06.11.2020

„Obiekty elektryczne” Ramana Tratsiuka pomiędzy historią sztuki i pożądaniem

Paweł Leszkowicz
Raman Tratsiuk, „Obiekty elektryczne”
„Obiekty elektryczne” Ramana Tratsiuka pomiędzy historią sztuki i pożądaniem
Raman Tratsiuk, „Obiekty elektryczne”
W „Obiektach elektrycznych” spotyka się nie tylko estetyka i polityka, ale przede wszystkim psychologia! I tak zapewne będą one odbierane przez większość widzów w galeriach sztuki, właśnie na poziomie materialności emocji.

W październiku 2020 roku Galeria Rotunda Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu prezentuje wystawę Obiektów elektrycznych Ramana Tratsiuka. Ekspozycja ta jest częścią cyklu wystaw 100 / 100 czyli sto wystaw na sto lat UAP.

Obiekty elektryczne (2018-2020) Ramana Tratsiuka mają w sobie energię gwałtownych asocjacji. Są to dzieła sztuki, które nabierają różnorodnych znaczeń zależnie od miejsca ich wystawienia oraz sposobu interpretowania i postrzegania. To atrakcyjne obiekty do ekspozycji i jak zobaczymy do myślenia. Zacznijmy jednak od podstaw, od ich elementarnej i intrygującej materialności, surowej i eleganckiej, prostej i mocnej.

Fundamentem jest kwadratowa lub prostokątna lakierowania na biało płyta drewniana, do której w centrum przymocowane są pary starych narzędzi: piły, sierpy, tasaki, szczypce, klucze. Całość jest przykryta plexiglasową osłoną powtarzającą kształt płyty a jednocześnie wychodzącą w przestrzeń. Dzięki temu obiekty stają się trójwymiarowe, nabierają bardziej reliefowego lub nawet rzeźbiarskiego charakteru. Oscylują zatem pomiędzy malarstwem a obiektem, ze swą intensywną białą płaszczyzną podstawową, która stanowi kontrastowe tło dla przestrzennych i rzeźbiarskich surowych narzędzi pracy o ciemnej metalicznej i pokrytej rdzą fizykalności. Plexiglasowa obudowa nadaje całości charakteru gabloty, co podkreśla wystawienniczą atrakcyjność dzieła i jak zobaczymy wprowadza refleksję nad wystawienniczymi strategiami.

To jednak nie wszystko, są to przecież Obiekty elektryczne (!), dlatego w ich wnętrzu artysta ukrył układ wysokiego napięcia generujący iskrę elektryczną. Zaskakująco, co pewien czas, pomiędzy narzędziami przeskakuje rozbłyskujące wyładowanie elektryczne. Ten rozbłysk jest silny i wielobarwny, oscylujący pomiędzy bielą a fioletem, tworząc chwilowy promień przekraczający ramy dzieła, które dosłownie znajduje się pod napięciem.

Raman Tratsiuk, „Obiekty elektryczne”

Są to zatem obiekty, które w podwójnym sensie, metaforycznym i realnym, sygnalizują wybuch energii ale i niebezpieczeństwo oraz zagrożenie. Po pierwsze te narzędzia pracy, mogą być odbierane jako przedmioty mordu lub tortury, wszak są to piły, szczypce, sierpy i tasaki. Ponadto jako przedmioty metalowe są one pod napięciem elektrycznym, zagrażają porażeniem. Estetyczne białe tło i przeźroczysta obudowa, chronią zatem bardziej nas – widzów, niż te narzędzia – stare przedmioty gotowe, niepokojąco przywłaszczone i przekształcone dla sztuki.

Przemoc i nagłe wyładowanie emanujące z Obiektów elektrycznych ma również charakter polityczny i dziś na początku XXI wieku może się odnosić do sytuacji sztuki i artysty w systemach autorytarnych i totalitarnych.

Artysta nazywa Obiekty elektryczne, obiektami performatywnymi, gdyż one żyją w swej elektrycznej mocy i niebezpieczeństwie. Przebiegająca przypadkowo iska – błysk prądu i towarzyszący dźwięk, wprowadza energię ruchu, kontaktu i konfliktu. Ten performatywny element jest konsekwentny, gdyż Raman Tratsiuk od wielu lat jest artystą performance, działającym w grupie Bergamot, wraz z Volha Maslouską. Od kilku lat już w jego indywidualnej twórczości możemy obserwować przenoszenie właściwości performatywnych na obiekt. Powstają prace znajdujące się na granicy malarstwa, rzeźby, fotografii i instalacji interaktywnej. Energia konfliktu określająca wiele performansów grupy Bergamot, którą tworzyły właśnie dwie osoby – zostaje tutaj przeniesiona na napięcie pomiędzy parą narzędzi pracy. Działanie aktywizujące przedmioty, stawia owe realizacje w historycznej perspektywie sztuki kinetycznej, zafascynowanej ruchem w rzeźbie. Jest to jedna z dróg rozwoju dwudziestowiecznej awangardy, która powraca w sztuce artysty.

