18.10.2019

Muzea i galerie [fragment książki „Całe morze budowania”]

Agata Gabiś
Wschodnie skrzydło Muzeum Architektury, widok od strony parku J. Słowackiego Projekt: Edmund Małachowicz
Muzea i galerie [fragment książki „Całe morze budowania”]
Wschodnie skrzydło Muzeum Architektury, widok od strony parku J. Słowackiego Projekt: Edmund Małachowicz
Adaptacje budynków zabytkowych na siedziby instytucji kulturalnych są dość charakterystyczne dla teorii konserwatorskiej lat 60., kiedy priorytetem było zachowanie oryginalnej substancji i stworzenie dla niej ram w formie neutralnej, nowoczesnej architektury, tak aby granica między nowym a starym była maksymalnie czytelna.

Muzeum Panoramy Racławickiej

Panoramiczne malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki, przedstawiające bitwę pod Racławicami, zaprezentowano po raz pierwszy we Lwowie w 1894 roku, w stulecie zwycięstwa Polaków nad wojskami rosyjskimi. W 1946 roku, na mocy umowy władz ZSRR i Polski, malowidło razem ze zbiorami Biblioteki Ossolineum przekazano do Wrocławia. Przez kilka lat przenoszono zwinięte płótno do kolejnych magazynów, a społeczny Komitet Odbudowy Panoramy Racławickiej (KOPR) bezskutecznie starał się o stałe miejsce ekspozycji. W 1948 roku ogłoszono pierwszy konkurs na rotundę, która miała stanąć na terenie parku Szczytnickiego, w pobliżu Wystawy Ziem Odzyskanych. W ówczesnej sytuacji politycznej i gospodarczej ani malowidło nie miało większych szans na ekspozycję, ani projekty prezentujące monumentalne budynki z dekoracjami o patriotycznych konotacjach – na realizację[1].

10 lipca 1956 roku powołany został kolejny KOPR, któremu przewodniczył prof. Stanisław Dawski, rektor PWSSP we Wrocławiu. W odwilżowej atmosferze zaczęto przygotowania do drugiego konkursu, a KOPR optymistycznie zakładał, że malowidło uda się pokazać widzom już w 1960 roku[2]. Spośród kilku proponowanych miejsc wybrano, przy udziale czytelników „Słowa Polskiego”, lokalizację na terenie tzw. Nowego Miasta, w obrębie parku J. Słowackiego, w sąsiedztwie PWSSP, klasztoru Bernardynów i Muzeum Narodowego[3].

Wrocławski oddział SARP ogłosił 1 kwietnia 1957 roku ogólnopolski konkurs na budynek Panoramy Racławickiej, pierwszą nagrodę otrzymało młode małżeństwo, Ewa i Marek Dziekońscy z wrocławskiego „Miastoprojektu”[4]. Drugie miejsce zajął Józef Chmiel (SARP Wybrzeże), który jedyny zaproponował usytuowanie rotundy wśród nowych budynków usługowych i mieszkalnych, a trzecie – Marian Chomicki, Józef Schulz i Leopold Taraszkiewicz (również z Wybrzeża) z projektem monumentalnej budowli, oblicowanej kamiennymi ciosami[5]. Na bazie zwycięskiej koncepcji KOPR opracował Założenia projektu budowy Panoramy Racławickiej we Wrocławiu, w których znalazły się następujące wytyczne:

Kompozycja plastyczna budynku powinna wyrażać treść ideową i operować jak najprostszymi środkami wyrazu wypływającymi w sposób naturalny z konstrukcji i funkcji budynku. Wskazane jest jak najściślejsze wkomponowanie budynku w istniejącą zieleń parkową[6].

Muzeum Panoramy Racławickiej (oddział Muzeum Narodowego) jest budynkiem, w którym wyraźne są wątki konstruktywistyczne i elementy wywodzące się z architektury brutalistycznej, a także niemal bezpośrednie cytaty z twórczości Le Corbusiera (ślady po szalunkach jako dekoracyjna faktura elewacji czy komin wentylacyjny, będący zgeometryzowaną wersją wysokiego komina z dachu Jednostki Marsylskiej).

