17-23 czerwca

Redakcja
Elena Subach i Viacheslav Poliakov, Heroic Trip, dzięki uprzejmości Galerii Szarej
17-23 czerwca
Elena Subach i Viacheslav Poliakov, Heroic Trip, dzięki uprzejmości Galerii Szarej

Katowice

W Muzeum Śląskim trwa od niedawna wystawa opowiadająca historię udomowienia ssaków. Tymczasem we współpracy z muzeum oraz katowicką ASP Rondo Sztuki zaprezentuje dziś (17.06) wystawę porezydencyjną dopełniającą archeologiczną narrację, a niekiedy także wchodzącą z nią w krytyczny dialog. Na wystawie Małposzczur nowe, przygotowane specjalnie na tę okazję prace pokażą Martyna Kielesińska, Cyryl Polaczek, Martyna Czech i Szymon Szewczyk. Przejmując pałeczkę od kuratorki wystawy w MŚ artyści przyglądać się będą życiu zwierząt w epoce po ich udomowieniu, analizować konsekwencje ich antropomorfizacji w kulturze, a także, rezygnując z antropocentrycznej perspektywy, oddawać głos samym zwierzętom.

Nie-ludzki komunikat. Rozmowa z Magdaleną Swachą i Elvinem Flamingo wokół konferencji „Reborn Dogs” O artystycznych i naukowych próbach zrozumienia nie-ludzkiego opowiadają Magdalena Swacha i Elvin Flamingo CZYTAJ!

W ostatnim czasie na rezydencji w Katowicach znalazł się także ukraiński duet artystyczny Elena Subach i Viacheslav Poliakov. Efekty tej rezydencji, fotografie wykonane w Polsce oraz przemysłowym Chersonie i Czerwonogrodzie, rodzinnych miastach artystów, zobaczymy w Galerii Szarej na otwieranej w piątek (21.06), kuratorowanej przez Andrzeja Tobisa wystawie Heroic Trip. W fotografiach ukraińskiego duetu przyziemny wschodnioeuropejski krajobraz zyskuje znamiona psychodelicznej wizji, a rzeczywistość zbyt nudna lub okrutna by na nią patrzeć zamienia się w heroiczny epos.

Poznań

Stefan Wegner, Kompozycja, 1963, olej, płótno, 92 x 67 cm, własność prywatna, Łódź

Poznańska fotografka Edyta Jabłońska zaprezentuje dziś (17.06) w galerii kolektywu wydawniczego Ostrøv solową wystawę, której towarzyszyć będzie wydanie fotobooka. Kraj(obraz) to opowieść o trzech mieszkańcach popegeerowskiej wsi nieopodal granicy polsko-ukraińskiej, kawalerach w wieku od ponad trzydziestu do ponad sześćdziesięciu lat żyjących w społeczności, w której najważniejszym wyznacznikiem ludzkiej wartości jest posiadanie partnera.

Monograficzna wystawa jednego z animatorów awangardowego środowiska łódzkiego, Stefana Wegnera, otworzy się w środę (19.06) w Galerii Piekary. Tytuł ekspozycji A najistotniejszy jest rytm odnosi się do jednego z kluczowych dla Wegnera zagadnień plastycznych. Fundamentalne znaczenie dla jego dorobku miała także przyjaźń ze Strzemińskim. To właśnie Wegner po śmierci malarza podjął się zredagowania i wydania jego Teorii widzenia. Na poznańskiej wystawie zobaczymy przekrój jego dorobku, wypożyczone z kolekcji prywatnych obrazy powstałe w okresie od lat 30. do lat 60.

W najbliższy piątek (21.06) rozpocznie się tegoroczna edycja Festiwalu Malta. Ramą programową dwudziestej dziewiątej odsłony festiwalu, odbywającej się pod hasłem Armia jednostki, jest konflikt. Jemu poświęcona będzie kuratorowana przez Nástio Mosquito główna sekcja festiwalu. W ramach wydarzeń z dziedziny sztuk wizualnych nie można ominąć Instytutu Obalania Wojen i Rozbrojenia Kultury im. Józefa Rotblata, który na Placu Wolności zaprezentują Jarosław Kozakiewicz i Krzysztof Wodiczko, a także performansu kolektywu Army of Love w tym samym miejscu. Przy okazji Malty można także wspomóc powstawanie filmu Jany Shostak i Jakuba Jasiukiewicza Miss Polonii. W galerii Rodriguez artyści handlować będą stworzoną przez Shostak kolekcją „narzędzi do walki o pokój na świecie”. Warto także śledzić program choreograficzny, w ramach którego odbędzie się m.in. poznańska premiera Masakry Pawła Sakowicza.

Fragmenty z poszarpanej Ukrainy Wystawę Mykoły Ridnego "Twarzą do ściany" w Galerii Labirynt recenzuje Jakub Majmurek CZYTAJ!

Troje czołowych współczesnych artystów ukraińskich, Lada Nakonechna, Nikita Kadan i Mykola Ridnyi, podejmie wątek utraty wspólnej narracji historycznej i prób jej odzyskiwania na otwieranej w piątek (21.06) w poznańskim Arsenale wystawie Bajka o Noworosji. Kuratorowana przez Monikę Szewczyk wystawa nawiązuje tytułem do czytania scenicznego w reżyserii Pawła Yurowa, zderzającego wizję „Noworosji” wykreowaną przez ideologów Putina z rzeczywistym, targanym wojną Donbasem.

