04.03.2022

Zielone monumenty. Zieleń w kręgu władzy

Ewa Perlińska-Kobierzyńska
Trasa W-Z, między 1961 a 1968_ Narodowe Archiwum Cyfrowe, Archiwum fotograficzne Zbyszka Siemaszki
Zielone monumenty. Zieleń w kręgu władzy
Trasa W-Z, między 1961 a 1968_ Narodowe Archiwum Cyfrowe, Archiwum fotograficzne Zbyszka Siemaszki
Działalność zawodowa Aliny Scholtz-Richert przypadła na czasy II Rzeczypospolitej oraz Polski Ludowej, przedzielone czasem II wojny światowej. W obu okresach nie tylko architektura i urbanistyka, ale i zieleń im towarzysząca pełniły ważne funkcje w propagowaniu idei państwowych i przekazywały obraz porządku przyjętego przez władzę.

Nowe władze Polski Ludowej wykorzystały zieleń w propagandzie odbudowy zniszczonej wojną Warszawy i budowy nowej stolicy. W planie sześcioletnim przedstawionym przez Bolesława Bieruta w 1949 roku i wydanym w formie albumowej osobny rozdział poświęcono zieleni. W ciągu realizacji planu powierzchnia miejskiej zieleni miała się powiększyć do obszaru 15 razy większego od Łazienek, a na osobę miało przypadać 30 m² terenów zieleni. Jak widać – postulat ten różnił się jedynie liczbami od planów BOS. Plan sześcioletni Bieruta miał także wspólny mianownik z Kartą Ateńską. Dotyczył on cech, jakich wymagano od architektury w walce o „nowe społeczeństwo”: znoszenia różnic klasowych, poprawy warunków bytowych, edukacji społecznej. Co istotne, ideozy (przestrzenie przesycone ideologicznie, rodzaj gestu nałożonego na twórcę, niepozwalającego mu swobodnie się wypowiedzieć) przedwojenna i powojenna – mimo różnic ustrojowych – były zbliżone, fundamentem dla nich pozostawał dyskurs progresywnej modernizacji oraz odbudowy i budowy nowego państwa1. W tym dyskursie swoją rolę odegrała zieleń, choć do tej pory nie poświęcano jej wystarczająco dużo uwagi.

Chętnie publikowano zdjęcia z masowych akcji nasadzeń, tzw. „świąt sadzenia drzew” – agitowano w ten sposób za czynem społecznym. Zarówno w prasie, jak i w nagraniach z kroniki filmowej znajdziemy wiele materiałów dotyczących pracy ochotników i ochotniczek przy sadzeniu drzew w kluczowych dla miasta inwestycjach, jak np. przy trasie W-Z czy w Centralnym Parku Kultury. Te dwa tak różne pod względem funkcji tereny zieleni łączy idea zmiany przestrzeni miasta – unowocześnienia jej; oba też mają swoją genezę w czasach sprzed 1945 roku.

Odbudowa Warszawy i miastobójstwo „małego Paryża”. Spór o odbudowę 70 lat później O powojennej odbudowie Warszawy i sporach wokół niej pisze Tomasz Fudala CZYTAJ!

Trasa W-Z

Powojenna odbudowująca się Warszawa potrzebowała nowej infrastruktury drogowej. Jedną z priorytetowych inwestycji była Trasa W-Z zapewniająca komunikację między Warszawą prawo- i lewobrzeżną. Szybko stała się symbolem dynamicznie rozwijającego się miasta i wizytówką programu modernizacyjnego nowych władz. Był to pierwszy w powojennej Warszawie projekt urbanistyczny, dążący do zespolenia elementów krajobrazowych, architektonicznych i komunikacyjnych. Zieleń to niedoceniany, a pełnoprawny element kompozycji Trasy W-Z, wpływający na jej kształt i odbiór. Widać to doskonale, gdy obejrzy się zdjęcia trasy wykończonej architektonicznie, ale jeszcze bez zieleni. Wzdłuż Trasy W-Z i na Mariensztacie posadzono w sumie 1093 młode drzewa, 103 w wieku około 20 lat oraz posiano 70 000 m² trawników. Za projekt zieleni odpowiedzialne były Alina Scholtz i Maria Wyganowska.