Ostateczną lokalizację, przy ul. J.E. Purkyniego, zatwierdzono 31 grudnia 1957 roku, a KOPR wystosował odezwę do rad narodowych w całej Polsce z prośbą o pomoc finansową oraz z zaproszeniem do Wrocławia i do nowej rotundy, w której „ujrzycie piękną jak dawniej i bogatszą o wspólny nasz wysiłek – Panoramę Racławicką”[7]. Zebranie potrzebnych środków na konserwację malowidła, na opracowanie dokumentacji i rozpoczęcie budowy okazało się jednak bardzo trudnym zadaniem, szczególnie gdy minął krótki, poodwilżowy entuzjazm władz centralnych dla tego przedsięwzięcia; dopiero w 1965 roku Społeczny Komitet Odbudowy Stolicy (SFOS), który dotował między innymi odbudowę wrocławskiego ratusza, opery czy Teatru Polskiego, zdecydował się w całości sfinansować pawilon i konserwację obrazu. Całe przedsięwzięcie miało zostać ukończone w 1970 roku, jednak z braku pieniędzy udało się w 1967 roku jedynie wznieść rotundę w stanie surowym: budowa została wstrzymana na kolejne 10 lat, nieukończone wnętrze zdążyło zagrać bazę kosmonautów w filmie Na srebrnym globie, powstał także pomysł przerobienia budynku na centrum kulturalno-kongresowe, a samo malowidło planowano przenieść do Krakowa lub Racławic[8]. Polityczne zmiany 1980 roku i ruch „Solidarności” umożliwiły po raz kolejny podjęcie trudnego tematu ekspozycji patriotycznego malowidła, dzięki zainicjowanej w 1980 roku akcji społecznej (tym razem przez KOPR pod przewodnictwem prof. Alfreda Jahna) udało się zebrać potrzebne fundusze i pierwsi zwiedzający mogli obejrzeć panoramę 14 czerwca 1985 roku[9]. Budynek, wzbogacony dodatkowo o Małą Rotundę, ukończono według projektów z lat 1957–1958, a z przedstawionych dwóch propozycji dla pawilonu wejściowego wybrano wersję o bardziej zwartej bryle i uproszczonym detalu (druga wersja przewidywała lekką, szklaną konstrukcję, z łamanym daszkiem i ze ścianą dekorowaną asymetrycznymi ażurami)[10].

Dziekońscy usytuowali niską część gospodarczą muzeum w zagłębieniu terenu, poniżej poziomu ulicy, dzięki czemu sama rotunda nie jest podpiwniczona, a do głównego wejścia, poprzedzonego niewielkim dziedzińcem, prowadzą szerokie schody, urozmaicone starannie zakomponowanymi pasami trawników, kwietnikami i siedziskami. Architekci nie chcieli, aby budynek był zbyt monumentalny i dominował nad okolicą:

Obiekt w otoczeniu zabytkowym nie może dominować swoją skalą nad otoczeniem. Z tego też względu posadowiliśmy rotundę bezpośrednio na terenie, to jest bez żadnych dolnych kondygnacji użytkowych. Wysokość do gzymsu wynosi ca 17 metrów i jest mniejsza od wysokości prezbiterium kościoła Bernardynów, wysokości gmachów Muzeum Narodowego i Poczty Głównej[11].

Wolno stojący budynek składa się z wysokiej, rozszerzającej się ku górze rotundy, mieszczącej malowidło, z niższej części wejściowej, w której znajdują się kasy i pomieszczenia techniczne, oraz z Małej Rotundy, mieszącej dodatkową salę ekspozycyjną z makietą bitwy. Hol i główną rotundę połączono pochylnią-tunelem, którą widz przechodzi do spiralnych schodów prowadzących na platformę obserwacyjną, umożliwiającą swobodne oglądanie wielkiej panoramy Kossaka i Styki. We wnętrzach, poza uproszczoną mapą autorstwa Alojzego Gryta, nie ma wielu dekoracji i aluzji do treści czy wymowy obrazu, zamiast dosłowności jest nieco tajemnicza atmosfera i symboliczna strefa przejścia z ciemnego tunelu w jasność rotundy, dzięki której‚ widz powinien być stopniowo wprowadzany w nastrój skupienia i »oderwania« od codzienności”[12].

