27.05.2020

„Wypowiadam się jako nikt konkretny” Jakuba Glińskiego i Jana Możdżyńskiego w galerii lokal_30

Jakub Gliński, „HAVE A GOOD DIE”, 2020, aerografia i akryl na płótnie, 180 x 210 cm
„Wypowiadam się jako nikt konkretny” Jakuba Glińskiego i Jana Możdżyńskiego w galerii lokal_30
Jakub Gliński, „HAVE A GOOD DIE”, 2020, aerografia i akryl na płótnie, 180 x 210 cm

Ok Boomer! Witamy w świecie po katastrofie

Bezsilność to chyba powszechne uczucie w moim pokoleniu. Urodzeni w latach 80-tych i 90-tych dorastaliśmy w momencie systemowego przełomu i sztucznie pompowanej nadziei, że wolny rynek i kapitalizm wszystko same załatwią i uregulują. Klasy społeczne znikną, a my jako społeczeństwo będziemy aspirować do zachodniego, w domyśle – wyższego poziomu życia. Kolejne dekady pokrzyżowały te plany w sposób diametralny. Deregulacja kapitalistyczna spowodowała załamanie kluczowych elementów życia, gwarantujących stabilizację, przynosząc katastrofalne zmiany na każdym polu. Destrukcja objęła zarówno najprywatniejsze uczucia i relacje, jak i powszechne systemy polityczne oraz środowisko naturalne, w którym żyjemy.

Jan Możdżyński, „Równość Partycypacji”, 2020, olej na płótnie, 130 x 160 cm
Jan Możdżyński, „Miłosna Maszyneria”, 2020 olej na płótnie, 120 x 150 cm
Jakub Gliński, Jan Możdżyński, „Wypowiadam się jako nikt konkretny”, widok wystawy, fot. Bartosz Górka
Jakub Gliński, Jan Możdżyński, „Wypowiadam się jako nikt konkretny”, widok wystawy, fot. Bartosz Górka
Jakub Gliński, Jan Możdżyński, „Wypowiadam się jako nikt konkretny”, widok wystawy, fot. Bartosz Górka
Jakub Gliński, Jan Możdżyński, „Wypowiadam się jako nikt konkretny”, widok wystawy, fot. Bartosz Górka

Jan Możdżyński może i brzmi jak typowy millenials, który malarstwem wyposażonym w rewolucyjne hasła chciałby zmienić świat. Jego intencje są jednak całkowicie szczere i autentyczne. Artysta spogląda wstecz na pewne dystopijne projekty i wizje z podstawowych dla niego tekstów kultury (m.in. z Dicka, Ballarda i Łowcy androidów), projektując ich implikacje w przyszłość. Zafascynowany cyberpunkiem, feminizmem, queerem i przecięciem technologii z cielesnością, maluje postapokaliptyczne obiekty i światy, przepełnione zarazem nadzieją. Nadzieją, że dobro, miłość i braterstwo/siostrzeństwo jednak zatryumfują.

Jakub Gliński, „Most of us are not even humanlike (gene degeneration) 2”, 2020, aerografia i akryl na płótnie, 140 x 120 cm
Jakub Gliński, Jan Możdżyński, „Wypowiadam się jako nikt konkretny”, widok wystawy, fot. Bartosz Górka
Jakub Gliński, Jan Możdżyński, „Wypowiadam się jako nikt konkretny”, widok wystawy, fot. Bartosz Górka
Jakub Gliński, Jan Możdżyński, „Wypowiadam się jako nikt konkretny”, widok wystawy, fot. Bartosz Górka
Jakub Gliński, Jan Możdżyński, „Wypowiadam się jako nikt konkretny”, widok wystawy, fot. Bartosz Górka
Jakub Gliński, Jan Możdżyński, „Wypowiadam się jako nikt konkretny”, widok wystawy, fot. Bartosz Górka

Jakuba Glińskiego popycha swoisty popęd śmierci. Jego twórczością zarządza fikuśny, rozpunkowany Thanatos, który z nihilistyczną radością obwieszcza koniec świata. Nowa dzikość i teatr destrukcji jak z punkowych lat 80. spotyka u niego posępny świat rodem z serialu Westworld, gdzie darwinizm społeczny i absolutny cynizm posiadaczy pozwala im uznać, że mogą sprawować absolutną władzę nad innymi. Bawić się w Boga, dawać życie i je odbierać. Jedyny ratunek to jakiś bunt maszyn, w tym wypadku symbolizujących pracujące, uprzedmiotowione masy. W takiej sytuacji tylko swoisty posthumanizm może nas uratować, ponieważ maszyny okazują się dużo bardziej etyczne, niż owładnięty żądzą zysku i władzy człowiek.

Sztuka na miarę naszych czasów, groźna i posępna, ale też zachowująca ułamek nadziei mimo wszystko.

Agata Pyzik

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaJakub Gliński, Jan Możdżyński
WystawaWypowiadam się jako nikt konkretny
Miejscelokal_30, Warszawa
Czas trwania15.05–13.06.2020
FotografieBartosz Górka; dięki uprzejmości galerii lokal_30
Strona internetowalokal30.pl
Indeks

Zobacz też