NR 5/2023
02.12.2022

„Ulica Słabości” Lesi Pczołki w Gdańskiej Galerii Miejskiej

Vera Zalutskaya
Tekst opublikowany w magazynie Szum 38/2022
widok wystawy Lesi Pczołki „Ulica Słabości” w 4G, fot. Lesia Pczołka
„Ulica Słabości” Lesi Pczołki w Gdańskiej Galerii Miejskiej
widok wystawy Lesi Pczołki „Ulica Słabości” w 4G, fot. Lesia Pczołka
Dokumentując minimalistyczne, kruche przejawy protestu, Pczołka zadaje pytanie dotyczące możliwości dokumentowania oporu w momencie, kiedy fotografia przestaje być odpowiednim do tego narzędziem, a trauma psychiczna dotyka całe społeczeństwo.

Lesia Pczołka jest pochodzącą z Białorusi artystką multimedialną, która wyjechała z kraju wskutek prześladowań politycznych i od roku mieszka w Gdańsku. Jej zainteresowania dotyczą problemów społecznych, w szczególności kwestii pamięci i afektów zbiorowych. W 2017 roku artystka zainicjowała i do tej pory współprowadzi projekt VEHA, poświęcony białoruskiej fotografii amatorskiej i rodzinnej, dokumentującej różne aspekty życia społecznego od momentu pojawienia się tego medium na terenie dzisiejszej Białorusi. Zaledwie kilkuosobowy zespół projektu dąży do zachowania historii białoruskiej codzienności poprzez zbieranie, badanie i upowszechnianie wizualnego archiwum społecznego. Ten przykład oddolnie wykonywanej pracy, dotyczącej utrwalania pamięci i historii ludowej, jest symptomatyczny dla Białorusi jako kraju, gdzie system państwowy działa na rzecz zaniedbywania albo wręcz wymazywania i niszczenia dziedzictwa historycznego. Ten kontekst jest o tyle ważny dla rozumienia wystawy indywidualnej Pczołki w Gdańskiej Galerii Güntera Grassa, że pokazuje stale wzrastające napięcie pomiędzy samoorganizującym się białoruskim społeczeństwem a władzą, zarządzającą funduszami państwowymi i próbującą tłumić jakiekolwiek działania oddolne.

widok wystawy Lesi Pczołki „Ulica Słabości” w 4G, fot. Lesia Pczołka
widok wystawy Lesi Pczołki „Ulica Słabości” w 4G, fot. Lesia Pczołka
widok wystawy Lesi Pczołki „Ulica Słabości” w 4G, fot. Lesia Pczołka

Zaledwie kilkuosobowy zespół projektu dąży do zachowania historii białoruskiej codzienności poprzez zbieranie, badanie i upowszechnianie wizualnego archiwum społecznego.

Centralnym punktem wystawy są rzeźby nawiązujące do kształtu baz latarni, które do niedawna stały na głównych ulicach Mińska: Niepodległości (Praspiekt Niezaliežnasci) i Zwycięzców (Praspiekt Pieramožcaŭ) – ścieżkach masowych protestów w roku 2020. Umieszczone na latarniach ornamenty nawiązywały do pasów słuckich, znajdujących się w kolekcji pierwszej w Białorusi Państwowej Galerii Sztuki, otwartej w 1939 roku. Zbiory nie przetrwały wojny i faszystowskiej okupacji, o co został bezpodstawnie oskarżony – i w efekcie zwolniony z posady – dyrektor galerii, Nikołaj Michołap. W latach 50. Michołap uczestniczył w procesie odbudowy prawie całkowicie zniszczonego Mińska jako autor małej architektury – to właśnie on zaprojektował ornament, który znalazł się na bazach stołecznych latarni. W taki sposób udało się mu umieścić w przestrzeni miejskiej obiekty przypominające mieszkańcom nie tylko utracone na zawsze elementy kultury białoruskiej, ale także utrwalające pamięć o zniszczeniach, które dotknęły Białoruś i jej kulturę podczas II wojny światowej. Latarnie stały na ulicach przez prawie 70 lat, aż do momentu, kiedy w 2017 roku podczas prób parady wojskowej w jedną z nich uderzył czołg. Dyrekcja Mińskiego Oświetlenia Drogowego uznała ten moment za odpowiedni na zamianę starych betonowych latarni na nowe – plastikowe. Lesia Pczołka wychwyciła powtarzającą się w białoruskiej historii sytuację świadomego lub, jak w tym przypadku, prawdopodobnie nieświadomego wymazywania śladów dawnej kultury i tradycji kraju. Dziedzictwo niszczone przez nazistów, systemowo zaniedbywane w czasach radzieckich, jest teraz ostatecznie likwidowane przez brak świadomości, funduszy, chęci i zainteresowania władz lokalnych. W taki sposób Białoruś staje się miejscem, które, jeśli nie posiada się szczegółowej wiedzy, można błędnie postrzegać jako kraj bez odrębnej kultury i historii, co może być podstawą do kwestionowania jego niepodległości (temat szczególnie bolesny, biorąc pod uwagę fakt stacjonowania w kraju wojsk rosyjskich). Rzeźby w kształcie baz latarni zostały zbudowane przez artystkę z drewna i gipsu oraz pomalowane na szary kolor imitujący beton. Pczołka zdecydowała się nie ukrywać szczelin pomiędzy częściami drewna i nie wygładzać wieńczących bazy florystycznych form rzeźbiarskich, żeby zachować wrażenie szkicowości. Imitując nieistniejące już oryginalne elementy architektury Mińska, artystka podkreśla kruchość historii, której nie sposób ocalić przed zapomnieniem. Do każdej z pięciu rzeźb artystka doczepiła kamerę, śledzącą na żywo ruchy widzów w przestrzeni galeryjnej, nagrania zaś transmitowane były na tabletach w czasie rzeczywistym. Podczas zamiany oryginalnych baz na plastikowe w roku 2019, władze zainstalowały na latarniach kamery, które później posłużyły do inwigilacji i identyfikacji protestujących. Nowe plastikowe latarnie stały się zarówno milczącymi świadkami, jak i aktywnymi uczestnikami kolejnej akcji państwowej, tłumiącej wyzwoleńczą inicjatywę obywatelską w Białorusi.

[…]

Pełna wersja tekstu jest dostępna w 38. numerze SZUMU.

Zostań naszym patronem_ką!

Piszemy o sztuce z całej Polski. Komentujemy najważniejsze wydarzenia w sztuce, dowartościowujemy marginesy, dajemy głos osobom twórczym i specjalistom. Od 2023 roku będziemy wyłącznie w internecie. Pomóż nam w robieniu SZUMU.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Czytaj więcej w magazynie Szum 38/2022

Stopka

Artystka / ArtystaLesia Czółka
WystawaUlica słabości
MiejsceGdańska Galeria Miejska
Czas trwania29 kwietnia – 19 czerwca 2022
Kuratorka / KuratorAnna Łazar
FotografieLesia Pczołka
Strona internetowaggm.gda.pl/14366/ulica-slabosci/
Indeks

Zobacz też