01.06.2022

„Let it burn” w Galerii Arttrakt

widok wystawy „Let it burn”; Paweł Czekański, „Kamasutra”, brąz, patyna, 2020, (w tle) Nikita Krzyżanowska, „Превращение”, olej, sprej na płótnie, 2021. Fot. dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt
„Let it burn” w Galerii Arttrakt
widok wystawy „Let it burn”; Paweł Czekański, „Kamasutra”, brąz, patyna, 2020, (w tle) Nikita Krzyżanowska, „Превращение”, olej, sprej na płótnie, 2021. Fot. dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt

„Piątego sierpnia ptaki w ogóle już nie śpiewały. Słońce świeciło tak słabo, że ledwie je było widać, a nad lasem stała kometa, wielka jak koło u wozu, otoczone ognistą obręczą

Ten cytat mógłby być opisem netflixowego hitu przełomu ostatniego roku, który ukazywał scenariusz końca świata spowodowanego przez spadającą kometę, ale to piękne, choć zarazem straszne zdanie otwiera siódmy rozdział tomu Kometa nad Doliną Muminków autorstwa Tove Jansson. Kometa w obu przypadkach jest zwiastunem katastrofy.

Może to właśnie dzieje się już tu i teraz. Trudno więc o tym nie mówić. Choć zazwyczaj wizja końca świata jest zupełnie inną opowieścią niż ta o katastrofie.

Robaki plądrujące ziemię pod muzeum, orgia zboża, kości dinozaura, pożary, po których zostaną tylko stopione artefakty – to tylko kilka artystycznych wizji na koniec świata. Śmieszno-gorzka refleksja w obliczu wieszczonej zewsząd katastrofy.

widok wystawy „Let it burn”; Paweł Czekański, „Kamasutra”, brąz, patyna, 2020; fot, dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt
widok wystawy „Let it burn”; fot, dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt
widok wystawy „Let it burn”; Paweł Czekański, „Help”, wydruk na płycie aluminiowej, 2021; fot. dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt
widok wystawy „Let it burn”; fot, dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt
widok wystawy „Let it burn”; Jacek Sroka, „Skrócone dzieje przemocy” (detal), olej na płótnie, 2005; fot. dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt
widok wystawy „Let it burn”; fot, dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt

Gdy w lutym 2020 otwieraliśmy wystawę o znamiennym tytule Let it grow – wszystko jeszcze wyglądało inaczej, choć groźba zagłady klimatycznej coraz mocniej tliła się w powszechnej świadomości. Po dwóch latach życia w innej rzeczywistości przyszedł czas na wystawę Let it burn jako nie dająca się uniknąć kontra do tamtej artystycznej wizji.

Nawiązując do wspomnianego już na początku filmu Nie patrz w górę – od śmierci dzieli nas już tylko krok. Nie robimy nic, pewne wydarzenia są nieuniknione. Dobrze o tym wiemy, przecież żyje nam się wciąż dobrze, jesteśmy zanurzeni w codzienności własnych spraw. Można więc śmiało cytować za Czesławem Miłoszem „Innego Końca świata nie będzie” – zatem niech się pali – „Let it burn”.

widok wystawy „Let it burn”; Mateusz Sarzyński, „bez tytułu”, 2020; fot. dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt
widok wystawy „Let it burn”; Basia Bańda, prace z cyklu, „Akwarele na obniżenie ciśnienia” 2021; fot. dzięki uprzejmości Galerii Arttrakt

Dziwność aktualnej rzeczywistości odzwierciedla się obrazach i obiektach pokazywanych na wystawie- przedstawianie tego, co niewyobrażalne, wymaga zupełnie innego rodzaju narracji niż ta dążąca do racjonalizowania świata, czynienia go jak najbardziej realistycznym. Z drugiej strony, niesamowitość i nieuchronność końca, apokaliptyczne i katastroficzne odkrycia nauki, które odnajdują się w różnych istniejących toposach i mitach z pewnością otwierają zasoby artystycznej wyobraźni i wywołują kreacyjną energię, wykorzystując potencjał ekspresji tego tematu.
Ida Smakosz-Hankiewicz

 

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaBasia Bańda, Anna Bujak, Paweł Czekański, Michał Gątarek, Ryszard Górecki, Jerzy Kosałka, Nikita Krzyżanowska, Michał Matoszko, Mateusz Sarzyński, Jacek Sroka, Mariusz Tarkawian
WystawaLet it burn
MiejsceGaleria Arttrakt, Wrocław
Czas trwania13.05–10.06.2022
Kuratorka / KuratorIda Smakosz-Hankiewicz
Strona internetowawww.arttrakt.pl/wystawy/1636-let-it-burn.html
Indeks

Zobacz też