Zieleń to niedoceniany, a pełnoprawny element kompozycji Trasy W-Z, wpływający na jej kształt i odbiór. Widać to doskonale, gdy obejrzy się zdjęcia trasy wykończonej architektonicznie, ale jeszcze bez zieleni.

Każdy odcinek trasy liczącej siedem kilometrów od wiaduktu ulicy Radzymińskiej do połączenia z ulicą Wolską wiązał się z innymi zagadnieniami i wymagał dopasowania nasadzeń przyulicznych do konkretnych form architektonicznych i drogowych. Szyk drzew posadzonych kulisowo wzdłuż ślimaków prowadzących do Wisłostrady zapewniał zmienne widoki. Kolumnowe topole u podnóża skarpy nawiązywały do widocznych na praskim brzegu wież kościoła św. Floriana. Do najciekawszych rozwiązań należy tarasowe ukształtowanie skarpy od ówczesnych ruin Zamku do Trasy, ozdobione szpalerami żywotników. U podnóża kościoła św. Anny, przy wlocie do tunelu, projektantki przewidziały posadzenie jabłoni Niedźwieckiego oraz gruszy polskich2. Tworzyły one w czasie kwitnienia biało-czerwoną kompozycję, co można odczytywać jako odwołanie do barw narodowych3.

Jednym z największych wyzwań inwestycji było uzyskanie szybkiego efektu. W tym celu posadzono 103 dojrzałe drzewa, głównie co najmniej 20-letnie lipy oraz kilka sztuk kasztanowców. Było to w Polsce pierwsze przedsięwzięcie na taką skalę. Znacząca była też decyzja o posadzeniu tzw. lipy warszawskiej – odmiany powstałej jako spontaniczna siewka w szkółkach miejskich w Warszawie pomiędzy 1898 a 1900 rokiem, prawdopodobnie z nasion lip zebranych w Alejach Ujazdowskich4. Macierzyste nasadzenia wzdłuż mostu Poniatowskiego uległy zniszczeniu w czasie wojny. Lipy na Trasie W-Z sadzono z rozmnożonych jeszcze w latach 30. sadzonek w szkółce na Rakowcu5. Użycie lipy warszawskiej na trasie można uznać za symboliczny gest odbudowy ze zniszczeń nie tylko miasta, ale i przyrody.

Jednym z pomysłów na wykorzystanie przestrzeni pod wiaduktem trasy było stworzenie lapidarium z wydobytych z ruin rzeźb i fragmentów dekoracji architektonicznych. Kompozycja detali pochodzących z różnych warszawskich obiektów, m.in. połamanego trzonu kolumny Zygmunta oraz panoplii z przedwojennego gmachu Ministerstwa Spraw Wojskowych, była wyrazem kultu ruin i pamięci o zniszczeniach, wskazywała także na modernistyczny stosunek do zabytków. Koncepcja lapidarium jako świadectwa historii świetnie uzupełniała pseudozabytkową architekturę Mariensztatu, co zapewniało ciągłość między przeszłością a przyszłym nowym porządkiem, który uosabiała wykreowana na Mariensztacie małomiasteczkowa arkadia. Ta koncepcja przestrzennego continuum przetrwała do lat 70., gdy dokonano częściowej zmiany układu komunikacyjnego węzła trasy6. Alina Scholtz wykorzystała jeszcze raz pomysł wprowadzenia lapidarium w otoczeniu architektury osiedla Szwoleżerów.

