„Przystań” Pawła Błęckiego w Parku Oruńskim

CSW Łaźnia
Paweł Błęcki, „Przystań”, fot. Michał Szymończyk
„Przystań” Pawła Błęckiego  w Parku Oruńskim
Paweł Błęcki, „Przystań”, fot. Michał Szymończyk

Położony na uboczu Gdańska Park Oruński zawiera w sobie potężny nośnik znaczeń i historii. Powstałe w XVI wieku założenie przez kolejne stulecia aż do dziś było świadkiem kształtowania się południowej części miasta: przedwojennych domów, zamieszkiwanych przez repatriantów i nowych bloków powstających w prężnie rozwijającej się dzielnicy.

Na miejsce składają się wzgórza związane z miejską mitologią, spisaną przez Jerzego Sampa w Legendach Gdańskich. Jest malowniczy dworek, niezniszczony od stuleci. W latach 70. w ramach rewitalizacji przestrzeni postawiono cztery granitowe rzeźby Alfonsa Łosowskiego. Do dziś znajduje się tu Centrum Kultury Tatarów symbolicznie podkreślone pomnikiem Tatara Rzeczypospolitej

Paweł Błęcki pośrodku tych wszystkich artefaktów postawił Przystań – prostą drewnianą formę, przypominającą latarnię morską. Ale też wieżę obserwacyjną, z której można przyglądać się okolicy. Nie da się na nią wejść, zachęca jednak do monitorowania przestrzeni, krążenia wokół. Rzeźbiarz umiejscowił ją w parku, w dzielnicy, do której po wojnie przybyli jego dziadkowie. Orunia, położona stosunkowo blisko Żuław, wyglądała jak po katastrofie ekologicznej – nie nadawała się na pola uprawne, bo wycofujące się wojska niemieckie ją zalały. Dziadkowie artysty brali udział w jej osuszaniu, czego zaczątkiem był Komitet Odwodniania Oruni w 1946 roku. Dzielnica zaczęła się rozwijać, budowano tu nowe kwartały mieszkaniowe, park był częstym miejscem odwiedzin. „Przystań” przypomina ten, nieznany wielu osobom, moment w historii Gdańska.

Paweł Błęcki, „Przystań”, fot. Michał Szymończyk
Paweł Błęcki, „Przystań”, fot. Michał Szymończyk
Paweł Błęcki, „Przystań”, fot. Michał Szymończyk

Nazwa projektu ma wiele znaczeń: portowe miejsce, w którym można zacumować, ale też to związane z domowym bezpieczeństwem, przestrzenią która je zapewnia. Błęcki odwołuje się w projekcie do roli jaką Orunia pełniła po wojnie dla wielu przyjezdnych z Kresów, ale też do teraźniejszości i przyszłości. Zwraca uwagę na zmiany klimatyczne, które następują i będą następować – według prognoz podniesienie poziomu wód sprawi, że Orunię za kilkadziesiąt lat czeka zalanie. Brzeg morza nie będzie więc już metaforą, ale realnym widokiem w niedalekim sąsiedztwie. Wtedy obiekt „Przystań” mógłby pełnić rzeczywistą funkcję, jak obecnie ma to miejsce na nabrzeżu. Skutków kataklizmów dzielnica doświadczyła w 2001 roku, kiedy powódź zalała całkowicie tę część miasta i zniszczyła park. Obiekt przypominający latarnię, wieżę, postawiony tu dziś, wygląda absurdalnie, a jednocześnie w naznaczonej symbolicznie przestrzeni łączy przeszłość z przyszłością: rolę i funkcję tego miejsca po wojnie, ale też to, co się z nim stanie.

Paweł Błęcki, „Przystań”, fot. Michał Szymończyk

Jest jeszcze trzecie znaczenie słowa, jeśli potraktujemy je jako czasownik. W tej wersji można spytać (przypadkowego) przychodnia, jak zamierza się do katastrofy ekologicznej odnieść. Prosty znak w formie instalacji w przestrzeni miasta, działa najlepiej, oferując wiele znaczeń i w tym jego największa zaleta.

Jakub Knera

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaPaweł Błęcki
WystawaPrzystań
MiejsceCentrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, Gdańsk
Czas trwania8.10–31.12.2021
Kuratorka / KuratorKinga Jarocka
Fotografiedzięki uprzejmości CSW Łaźnia
Strona internetowalaznia.pl
Indeks