09.03.2022

„Wieczny zaduch” Iwo Panasiewicza w Piktogramie

Iwo Panasiewicz, „Park III”. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram
„Wieczny zaduch” Iwo Panasiewicza w Piktogramie
Iwo Panasiewicz, „Park III”. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram

Przegięcie z przeciąganych do granic terminów, nielubienie większości układów słów i niepotrzebnych myśli, ciągłe gonienie i uciekanie, zagłuszanie pustki – odkładają się po cichu. Pewnie dlatego nocą przyśniło mi się, że wreszcie piszę tekst o rysunkach Iwa Panasiewicza. Pewnie dlatego poprzedniego wieczoru uciekając – tym razem na sofie – oglądałem po raz kolejny pełen fajerwerków film o podbojach wszechmogącego agenta 007, który ratuje świat. Pewnie to sprawiło, że we śnie postać z filmu i protagonista z rysunków Panasiewicza stały się tożsame. Mózg w fazie REM chwycił się tego kurczowo, ale nie bez przyjemności. Chciał przyjrzeć się bliżej postaci z kina akcji, która znalazła się nieoczekiwanie na przymusowym pobycie w gęstej, dusznej i równocześnie eterycznej atmosferze strefy poza akcją i czasem. Na kwarantannie, na detoksie, poza imprezą, na misji bardzo specjalnej. Jedzie autem. Widzi pejzaż, który dymi, świeci, faluje. Patrzy na pociąg i liczy koła, jak u stonogi. Jednocześnie w nim podróżuje i znika w cieniu. Natyka się tam na niezrozumiałe sytuacje, obserwuje nieznane rzeczy, albo je ignoruje. Przebywa w towarzystwie tajemniczych, niewyraźnych postaci. Wśród pomników i w anonimowym tłumie. W rozmytej i monochromatycznej scenerii, mrocznej, zadymionej, pełnej wiszącej monotonnej nudy.

Iwo Panasiewicz, „Kwarantanna I”. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram
widok wystawy „Wieczny zaduch”, fot. Błażej Pindor. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram
Iwo Panasiewicz, „Zielony park I”. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram
widok wystawy „Wieczny zaduch”, fot. Błażej Pindor. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram
Iwo Panasiewicz, „Park II”. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram
widok wystawy „Wieczny zaduch”, fot. Błażej Pindor. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram
Iwo Panasiewicz, „Wycieczka VI”. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram
widok wystawy „Wieczny zaduch”, fot. Błażej Pindor. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram
Iwo Panasiewicz, „Świt II”. Dzięki uprzejmości artysty i galerii Piktogram

Trochę błogiej. Trochę niebezpiecznej. Rozjaśnia ją odpalenie papierosa. Interakcje są tam znikome, gesty minimalne, twarze są bez grymasów. Jest zastygłe trwanie w pozie. Kształt jest tam ważny. I jeszcze bardziej znacząca jest kreska. Bohater, kimkolwiek już jest, chyba dobrze się tam czuje. Nie chce wyjaśnienia, kim jest, gdzie jest i co tam robi. Nie potrzebuje słów ani sensów. Jest narysowany ołówkiem na papierze. Sen podpowiedział ucieczkę z pułapki.

Michał Woliński

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaIwo Panasiewicz
WystawaWieczny zaduch
MiejsceGaleria Piktogram, Warszawa
Czas trwania05.02–19.03.2022
Kuratorka / KuratorMichał Woliński
FotografieBłażej Pindor
Indeks

Zobacz też