Po raz pierwszy Obiekty elektryczne zostały wystawione na białych ścianach głównego holu Muzeum Narodowego w Poznaniu, w ramach wystawy grupowej Anti-Static w 2018. Ten szacowny muzealny kontekst ekspozycji przywołuje skojarzenia z wielką historią malarstwa; szczególnie, iż Raman Tratsiuk rozpoczynał swoją twórczość od malarstwa, od abstrakcji organicznej. W tym przypadku odnosi się jednak do abstrakcji geometrycznej. Powiązanie z rosyjską awangardą przywołuje świetlny elektryczny błysk, na którym opiera się najbardziej efektowny wymiar dzieła. Oddanie promieni i odblasków światła, było przecież jednym z głównych założeń rajonizmu, kierunku powołanego przez parę (!) Michaiła Łarionowa i Natalię Gonczarową w 1911 roku. Ponadto białe kwadratowe tło – ta dominująca malarska płaszczyzna dzieła, kontrastująca z czernią narzędzi, może kojarzyć się z twórczością Kazimierza Malewicza z początków XX wieku. A konkretnie, z jego pionierskimi suprematystycznymi kwadratami i prostokątami budowanymi z kontrastującej bieli i czerni z lat 1915-18.

Raman Tratsiuk, „Obiekty elektryczne”
Raman Tratsiuk, „Obiekty elektryczne”

Obiekty elektryczne oferują nam jednak o wiele więcej, gdyż ten rewolucyjny Malewicz, spotyka się tutaj z późnym Malewiczem. Był on przecież artystą, który pod koniec życia, pod wpływem opresyjnej doktryny i praktyki stalinowskiego socrealizmu w Rosji, w latach trzydziestych, był zmuszony, w swej uproszczonej modernistycznej stylistyce, przedstawiać chłopów, lud pracujący z wyeksponowanymi narzędziami pracy, takimi np. jak kosy i siekiery.

W takim świetle dzieła Ramana Tratsiuka, który jest artystą pochodzenia białorusko-polskiego, dochodzą do esencji dramatycznej historii wschodnioeuropejskiej awangardy i kultury nowoczesnej. Jest to droga od intelektualnej czystości i wolności białego kwadratu do „sierpa i młota”, podróż sztuki od ideału do pragmatyzmu ale i brutalizmu ucieleśnionej ideologii! Obydwie strony tej drogi oddaje materialność Obiektów elektrycznych. Przypomnieć możemy tutaj, nie tylko Malewicza, ale i tragiczny los Władysława Strzemińskiego. Ten twórca wyrafinowanego unizmu, był zmuszony w latach 50. do malowania dla chleba socjalistycznych sloganów w PRL-u.

Przemoc i nagłe wyładowanie emanujące z Obiektów elektrycznych ma zatem również charakter polityczny i dziś na początku XXI wieku może się odnosić do sytuacji sztuki i artysty w systemach autorytarnych i totalitarnych. Również jako metafora twórczości w Polsce w 2018 roku, gdy sztuka i wolność są także pod napięciem politycznej instrumentalizacji i marginalizacji, ideologicznych zagrożeń i nacisków. Obiekty elektryczne to zatem na pewnym skojarzeniowym i muzealnym poziomie dzieło na temat losu i przemian awangardy, ale i polityczny komentarz do aktualnej i historycznej rzeczywistości estetyki politycznej i represji.

Obiektach elektrycznych spotyka się jednak nie tylko estetyka i polityka, ale przede wszystkim psychologia! I tak zapewne będą one odbierane przez większość widzów w galeriach sztuki, właśnie na poziomie materialności emocji. W przestrzeni galeryjnej, uwolnionej od muzealnego ciężaru historii, prace te otwierają się na bardziej bezpośrednią i wyobraźniową recepcję. Mamy tutaj bowiem do czynienia z fetyszyzacją obiektu, który dokonuje fantazmatycznej introspekcji lęku. Podkreślmy jeszcze raz, że wybrane przez artystę narzędzia i ich aranżacja, mają nie tylko potencjał historyczny, z wielką historią sztuki i polityki, ale i psychologiczny związany ze stanami psychicznymi, które te przedmioty wywołują. Jako narzędzia pracy ale i zbrodni otwierają przed nami różne przestrzenie lęków i zagrażających wyobrażeń. Trudno przecież zupełnie zneutralizować dwa stare rdzewiejące tasaki lub szczypce. Pary, które stworzył artysta są wizualnie atrakcyjne ale emocjonalnie upiorne. Pomyślmy nie tylko o porażeniu prądem ale i ranie zadanej tasakiem.

Raman Tratsiuk, jako artysta, który specjalizuje się również w architekturze wystaw i wiele ekspozycji zaprojektował, wykonał pracę o selekcjonowaniu i eksponowaniu rzeczy i odczytywaniu z nich znaczeń.

