27.03.2020

„Primary Swarm” Agnieszki Mastalerz i Michała Szaranowicza w Miejskim Ośrodku Sztuki w Gorzowie Wlkp.

Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Śluza”, kadr z filmu, 2018
„Primary Swarm” Agnieszki Mastalerz i Michała Szaranowicza w Miejskim Ośrodku Sztuki w Gorzowie Wlkp.
Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Śluza”, kadr z filmu, 2018

Rój w (bez)ruchu

Wystawa Primary Swarm jest złożona z dwóch instalacji audiowizualnych Agnieszki Mastalerz i Michała Szaranowicza: Śluza (2018), stworzona jako praca dyplomowa duetu i Primary Swarm (2019) – zrealizowana dla Miejskiego Ośrodka Sztuki w Gorzowie jako kontynuacja, kolejny rozdział cyklu. Mikrokosmos wystawy składa się z precyzyjnie skomponowanych obrazów, dla których inspiracją była obserwacja wznoszonego w Warszawie luksusowego osiedla deweloperskiego Port Praski. By to osiedle powstało – podobnie jak setki innych wznoszonych na świecie w obecnej fazie kapitalizmu – konieczne jest wymiecenie szeregu historii. Historii naturalnej: likwidacja obszaru rezerwatu i uregulowanie fragmentu rzeki poprzez budowę śluzy zabezpieczającej teren zabudowy. Historii miejskiej: estetycznie powstające osiedle ma przypominać XIX-wieczną portową dzielnicę a powstaje na terenie dawnych rzeźni, nieużytków, dworca rzecznego i czynszówek. Historii społecznej: wielofunkcyjny byt zostanie zastąpiony mieszkaniową monokulturą, do stworzenia której konieczne były wysiedlenia budynków lokatorskich i staranna selekcja pod względem ekonomicznym tych, których na zamieszkanie będzie stać.

Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Primary Swarm”, widok wystawy
Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Primary Swarm”, widok wystawy
Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Primary Swarm”, widok wystawy
Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Primary Swarm”, widok wystawy

Media wykorzystane do zbudowania wystawy wyabstrahowane są jednak z konkretu, formy reprezentacji nie odnoszą się bezpośrednio do źródła inspiracji. Zamiast tego artyści proponują serię metaforycznych redukcji, budujących świat wystawy na własnych zasadach oraz, przez analogię, proponujących interpretację świata „bez historii”, który powstaje poza murami galerii. Wizualna i przestrzenna konfiguracja całej wystawy opiera się na specyficznie uchwyconym, nazwanym i przetworzonym upływie czasu – przypomina minimalistyczny utwór muzyczny. Jej tematem jest architektura jako aparat kształtujący formy życia zbiorowego. Zaś podstawową formułą, która pozwala na orientację w przestrzeni – analiza momentu pomiędzy ruchem, przepływem a stasis, zastojem.

(Bez)ruch I: przepływy i przestoje

Wchodzimy do ciemnej galerii. Zanim staniemy się „widzami”, jesteśmy krokami. Naszą podstawową reakcją jest fizyczne przemieszczenie się w przestrzeni. Poprzedza ono ruch myśli, skojarzeń, interpretacji wizualnego kodu wystawy. Motyw przepływu powraca wielokrotnie: tytuł pracy Śluza przywołuje przepływ wody w kanale, miejsce akcji pracy wideo w instalacji Primary Swarm to tunel aerodynamiczny, służący badaniu obiegu powietrza. Tłumne przemieszczanie się pszczół w kłębie wokół królowej przywołane jest w tytule pracy Primary Swarm – po polsku oznaczającym właśnie pszczelą rójkę.

Istnieje też analogia pomiędzy śluzą, urządzeniem do kontroli wody między dwoma zbiornikami o różnym jej poziomie, a sposobem działania architektury galerii. Wąski korytarz między dwoma instalacjami zawęża przepływ (widzów, powietrza, czerni Śluzy i bieli Roju), kanalizuje moment zmiany c z a s u pomiędzy instalacjami. Te zaś symulują ruch poprzez ciągłą transmisję elektronową – projekcje obrazów działają jak magnes, regulują przepływ widzów między kolejnymi ekranami.

Nowoczesny, dynamiczny, transgresyjny. Władysław Hasior w Miejskim Ośrodku Sztuki Piotr Słodkowski o wystawie Władysława Hasiora w gorzowski MOS CZYTAJ!

Obrazy filmowe zdają się być jednak najbardziej statycznymi elementami całej konfiguracji. Wkraczając w kinematograficzną przestrzeń zamieramy w bezruchu, szukamy akcji, zdarzenia. Bardziej niż obraz filmowy projekcje przypominają fotograficzny kolaż – minimalny zarys narracji zamiera na nim w bezczasowej przestrzeni. Filmowe z d a r z e n i a zredukowane są do minimum jakby po to, by ukazać dwa przeciwstawne mechanizmy działania w czasie.

Śluza składa się z obrazów tego, co powtarzalne w nieskończoność. Wdech/wydech. Tylko tyle i aż tyle stanowi o życiu ekranowego Psa. Otwarcie/zamknięcie. W nieskończoność odbywa się proces selekcji i powitania, rytuał odprawiany przez wyabstrahowane z życia i zamienione w tytułową śluzę Dłonie. Instalację dopełnia Sztuczna Zieleń: niemający początku i końca zielony, liściasty mur, którego status ontologiczny (żywe? sztuczne? rejestrowane? cyfrowo wykreowane?) jest niejednoznaczny. Zapętlone obrazy wzmacniają efekt rytmicznej powtarzalności, która równie dobrze jak o funkcjach życiowych, może świadczyć o mechanizacji, standaryzacji – pracy, życia, zamieszkiwania.

