03.04.2014

Medium sztuki ognia. „Piroerotomachia” w ramach 8. Biennale Fotografii

Medium sztuki ognia. „Piroerotomachia” w ramach 8. Biennale Fotografii
Erik Berglin, Blinded by the light, 2012

Erik Berglin, „Blinded by the light”, 2012

8. Poznańskie Biennale Fotografii problematyzowało fotografię w kontekście pasji. Choć w jakimś sensie trywialne, uważam to koncepcyjne połączenie za bardzo trafne. Słowny mariaż w języku potocznym generujący określenia „pasjonat/-ka” fotografii, „miłośnik/-czka” czy „fotoamator/-ka”  oddaje istotę artystycznego funkcjonowania fotografii. To miłość wszystkich do tego medium sprawia, że operujący nim artyści i artystki muszą ciągle udowadniać swoją wyższą świadomość – przede wszystkim poszukując nieoczywistych sposobów interpretacji medium. Najciekawszym i najbardziej aktualnym teoretycznym kontekstem zaproponowanym w ramach Biennale było zapewne pozycjonowanie fotografii w dyskursie posthumanistycznym i wobec niego.

piroerotomachia2
Na wystawie Piroerotomachia Krzysztof Gufrański zgromadził prace tematyzujące – według interpretacji kuratora – problem relacji materii fotografii z materią (wszech)świata, a szczegółowo fotografii i ognia, zarówno w sensie dosłownym, anegdotycznym, jak i metaforycznym. Relacje te są złożone i wielopoziomowe, pozwalające na naprawdę wiele ekwilibrystyki intelektualnej, dlatego zapewne warto w paru słowach zrekonstruować elementy dyskursu, którym wystawa była „ramowana”. Wartościowanie tej wystawy to nie tylko odpowiedź na pytanie o jakość prezentowanych prac, ale przede wszystkim zdefiniowanie, w jaki sposób przepisał kurator na medium ekspozycji interdyscyplinarną teoretyczną refleksję. Wystawa nie ilustrowała zatem stawianych przez teoretyków hipotez, ale raczej aktywnie współtworzyła – środkami specyficznymi dla ekspozycji – palimpsest dyskursu. Trajektorie znaczeń produkowanych przez konkretne prace wybiegały w różnych kierunkach, operując w polu wyznaczonym przez kuratora.

piroerotomachia3

piroerotomachia7

Refleksja nad materialnością oraz relacjami rzeczy w kontekście optyki posthumanistycznej pozwoliła kuratorowi sformułować metaforę fotografii jako piroerotomachii i zdefiniować ją jako „medium sztuki ognia”. We fragmentarycznej narracji wystawy wyraźnie wyartykułowany został element krytyczny, łączący się w mikroskali z krytyką kapitalizmu jako epoki „wielkiego spalania” oraz w makroskali z postulatem moralnym – próbą przemyślenia na nowo relacji pomiędzy naturą i technologią. Ten ostatni wątek łączący się z odejściem od tradycyjnej dychotomii natura-kultura w kierunku bardziej dynamicznej i relacyjnej zależności pomiędzy oboma konceptami problematyzuje zarazem miejsce człowieka w świecie materialnym. Nawiązanie do prehistorii fotografii, czyli dyskursu interpretującego zdjęcie w kategoriach dowodu, zrealizowane w postaci aranżacji zdjęć z Centralnego Archiwum Kryminalistyki stało się kontekstem prezentacji pracy Jamesa Georges’a i Alexandra Portera – The SlyPhone (2013). The SlyPhone to w sensie technicznym urządzenie low tech przekierowujące widok z kamery smartfona na zasadzie peryskopu. W sensie koncepcyjnym jest to rodzaj krytyki społecznej wymierzonej w kapitalistyczne społeczeństwo inwigilacji – kolejne stadium społeczeństwa spektaklu. Wykonując zdjęcia za pomocą slyPhona, stajemy się niewidzialni jako fotografowie, rekuperując tym samym władzę nad zawłaszczoną przestrzenią publiczną.

James Georges i Alexander Porter," The SlyPhone", 2013

James Georges i Alexander Porter,”The SlyPhone”, 2013

W drugą ze wspomnianych mikronarracji wpisywał się cykl fotografii leśnych zwierząt Blinded By The Light (2012) Erika Berglina wykonany przez automatyczne kamery, zainstalowane przez myśliwych. Obecność człowieka została tutaj przywrócona poprzez wprowadzenie zdjęć w kontekst wystawy. Innymi słowy człowiek funkcjonuje już nie jako podmiot czy przedmiot obrazu, ale nadający sens interpretator. Praca Berglina ciekawie wpisuje się w teoretyczną debatę nad kulturowym znaczeniem antropocenu. Ten neologizm zaproponowany jako hipoteza naukowa przez Paula Crutzena określa współczesną epokę geologiczną właśnie jako ukształtowaną przez intencjonalną i nieintencjonalną działalność człowieka. Człowiek utracił zatem statyczne, centralne miejsce w świecie na rzecz pozycji immanentnej, przenikającej i kształtującej świat materialny. Praca Berglina w jakimś sensie ilustruje to charakterystyczne przesunięcie w relacjach człowiek-świat materialny. W podobnym teoretycznym kontekście operuje zafascynowana wulkanami i skamielinami Ilana Halperin. W projekcie Physical Geology artystka eksploruje relację pomiędzy czasem geologicznym a życiem codziennym – relację, którą nazywa intymnością geologiczną. Na poznańskiej wystawie obejrzeć mogliśmy wideo Physical Geology (2009) przedstawiające wybuchy lawy wulkanu na hawajskiej Big Islands – gwałtowne erupcje tworzące nową powierzchnię Ziemi, której czas mierzony jest w powolnym, umykającym ludzkiej percepcji rytmie geologicznym.