Charakterystyczna bryła rotundy wzniesiona została w nowatorskiej konstrukcji, za którą odpowiadał Jan Weryński: najpierw stawiano wylewane na miejscu słupy, następnie przestrzeń między nimi wypełniono modułami w formie klinów o gotowej fakturze, a całość przekryto szklanym dachem z wyeksponowanymi podciągami (tzw. wantami)[13]. Ewidentnie nowoczesna forma muzeum subtelnie i nienachalnie nawiązuje dialog zarówno z pobliską zabytkową zabudową, jak i z widocznym w oddali masywem Ostrowa Tumskiego:

„Architektura obiektu powinna być współczesna. Z tego względu zdecydowaliśmy się na szkielet żelbetowy – będący przeciwieństwem ceglanych przypór kościoła gotyckiego – ale podobnie dzielący wielką powierzchnię ścian zewnętrznych. Użycie prefabrykowanych elementów z gotową fakturą było rozwiązaniem pozwalającym na szybką realizację i uzyskanie trwałej elewacji. Uznaliśmy, że na przykład zastosowanie wypełnienia cegłą licową byłoby nadmiernym nawiązaniem do otoczenia”[14].

Dziekońscy stworzyli dzieło o formie wynikającej bezpośrednio z funkcji, bazujące na kontraście horyzontalnej, przeszklonej części wejściowej osłoniętej szerokim gzymsem, i masywnej rotundy o wertykalnych podziałach. Dzieło, którego wyraz plastyczny oraz ekspresję determinuje wyeksponowana konstrukcja oraz zastosowanie surowego betonu i pozostawienie jako jedynej dekoracji faktury betonu. Muzeum Panoramy Racławickiej (oddział Muzeum Narodowego) jest budynkiem, w którym wyraźne są wątki konstruktywistyczne i elementy wywodzące się z architektury brutalistycznej, a także niemal bezpośrednie cytaty z twórczości Le Corbusiera (ślady po szalunkach jako dekoracyjna faktura elewacji czy komin wentylacyjny, będący zgeometryzowaną wersją wysokiego komina z dachu Jednostki Marsylskiej)[15]. Jest to również jeden z niewielu powojennych obiektów tak harmonijnie wkomponowanych w otaczającą zieleń, tworzący z pobliskimi siedzibami innych instytucji kulturalnych wrocławskie forum sztuki. Wpisana do rejestru zabytków w 1991 roku rotunda jest chyba jednak wciąż budynkiem niedocenianym, postrzeganym przede wszystkim jako oprawa dla historycznego malowidła, a nie jako unikatowa w skali kraju i Europy realizacja architektoniczna z początku lat 60. XX wieku[16].

Makieta budynku Panoramy Racławickiej, 1958 rok Projekt: Ewa i Marek Dziekońscy
Otoczenie budynku Panoramy Racławickiej
Budynek Panoramy Racławickiej, widok od strony pawilonu wejściowego Projekt: Ewa i Marek Dziekońscy
Wiecha na ukończonej konstrukcji rotundy, 1967 rok

Muzeum Architektury

Dopiero w 1956 roku rozpoczęły się przygotowania do odbudowy późnogotyckiego zespołu klasztoru i kościoła Bernardynów z przeznaczeniem na siedzibę Muzeum Architektury i Odbudowy (obecnie Muzeum Architektury). Projektant, Edmund Małachowicz, za priorytet uznał‚ oczyszczenie obiektu z dobudów i przeróbek oraz odtworzenie jego bryły i sylwetki wraz z zespołem średniowiecznych wnętrz”[17]. Niemal bez zmian zachowano wygląd kościoła, z kolei bardziej zniszczony gmach klasztoru wymagał większej ingerencji: zrekonstruowano bryły i elewacje skrzydeł południowego, zachodniego oraz częściowo północnego, a zniszczone skrzydło wschodnie zostało zaprojektowane w formie zdecydowanie nowoczesnej, dopasowanej jednak proporcjami do sąsiednich części[18].

