01.04.2014

Złote cięcie. „Złoto, srebro, mosiądz” Joanny Rajkowskiej

Złote cięcie. „Złoto, srebro, mosiądz” Joanny Rajkowskiej
Joanna Rajkowska, "Gałkoszczęka", 2014, z wystawy "Złoto, Srebro, Mosiądz", 2014 w galerii ŻAK | BRANICKA, Berlin |  © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

Joanna Rajkowska, „Gałkoszczęka”, 2014, z wystawy „Złoto, Srebro, Mosiądz”, 2014 w galerii ŻAK | BRANICKA, Berlin | © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

W przestrzeniach publicznych Rajkowska przepracowuje traumy wspólne, zmaga się z pamięcią zbiorową, historią miejsc i wypartymi narracjami, które wpływają na kształt nowoczesności. Odzyskując je dla nas, pomaga nam bardziej świadome uczestniczyć w życiu społecznym. Natomiast w przestrzeni prywatnej galerii – z właściwym sobie wyczuciem kontekstu – Rajkowska prezentuje się jako artystka zmagająca się z własną historią. Ta proporcjonalność pomiędzy miejscem prezentacji i tematem pracy, swoiste złote cięcie poprzez własną praktykę artystyczną, ma swoje dalsze konsekwencje. Znaczenia realizacji publicznych Rajkowskiej ujawniają się w obszarze interakcji międzyludzkich i realizują się poprzez zawłaszczanie tych projektów przez przypadkowych odbiorców. W przypadku prac, których trajektorie znaczeń nakierowane są na sferę prywatną, ich sensy powstają na płaszczyźnie relacji pomiędzy artystką i bliskim jej osobami. Odbiorca nie jest już widzem aktywnym, partycypującym, lecz pozostaje w tradycyjnej roli oglądającego.

Joanna Rajkowska, "Złoto, Srebro, Mosiądz", widok na wystawę, na pierwszym planie praca "Spluwaczka" |  © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

Joanna Rajkowska, „Złoto, Srebro, Mosiądz”, widok na wystawę, na pierwszym planie praca „Spluwaczka” | © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

W projektach publicznych sfera w którą ingeruje artystka jest restrykcyjna; funkcjonowanie tych projektów jest w dużej mierze negocjowaniem możliwości poruszania się w obrębie rzekomo wolnej przestrzeni. Jednak także prywatna, intymna przestrzeń relacji jest konstruowana zgodnie z zasadami i w obrębie granic. W przeszłości Rajkowska robiła prace o transgresji z jednej sfery do drugiej (Satysfakcja gwarantowana) jednak były one nie tyle wiwisekcjami intymności, co raczej krytycznym komentarzem wobec polityczno – ekonomicznej, czyli zewnętrznej rzeczywistości. Podobnie było w projekcie, czy też pomyśle urodzenia dziecka w Berlinie, który miał być gestem podarowania nowego życia miastu z ‚przeklętą’ historią. Prywatność była tu środkiem do mówienia o publicznym, o wspólnej traumie, a sam gest był aktem symbolicznego odczarowywania. Jednak od jakiegoś czasu Joanna Rajkowska poprzez medium sztuki ujawnia swoją biografię, przesuwając to, co osobiste w obszar sztuki. Stopniowo w twórczości artystki zaczęły pojawiać się prace w których prywatna historia i osobista trauma nie są środkiem, ale celem artystycznych operacji. Rodzina staje się dla artystki przestrzenią praktyki site -specific, a przesuwanie prywatności w kierunku sfery publicznej jest jednocześnie zasilaniem sztuki sensem życia i zasilaniem życia sensem sztuki.

Joanna Rajkowska, "Mój ojciec nigdy mnie tak nie dotykał", 2013  |  © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

Joanna Rajkowska, „Mój ojciec nigdy mnie tak nie dotykał”, 2013 | © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

W galerii Żak Branicka Rajkowska zaprezentowała cykl Złoto, Srebro, Mosiądz na który składają się prace stworzone w przeciągu ostatnich sześciu lat; obiekty, które jednocześnie formułują jej historię rodzinną i z niej wynikają. Wcześniejsze realizacje dotyczące chorej córki były pewnego rodzaju szantażem wobec widza – jeżeli osobiste cierpienie jest punktem odniesienia, widz nie czuje się upoważniony do wartościujących komentarzy. W przypadku serii Złoto, Srebro, Mosiądz osnutej wokół figury ojca artystki jest jednak inaczej. Chociaż pojawia się tutaj Historia i cień Holokaustu, opowieści te sytuują się na drugim planie; na pierwszym jest relacja córki i ojca – bezpośredni kontakt człowieka z drugim człowiekiem.