Warszawa

Historia polskiego filmu animowanego wyglądałaby dziś zapewne zupełnie inaczej gdyby nie Kazimierz Urbański, który przecierał szlaki dla „kinoplastyki” i jako pedagog w krakowskiej ASP ukształtował kilka pokoleń twórców animacji w Polsce. Jego dorobek, sytuujący się na pograniczu filmu i sztuk wizualnych, w dużej mierze przepadł jednak w historii obu dyscyplin, wówczas właściwie zupełnie odseparowanych. Dorobek Urbańskiego przypomni kuratorowana przez Joannę Kordjak wystawa w Zachęcie, zatytułowana Czerwień zalewa kadr i otwierana już dziś wieczorem (17.06). Znajdą się na niej też prace Wojciecha Bąkowskiego, absolwenta poznańskiej Pracowni Filmu Animowanego, której współzałożycielem był Urbański.

Kazimierz Urbański, stopklatka z filmu „Arytmia”, 1980

Również dziś otworzy się solowa wystawa młodej litewskiej malarki Anny Vostruchovaitė w Galerii Nowe Miejsce. Na Shift zobaczymy modułowe obiekty malarskie, których pierwowzorami były kompozycje stworzone w programie graficznym. Umieszczone w galerii wskazują one na napięcie między płaską przestrzenią obrazową a galeryjną przestrzenią.

Oprócz gościnnego występu na wystawie Kazimierza Urbańskiego w Zachęcie Wojciech Bąkowski szykuje na ten tydzień także nową pracę site-specific i to w szczególnym miejscu – bloku Mirona Białoszewskiego, poety który dla Bąkowskiego pozostawał zawsze szczególnym źródłem inspiracji. Instalacja Patyk, na który nawija się niebo zaprezentowana zostanie w czwartek (20.06) przy okazji drugiej edycji Spotkań Mironologicznych. Znajdzie się ona w opisywanym przez Białoszewskiego w jego tekstach ze szczególnym upodobaniem korytarzu awaryjnym na najwyższym piętrze bloku.

Tego samego dnia (20.06) w Warszawie otworzy się nowa galeria komercyjna – Wall Gallery. Pod jej skrzydłami znajdą się artyści z Polski, Danii i Hiszpanii, a działalność zainauguruje wystawa Polish Female Artists First, swego rodzaju manifest siostrzanego wsparcia dla polskich artystek. Zobaczymy na niej prace między innymi Katarzyny Górnej, Kornelii Dzikowskiej i Gosi Bartosik.

Pieniądze. Obraz za dobre słowo. Rozmowa z Edwardem Dwurnikiem Fragment wywiadu-rzeki Magdaleny Czyńskiej z Edwardem Dwurnikiem CZYTAJ!

Pierwszą wystawę Edwarda Dwurnika od czasu jego śmierci zaprezentuje w sobotę (22.06) Raster. Zbiórka na placu ma otwierać nowy rozdział w lekturze jego twórczości. Przede wszystkim będzie ona jednak wystawą znaczącą z perspektywy samej galerii, która przejmuje właśnie pieczę nad spuścizną malarza. Galerzyści z Rastra stawiają przy tej okazji na zaprezentowanie Dwurnika przede wszystkim jako artysty o niezwykle wyczulonym słuchu społecznym i intuicji. Na wystawie pokazane zostaną wybrane prace z lat 80., pochodzące z dwóch kluczowych serii: Sportowcy oraz Robotnicy.

The Ogrocadaver, Czas ucieka, linoryt, 100cm × 70cm

Tego samego dnia (22.06) w Nowym Teatrze odbędzie się premiera spektaklu Jezus w reżyserii Jędrzeja Piaskowskiego. Ma on być kolejną próbą wejścia w dialog z zapisaną w ewangeliach historią, spojrzeniem na opowieść wielokrotnie zawłaszczaną, wypaczaną, a zarazem stanowiącą niewyczerpaną pożywkę dla europejskiej kultury. Jezus w reżyserii Piaskowskiego to także próba stworzenia wolnościowo-miłosnego palimpsestu nadpisanego na historię życia i nauczanie Jezusa.

Wszystkim studentom uczelni artystycznych in spe polecamy oprócz dobrze znanych od lat ofert różnorakich akademii zainteresować się też nową propozycją Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego – kierunkiem Sztuki społeczne. Nowy kierunek łączy studia humanistyczne z praktyką artystyczną w projektach zaangażowanych społecznie. Listy motywacyjne chętni wysyłać mogą do 11 lipca.

Wrocław

W piątek (21.06) w Muzeum Współczesnym Wrocław otworzy się wystawa doktorantów wrocławskiej ASP zatytuowana Zenity. W prezentowanych pracach powracają rozważania nad cyklicznością, zaburzeniem oraz tym, co przychodzi niespodziewanie. Wystawę spina przy tym astrologiczna metaforyka, ze szczególnym naciskiem na znaczenie liczny 12. Każdy z dwanaściorga artystów reprezentować będzie symbolicznie jeden z dwunastu miesięcy i znaków zodiaku.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Zobacz też