 40 x 50 cm
Ewa Banaszyk, „Wulgaryzmy”, 2021, olej na płótnie, 40 x 50 cm
Ewa Banaszyk, „Rankiem”, 2021, papier, olej na płótnie, 40 x 50 cm
Ewa Banaszyk, „Sieciówka”, 2021, olej na płótnie, 40 x 50 cm
Ewa Banaszyk, „(…)”, 2021, olej na płótnie, 40 x 50 cm

To obiekty bardzo intymne, a jednocześnie niewidzialne – tak jak niewidzialne bywają kobiety będące ich właścicielkami. […] Prace malarskie artystki nie mają już tak jak do tej pory jedynie formy intymnego pamiętnika, są raczej próbą reakcji, odpowiedzi na własne dojrzewanie i przemijanie. Zapraszając widza do oglądania intymnych scen, pomijając zupełnie obecność człowieka, do którego należą lub należały, łamią wciąż obecne we współczesnej kulturze tradycyjne wyobrażenia dotyczące kobiecości. Poprzez konfrontowanie się z oczekiwaniami dotyczącymi kobiecości i życia domowego to, co doskonale znane, zmienia się w obrazach w coś dziwnego i niepokojącego, a jednocześnie niezwykle zmysłowego. Mimo że Ewa Banaszczyk nie definiuje siebie jako artystki feministycznej, a w jej pracach nie znajdziemy ostentacyjnych deklaracji, to należy podkreślić, że jej twórczość jest głęboko osadzona w tradycji sztuki kobiet. Jest to doskonale widoczne jeśli przyjrzymy się, w jaki sposób czołowe polskie artystki lat 70. reagowały na rozwijającą się kulturę i sztukę konsumpcyjną, sprowadzającą często kobietę do roli atrakcyjnego obiektu lub produktu (do momentu, w którym nie upłynął jego termin ważności). Obrazy znajdujące się na wystawie są rodzajem „malarstwa feministycznego” – nie bez powodu odwołuję się do tytułu słynnego performance`u Anny Kutery z roku 1973.

widok wystawy „M”, fot. Marcin Kucewicza, dzięki uprzejmości MCSW Elektrownia
widok wystawy „M”, fot. Marcin Kucewicza, dzięki uprzejmości MCSW Elektrownia
widok wystawy „M”, fot. Marcin Kucewicza, dzięki uprzejmości MCSW Elektrownia
widok wystawy „M”, fot. Marcin Kucewicza, dzięki uprzejmości MCSW Elektrownia
widok wystawy „M”, fot. Marcin Kucewicza, dzięki uprzejmości MCSW Elektrownia
widok wystawy „M”, fot. Marcin Kucewicza, dzięki uprzejmości MCSW Elektrownia

W obu przypadkach widoczny staje się problem relacji między sztuką a życiem, a także pozycją kobiety-artystki w sztuce. Kluczowa jest tu sensualność – na obrazach nie zobaczymy tylko przedmiotów i ubrań. Ewa Banaszczyk nie portretuje jedynie znoszonych rzeczy, poplamionej bielizny, tylko kobiecą cielesność i sensualność. W tym kontekście typograficzne „Urzeczywistnienie” jest sprzeciwem wobec narzuconych schematów, afirmacją tego, co tu i teraz – skrywanej prywatności, procesu zmiany, a przede wszystkim jego fizjologii. W obrazach, które zobaczymy na wystawie kobiecość nie jest częścią dekoracji – zwraca się do wewnątrz i obsesyjnie zajmuje się sobą. Odchodzącą, pogodzoną, buntującą się przeciwko zmianom, pełną sprzeczności w świecie wypełnionym opresją i oczekiwaniami, a jednak niezmiennie zmysłową.

Weronika Elertowska, autorka tekstu w katalogu wystawy

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaEwa Banaszczyk
WystawaM
MiejsceMCSW
Czas trwania30.09 – 04.11.2022
FotografieMarcin Kucewicza
Strona internetowamcswelektrownia.pl/index.php/aktualnosci-z-siatki-obrazkow/articles/pawel-susid-mowie-wam.html
Indeks

Zobacz też