07.06.2022

„Róże i róże” Basi Bańdy w MCSW Elektrownia

Barbara Bańda, bez tytułu, 25x25 cm 2006 (2), fot archiwum artystki
„Róże i róże” Basi Bańdy w MCSW Elektrownia
Barbara Bańda, bez tytułu, 25x25 cm 2006 (2), fot archiwum artystki

Twórczość Basi Bańdy, po wielokroć opisywana, wymyka się jednak prostym opisom i podsumowaniom. Przez ponad 15 lat obecności w sztuce artystka idzie swoją drogą, nie zwracając uwagi na doraźności i trendy, uwodząc introwertyczną opowieścią, która wydaje się jednak uniwersalnie czytelna.

Jest to bowiem malarstwo (a także rysunek, kolaż, obiekt, fotografia) od samego początku będące jednocześnie koncepcją i emocją, wolnością i pełną kontrolą, przypadkiem i perfekcyjnym założeniem. Bardzo osobiste a jednocześnie głęboko zanurzone w historii sztuki. Bańda przyzwyczaiła nas, że w jej twórczości nic nie jest na stałe. Pierwsze prace, dzięki którym stała się rozpoznawalna, szybko zostały zakwalifikowane do obszaru „sztuki kobiecej” cokolwiek miałoby to znaczyć. Artystka bardzo mocno akcentowała w nich swoje relacje z ciałem, własnym, ale też męskim, czyniąc głównym przedmiotem obrazowania swoje własne strachy, obsesje, relacje; używając ubrań, zasłon, fragmentów tkanin – i fizjologicznie, i delikatnie.

widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz

Można było odnieść wrażenie, że Bańda nie uznaje tabu, żadnych ograniczeń w opowiadaniu o swoim oglądzie świata. A potem pojawiły się kolejne cykle, w których cielesność ciągle odgrywała ważną rolę, ale dotyczyła bardziej hybrydalnych form roślinno-ludzko-zwierzęcych. W innych odnosiła się do licznych podróży, dając nam wgląd w ich przebieg enigmatycznymi, czasem prawie że fotograficznymi scenami. A jeszcze później nastąpiło odejście od realizmu – nawet jeśli fantastycznego – w stronę abstrakcji, będącej reakcją na literaturę „grozy i niesamowitości”.

W chwili, kiedy trwa radomska wystawa, artystka kontynuuje cykl akwarel Na obniżenie ciśnienia, a także niewielkich obrazków, nazwanych roboczo Witaminami. Najnowsze prace stanowią zaś połączenie miękkich, rozlewających się form z precyzyjnie namalowanymi figurami geometrycznymi. Ten krótki, pobieżny przecież opis ma być tylko wprowadzeniem do tej sztuki, jednocześnie dekoracyjnej, ale głęboko przemyślanej i czasem wprost, czasem w bardzo zawoalowany sposób odnoszącej się do przeszłości malarstwa. Dającej przyjemność w percepcji, jednocześnie wielowarstwowej i niejednoznacznej.

Wystawa jest pierwszą tak dużą prezentacją prac artystki powstałych w latach 2006–2022. Jest retrospektywą, która przecież nie zamyka tej twórczości, pozwala jednak na wgląd w jej wielowymiarowość i bogactwo form. Tak naprawdę, znając twórczość Basi Bańdy prawie że od samego jej początku, nie mam pojęcia, co będzie dalej; wiem tylko że artystka nie oszczędzi nam kolejnych zwrotów akcji w jej świecie, w którym życie i sztuka zawiązują się w nierozerwalny splot.
Wojciech Kozłowski

widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz
widok wystawy „Róże i róże” Basi Bańdy, fot. Marcin Kucewicz

 

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaBasia Bańda
WystawaRóże i róże
MiejsceMCSW Elektrownia, Radom
Czas trwania29.04–9.06.2022
Kuratorka / KuratorWojciech Kozłowski
FotografieMarcin Kucewicz
Strona internetowamcswelektrownia.pl/index.php/aktualnosci-z-siatki-obrazkow/articles/warsztaty-z-monika-kiwak-kopia.html
Indeks

Zobacz też