„w sobie zawsze jest już dwiema” w Galerii Przeciąg
Przyjemność, wbrew naszym wyobrażeniom, nie jest jedynie doznaniem, lecz stanem, za którym stoją fizjologia i fantazja. Przyjemność – jako użytek – zaprasza do zatopienia się w marzeniach na jawie. Nie daje się skategoryzować – bywa nieuchwytna, ponętna, domagająca się, nieznośna, smakująca lub żarłoczna. W ten sposób zachęca nas do przeciwstawienia się wszechotaczającej rzeczywistości, opartej na ocenie i wizualności. Istotą Przyjemności jest działanie ku jej zaspokojeniu; jednocześnie jest na tyle taktowna, że daje nam narzędzia do jej samozadowolenia.
Wystawa w sobie zawsze jest już dwiema11 Tytuł wystawy pochodzi z książki Luce Irigaray, Ta płeć (jedną) płcią niebędąca, 2010. Całość cytatu: „Kobieta ‘dotyka się’ nieustannie, co więcej – nikt nie może jej tego zabronić, jej płeć bowiem składa się z dwóch całujących się bez przerwy warg. Dlatego w sobie zawsze jest już dwiema – nierozłącznymi wszak i niepodzielnymi na pojedyncze, które się wzajemnie pobudzają”. ↩︎ to prezentacja prac sześciu artystek: Lery Dubitskayi, Olgi Dyjak, Mrozii11, Patrycji Płóciennik, Sylwii Walczowskiej oraz Ingi Wójcik, pod opieką kuratorską Weroniki Kocewiak. Każda z zaproszonych artystek prezentuje inne ujęcie momentu zatracenia się w Przyjemności:
Lera Dubitskaya kreuje świat fantazji, w którym oddaje ciało florze i faunie. Czasem w nim znika, kiedy indziej zatapia się, lecz tylko częściowo. W ten sposób zaciera granice jedności przedstawianych ciał ze światem rzeczywistym, który obliguje nas do posiadania jednej, konkretnej formy cielesnej. W zaprezentowanych obrazach ciało staje się efemeryczne, bajkowe i zdolne do samo–transformacji oraz sublimacji z własnym, fantazyjnym światem.
Olga Dyjak maluje w rytmie ruchów ciała. Prezentuje sensualne doświadczenia, w których wyobrażenie natury łączy się z odczuwaniem somatycznym. Jej malarstwo to słuchanie – zewnętrznych pokus flory i fauny oraz wewnętrznych wrażeń. Struktura ciała u artystki stanowi teksturę, swobodnie wykorzystywaną do malowania przedstawień natury.
Mrozia11 buduje tożsamość poprzez autoerotyczne zespolenie oraz niszczenie archetypicznych symboli męskości (m.in. wąż, lew). Siłą jej obrazów jest ujmowanie ciała w momencie doprowadzania go do stanów granicznych – agresywnej, a niekiedy transcendentalnej, erotycznej przyjemności.
Patrycja Płóciennik reprezentuje reżim auto-przyjemności, realizowanej poprzez wykonywanie czynności powtarzalnych. Spełnienie u artystki jest związane z ekonomią życia – statut losowości tutaj zanika; w zamian panuje pierwotna potrzeba rutyny, szukania przyjemności w bezpiecznej pętli dnia i nocy, w której nie istnieje czas, a zatrzymane obiekty – jak obrus, zużyta torebka po herbacie czy uchwycona w pół rozdania rozgrywka pasjansa, nie ulegną już zmianie.
Sylwia Walczowska formuje rzeczywistość złożoną z samo wytworzonego środowiska naturalnego, skomponowanego z obiektów natury. To świat oparty na fantazji – jak biżuteria, kwiaty czy meble powstałe z muszli i skorup ślimaków. Artystka pozwala sobie zatopić się w przyjemności darów natury, niekiedy łącząc się z nią w erotycznym zespoleniu.
Inga Wójcik wymalowuje otaczającą ją rzeczywistość poprzez użycie diagramów – struktur matematycznych, fizycznych i biologicznych. W ten sposób wykreśla przestrzeń nieograniczoną, a zarazem określoną przez samą autorkę. Prezentuje Przyjemność nieznającą granic, pożądliwie szukającą rozmachu.
Niniejsza wystawa – w opozycji do uległego i biernego konsumowania codzienności – stawia sobie za cel ukazanie istoty Przyjemności oraz zatracenia się w transgresywnej kreacji światów pomiędzy – tym, co rzeczywiste, a urojone, wymyślone, a natrętne.
Pośród zaprezentowanych prac znajdują się intymne zwierzenia, efekty nieposkromionego działania oraz reprezentacje codziennych pokus. Ich połączenie stanowi rezultat procesu, którego wynikiem jest opowieść o sile fantazji i zatraceniu. Zebrane artystki pozwalają sobie na dotknięcie wybranych potrzeb pierwotnych: konsumowania siebie, popędu powrotu do materii nieożywionej czy odnajdywania własnej tożsamości cielesnej poprzez kreację osobistych mikroświatów, do których zapraszają nas w swoich pracach. Proces twórczy ma tu wymiar graniczny – zawiera pierwiastek cierpienia, poszukiwań oraz wielokrotnych powtórzeń i podkreśla fakt, że Przyjemność nie jest stanem trwałym, a jej epicentrum leży w nas samych. Wystawa prezentuje prace artystek, które nie przyjmują świata takim, jakim został im dany, lecz w zamian pozwalają sobie na wyzwolenie fantazji.
Weronika Kocewiak
Przypisy
Stopka
- Osoby artystyczne
- Lera Dubitskaya, Olga Dyjak, Mrozia11, Patrycja Płóciennik, Sylwia Walczowska, Inga Wójcik
- Wystawa
- w sobie zawsze jest już dwiema
- Miejsce
- Galeria Przeciąg
- Czas trwania
- 14.11.2025–9.01.2026
- Osoba kuratorska
- Weronika Kocewiak
- Fotografie
- Bartosz Górka
- Strona internetowa
- galeriaprzeciag.pl/pl/wystawy/8777-w-sobie-zawsze-jest-juz-dwiema