Joanna Rajkowska, "Złoto, Srebro, Mosiądz", widok na wystawę |  © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

Joanna Rajkowska, „Złoto, Srebro, Mosiądz”, widok na wystawę | © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

Wszyscy dokumentujemy w jakiś sposób historię rodzinną, aby potwierdzić swoją tożsamość. Mój tata posiada pudełko ze zdjęciami, które wykonywał swoim nieżyjącym już rodzicom. Pudełko po wiśniowych czekoladkach z lat 70 jest jednocześnie relikwią i prezbiterium tej pamięci – jej metonimią i metaforą. W narracji wystawy tytułowe złoto, srebro i mosiądz funkcjonują analogicznie – czasami są częściami stworzonych przez Rajkowską pamiątek po historii rodzinnej, rodzajem hybryd łączących elementy fikcji i autentyczności; innym razem są metaforami utraconych rzeczywistych przedmiotów. Część prac to kolaże utworzone z fotografii rodzinnych (Dziadek i Pradziadek) lub pociętych i niedopasowanych map Warszawy, w których artystka z powrotem umieszcza swoją historię. Urodzona w Bydgoszczy Rajkowska jest tożsamościową warszawianką. Jak mówi artystka, historia jej rodziny sięga wstecz siedmiu pokoleń warszawskich dentystów. Historia mężczyzn zdominowała w tym projekcie tożsamościową narrację artystki. Jest to opowieść o utraceniu miejsca, ale także o stracie majątku: złota i srebra. W znanym polskiemu widzowi wideo Złoto i Srebro (2008) ojciec i córka poszukują fizycznych pozostałości majątku, który ukryty został w skrzyniach podczas wojny i który zaginął bezpowrotnie. Innym filmem zaprezentowanym na wystawie jest Mój ojciec nigdy mnie tak nie dotykał (2013) którego narracja wzmocniona jest poprzez rozpisany na ścianach galerii tekst. Artystka opowiada w nim historię o swojej bezdotykowej relacji z ojcem, wynikającą z jego dramatycznych doświadczeń wojennych. Opisując kształt ich specyficznej więzi, Rajkowska wraca do jego przeżyć w Auschwitz i ich wpływu na jego późniejsze zachowanie.

Joanna Rajkowska, "Złoto, Srebro, Mosiądz", widok na wystawę |  © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

Joanna Rajkowska, „Złoto, Srebro, Mosiądz”, widok na wystawę | © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

Pozostałe obiekty odnoszą się bezpośrednio do dziedzictwa rodzinnego. Gałkoszczęka (2014) nawiązuje do tragikomicznej historii dziadka artystki, który wykonywał zęby dla sowieckich żołnierzy używając zamiast złota mosiądzu. Innym obiektem jest Spluwaczka, która stała kiedyś przez parę miesięcy w miejscu, gdzie przed laty znajdował się właśnie dom rodzinny i gabinet dentystyczny dziadka Rajkowskiej. Ustawiona w białym kubie doskonale demonstruje w jaki sposób rożne kanały dystrybucji sztuki warunkują jej znaczenia. Z jednej strony możliwość pokazania obok siebie wielu prac dotyczących tej samej tematyki sprawia, że ich wymowa jest bardziej autentyczna i czytelna w obrębie artystycznej narracji. Z drugiej strony Spluwaczka w przestrzeni publicznej była tym, czym chciał ją widzieć odbiorca. Kontekst galerii wprowadza oczywiście inne restrykcje niż te, którymi rządzi się przestrzeń publiczna. W pracach zaprezentowanych w galerii Żak-Branicka Rajkowska nie problematyzuje jednak tej kwestii, wykorzystując medium wystawy w sposób dość tradycyjny; pozwala sobie na opowiedzenie historii w pierwszej osobie i pełną kontrolę nad narracją. I w tym sensie jest to inna artystka niż ta, która na łamach opublikowanej niedawno książki Where the Beast is Buried ujawniła się jako wnuczka Beuys’a.

Joanna Rajkowska, "Złoto, Srebro, Mosiądz", widok na wystawę|  © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

Joanna Rajkowska, „Złoto, Srebro, Mosiądz”, widok na wystawę| © Joanna Rajkowska, dzięki uprzejmości ŻAK | BRANICKA.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaJoanna Rajkowska
WystawaZłoto, srebro, mosiądz
MiejsceGaleria ŻAK | BRANICKA, Berlin
Czas trwania14/03/2014 - 26/04/2014
Strona internetowawww.zak-branicka.com
Indeks

Zobacz też