Skontrastowanie nowoczesnego skrzydła wschodniego z zabytkową częścią klasztoru dało w rezultacie interesujący i autentyczny efekt plastyczny, bez uciekania się do sztucznych, historyzujących form.

Przy wznoszeniu nowego, 2-kondygnacyjnego skrzydła (zatwierdzonego do realizacji w 1962 roku) zastosowano stalową ślusarkę i niemal w całości przeszklono elewację od strony parku J. Słowackiego, jej płaszczyzna jest podzielona za pomocą wąskich profili na pionowe moduły, osłonięte w dolnej części, na obu kondygnacjach, płytami czarnego marblitu. Całe skrzydło, mieszczące na piętrze gabinety, a na parterze krużganek oraz salę ekspozycyjną, nakryto w połowie płaskim dachem, a w połowie, od strony klasztornego wirydarza – spadzistym. Elewacja od tej strony jest stylistycznie dopasowana do wirydarza i tradycyjnie nie mamy tu do czynienia z rekonstrukcją, a jedynie z dyskretną wariacją na temat przeszłości. Skontrastowanie nowoczesnego skrzydła wschodniego z zabytkową częścią klasztoru dało w rezultacie interesujący i autentyczny efekt plastyczny, bez uciekania się do sztucznych, historyzujących form. Na podobnej zasadzie zaaranżowano wnętrza: zachowane i wyeksponowane zostały ceglane mury i gotyckie detale architektoniczne, które uzupełniono nowymi elementami, takimi jak żelbetowy strop i prefabrykowane schody czy lastrikowa posadzka w kościele (z zainstalowanym pod nią ogrzewaniem podłogowym). Tego typu adaptacje odbudowywanych zabytków były popularne w Polsce w latach 60., a wrocławskie Muzeum Architektury, otwarte w 1965 roku, Szafer zestawia z warszawską siedzibą ZPAP przy ul. Mazowieckiej i Muzeum Plakatu w Wilanowie[19]. W 1966 roku muzeum zostało wyróżnione nagrodą ministra budownictwa za najlepszą realizację konserwatorską we Wrocławiu, a poklasztorne przestrzenie do dziś sprawdzają się przy organizacji wystaw o mniej lub bardziej tradycyjnym profilu: w 2018 roku wirydarz został zaanektowany przez wielobarwną, malarską kompozycję Leona Tarasewicza, dopełniającą ciche i zielone wnętrze.

Ukryta siła archiwów. Rozmowa z Aleksandrą Kędziorek Z kierowniczką Sekcji Architektury Współczesnej Muzeum Architektury we Wrocławiu Aleksandrą Kędziorek rozmawia Anna Cymer CZYTAJ!

Muzeum Architektury, wirydarz i fragment krużganka wschodniego
Muzeum Architektury, wnętrze krużganka wschodniego

BWA Awangarda, czyli dawny pałac Hatzfeldtów

Gotycki zespół pobernardyński, z racji swojej wartości architektonicznej i historycznej, odbudowano w całości z uwzględnieniem nowej funkcji. Mniej szczęścia miały budynki z późniejszych epok, przede wszystkim z końca XVIII i XIX wieku: mimo kilkuletnich przygotowań i sporządzonej dokumentacji technicznej nie zdecydowano się na odbudowanie w całości dawnego pałacu Królewskiego na siedzibę Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego – ostatecznie muzeum ulokowano w najstarszej części, czyli w barokowym pałacu Spaetgenów, a skrzydło od strony pl. Wolności wyburzono[20]. Również Śląskie Muzeum Sztuk Pięknych z końca XIX wieku, znajdujące się na pl. Muzealnym, zachowane w stosunkowo dobrym stanie i uwzględniane w planach rozwoju miasta, nie doczekało się odbudowy i ostatecznie zostało rozebrane w 1964 roku, a na jego miejscu stoi dziś szkoła podstawowa[21].

