„Vitiligo potatoes / 白癜风土豆” Yang Yifana i Andrzeja Wasilewskiego w OP ENHEIM
„Wszyscy jesteśmy spadkobiercami ontologii dualistycznej. Daje ona o sobie znać w języku, którym na co dzień mówimy o przyrodzie. Zgodnie z nawykiem opisujemy świat przyrody w kategoriach »zasobów naturalnych«, »surowców«, a nawet – jakby chcąc podkreślić jego podporządkowanie i rolę służebną – »usług ekosystemowych«. Odpady, zanieczyszczenia i zmiany klimatyczne nazywamy »kosztami zewnętrznymi«, ponieważ żywimy przekonanie, że to, co przydarza się przyrodzie, w zasadzie leży gdzieś poza obszarem problemów bezpośrednio dotyczących ludzkości. Szastamy takimi wyrażeniami bez zastanowienia. Dualizm tak głęboko w nas wrósł, że wkrada się do naszego języka nawet wtedy, gdy staramy się postępować bardziej świadomie i odpowiedzialnie. Już w samym pojęciu »środowiska« – o które mamy podobno dbać – kryje się założenie, że świat istot żywych jest jedynie jakimś pasywnym zbiornikiem, który nas otacza, zaledwie tłem dla rozgrywającej się historii ludzkości”.
Jason Hickel, Mniej znaczy lepiej. O tym, jak odejście od wzrostu gospodarczego ocali świat
Wystawa Vitiligo potatoes / 白癜⻛土豆 jest wynikiem transgranicznej współpracy Yang Yifana i Andrzeja Wasilewskiego, czerpiących inspirację z absurdalnego podobieństwa pomiędzy skórką ziemniaka, a skórą dotkniętą bielactwem. Dualizm jasnego z ciemnym pozostający całością stanowi punkt wyjścia do pogłębionej refleksji nad „naturą i cywilizacją”, „autentycznością i interwencją” oraz „chaosem i porządkiem”.
Za filozoficzny fundament wystawy posłużyła przypowieść „Kiedy siedem otworów zostało otwartych, Hundun umarł” integrując praktykę twórczą artystów z myślą filozoficzną Wschodu, w której Hundun – mistyczne stworzenie personifikuje pierwotny chaos, stan nieokreślonej wszechobejmującej całości.
Czy tworząc wystawę obaj artyści przejmują rolę Shu (władcy Morza Południowego) i Hu (władcy Morza Północnego), którzy próbując „uzdrowić” czyli „uczłowieczyć” pozbawionego zmysłów Hunduna, w dobrej wierze, wydrążają mu siedem otworów, po to, aby mógł widzieć, słyszeć, oddychać i jeść, tym samym doprowadzają do jego unicestwienia?
Wiele na to wskazuje, chociażby utopijny pomysł ratowania ludzkości poprzez sadzenie ziemniaków w ekstremalnie nieprzychylnych warunkach, takich jak: miejskie przestrzenie Shenzhen, uprzemysłowionej metropolii nazywanej chińską Doliną Krzemową, arktyczna pokryta głębokim śniegiem tundra, czy w końcu przestrzeń Galerii OP ENHEIM.
Również nie napawa optymizmem wybudowana na potrzeby wystawy cieplarnia ochraniająca plantację sadzonek utworzoną z przywiezionych z Arktyki ziemniaków. Do jej stworzenia artyści w roli donic ogrodowych użyli historycznych pojemników na lunch używanych w okresie industrializacji Chin i Rewolucji Kulturowej. A w celu maksymalnego wzrostu rośliny poddali nadmiernemu nawożeniu chińskimi pestycydami i przedawkowaniu światłem lamp pełnospektralnych. Ale może eksperyment pokaże, że nie doceniamy siły ziemniaka, który wyrośnie, i przy autostradzie, i w głębokim śniegu i w galerii sztuki?
Żebyśmy jednak nie poczuli się zbyt dobrze, w kolejnym akcie wystawy doświadczamy paradoksu percepcji. Pozioma i pionowa czterokanałowa instalacja wideo, przeciwstawia sobie, wyświetlane na podłodze, ujęcia chińskiej metropolii oraz arktycznych lodowców, wiecznej zmarzliny i lodowych rzek wykonane z dronu i sufitową projekcję filmów przedstawiających podziemne przestrzenie metra oraz wnętrza arktycznych jaskiń lodowych. Dezorientację wizualną potęguje zsynchronizowana instalacja dźwiękowa łącząca szum miejski, trzaskania lodowca, wiatru i ciszy, potęgujące immersyjne poczucie przestrzennego przeciwieństwa. To nie tylko przestrzeń niemożliwa, ale przede wszystkim kolejne dualistyczne przedstawienie świata reprezentowanego przez jego dwa skrajne obrazy: natury w postaci lodowców Spitsbergenu, czyli tej części świata, która wydaje się jeszcze nie dotknięta piętnem cywilizacji oraz zurbanizowanego Shenzhen, gdzie osiągnęła ona swoją najbardziej rozwiniętą formę.
Podążając dalej szlakiem kolejnych dualizmów spotykamy artystów jako Yanga i Yinga przeszukujących wybrane przez siebie obszary badawcze i wynajdujących elementy, które mogą być interpretowane jako archeologiczne pozostałości naszego czasu. To fragmenty organicznych i nieorganicznych znalezisk, które równie dobrze moglibyśmy po prostu nazwać odpadami, przywiezione z Shenzhen i z Arktyki. Wasilewski i Yang parafrazują, grając z oryginałem i kopią. Podają manipulacji obrazy ze Skaningowego Mikroskopu Elektronowego (SEM) przetwarzając je w wizje hybrydowych stworzeń. Powstałe w ten sposób kolejne światy możemy jednak zobaczyć dopiero po zdrapaniu sreberka albo wyszukać pod stopami Post-Hunduna. Rzeźbiarska instalacja przedstawiając stwora/potwora wykonana w duecie w procesie współkreacji Chińczyka i Polaka podczas montażu wystawy, może być zrozumiana jako reinterpretacji post-chaosu albo jako chichot skazańców. A wyjściowe zabicie Hunduna wybrzmiewa jako krytyka nadmiernej ingerencji i dyscyplinowania pierwotnego ekosystemu przez nowoczesną cywilizację.
Pozostaje pytanie, co przyniesie kolejny chaos? No i czy chore na bielactwo ziemniaki przetrwają?
Iwona Dorota Bigos
Projekt dofinansowano ze środków Gminy Wrocław
Przypisy
Stopka
- Osoby artystyczne
- Yang Yifan, Andrzej Wasilewski
- Wystawa
- Vitiligo potatoes / 白癜风土豆
- Miejsce
- OP ENHEIM
- Czas trwania
- 29.05-27.09.2026
- Osoba kuratorska
- Iwona Dorota Bigos
- Fotografie
- Wojciech Chrubasik
- Strona internetowa
- openheim.org/pl/wystawy/aktualne/vitiligo-potatoes/