widok na cykl "The Blinds" Rajesha Kumara Singhta

widok na cykl „The Blinds” Rajesha Kumara Singhta

Część zaprezentowanych prac w z rozmaity sposób podejmowała poststrukturalne analizy medium fotografii i filmu. W równym stopniu co materialność medium artystów interesowała materialność rzeczywistości. W swoich projektach koncentrowali się oni na materialnej ciągłości reprezentowanej rzeczywistości i produkujących obrazy maszyn. W realizacji Andrew Davidhazy Bullet and the Schock Wave (1995) dzięki manipulacji fotograficznej fizyczne elementy przestrzeni zdematerializowane przez wybuch zostały urzeczowione w momencie eksplozji. Podejmującą podobną tematykę pracę Alexandra Gutke Exploded View (2005), w której projektor wyświetlał obrazy swojego wnętrza, podążając za Flusserem, interpretować możemy jako próbę odzyskania kontroli nad aparatem. Z kolei film dźwiękowy Meris Angioletti The Curious and the Talkers (2010) był próbą przetłumaczenia na abstrakcyjne, świetlne obrazy mentalnych procesów percepcyjnych.

Piroerotomachia to jednak nie tylko wystawa erudycyjna, angażująca widza na poziomie intelektualnej rebusologii. Prezentując różnorodne formuły i estetyki, kurator zaproponował także stricte emocjonalne czytanie – intymną konfrontację z obrazami, jak w przypadku poruszającego found-footage wideo-performance’u Rabiha Mroué, w którym widzimy artystę odtwarzającego sceny wojenne z Syrii nagrane na telefony komórkowe (The Pixeled Revolution, 2012). Podobnie w serii fotografii Rajesha Kumara Singha czy dwukanałowego wideo Lisy Oppenheim w sposób anegdotyczny związanych z tematyką ognia – po raz kolejny pojawia się pytanie o relacje między obrazem i narracją. Bez znajomości kontekstu prace te są nieczytelne, uwodząc widza swoim estetycznym wysublimowaniem. Realizacje te demitologizują po raz kolejny medium fotografii, wskazując na niesamodzielność fotografii jako narzędzia reprezentacji rzeczywistości. W wideo Smoke (2011–2013) Lisa Oppenheim nawiązuje do tragicznych wydarzeń i zniszczeń wojennych, wykorzystując materiał filmowy dokumentujący bombardowanie Calais w 1944 roku czy niedawne zamieszki w Londynie. W warstwie obrazowej jej praca przedstawia poetycko snujące się kłęby dymu, pokazane w zwolnionym tempie i wyabstrahowane z kontekstu rzeczywistości.

Rajesh Kumar Singh, z cyklu "The Blinds"

Rajesh Kumar Singh, z cyklu „The Blinds”

Jeżeli to przedmiot dyktuje metodę interpretacji, to nie należy dziwić się samoświadomym deklaracjom kuratora, który wspominał o połączeniu elementów przypadku i konstrukcji, szaleństwa i determinacji. Gufrański podjął próbę opisu teraźniejszości przy użyciu najbardziej aktualnych narzędzi – nawiązał do dyskursu, który nie jest jeszcze skodyfikowany. Swoistym pars pro toto narracji wystawy jest praca Konrada Smoleńskiego Stopnie swobody (2013) – techniczno-dźwiękowy poemat, którego najbardziej dramatycznym elementem jest zniszczony aparat (iPhone). Instalację tą tworzył wspomniany iPhone2 ze stłuczonym displayem, wzmacniacz gitarowy oraz ścieżka dźwiękowa i film z koncertów ulicznych grupy BNNT. W wielu wcześniejszych realizacjach Smoleński nawiązywał do ognia bezpośrednio chociażby poprzez palenie prac, ich samozniszczenie czy różnego rodzaju eksplozje, wybuchy, fajerwerki. W przypadku tej pracy nawiązanie do ognia pojawia się jako aluzja przemycona w tytule. Stopnie swobody (Degrees of Freedom) to dopowiedzenie sensu poprzez przywołanie naukowych metod opisu rzeczywistości. Pochodzące ze statystyki określenie wykorzystywane jest w termodynamice w badaniach nad spalaniem. Koncepcyjne połączenie elementów przypadkowości i determinizmu, spalania i wolności pojawiające się w twórczości Smoleńskiego nie po raz pierwszy było także strukturalnym fundamentem otwartej narracji wystawy.

Konrad Smoleński, Stopnie swobody

Konrad Smoleński, „Stopnie swobody”, 2013

Swoją wystawą kurator zaproponował podjęcie refleksji nad materialnością fotografii, szkicując możliwe tropy, ale nie wyczerpując żadnego z wątków; jego podejście było raczej eksperymentalne niż krytyczne. To co mu się udało, to zapewne zaktualizowanie problemu fotografii poprzez pokazanie, że będąc hybrydą naturalno-technologiczną, fotografia znajduje się w centrum współczesnej debaty nad przeformułowaniem relacji człowieka i świata materii.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaMeris Angioletti, Erik Berglin, Andrew Davidhazy, James George, Alexander Gutke, Ilana Halperin, Mamuka Japharidze, Rabih Mroué, Lisa Oppenheim, Alexander Porter, Rosangella Renno, Rajesh Kumar Singh, Konrad Smoleński, Jacek Staniszewski, Miroslav Tichý
WystawaPiroerotomachia. W ramach 8. Biennale Fotografii
MiejsceGaleria Miejska Arsenał, Poznań
Czas trwania15.11–15.12.2013
KuratorKrzystof Guftrański
FotografieS. Czubała
Strona internetowabiennalefotografii.pl
Indeks

Zobacz też