Funkcja muzealna okazała się ostatnią deską ratunku dla ruiny pałacu Hatzfeldtów, znajdującego się przy ul. Wita Stwosza – jeden z najlepszych przykładów architektury klasycystycznej we Wrocławiu został częściowo zniszczony w czasie wojny i wymagał pilnej interwencji[22]. Odbudowa reprezentacyjnego obiektu wiązała się jednak z ogromnymi kosztami, przez lata również nie udało się ustalić, jaka instytucja miałaby mieć tam siedzibę. Od 1955 roku Edmund Małachowicz przygotowywał plan odbudowy[23], a w 1956 roku na łamach prasy pisano o miejscu dla biblioteki, później o Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN, a także o siedzibie ZPAP[24]. W latach 60. Małachowicz przygotowywał kolejną dokumentację budowlaną odbudowy całości, z której ostatecznie zrezygnowano i zdecydowano o rozbiórce (oficjalnym powodem był brak środków)[25]. „Działaniem ratunkowym” był więc pomysł ocalenia chociaż części budynku: w 1966 roku powstała koncepcja zachowania parteru i mezzanina oraz przekształcenia tego fragmentu pałacu w galerię sztuki współczesnej, z opcją budowy wysokiej, przeszklonej bryły w tylnej części działki[26]. W latach 1968–1969 zatwierdzono ostateczną wersję projektu (z witrynami rozrysowanymi przez Witolda Lipińskiego) i w takiej formie budynek został zrealizowany[27].

Funkcja muzealna okazała się ostatnią deską ratunku dla ruiny pałacu Hatzfeldtów, znajdującego się przy ul. Wita Stwosza – jeden z najlepszych przykładów architektury klasycystycznej we Wrocławiu został częściowo zniszczony w czasie wojny i wymagał pilnej interwencji.

Najważniejszym elementem fasady galerii jest oryginalny portyk kolumnowy z serlianą i marmurowymi popiersiami w niszach, zwieńczony tralkową balustradą, osłaniający właściwie wejście do holu na planie elipsy, z zachowanym sklepieniem dekorowanym sztukateriami. Symetrycznie względem holu rozmieszczono duże sale ekspozycyjne, a na piętrze pracownie i pomieszczenia gospodarcze. Elewacja od strony ul. Wita Stwosza została przeszklona na całej wysokości (tafle szyb podzielono tylko wąskimi, stalowymi profilami) i cofnięta tak, aby poszerzyć chodnik (wyburzony został trakt frontowy) oraz lepiej wyeksponować zabytkowy portyk, na którego bocznych, ceglanych ścianach zamocowano klasycystyczne spolia, czyli fragmenty oryginalnych gzymsów i agraf. Podobnie jak w wypadku wschodniego skrzydła Muzeum Architektury skontrastowano tutaj stare mury z transparentną, szklaną ścianą, ale ten efekt został, niestety, osłabiony przez przeprowadzony w 2006 roku remont, podczas którego wąskie profile wymieniono na szersze, plastikowe i ciemnoczerwone, a nad całością zamontowano na stałe szerokie żaluzje. Konstrukcja budynku wymaga obecnie działań ratunkowych, a zmiany w sąsiedztwie, czyli przede wszystkim nowy, wysoki biurowiec, prowokują pytania o przyszłość przedwojenno-powojennego palimpsestu, jakim jest dziś BWA Awangarda.

Funkcjonowanie po końcu. Rozmowa z Markiem Puchałą i Anną Mituś O przyszłości BWA Wrocław po przeprowadzce z Markiem Puchałą i Anną Mituś rozmawia Marcin Ludwin CZYTAJ!

Na podobnej zasadzie jak galerię przy ul. Wita Stwosza zaadaptowano przy pl. Biskupa Nankiera relikty dawnego Domu Panien Trzebnickich: pozostałości dwóch izb z XIII wieku osłonięte zostały w całości przeszklonymi ścianami i przekryte płaskim dachem[28]. W zaaranżowanej tak według projektu Haliny Dziurli przestrzeni wciąż funkcjonuje galeria fotografii, zwana przez lata Domkiem Romańskim (dziś: Foto-Gen). Pawilon wystawowy został dostawiony do długiego bloku mieszkalnego, mającego pierwotnie mieć plan dopasowany do łagodnego łuku ulicy – konieczność uproszczenia technologii na rzecz prostej pierzei zbiegła się z odkryciem średniowiecznych reliktów[29]. W efekcie powstała geometryczna kompozycja, w której 5-kondygnacyjną, wydłużoną bryłę budynku o płaskim dachu i elewacjach dzielonych oknami w naprzemiennym rytmie skontrastowano z transparentnym prostopadłościanem, zdecydowanie wysuniętym w stronę chodnika i akcentującym narożnik ul. Jodłowej i pl. Biskupa Nankiera.

