26.03.2020

Samospełniające się fikcje Agnieszki Kurant

Romuald Demidenko
Tekst opublikowany w magazynie Szum 28/2020
Agnieszka Kurant, „The End of Signature” (Koniec podpisu), instalacja site-specific na fasadzie Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku, 2015 fot. Kristopher McKay, dzięki uprzejmości artystki i Tanya Bonakdar Gallery New York/Los Angeles oraz Solomon R. Guggenheim Museum
Samospełniające się fikcje Agnieszki Kurant
Agnieszka Kurant, „The End of Signature” (Koniec podpisu), instalacja site-specific na fasadzie Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku, 2015 fot. Kristopher McKay, dzięki uprzejmości artystki i Tanya Bonakdar Gallery New York/Los Angeles oraz Solomon R. Guggenheim Museum
Na przecięciu trzech motywów – fikcyjności, niematerialności i współpracy – sytuuje się metoda twórcza Agnieszki Kurant.

1.

Mimo że Agnieszka Kurant tylko w ostatnich latach realizowała projekty i wystawy w takich instytucjach, jak Muzeum Guggenheima, The Kitchen Gallery, Palais de Tokyo czy Witte de With[1], a jej prace znajdują się w najważniejszych kolekcjach muzealnych, w Polsce znana jest tylko wąskiemu gronu specjalistów i miłośników sztuki współczesnej. Na rodzimym podwórku było o niej przez chwilę głośno, kiedy w październiku 2019 roku otrzymała jedną z najważniejszych nagród w świecie sztuki, czyli Frontier Art Prize. Kapituła doceniła interdyscyplinarne podejście Kurant oraz jej dążenie do inicjowania dyskusji wokół najbardziej palących problemów współczesności. Zauważono jednocześnie, że jest to artystka, która w zaskakujący, nieoczywisty sposób potrafi ujawniać ukryte aspekty kształtujące naszą rzeczywistość. Co to dokładnie znaczy?

„Godzina Szumu” w Radiu Kapitał: Agnieszka Kurant i Witek Orski O wpływie pandemii na życie i sztukę w "Godzinie Szumu" na antenie Radia Kapitał z Agnieszką Kurant i Witkiem Orskim rozmawia Karolina Plinta CZYTAJ!

Choć dzisiaj Agnieszka Kurant jest nam znana za sprawą jej autorskich projektów (o których dalej), to zaczynała od współpracy z innymi artystkami i artystami. Jedną z tych osób była Anna Sanders, „fikcyjna postać funkcjonująca na przecięciu kina i sztuk wizualnych”[2], a właściwie półformalna spółka produkcyjna Anna Sanders Films założona przez francuskich twórców: Charles’a de Meaux, Pierre’a Huyghe’a, Philippe’a Parrena i Dominique Gonzalez-Foerster. Współpraca nie była dziełem przypadku: Kurant zauważa, że fetyszyzuje się postać indywidualnego autora – artysty, reżysera czy twórcy produktu. Dlatego też proponuje wyrażenie authorless structures na określenie nowych form ekonomii coraz bardziej czerpiących z siły niematerialnego i kolektywnego kapitału, rezultatów zbiorowego wysiłku, produktów o rozmytym autorstwie, patentów, praw autorskich, strategii, długów i innych nieuchwytnych zjawisk o umownej wartości i fantomowym statusie. Dostrzega ponadto podobieństwa między współczesną ekonomią – kapitalizmem kognitywnym – a wymianą w opartym na umowności świecie sztuki i dematerializacji dzieła, do którego dążył konceptualizm, „w rzeczywistości zastąpiony jeszcze bardziej fetyszyzowanymi certyfikatami autorstwa i dokumentacji”[3].

To właśnie na przecięciu tych trzech motywów – fikcyjności, niematerialności i współpracy – sytuuje się metoda twórcza Kurant.

2.

Zainteresowanie niematerialnością znajdujemy już we wczesnych realizacjach Kurant. Jednym z najciekawszych przedsięwzięć artystki była bowiem wystawa Snow Black z 2005 roku, która nie generowała żadnych kosztów produkcji, transportu i ubezpieczenia. Wśród niewidzialnych prac znalazły się L’Association des temps libérés [Stowarzyszenie wolnego czasu] Pierre’a Huyghe’a, niewidzialna rzeźba Maurizia Cattelana, film Jaya Chunga nakręcony bez kamery i przedostatni obraz Romana Opałki, obiecany Muzeum Sztuki w Łodzi wiele lat przed tym, zanim został namalowany. Wystawa zatytułowana L’exposition qui n’existe pas [Wystawa, której nie ma] została „otwarta” w muzeum sztuki MAMCO w Genewie. Jak relacjonuje artystka, była to „wystawa pasożyt, która wchodzi w inne istniejące wystawy”[4]. Do jej przygotowania Kurant zaprosiła artystów, z którymi chciała zbudować modularne formy zachowujące się jak pasożyty i dające się włączać w różne konteksty.

