12.11.2013

„Blackout” Jakuba Ciężkiego

„Blackout” Jakuba Ciężkiego

Blackout to nazwa nowej serii czarnych malarskich monochromów Jakuba Ciężkiego, zarazem tytuł wystawy, którą pokazała Galeria Lipowa 13 w Lublinie. Samo słowo jest wieloznaczne. ‚Blackout’ to zarówno zaciemnienie, jak też okresowa przerwa (na przykład w dostawie energii), ale też omdlenie, chwilowa utrata świadomości. Czy nowa wystawa malarstwa Jakuba Ciężkiego jest przejawem wahania artysty i sygnałem jego wejścia w strefę cienia? Jeśli nawet ktoś chciałby szukać tego typu konotacji, to napotka opór w samych pracach. Powstała seria obrazów o zwartej konstrukcji, spójnym charakterze i warsztatowej biegłości; seria jednorodna, ale nie jednostajna.

5

4

W przypadku Blackout zaciemnienie można rozumieć w odniesieniu do wcześniejszej serii prac Jakuba Ciężkiego o jasnej, wręcz białej dominancie palety. Zatem nowe obrazy to przerzucenie uwagi malarza na drugi biegun kolorystycznej skali. Czernie w serii Blackout są w zasadzie dwie. Matowe jednolite tło tworzy nieokreśloną przestrzeń. W tej przestrzeni „nigdzie i wszędzie” widać błyszczące (odbijające światło księżyca?), malowane fakturowo fragmenty fotograficznie kadrowanych drewnianych konstrukcji dachowych w dziwnych, zobaczonych z żabiej perspektywy, diagonalnych, dynamicznych skrótach. Te konstrukcje są i fascynujące, i niepokojące.

8

Jakub Ciężki, „Blackout”

Jakub Ciężki, "Blackout"

Jakub Ciężki, „Blackout”

Z jednej strony są nienaruszone, stabilne, nadszarpnięte tylko w niektórych miejscach, tak jak to zwykle bywa z więźbą dachową starych konstrukcji, z drugiej – mają siłę zgliszcz, zwęglonych drzewców. Stąd bierze się pewne spotęgowanie odczuć i skojarzeń, kiedy staje się oko w oko z obrazami. Konstrukcyjno-ażurowa ikonografia wywodzi się z tej samej rodziny obiektów, do której należą też rusztowania budowlane, intrygujące artystę wcześniej. Tamte również ujmowane były w neutralnym otoczeniu, sprawiającym, że plan pierwszy dominował, a ascetyczny motyw, nie mający konkurencji i oddany z wielką precyzją, uderzał wyrazistością. Ciężki nie jest realistą z całego serca, ale na pewno jest realistą szczegółu (metalowe drążki rusztowań chlapał nawet farbą budowlaną, aby oddać prawdę motywu). Obrazy z serii Blackout ujawniają podobne zamiłowanie do detalicznego wykończenia. Powierzchnie belek są rustykalne, niemal reliefowe i świecą jakimś wewnętrznym popielato-srebrnym blaskiem.

6

Blackout działa prawo serii. Jednorodne płótna o dużych rozmiarach z motywem ukazanym w naturalnej skali doskonale aranżują przestrzeń, tworzą spójną całość. Są jak zwrotki jednego wiersza wydrukowane na dobrze dobranym papierze i z użyciem zgrabnej litery. Nic nie przeszkadza, aby skupić uwagę na przekazie. Choć dla niektórych widzów drobnym zgrzytem może być wycięty na ploterze błyszczący czernią tytuł ekspozycji widniejący na jednej ze ścian (pomalowanej na czarno). Wprowadza on mechaniczny dysonans na wystawie o sporej dozie emocjonalnej siły wyrazu i jakiejś poetyckiej prowokacji, skłaniającej do poszukiwań głębszych i nieoczywistych znaczeń w tych brzmiących „basami czerni” płótnach.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

AutorPiotr Majewski
Artystka / ArtystaJakub Ciężki
TytułBlackout, czyli lśnienie czerni Jakuba Ciężkiego
WystawaJakub Ciężki. Blackout
MiejsceGaleria Lipowa 13 Lubelskiej Zachęty
Czas trwania18.10 - 30.10.2013
Kuratorka / KuratorJolanta Męderowicz
FotografieKrzysztof Kuzko
Indeks

Zobacz też