Adaptacje budynków zabytkowych na siedziby instytucji kulturalnych są dość charakterystyczne dla teorii konserwatorskiej lat 60., kiedy priorytetem było zachowanie oryginalnej substancji i stworzenie dla niej ram w formie neutralnej, nowoczesnej architektury, tak aby granica między nowym a starym była maksymalnie czytelna. Właśnie na tej zasadzie zaadaptowano chociażby pozostałości XIX-wiecznego pałacu miejskiego na warszawską siedzibę ZPAP, a także dawny kościół Dominikanów na Galerię EL w Elblągu[30].

Portyk dawnego pałacu Hatzfeldtów i wejście do galerii BWA „Awangarda” Projekt adaptacji: Edmund Małachowicz
Portyk dawnego pałacu Hatzfeldtów i wejście do galerii BWA „Awangarda”, widok od strony ul. Wita Stwosza Projekt adaptacji: Edmund Małachowicz

Tekst pochodzi z książki Całe morze budowania Agaty Gabiś (wyd. Muzeum Architektury).

[1] Wyniki konkursu publikowano na łamach „Architektury”: Konkurs powszechny nr 167 na projekt szkicowy budynku Panoramy Racławickiej we Wrocławiu, „Architektura” 1948, nr 8–9, s. 24–28. Więcej na temat tego konkursu: Olechnowicz 1998, s. 482–484.
[2] W materiałach dotyczących działalności Komitetu w latach 1957–1966 znajduje się harmonogram prac: stan surowy planowano na 1958 rok, zawieszenie płótna pod koniec 1959 roku, a otwarcie obiektu w 1960 roku. Plan opatrzono jednak adnotacją, że tempo realizacji będzie zależne od dostępnych środków finansowych. APWr, Społeczny Fundusz Odbudowy Kraju i Stolicy we Wrocławiu (dalej: SFOKiS), sygn. 24, k. 13–14.
[3] Gdzie ustawimy Panoramę Racławicką?, „Słowo Polskie”, nr 240, 7–8 X 1956, s. 3; Panorama Racławicka stanie w śródmieściu Wrocławia, „Słowo Polskie”, nr 267, 6 XI 1956, s. 1.
[4] Dziekońscy pracowali we Wrocławiu tylko do 1959 roku (w tym czasie Marek Dziekoński zaprojektował dla Wrocławia jeszcze szkołę podstawową przy ul. Blacharskiej), później wyjechali projektować Nowe Tychy. W latach 90. według projektu Dziekońskiego zrealizowano we Wrocławiu halę sportową „Orbita” i Dom Jana Pawła II. Dziekoński 2005, s. 5–12. Więcej o twórczości Dziekońskiego: Oczko 2017.
[5] Wyniki opublikowano w „Architekturze” w 1958 roku, a komentarzem opatrzył je Olgierd Czerner. Więcej o konkursie i innych pracach: Olechnowicz 1998, s. 484–488.
[6] APWr, SFOKiS, sygn. 24, k. 13.
[7] Tamże, k. 25.
[8] Plan przebudowy przygotowali również Dziekońscy. Więcej o losach rotundy w latach 70.: Gabiś 2018, s. 70–74.
[9] Olechnowicz 1998, s. 491–492; Tyszkowska 1986.
[10] MAAB, dok. pol., t. 423, 424. Pełna dokumentacja dla budynku Panoramy Racławickiej znajduje się w Muzeum Miejskim w Tychach.
[11] Dziekoński 1998, s. 476.
[12] Tamże.
[13] Szczegóły konstrukcji i opis etapów budowy: Weryński 1968.
[14] Dziekoński 1998, s. 476.
[15] O genezie architektury brutalistycznej i jej cechach estetyczych oraz funkcjonalnych: Banham 1966; Joedicke 1998, s. 82–95.
[16] Więcej o innych europejskich panoramach i architekturze budynku: Gabiś 2018, s. 94–102.