Kurant współpracuje zarówno z innymi artystami i artystkami, jak i z antropologami, biologami, programistami oraz tymi wszystkimi, których praktyki wymykają się klasycznym definicjom.

Kwestia ulotności towarzyszy również projektowi Wielokropek (2009) realizowanemu razem z Anną Baumgart. Powstał on w miejscu drewnianej kładki zbudowanej przez Niemców w 1942 roku, spinającej małe i duże getto, nad ulicą Chłodną, gdzie zawisł olbrzymi znak interpunkcyjny symbolizujący: przemilczany fragment czy ocenzurowanie tekstu. Ten tymczasowy monument składający się ze srebrzystych balonów może być również interpretowany jako nawiązanie do hiperobiektów Timothy’ego Mortona: przedmioty wykonane z syntetyków w pewnym sensie noszą cechy pomnika, tak jak filiżanka wykonana ze styropianu, która będzie się rozkładać przez 600 lat. Ten przenośny pomnik do wynajęcia mógł być z powodzeniem zainstalowany w innych krajach i w różnych kontekstach polityczno-społecznych.

Agnieszka Kurant, „Phantom Library (Widmowa biblioteka)”, tłoczone płótno, sitodruk na papierze i tekturze, pigment termochromowy na papierze, pozłotko, szlagmetal, druk offsetowy na papierze, 2011–2012, fot. Eduardo Ortega, dzięki uprzejmości artystki i Tanya Bonakdar Gallery, New York/Los Angeles oraz Fundacji Bęc Zmiana

Z kolei w 2010 roku artystka reprezentowała Polskę na 12. Biennale Architektury w Wenecji. Kurant zrealizowała tam projekt Emergency Exit wespół z architektką Aleksandrą Wasilkowską, znaną ze współpracy z innymi artystami w ramach cyklu Architektura cienia. Kurant i Wasilkowska zaproponowały pracę nawiązującą do teorii „niezwykle rzadkich zdarzeń” (black swans) Nassima Nicholasa Taleba, opartej na nieprzewidywalnych elementach rzeczywistości, których nie można kontrolować. Instalacja przypominająca skocznię narciarską lub trampolinę zachęcała do skoku w nieznane; był to nowy rodzaj sportu pozwalający na wyskoczenie z kontrolowanej odgórnie rzeczywistości miejskiej, politycznej czy społecznej, a projekt nawiązywał do architektury projektowanej oddolnie przez mieszkańców miast, którzy szukają w ten sposób luk w systemie. Potrzeba istnienia nieprzewidywalnych elementów rzeczywistości miejskiej została przeciwstawiona nadmiernie nadzorowanemu, pozbawionemu elementu ryzyka, współczesnemu planowaniu urbanistycznemu.

[…]

Pełna wersja tekstu jest dostępna w 28. numerze Magazynu „Szum”.

[1] Kurant brała też udział w ważnych wystawach zbiorowych, między innymi Istanbul Biennale (kurator: Nicolas Bourriaud, 2019), Storylines w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku, Broken Nature: Milano Triennale (2019), The Age of You w MoCA Toronto (kuratorzy: Hans Ulrich Obrist, Douglas Coupland i Shumon Basar, 2019), When Species Meet w CCA Cincinnati (2019), Cleveland Biennial, Crash Test w La Panacée, Montpellier (kurator: Nicolas Bourriaud, 2018), The Policeman’s Beard Is Half Constructed: Art in the Age of Artificial Intelligence w Bon-ner Kunstverein (2017), Art and Space w Muzeum Gug-genheima w Bilbao (2017), 99 Cents of Less w MOCAD Detroit (2017), Performa Biennale (2009 i 2013), The End of Money, Witte de With, Rotterdam (kurator: Juan A. Gaitán, 2011) czy Frieze Projects podczas Frieze Art Fair w Londynie (2008).
[2] Anna Sanders Films w Polsce, 26–27.02.2005, https://www.charlie.pl/index.php?i=w158 [dostęp: 6.02.2020].
[3] Agnieszka Kurant by Sabine Russ, „BOMB Magazine”, 18.03.2015, https://bombmagazine.org/articles/agnieszka-kurant/ [dostęp: 6.02.2020]; por. Agnieszka Gratza, Exit Ghosts. Phantoms and Immaterial Labour in the Films of Agnieszka Kurant, „Frieze”, 21.03.2014, https://frieze.com/article/exit-ghosts [dostęp: 6.02.2020].

[4] L’Exposition qui n’existe pas 2, une proposition d’Agnieszka Kurant, 25.10.2005–15.01.2006, MAMCO Genève, Website Archives 1994–2016, https://archive.mamco.ch/artistes_fichiers/K/kurant.html [dostęp: 6.02.2020].

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Czytaj więcej w magazynie Szum 28/2020

Zobacz też