11.05.2013

Przyroda wzięta w cudzysłów. „Stado Fala” Igora Omuleckiego w Le Guern

Przyroda wzięta w cudzysłów. „Stado Fala” Igora Omuleckiego w Le Guern

Po szydzącej z mitycznego ukazywania natury Lucy i bardziej refleksyjnym To, przyszedł czas na Stado Fala – ostatnią część fotograficznego tryptyku Igora Omuleckiego.

Całość łączy temat natury, która najpierw pojawiła się w jego pracach w kontekście rodzinnej prywatności, a następnie jako rodzaj emocjonalnego sztafażu – niczym w romantycznym pejzażu. Najnowszy projekt zdecydowanie odbiega klimatem od poprzednich: jest najbardziej mroczny i odrealniony, mimo że fotograf pozostał wierny pierwotnej inspiracji.

Igor Omulecki, Stado Fala, wnętrze Galerii Le Guern

Igor Omulecki, Stado Fala, widok wystawy

Tytułowe „stado” w zasadzie w ogóle nie jest obecne na wystawie. Ludzie pojawiają się tylko na jednym zdjęciu: w ciasnym kadrze przemierzają las trzy nagie postaci, rodzic i dwójka dzieci. Nie widzimy ich twarzy, ale zdaje się, że na pozostałych pracach obserwujemy to, co oglądają chodząc sobie beztrosko między drzewami. Omulecki destyluje z pierwotnego kontekstu niektóre elementy przyrody i prezentuje je na tle bezkresnej, głębokiej czerni. Widzimy obłoczek pary, gwiezdną mgławicę, księżyc w pełni wyglądający zza chmur.

Igor Omulecki, Rainbow Sun-01, z cyklu Stado Fala, 2012, Dzięki uprzejmosci Galerii Le Guern

Igor Omulecki, Rainbow Sun-01, z cyklu Stado Fala, 2012, Dzięki uprzejmości Galerii Le Guern

To nie jest sposób postrzegania otoczenia przez człowieka. Może więc kadry Omuleckiego ukazują raczej subiektywne obrazy powstające w głowach ludzi przemierzających las? Ta wersja wydaje mi się bardziej prawdopodobna, ponieważ zdjęcia z serii Stado Fala nie próbują opowiadać prawdy o tym, co jest na nich przedstawione, ani nawet o naturze jako takiej. Obliczone są przede wszystkim na tanie (ale trzeba zaznaczyć, że inteligentnie zaplanowane) granie na dwóch wrażeniach: zachwytu i grozy.

Zachwyt podobny jest tutaj do tego doświadczanego podczas przeglądania rozkładówek w „National Geographic”. Z kolei groza przypomina tę odczuwaną podczas oglądania horrorów. Jedyny na wystawie film przedstawia poruszane silnym wiatrem czarne konary drzew na tle białego nieba. To raczej nie jest wariacja na temat Boskiej komedii, tylko pospolitego Blair Witch Project.

Igor Omulecki

Igor Omulecki, kadr z filmu prezentowanego na wystawie

Kreacja Omuleckiego jest więc trochę na przekór, wydaje się, że artysta wpisuje swoje prace w cudzysłów. Tym lepiej – w przeciwnym razie jego fotografie mogłyby niepostrzeżenie osunąć się w kierunku pospolitego kiczu. Bez cudzysłowu. 

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaIgor Omulecki
WystawaStado Fala
MiejsceGaleria Le Guern
Czas trwania10.05.2013
KuratorJakub Śwircz
FotografieAnna Diduch, Galeria Le Guern
Strona internetowawww.leguern.pl/
Indeks

Zobacz też