08.12.2021

„Ludzie, Zęby” Przemka Branasa w Import Export

widok wystawy „Ludzie, Zęby”, fot. Błażej Pindor
„Ludzie, Zęby” Przemka Branasa w Import Export
widok wystawy „Ludzie, Zęby”, fot. Błażej Pindor

Import Export: Zacznijmy po prostu – skąd tytuł Ludzie, Zęby?

Przemek Branas: Tytuł odnosi się do przenikających się dwóch instalacji, które są na wystawie. Zęby są motywem przewodnim pierwszej instalacji zatytułowanej Plotka. To seria obiektów stworzonych między innymi z zębów akrylowych służących do budowania protez. Ludzie z kolei nieoderwanie towarzyszą obiektowi w drugiej przestrzeni. To stół w kształcie głowy. Ma uruchamiać sytuacje, w których ludzie skupiają się wokół niego. Ludzie, Zęby to też tytuł, który na poziomie symboli jest związany z podobieństwem tworzenia się grup, wspólnot ludzkich do układu zębów. Motyw bycia we wspólnocie jest dla mnie ważny, choć często, może coraz częściej, nie potrafię być w grupie.

Zęby wypadają…

Wypadają, psują się. A na dodatek są różne i wprawne oko na wystawie dostrzeże, że odcieni zębów jest bardzo dużo. Ludzie, Zęby to historia o relacjach, o tworzeniu się grup, wspólnot, trochę o komunikowaniu się, a czasem o wypadaniu z grupy.

Pierwsza rzeźba z serii Plotka powstała na wystawę w Sen Tropikalnego Słońca. Witkacy i Zakopane (10.IX – 6.XII. 2020 w Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem). Wiedziałeś już, że to będzie początek serii?

Początkowo myślałem o dwóch obiektach. O roślinie, która jest na wystawie oraz o obiekcie, który nigdy nie powstał – pomalowanej na czarno roślinie kształtem przypominającej swastykę. Ta pierwsza roślina, przypominająca żarłoczną rosiczkę, miała pożerać wszystkie złe moce, które według mnie są na Podhalu i w Zakopanem, o czym przekonałem się będąc wcześniej na rezydencji w Muzeum Tatrzańskim. Ale to był początek, bo powstała cała seria Plotek.

widok wystawy „Ludzie, Zęby”, fot. Błażej Pindor
widok wystawy „Ludzie, Zęby”, fot. Błażej Pindor
widok wystawy „Ludzie, Zęby”, fot. Błażej Pindor

Porozmawiajmy chwilę o materiałach, z których są zrobione Plotki.

Do tworzenia Plotek użyłem łupin orzecha nazywanego Zatwar Cuchnący (Sterculia foetida), które przywiozłem z Indonezji. Wyglądają jak ludzkie szczęki. Języki i dziąsła są z modeliny, a zęby z akrylu. Konstrukcje są zbudowane z aluminiowych kabli, które znalazłem na ulicy. Pokryłem je połamanymi skorupami jaj strusia Emu – klejąc je do kabli, łupinka po łupince.

Większość elementów tych rzeźb to odpady. Dlaczego? Ten temat materiałowo się zawsze u Ciebie przewija…

Prawie wszystko w Plotce jest odpadem. Jaja strusia Emu przyjechały do mnie potłuczone, zęby akrylowe to zdekompletowane zestawy zalegające w magazynach, pręt znaleziony… Wynika to z dwóch rzeczy. Po pierwsze, widzę potencjalność ponownego użycia rzeczy nieużywanych lub niechcianych. A po drugie tym starym rzeczom trzeba nadać drugie sensy. I to się dzieje w Plotkach. Ale też korzystania z rzeczy używanych nauczyło mnie życie.

Co przez to rozumiesz?

Jak nie masz kasy, a nie chcesz tylko rysować lub robić performance, to musisz robisz sztukę z tego, co jest dla Ciebie dostępne. Musisz kombinować. Nie interesuje mnie zlecanie zamówień na wykonanie moich prac rzemieślnikom. Mnie interesuje praca z materiałami, które są dla mnie dostępne. Praca, którą muszę wykonać sam.

Wróćmy do Plotek. Mamy wrażenie, że zawładnęły one wielkim pokojem w galerii. Wydaje się, że słychać, jak ze sobą rozmawiają, komunikują się. By stworzyć taką sytuację, trzeba albo w niej uczestniczyć, albo całkowicie się od niej odciąć. A Ty, gdzie jesteś?

Chciałbym być i tu, i tu. Bycie w obu sytuacjach jest najciekawsze. I poplotkować i zobaczyć, co z tego ziarna plotki wykiełkuje Ale każda z sytuacji powoduje ryzyko, że jest się wykluczonym albo uwikłanym w wykluczenie… Wyobraźmy sobie, że przenosimy się do lat 70., gdy nie ma nowoczesnych jak dziś form komunikacji. Rzucamy w tym towarzystwie Plotek jakiś temat i po pewnym czasie obserwujemy, co się dzieje. Ktoś by trzasnął drzwiami, ktoś by wyszedł. To instalacja jest o komunikowaniu się, również o fałszowaniu języka.

Rzeźbom z serii Plotka nadajesz prywatne nazwy. Mógłbyś o nich opowiedzieć?