Raman Tratsiuk w takie mroczne obszary i retrospekcje podążył już wcześniej, w równie poetyckiej i nabrzmiałej emocjami i referencjami serii Permanentne odbicia (2013-2017). Ponownie gra znaczeń i przeżyć toczyła się na kilku poziomach. Tak jak w Obiektach elektrycznych artysta wychodzi od starych narzędzi wyraźnie dotkniętych patyną czasu i historii, tak w Permanentnych odbiciach posłużył się starymi lustrami. Lustra tak jak piły, tasaki i sierpy są równie symbolicznie i psychologicznie znaczące! Artysta połączył fotografie “sprzedające” lustra na Allegro z samy obiektem, nakładając na powierzchnię kupionego lustra obraz, który je reklamował. W końcowym przedstawieniu widoczne są nieostre czarno-białe odbicia wnętrz i osób. Powstał widmowy wizerunek pokrewny dawnym fotografiom duchów lub scenom z filmów grozy toczących się w nawiedzonych domach. Jest to malownicza gotycka estetyka, nieobca również Obiektom elektrycznym, gdzie wybrane i wyizolowane narzędzia, mogą być przedmiotami z miejsc przestępstwa, które dopiero zostaną poddane laboratoryjnej analizie. Jako przedmiot gotowy, surrealistyczny objet trouvé, odnaleziony w przeszłości dla teraźniejszości, Obiekty elektryczne mają wiele raniących historii do opowiedzenia, poprzez swoją naznaczoną czasem materialność. Nawet praca, którą sugerują, jest ciężka, fizyczna, potencjalnie niebezpieczna. Na pewno nie są to przedmioty niewinne, cielesny ból, które ewokują, jest zapisany w zniszczeniu ich materii, którą możemy podziwiać. Ponadto, są to martwe przedmioty, które zostają przez elektryczną iskrę ożywione i obdarzone nowym życiem – niczym Frankenstein – kontynuując gotyckie metafory.

Raman Tratsiuk, „Obiekty elektryczne”

Białe gabloty stworzone dla tych niepokojących i wieloznacznych przedmiotów są niczym soczewki, poprzez które można się im obsesyjne przyglądać. Wyizolowane z nieskończonego świata rzeczy, w końcu królują jako rzeczy wyjątkowe. Obecna jest tutaj przyjemność patrzenia ale i fascynacja obiektem, charakterystyczna dla materialistycznej kultury, w której zostaliśmy uwięzieni. Te przedmioty mogły zdeterminować czyjąś egzystencję? Stanowią zatem prawdziwe skarby dla filozofii nowego materializmu, który koncentruje się na życiu i fizyczności przedmiotów, kwestionując dominujący antropocentryzm i podkreślając rolę i wolę rzeczy. Zatem post-humanistyczne, „nieludzkie” Obiekty elektryczne afirmują kult rzeczy i ich siły egzystencjalnego, psychologicznego i historycznego oddziaływania. Ostatecznie tylko przedmioty po nas zostaną i to one swą materialnością będą opowiadać historię, również indywidualnego ludzkiego życia.

Ponadto historia sztuki w jej muzealnym wymiarze, jest głównie historią rzeczy, zamkniętych w ramach, gablotach, uporządkowanych w modernistycznych białych przestrzeniach, wyeksponowanych najczęściej na białym tle. Raman Tratsiuk, jako artysta, który specjalizuje się również w architekturze wystaw i wiele ekspozycji zaprojektował, wykonał zatem pracę o selekcjonowaniu i eksponowaniu rzeczy i odczytywaniu z nich znaczeń.

Na zakończenie przyjrzyjmy się tym przedmiotom ponownie – są to pary, ale pary nie do końca jednakowe. Tasaki, sierpy, szczypce różnią się wielkością, stopniem wygięcia, zniszczeniem, kątem ustawienia, nie ma tutaj idealnej symetrii i unifikacji. Wyraźnie każdy przedmiot jest unikalny, pochodzi z innej linii. To artysta doprowadził do ich zetknięcia i energetycznego kontaktu. Światło i dźwięk elektrycznego rozbłysku przyciąga do nich i je oświetla, akcentuje, otwiera na nowe potencje, łączy! Właśnie wybuch światła, staje się najważniejszym efektem jako promień rozdzierający przestrzeń i na moment łączący parę.

Dlatego dla mnie na podstawowym poziomie – emocjonalnym i bardzo antropocentrycznym – są to dzieła również na temat spotkania dwóch odmiennych jednostek, pomiędzy którymi nagle zaiskrzyło. W dosłownym sensie! Nastąpiło unikalne i potężne połączenie, nieprzewidywalna wymiana energii i powiązanie. Tak jak w przypadku pożądania lub miłości, gdy energia wyzwala się pomiędzy parą i powstaje zupełnie nowa rzeczywistość i doświadczenie. Jeśli zatem afirmować nowy materializm, to tylko erotyczny i miłosny, którego rozbłysk anihiluje mroczą materię istnienia i historii.

Tekst towarzyszący wystawie Roman Tratsiuk, Obiekty elektryczne, Galeria Rotunda Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, 12–16 października 2020

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaRaman Tratsiuk
WystawaObiekty elektryczne
MiejsceGaleria Rotunda UAP, Poznań
Czas trwania12–16.10.2020
Strona internetowauap.edu.pl
Indeks

Zobacz też