27.04.2022

„Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem” Yuriya Bileya w BWA Zielona Góra

Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż
„Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem” Yuriya Bileya w BWA Zielona Góra
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż

Wystawa jest zestawieniem prac, które artysta stworzył w ciągu ostatnich sześciu lat emigranckiego życia w Polsce. Sam tytuł dość wyraźnie formuje wystawę, bo dzieli ją na trzy etapy. “Przyjechałem” jest miłym, romantycznym początkiem. “Zobaczyłem” to proces poznawania Polski. “Zapłakałem” to moment, w którym artysta dzieli się refleksją na temat swojego nowego domu. Wystawa jest o Polsce, tej przyziemnej i tej wyobrażonej, takiej, którą artysta chciałby widzieć.

Decyzja o emigracji w dorosłym życiu wiąże się poniekąd z rozpoczęciem go na nowo, otoczeniem się nowymi przyjaciółmi, kulturą i językiem. Oznacza często ponowny zawodowy start, niezależnie od pozyskanych wcześniej kompetencji, doświadczeń czy nawet sukcesów. Następnym etapem jest zapoznanie i rodzące się relacje, bliskość i przywiązanie, dotykanie szerszych problemów poza codziennymi sprawami. Cały ten czas cechuje dążenie do stabilizacji, która wiąże się zarówno z obustronną akceptacją, ale też stawaniem się częścią społeczności. To wszystko składa się na proces wyznaczania swojego terytorium i życiowej przestrzeni. Co zatem definiuje ten nowy dom artysty? Świadomość swojego pochodzenia, swobodne poruszanie się w kodach kulturowych, poprawne zapisy i wymawianie jego imienia i nazwiska, czy zabieranie głosu w sprawach dotyczących go i jego otoczenia, włącznie z wypowiadaniem się na temat nie tylko własnego bezpieczeństwa Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem opisuje właśnie te etapy emigranckiego życia artysty.

Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Karolina Spiak
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Karolina Spiak
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Karolina Spiak
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż

Prace Bileya są pełne subtelności i nie mówią jednoznacznie o pochodzeniu ich autora. Gdyby nie instalacja „Cel pobytu” pokazująca przedmioty z pierwszego domu artysty, nie byłoby łatwo nam go rozpoznać. Nawet w niej są rzeczy z Ukrainy, które pojawiły się już w trakcie pobytu artysty w Polsce – jak prezenty ślubne, katalogi i gadżety z Ukraińskiego Pawilonu na Biennale w Wenecji, którego Biley był współkuratorem w 2019 czy podarki od mamy. Dobitnie komentuje nasze aktualne problemy społeczne, które siłą rzeczy dotykają go bezpośrednio. Wystawa nie opowiada zatem o granicach i różnicach, ale o ich płynności i przenikaniu się.

Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż

Kontekstualność i performatywność wyróżniają konceptualne projekty Bileya. Wyrażają się w momentach, które szczególnie zapadły mu w pamięć. Rozmowy, sytuacje, fragmenty korespondencji wyciąga i wykorzystuje w formie autorskiego zapożyczenia. Stają się tytułami prac. Stąd ich narracyjna i rozbudowana forma. Pojawiający się w tytule wystawy “zobaczyłem” jest właśnie tą uwagą i koncentracją artysty, które poświęca na poznanie i odnalezienie się w otaczającej go polskości. “Zapłakałem” jest przelaniem tej uważności, wydobyciem konkretu i pokazaniem go w wybranej wizualnej formie podkreślającej celowość jego przekazu. Może to być oprawiony w ramę przeskalowany list, grafiki z obszaru poezji konkretnej, czapka z daszkiem, na którym zamiast logo firmy pojawia się błędnie i poprawnie zapisane jego imię i nazwisko. Ręcznie wykonany baner 100-metrowej długości i zamglone zdjęcie podkreślają niemoc, z którą się spotkał. Na filmie widać jak maszeruje ze zwiniętym banerem na ramieniu w tłumie podczas demonstracji. Na cyfrowych kolażach ingeruje w zastane hasła partyjnej nowomowy, aktualizuje je, tym samym trochę zaklinając rzeczywistość. Etapy emigranckiego życia również odpowiadają etapom rozwoju i dojrzewania do polskości i do prac. Co więcej, wiele z nich nie jest zamkniętym projektem i będą powstawały ich kolejne odsłony. To też jest wyraz zaangażowania, świadomości trwania i ewolucji różnych procesów. Przy czym konceptualność nie wiąże się jedynie z eksponowaniem procesu twórczego. Biley wiele swoich prac wykonuje ręcznie, rysuje i maluje, wykorzystuje manualne zdolności zdobyte na studiach. Przywiązuje się do procesu powstawania koncepcji jak i jej materialnej realizacji. “Zapłakanie” można wyrażać na wiele sposobów.

Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Karolina Spiak
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż
Yuriy Biley, „Przybyłem, zobaczyłem, zapłakałem”, BWA Zielona Góra, fot. Piotr Czyż

Prawie każdy kraj jest dzisiaj społeczeństwem wielonarodowościowym. Podejście obywateli i obywatelek do innych narodów, a także kwestia nacjonalizmu jest dzisiaj nagle wątpliwa i kontrowersyjna w przypadku państw demokratycznych i świadczy o wielu błędach tego systemu. Ich polityka opiera się często na budowaniu tożsamości narodu w kontraście do obcego i innego. Wykorzystuje stereotypy i trudną historię lat podległości. Stosowanie tych tradycyjnych schematów nie zdaje dzisiaj egzaminu. Każde ograniczenie wolności wypowiedzi, stosowanie propagandy pogłębia stan, w którym jakiekolwiek odchylenia od normy stają się pozornym niebezpieczeństwem. Dzisiaj to właśnie granice stawiają emigrantów w nieuprzywilejowanej pozycji, mimo tego, że państwa teoretycznie demokratyczne zapewniają o równym traktowaniu każdego mieszkańca i mieszkanki. Wystawa może i pyta o to co dzisiaj zapewnia gwarancję równego traktowania, ale równocześnie odpowiada na nie pokazując postawę obywatelską Bileya, nie-Polaka. To ona definiuje dzisiaj jego życiową przestrzeń i poczucie konsekwencji jego świadomych decyzji. Jest ona nieograniczona miejscem pochodzenia. To głos bezkompromisowy.

Wystawa ukraińskiego artysty nie jest o wojnie, ale jest o Ukrainie. W związku z wojną w Ukrainie, po 24 lutego 2022 roku, wyraźnie zaczęliśmy dostrzegać różnicę pomiędzy statusem emigranta a uchodźcy. Tym samym wystawa jasno określa poczucie tego czym jest możliwość wyboru emigrantów i emigrantek w przeciwieństwie do uchodźców i uchodźczyń, którzy tego wyboru są pozbawieni.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaYuriy Biley
WystawaPrzybyłem, zobaczyłem, zapłakałem
MiejsceBWA Zielona Góra
Czas trwania8.04-8.05.2022
Kuratorka / KuratorMarta Czyż
FotografiePiotr Czyż, Karolina Spiak
Strona internetowabwazg.pl/
Indeks

Zobacz też