Aleja główna w Centralnym Parku Kultury, 1956, fot. Alfred Funkiewicz, Muzeum Warszawy

Centralny Park Kultury (Park Ludowy)

Największą pod względem obszaru projektowanego (184 hektary) warszawską inwestycją, w której Alina Scholtz brała udział w latach 50., był projekt Centralnego Parku Kultury (CPK) na Powiślu. Łączył się on z szerszą ideą parków usytuowanych w dolinie Wisły i obsługujących trzy rejony miasta. Miały to być: park Północny w okolicach Marymontu, park po stronie praskiej w pobliżu ogrodu zoologicznego i parku Skaryszewskiego oraz właśnie Centralny Park Kultury na Powiślu wraz ze stokiem skarpy ujazdowskiej i sejmowej. Ostatecznie zrealizowano tylko ten ostatni i to też w mniejszej skali niż zakładano pierwotnie7. Należy pamiętać, że tereny wybrane pod park na Powiślu były przed wojną intensywnie zabudowane, a po wojnie – znacząco zagruzowane. Miało to wpływ na rozciągnięcie inwestycji w czasie.

Alina Scholtz wykonała projekt wstępny CPK w 1949 roku, dalsze etapy prac przejęło Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego „Stolica”, z ramienia którego głównym projektantem został Zygmunt Stępiński. Park oficjalnie otwarto 22 lipca 1955 roku, jednak realizacja trwała do schyłku lat 50. XX wieku. W późniejszym czasie współpracownikiem Stępińskiego został architekt krajobrazu Longin Madecki. Z projektów zachowanych w Archiwum Państwowym w Warszawie (oddział w Otwocku) wynika jednak, że do 1954 roku wszystkie prace związane z zielenią CPK sygnowała Scholtz. Ona też na naradzie architektów SARP w 1955 roku wraz ze Stępińskim opowiadała o zakresie prowadzonych prac8.

Po 1945 roku Alina Scholtz trafiła do Biura Odbudowy Stolicy, a kwestia odbudowy kraju wymusiła nowe spojrzenie na zieleń w kontekście planów urbanistycznych.

W 1950 roku wykonano studium podziału przestrzeni parku z określeniem ich funkcji i intensywności wykorzystania. Zawierało analizy wielkości powierzchni i liczby osób biorących udział w masowych imprezach (przemarszach, wiecach). Najbardziej rozpoznawalnym elementem parku była oś alei głównej, której rozmach podkreślały: szerokość, kolumnowe topole sadzone wzdłuż niej i wreszcie monumentalne schody. Ta reprezentacyjna przestrzeń została zestawiona z wnętrzami krajobrazowymi tworzonymi z różnych gatunków drzew. Sama idea parku położonego na skarpie i u jej podnóża była materializacją studiów prowadzonych przez warszawskich architektów nad wykorzystaniem naturalnego krajobrazu doliny Wisły od początku XX wieku. Niestety już w na przełomie lat 50 i 60. XX wieku zaczęto rezygnować z idei parku centralnego, stanowiącego łącznik między skarpą i korytem Wisły – naturalny rezerwuar powietrza dla miasta, na rzecz wprowadzania tam zabudowy mieszkaniowej.

Działalność zawodowa Aliny Scholtz-Richert przypadła na czasy II Rzeczypospolitej oraz Polski Ludowej, przedzielone czasem II wojny światowej. W obu okresach nie tylko architektura i urbanistyka, ale i zieleń im towarzysząca pełniły ważne funkcje w propagowaniu idei państwowych i przekazywały obraz porządku przyjętego przez władzę. W okresie międzywojennym Scholtz projektowała i realizowała założenia krajobrazowe, które miały być żywymi pomnikami ku czci wielkich postaci (Żelazowa Wola, Sowiniec, Zułów) lub świadectwami wielkości narodu i państwa (pawilon polski 1937, park im. Hieronima Derdowskiego). Po wojnie wzięła udział w tworzeniu krajobrazów-monumentów upamiętniających miejsca kaźni, obozy zagłady czy stanowiących miejsca pochówku poległych (cmentarz na Woli, Majdanek, Palmiry).