[17] Małachowicz 1985b, s. 172. Szczegółowy opis historii obiektu oraz prac konserwatorskich: Małachowicz 1985a. Pokrótce historia odbudowy została przedstawiona w monografii Muzeum Architektury: Gola, Ławicka 2009.
[18] Adres: ul. Bernardyńska 5. Dokumentacja odbudowanego zespołu: APWr, Miastoprojekt Wrocław (dalej: MW), sygn. 443; w zbiorach Muzeum Architektury (spuścizna Edmunda Małachowicza). O okolicznościach powstawania kolejnych wersji projektowych i o realizacji: Grodzka 2015, s. 73–85, 97–104.
[19] Szafer zaznacza, że w Muzeum Architektury zachowanych jest najwięcej oryginalnych wnętrz, które świetnie nadają się do eksponowania wystaw współczesnej twórczości plastycznej i architektonicznej. Szafer 1972, s. 97. Kościół jako przestrzeń ekspozycyjna został oddany do użytku w 1974 roku.
[20] Na tę decyzję wpływ miało kilka czynników: polityczne konotacje budynku, brak środków na odbudowę dużego obiektu, brak konkretnej funkcji oraz powszechne ówcześnie przekonanie o małej wartości XIX-wiecznej architektury. Edmund Małachowicz pierwszy projekt odbudowy całego założenia sporządził w 1955 roku, kolejny w 1959 roku. MAAB, dok. pol., t. 417. Więcej o tym projekcie zob. Małachowicz 1985b, s. 187–188; Grodzka 2015, s. 61–66.
[21] W planie odbudowy i rozbudowy Wrocławia z 1961 roku postulowano odbudowę budynków muzealnych przy ul. Kazimierza Wielkiego i przy pl. Muzealnym. Plan odbudowy i rozbudowy 1962, s. 58–59.
[22] Więcej o dziejach budynku, jego autorach i stylistyce: Kos 1994, s. 5–54.
[23] Pierwsze plany Małachowicz opracował w latach 1955–1956, w pałacu miała się mieścić Biblioteka Wojewódzka i Ossolineum. Grodzka 2015, s. 44–50.
[24] Pod koniec 1956 roku „Słowo Polskie” zaprezentowało plan etapowy dla Wrocławia i optymistycznie donosiło, że w ciągu następnych pięciu lat pałac Hatzfeldtów stanie się siedzibą biblioteki miejskiej, a w budynku na pl. Muzealnym ulokuje się Muzeum Techniki. Wrocław za 5 lat według planu etapowego, „Słowo Polskie”, nr 298, 12 XII 1956, s. 6.
[25] Małachowicz 1985b, s. 188. W 1962 roku Małachowicz przygotował kompletną dokumentację do odbudowy i adaptacji pałacu na użytek PAN. MAAB, dok. pol., t. 836.
[26] Grodzka 2015, s. 107–112. Plany adaptacji fragmentów pałacu: APWr, Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej Wrocław, Wydział Kultury, sygn. IX/219.
[27] Projekt witryn: APWr, Przedsiębiorstwo Państwowe Pracownie Konserwacji Zabytków oddz. we Wrocławiu, sygn. 685.
[28] Adaptację przeprowadzono w latach 1966–1967. Małachowicz 1985b, s. 188.
[29] Blok jest częścią osiedla Nowy Targ i powtórzeniem budynku z północnej pierzei pl. Nowy Targ.
[30] Przykłady i ich omówienia: Szafer 1972, s. 97–109.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

AutorAgata Gabiś
TytułCałe morze budowania
FotografieAnna Morgowicz
WydawnictwoMuzeum Architektury
Data i miejsce wydania2019, Wrocław
Strona internetowama.wroc.pl
Indeks

Zobacz też