26.04.2019

„the empty room of night” Mateusza Choróbskiego w Galerii Labirynt

Mateusz Choróbski, „the empty room of night”, widok wystawy
„the empty room of night” Mateusza Choróbskiego w Galerii Labirynt
Mateusz Choróbski, „the empty room of night”, widok wystawy

the empty room of night Mateusza Choróbskiego otwiera cykl wystaw o charakterze site-specific w Galerii Labirynt 2, która mieści się na Starym Mieście w Lublinie. Historia tej przestrzeni, należącej wówczas do lubelskiego Biura Wystaw Artystycznych, sięga 1988 roku – odbyło się tam do tej pory ponad 150 wystaw. Choróbski tworzy realizację dedykowaną temu miejscu, wpisując ją w architekturę XV-wiecznej kamienicy oraz infrastrukturę jej otoczenia.

Błędny rycerz. O twórczości Mateusza Choróbskiego Piotr Policht kreśli sylwetkę Mateusza Choróbskiego przy okazji jego wystawy w CSW Kronika w Bytomiu CZYTAJ!

Blacha stalowa, wnętrza termosów, grzejniki, rynna dachowa oraz szklane bańki lekarskie przywodzą skojarzenia z domem rozumianym jako budynek, ale także jako miejsce codziennej egzystencji, gdzie poszczególne jego elementy odpowiadają funkcjom ludzkiego ciała. Materiały te odnoszą nas do pojęcia ciepła, oddychania oraz przepływu płynów, co nadaje wykonanym z nich obiektom organicznego charakteru. Oszczędne w warstwie wizualnej realizacje site-specific działają na zasadzie sugestii, budowania nastroju i gry znaczeń pomiędzy przestrzenią a umieszczonymi w niej instalacjami w kontekście ich aspektów fizycznych, historycznych, geograficznych, społecznych i kulturowych.

Główny punkt, wokół którego zbudowana jest wystawa, stanowi instalacja we wnęce okiennej, poprzez którą Choróbski dokonuje gestu otwarcia przestrzeni, dodając jej oddechu i zapraszając do środka przypadkowych przechodniów – galeria znajduje się przy głównym trakcie Starego Miasta. Zabieg ten kojarzyć się może z akcją artysty z 2013 roku pt. Przeciąg, w ramach której nad ulicą Piotrowską w Łodzi na wysokości dwustu metrów przeleciały dwa samoloty – pierwszy odrzutowy pobudzający tkankę miejską, drugi akrobatyczny zostawiający na niebie linię, smugę dymu. Był to symboliczny akt przewietrzenia miasta, wymiany zalegającego między budynkami powietrza. W Galerii Labirynt 2 gest Choróbskiego ma mniej gwałtowny charakter, sprawia jednak, że niewielka, duszna przestrzeń otwiera się na miasto. Znajdujący się w otworze okiennym tunel wykonany jest z blachy stalowej, najpopularniejszego w Polsce materiału do budowy dachów, który nawiązuje swoją formą do dachówek znajdujących się na Starym Mieście w Lublinie. Blacha odbija promienie słońca i rozświetla przestrzeń, przewrotnie grając z tytułową nocą.

Mateusz Choróbski, „the empty room of night”, widok wystawy
Mateusz Choróbski, „the empty room of night”, widok wystawy
Mateusz Choróbski, „the empty room of night”, widok wystawy
Mateusz Choróbski, „the empty room of night”, widok wystawy
Mateusz Choróbski, „the empty room of night”, widok wystawy

Choróbski nie traktuje wspomnianych materiałów jako ready-mades, ale poddaje je metamorfozom. W efekcie ich użyteczność zostaje podważona, zachowują one jednak ślad dawnego przeznaczenia nadający im poetyckiego charakteru – na ten trop wskazuje również sam tytuł realizacji stanowiący fragment wiersza amerykańskiego poety Charlesa Reznikoffa pt. The House-wreckers:

The house-wreckers have left the door and a staircase, now leading to the empty room of night*.

„Pusty pokój” Choróbskiego wypełniają powietrze i światło – naturalne oraz emitowane przez cztery podłużne obiekty wykonane z grzejników, przetopionych wnętrz termosów i szklanych baniek podświetlonych jarzeniówkami. Nie są one jednak oświetleniem sensu stricto, a echem artefaktów przynależących do przestrzeni życiowej. Technikę przetapiania, tym samym przeobrażania, Choróbski stosował już przy wcześniejszych realizacjach jak Cream, 819,19/2 czy Dusk playing tricks on me. Podobnie artysta korzysta ze świetlówek czy grzejników Faviera kojarzących się z przestrzeniami wspólnymi typu szkoły, urzędy lub fabryki. W „pustym pokoju nocy” światło naturalne miesza się ze światłem jarzeniówek. Pierwsze przedziera się przez surrealny otwór, drugie przez szkło pochodzące z wnętrz termosów oraz przeźroczystych baniek lekarskich. Te ostatnie przywodzą na myśl nie tak dawną praktykę leczniczą, polegającą na przykładaniu do ciała hermetycznych naczyń wypełnionych rozgrzanym powietrzem, która miała pomagać na choroby związane z układem oddechowym, takie jak przeziębienie czy zapalenie płuc.

Poziom niżej, w piwnicy, Choróbski umieścił obiekt z przeciętych na pół, złączonych ze sobą używanych termosów. Ich zniszczona, chropowata powierzchnia skontrastowana jest z gładką miedzianą rynną, nawiązującą do konstrukcji dachu oraz przepływu płynów, który odbywa się zarówno na poziomie architektury budynku, jak i w ciele ludzkim. Wątki związane z ciepłem i procesami zachodzącymi w organizmie człowieka oraz w obrębie jego życiowej przestrzeni mieszają się, tworząc metaforyczny obraz oparty na skojarzeniach i skrawkach wspomnień. Wersu the empty room of night nie należy rozumieć dosłownie. Oszczędność środków, chłodny język, „pustka nocy” wbrew pozorom tworzą schronienie, emanujące ciepłem żywego organizmu.

Agnieszka Cieślak

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaMateusz Choróbski
Wystawathe empty room of night
MiejsceGaleria Labirynt, Lublin
Czas trwania13.04–17.05.2019
KuratorAgnieszka Cieślak
Strona internetowalabirynt.com
Indeks

Zobacz też