Jedną z nich Ty nazwałeś dzida, ja o niej myślę, jak o szkielecie ryby. Lub jak o szkielecie dwumetrowego koszykarza. Przecina powietrze, a jednocześnie jest kontynuacją wystawy w drugim pokoju. Jest plotka miłosna, gdzie dwie paszcze zaciskają się ze sobą, nie wiadomo czy w pocałunku, czy w kłótni. To dla mnie jest tragikomedia, bardzo poplątana, jak zwój kabla w tej rzeźbie. Jest plotka na przerośniętej dłoni, bardzo serdeczna. Jest rosiczka, o której już mówiłem. Jest plotka biurkowa, dla biznesmena, która może być obciążnikiem do papierów na biurko. Ta plotka nie jest bardzo intymna.

Są też usta…

Są dwa zestawy – jeden z pojedynczych ust i drugi podwójny. To są półki w formie ust trzymające pojedyncze plotki. Usta są przykładem, jak można połączyć półkę z obiektem sztuki i stworzyć przez to nowe znaczenie. Podwójne usta na tej wystawie stworzyły oczy, które patrzą na zwiedzających i pozostałe rzeźby. To trochę są oczy prawdy, a raczej oczy kłamstw. Bo przecież mamy do czynienia z plotką.

Wystawę podzieliliśmy na dwa pokoje, które się łączą. Pierwszy pokój z Plotkami wydaje się skończony jako projekt. A drugi jest o przyszłości, czy też raczej o potencjalnej przyszłości. Czy tak jest?

Tak. To jest praca o potencjalności. W ten sposób te instalacje się dopełniają. W jednym pokoju wszystko jest skończone albo wydaje się skończone, a w drugiej są tylko możliwości. Centralnym obiektem jest stół w kształcie głowy z otworami na oczy i usta. To praca o tym, co się może wydarzyć. Już raz uruchomiliśmy ten stół – nadaliśmy mu znaczenie. 31 października zrobiliśmy wieczór z tarotem. W ustach stołu siedziała tarocistka Julia i czytała gościom tarota. Na poziomie performatywnym może się wydawać, że ten wieczór się skończył, że się coś odbyło. Ale z punktu widzenia tarota tak nie jest – karty nam coś odczytały, to się wydarza, albo może się wydarzać i to nadal jest potencjalna sytuacja.

widok wystawy „Ludzie, Zęby”, fot. Błażej Pindor
widok wystawy „Ludzie, Zęby”, fot. Błażej Pindor
widok wystawy „Ludzie, Zęby”, fot. Błażej Pindor

Czy to, że Głowa-Stół jest wyklejona gazetkami z Biedronki i Lidla, ma nam coś powiedzieć?

Ten stół jest wyklejony gazetkami z dyskontów. Są dostępne w wielkich ilościach we wszystkich dyskontach i mało kto się nimi interesuje. A na tych gazetkach są setki produktów. To są rzeczy – żywność, przedmioty, które prawie każdy z nas ma czy konsumuje.

Na ścianie są cztery szkice opisujące to, czym stał się i może stać się Głowa-Stół. Jeden z nich – wieczór z tarocistką się odbył. Czy chciałbyś zrealizować trzy pozostałe, czy wolisz, żeby pozostały w sferze niezrealizowanych projektów?

Wieczór z tarotem był przykładem, że ten stół oddaję innym do działania. Wieczorem z tarotem zarządzała Julia. I to mi chodzi w tym projekcie. Pozostałe szkice też są do zrealizowania. Jeden pokazuje stół ustawiony w ogrodzie i dwójkę performerów leżących pod nim tak, że głowy mają w oczach i oglądają niebo. Jeśli będą to robili w dzień, to opalą się tylko na nogach, wystających spod stołu i na twarzy. Jeśli w nocy, to będą oglądali gwiazdy. Kolejny ze szkiców to stół jako bar. W oczodołach i ustach są nadzy barmani, którzy serwują wyszukane drinki i jedzenie na imprezie. To dość perwersyjna wizja użycia tego stołu. A ostatnia z wizji to wielki stół, długi na kilkadziesiąt metrów, gdzie głowa ma swoją kontynuację w reszcie ciała. Przy tym ogromnym stole mielibyśmy się spotykać i dyskutować, może o ważnych sprawach. W stole jest kilka dziur na moderatorów tych rozmów. Trochę to jest jak lekcja anatomii, a trochę jak lekcja rozmawiania ze sobą. To wszystko są potencjalne sytuacje. Może kiedyś się wydarzą.

Miałeś pomysł, by rysunki techniczne Głowy-Stołu wysłać do polskich i międzynarodowych firm meblarskich z pytaniem, czy wykonałyby taki projekt. Dlaczego?

To też potencjalny pomysł, właśnie wczoraj nad tym siedziałem. Ten stół jest stworzony w bardzo domowy sposób z prostych elementów. Chciałbym, by kiedyś Głowa-Stół stał się stołem, który można kupić. By został wyprodukowany profesjonalnie i służył wydarzeniom dużo ważniejszym niż siedzenie w domu przed telewizorem. Taki stół powinien powstać jako fajny design, bo stwarza dużo więcej możliwości do rozmawiania niż klasyczny stół.

I co? Zrobisz to?

Trzeba to zrobić, bo jeśli coś jest w głowie, to trzeba to już zrobić. Zamknąć temat!

Zostań naszym patronem_ką!

Piszemy o sztuce z całej Polski. Komentujemy najważniejsze wydarzenia w sztuce, dowartościowujemy marginesy, dajemy głos osobom twórczym i specjalistom. Od 2023 roku będziemy wyłącznie w internecie. Pomóż nam w robieniu SZUMU.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaPrzemek Branas
WystawaLudzie, Zęby
MiejsceImport Export
Czas trwania18.11–22.12.2021
FotografieBłażej Pindor
Strona internetowaimportexport.art/people-teeth-by-przemek-branas
Indeks

Zobacz też