Już w latach 30. XX wieku w dyskursie modernizacyjnym znaczącą rolę odegrała zieleń pojmowana jako konieczny element zdrowego miasta służącego nowoczesnemu społeczeństwu. Takie znaczenie parkom i terenom zielonym nadawano w planach rozwoju Warszawy za prezydentury Stefana Starzyńskiego (wystawy Warszawa przyszłości, 1936, Warszawa wczoraj, dziś, jutro, 1938), a po II wojnie światowej z rozmachem wdrażano w życie. Po 1945 roku Alina Scholtz trafiła do BOS, a kwestia odbudowy kraju wymusiła nowe spojrzenie na zieleń w kontekście planów urbanistycznych. Projektantka uczestniczyła w opracowywaniu materiałów do planów powojennej odbudowy, swój wkład w ten obszar kontynuowała w projekcie planu generalnego na lata 1955–1965 (z wytycznymi do planu perspektywicznego). Projektowała wówczas założenia wielkiej skali, które miały być wyrazem nowoczesności socjalistycznego państwa (Trasa W-Z, Centralny Park Kultury).

(…)

Powyższy fragment pochodzi z książki Alina Scholtz. Projektantka warszawskiej zieleni, wyd. Muzeum Warszawy, Warszawa 2021.

[1] Aleksandra Paradowska i Wojciech Szymański, Towarzysz architekt. Wizje nowoczesności Mariana Spychalskiego i nieukończony projekt II RP, [w:] Socrealizmy i modernizacje, red. Aleksandra Sumorok i Tomasz Załuski, Łódź 2017, s. 53–54.

[2] Maria Wyganowska, Zieleń Trasy W Z, „Ogród, Park, Krajobraz” 1958, nr 1, s. 2–3.

[3] Za tę informację dziękuję Natalii Budnik.

[4] Pierwszy raz odmiana została opisana w 1926 roku. Wtórnie opisał ją dendrolog Roman Kobendza w 1951 roku w „Rocznikach Sekcji Dendrologicznej”, już pod nazwą lipa warszawska.

[5] Mariusz Olszanowski, Lipa srebrzysta ‘Varsaviensis’ (Lipa warszawska), http://olszanowski.com.pl/124/lipa-srebrzysta-varsaviensis-lipa-warszawska.html [dostęp 4.01.2021].

[6] Wtedy też detale architektoniczne z Ministerstwa Spraw Wojskowych trafiły przed nowo wybudowany gmach Centralnej Biblioteki Wojskowej przy ulicy Ostrobramskiej, a trzon kolumny Zygmunta – pod południową ścianę Zamku Królewskiego.

[7] Temat parków kultury był wówczas szeroko dyskutowany. Architekt Zygmunt Hellwig przygotował w 1953 roku podsumowanie opracowań i dyskusji w postaci pisemnej – Założenia programowe parków ludowych (parków kultury); skupiał się na wszystkich niezbędnych elementach kompozycyjnych takiego parku. Wzor-cem miały być liczne parki z ZSRR, w których zieleń miejską wykorzystywano nie tylko do biernego, niezorganizowanego odpoczynku, ale też do celów kulturalno-dydaktycznych i prostej formy masowej kultury fizycznej. W ten sposób teren zieleni miał kształtować właściwe postawy i zachowania społeczne. W okresie realizacji planu sześcioletniego poza Warszawą park wzorcowy powstawał też na Śląsku między Stalinogrodem (Katowicami) a Chorzowem. Niezależnie od rozważań Hellwiga – parki kultury należy traktować przede wszystkim jako element nowoczesnych trendów planistycznych, czego dowodem była realizacja Parku Ludowego w Łodzi już na przełomie lat 20. i 30. XX wieku.

[8] Centralny Park Kultury – korespondencja, stenogram z dyskusji SARP na temat Parku Kultury i Wypoczynku w Warszawie, Archiwum Państwowe w Warszawie, Naczelny Architekt m.st. Warszawy, sygn. 233, s. 7–16.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

TytułAlina Scholtz. Projektantka warszawskiej zieleni
WydawnictwoMuzeum Warszawy
Data i miejsce wydania2021 Warszawa
Indeks

Zobacz też