Z kolei Primary Swarm opiera się na zdarzeniu rozwijającym się w czasie. Grupa Odkrywców przemierza k o k o n i a s t ą przestrzeń. Jej obły kształt narzuca sposób poruszania – tunel odgrywa rolę pszczelej królowej. Postaci wyglądają jakby musiały się nauczyć chodzić: spowolniony ruch, ostrożność gestów, otwór wciągającej turbiny, w stronę której prze tytułowy rój. Ruch od punktu A do punktu B. Ale inny obraz, umieszczony na przeciwnym końcu galerii, aczkolwiek przynależny do tej części cyklu, kontrapunktuje przygodowy charakter tej wędrówki. To fotografia, której antybohaterem jest dziecięcy fantom, poddany analizie pod kątem mechaniki ruchu: o tu, tak odbywa się ruch. Pojedynczy wyczyn, jakim jest zdobycie umiejętności przemieszczania się, pokonanie siły grawitacji i własnego bezwładu przez ciało noworodka zostaje ujęty w fotograficznej klatce, antropometrycznym urządzeniu, którym okazuje się fotografia.

Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Primary Swarm”, kadr z filmu, 2020
Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Primary Swarm”, kadr z filmu, 2020
Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Primary Swarm”, fotografia, 2020
Agnieszka Mastalerz, Michał Szaranowicz, „Primary Swarm”, widok wystawy

(Bez)ruch II: ruchomości i nieruchomości

Ekspozycja głównych tematów wystawy Mastalerz i Szaranowicza dokonuje się zatem poprzez wgląd w fenomenologię obrazu filmowego i fotograficznego, przestrzeni wystawy i pozycji widza. Instalacja audiowizualna, w przeciwieństwie do obrazu filmowego, nie działa liniowo – poruszenie emocjonalne, poruszenie pamięci odbywają się w przestrzeni wraz z poruszającym się widzem, który dokonuje aktualizacji swoistej partytury. Mieke Bal w sposobie odbioru instalacji audiowizualnej proponuje zobaczyć „akty pamięci”[1]: czynności, których charakter jest nie tylko przechodni w sensie dosłownym (jak czasownik: wymaga określenia, kto działa, i co jest przedmiotem działania), ale też realizuje się w czasie i przestrzeni jako swoisty performans, w którym subiektywnie stajemy się tym, kto pamięta: by móc na co dzień funkcjonować, tworzyć znaczące opowieści czy krążyć wokół obecnych, lecz nie mogących stać się opowieścią – traum.

Rytmy zapętlonych obrazów i przestrzeń galerii skonfigurowana w Primary Swarm podpowiadają (mojemu) ciału sposób, w jaki oglądamy lokal przed zamieszkaniem, zaglądając do kolejnych pomieszczeń, lecz nie rozsiadając się w nich na dłużej. Kilka kroków w przód, stop, zatrzymanie. Być może pełni nadziei i wyobrażeń na temat przyszłego życia przyglądamy się architekturze, być może jednak oceniamy jej wartość pod kątem zasobności własnego portfela. Ruchomości i nieruchomości. Kapitał / własność, mieszkanie / towar. To kolejny moment analityczny dotyczący zależności pomiędzy ruchem, przepływem a stasis, zastojem w pracy Mastalerz i Szaranowicza.

Architektura jest równocześnie materialna i niematerialna. Materialne jest w niej kształtowanie otoczenia, w którym przebywamy, realne zajmowanie przestrzeni i przekształcanie przyrody, niematerialne – aspiracje i społeczne dystynkcje z nią związane, utowarowienie i spekulacyjna wartość dla przemieszczającego się kapitału. Nasze domy i dzielnice stają się „ostatnimi granicami kapitalizmu opartego na operacjach finansowych subprime”[2], zorganizowanymi przez tych, którzy odnoszą największe korzyści. Zamieszkujący i kupujący na własność mieszkania, wynajmujący i płacący coraz wyższe czynsze – wykonujemy na ich rzecz pracę analogiczną do pracy robotników w fabrykach przemysłowej fazy kapitalizmu.

Organizacja ciał zmieniła swoją formułę, lecz obraz pustego jeszcze osiedla, stylizowanego na XIX-wieczne londyńskie doki, przygotowanego do zasiedlenia może p r z y p o m n i e ć ów fabryczny mechanizm. Wokół tego tropu krążą i zamierają obrazy w instalacji Primary Swarm: paraprzyrodniczej obserwacji architektury jako formy zorganizowanego, zbiorowego ciała. Rój – pszczeli superorganizm, antropomorficzna śluza, muszle małż – to figury tej formy, które obrazują stan bycia w ciele ale równocześnie poza jednostkowym życiem. ⭐️

Anna Ptak

[1] Mieke Bal, Memory Acts: Performing Subjectivity, w: Boijmans Bulletin, vol. 1 no 2, luty 2001, red. Jelle 1 Bouwhuis, Mienke Simon Thomas, Hans van der Windt.
[2] Por. m.in. David Harvey, The Limits to Capital, Basil Blackwell, Oxford 1982; Raquel Rolnik, Urban Warfare. Housing Under the Empire of Finance, Verso Books 2019.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

ArtystaAgnieszka Grodzińska, Michał Szaranowicz
WystawaPrimary Swarm
MiejsceMiejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim
Czas trwania21.02-29.03.2020
KuratorGustaw Nawrocki
Fotografiedzięki uprzejmości artystki i Miejskiego Ośrodka Sztuki w Gorzowie Wlkp.
Strona internetowamosart.pl
Indeks

Zobacz też