19.01.2021

„Tears of Iblis. All that is solid melts into air” Michała Martychowca w Rodríguez Gallery

Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik
„Tears of Iblis. All that is solid melts into air” Michała Martychowca w Rodríguez Gallery
Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik

„Przecież w świecie stworzonym nie istnieje nic, co kiedyś nie będzie musiało zginąć. Nie tylko to, co w każdej chwili ginie i popada w zapomnienie, codzienny potok marnotrawionych drobnych gestów, ulotnych wrażeń, myśli zajmujących umysł przez mgnienie oka, wytartych słów, których nie obejmują ani litościwa pamięć, ani archiwum odkupienia; także dzieła sztuki i intelektu, owoce długotrwałej, cierpliwej pracy, prędzej czy później niechybnie znikną.

To nad tą właśnie nieokreśloną masą, nad bezkształtnym i bezkresnym chaosem tego, co się zatraca, według tradycji islamskiej płacze nieustannie Iblis – anioł, którego wzrok zwrócony jest wyłącznie na dzieło stworzenia.”[1]

Giorgio Agamben, Stworzenie i zbawienie z tomu Nagość

 

Tears of Iblis to jeden z trzech cyklów wystaw prac Michała Martychowca, kuratorowanych przez samego artystę.

Każdy z trzech cyklów prowadzi do konkretnego punktu w historii. Mamy więc: What remains the poets provide (Co się ostaje, ustanawiają poeci), cykl wystaw, który reprezentuje romantyzm i ponownie ustanawia pewne aspekty zarzucone w nowoczesnym dyskursie. Tears of Iblis (Łzy Iblisa) to cykl, który bezpośrednio odnosi się do dyskursu po nowoczesności i po zniszczeniu Ikony, eksplorujący rozwój kulturowy modernistycznego Zachodu oraz podobne procesy w Chinach po rewolucji kulturowej. Journey to the West (Wyprawa na Zachód) ustanawia skomplikowany system w ramach twórczości artystycznej Martychowca – oparty na mitologicznym stwarzaniu i na instancjach symbolicznych.

Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik
Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik
Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik
Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik
Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik
Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik
Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik
Michał Martychowiec, „Tears of Iblis. All that is solid melts into air”, widok wystawy, fot. Tomasz Koszewnik

Jest to już trzecia z serii wystaw o tym tytule. Tym razem, wprowadzane zwyczajowo tematy dotyczące kultury i historii sztuki zostały rozszerzone na sferę dotyczącą planowania społecznego, wolności, władzy oraz środków kontroli społecznej. Artysta wykorzystuje elementy symboliczne z poprzednich projektów i wystaw (np. Sous les pavés, la plage! / Pod brukiem leży plaża!), aby utkać z nich krajobraz kondycji ludzkiej w kontekście historycznym i politycznym. Martychowiec odnosi się do zdarzeń i miejsc z ostatnich 120 lat. Między innymi: protesty ruchu praw obywatelskich w 1967 r. w Waszyngtonie DC, obraz tzw. ‘Tank Man’ stającego przed szeregiem czołgów na placu Tiananmen w Pekinie w 1989 r., wioska na tureckim wybrzeżu opuszczona po ludobójstwie ludności greckiej w Imperium Osmańskim, projekt budownictwa socjalnego Pruitt-Igoe w St. Louis (Missouri, USA) oraz współczesne projekty urbanistyczne realizowane w Mongolii Wewnętrznej w Chinach.

[1] tłum. Krzysztof Żaboklicki

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaMichał Martychowiec
WystawaTears of Iblis. All that is solid melts into air
MiejsceRodríguez Gallery, Poznań
FotografieTomasz Koszewnik; dzięki uprzejmości Rodríguez Gallery
Strona internetowarodriguezgallery.com
Indeks

Zobacz też