02.07.2021

Kto się boi Nataszy?

Magdalena Moskalewicz
Joanna Malinowska, C.T. Jasper, „Kto się boi Nataszy?”, fot. dzięki uprzejmości artystów
Kto się boi Nataszy?
Joanna Malinowska, C.T. Jasper, „Kto się boi Nataszy?”, fot. dzięki uprzejmości artystów
Zrekonstruowana Natasza po raz kolejny użycza swojego ciała, tym razem zbiorowej pamięci współczesnych gdynian. Wspomnienie komunizmu, niegdyś z premedytacją tłumione, zostaje tutaj dosłownie od-tworzone w stosunku do teraźniejszości. W rekonstrukcji Malinowskiej i Jaspera Natasza zostaje odzyskana jako „nasza”. Jaką, być może, była od zawsze.

Przez trzydzieści siedem lat główną arterię Gdyni akcentowała figura maszerującej kobiety. Rzeźba popularnie nazywana „Nataszą” była kluczowym elementem Pomnika Braterstwa Polsko-Radzieckiego, który odsłonięto w 1953 roku, w szczytowym okresie stalinizmu. Odlana z brązu Natasza wieńczyła wysoką kolumnę ozdobioną płaskorzeźbami oraz inskrypcją: „Wieczną chwałę wyzwolicielom, bohaterskim żołnierzom Armii Radzieckiej”. Kobieca postać niosła flagę i zwrócona była ku zachodowi, symbolicznie zanosząc misję komunizmu w głąb Europy. Podobnie jak wiele innych pomników wzniesionych w krajach Układu Warszawskiego, ten również pełnił funkcję scenografii dla oficjalnych uroczystości państwowych – ideologicznych prezentacji potęgi Bloku Wschodniego.

Kobiece ciało odlane z brązu i usytuowane w przestrzeni publicznej jest, w najlepszym wypadku, alegorią. Reprezentuje zwycięstwo, heroiczną walkę lub inne niematerialne wartości, które społeczeństwo decyduje się uwiecznić w monumentalnej formie. Ostatnią rzeczą, którą reprezentuje taka alegoria jest konkretna osoba, która użyczyła figurze swojego wyglądu. Ciało Nataszy zostało jej podarowane przez Magdalenę Więcek, młodą studentkę rzeźby na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych we wczesnych latach pięćdziesiątych, która później sama została wybitną artystką. Lub raczej – zostało podarowane Nataszy przez jej profesora, Mariana Wnuka, autora pomnika. Znał ciało Więckówny bardzo dobrze, gdyż byli kochankami.

Joanna Malinowska, C.T. Jasper, „Kto się boi Nataszy?”, fot. dzięki uprzejmości artystów
Joanna Malinowska, C.T. Jasper, „Kto się boi Nataszy?”, fot. dzięki uprzejmości artystów
Joanna Malinowska, C.T. Jasper, „Kto się boi Nataszy?”, fot. dzięki uprzejmości artystów

Pomnik Wnuka miał reprezentować przyjaźń polsko-radziecką, powszechny temat stalinowskiej propagandy. W efekcie dla większości gdynian Natasza była równoznaczna z komunizmem. Kiedy rzeźbę usuwano 22 lipca 1990 roku, strzelały korki od szamapana. Komisja likwidacyjna celowo wybrała datę wypadającą w rocznicę Konstytucji Lipcowej 1952 roku, by obalając Nataszę równocześnie symbolicznie obalić cztery dekady radzieckiej okupacji. Rzeźba znalazła miejsce spoczynku na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Polskich i Radzieckich w Gdyni. „Natasza, nie nasza” — żartobliwie podsumował lokalną antypatię mieszkaniec dzisiejszej Gdyni, zapytany przez Joannę Malinowską i C.T. Jaspera o jego wspomnienia związane z pomnikiem.

Wyposażona w błyskawicę Natasza Malinowskiej i Jaspera zamieniła się w jedną spośród tych zdeterminowanych i świadomych własnej podmiotowości współczesnych Polek.

Inna rozmówczyni artystów, Aneta Szyłak, zaproponowała, że obecnie można by postrzegać Nataszę jako alegorię współczesnej migrantki. Niewykluczone, że pierwotnie rzeźba miała być przedstawieniem kobiety maszerującej do Polski w 1944 roku u boku Armii Czerwonej; dziś mogłaby reprezentować te wszystkie kobiety, które przybywają do Polski z Ukrainy czy Białorusi, uciekając przed prześladowaniami na tle politycznym albo przemocą. „Zamiast usuwać alegorię, można nadać pomnikowi inne, nowe znaczenie”.

Joanna Malinowska, C.T. Jasper, „Kto się boi Nataszy?”, fot. dzięki uprzejmości artystów

Podążając tym tropem, Malinowska i Jasper zdecydowali się na nieco inne rozwiązanie. Artyści zamówili kopię rzeźby i ozdobili Nataszę czerwoną błyskawicą, czyli symbolem Czarnych Protestów, które w ciągu ostatnich lat wstrząsnęły Polską. Miliony kobiet i mężczyzn wielokrotnie wychodzili na ulicę protestować przeciwko planowanym obostrzeniom w już i tak bardzo restrykcyjnym prawie aborcyjnym, a także wyrazić sprzeciw wobec polskiego patriarchatu utrzymywanego w mocy przez ultra-konserwatywnych polityków wspólnie z wszechobecnym Kościołem katolickim. Wyposażona w błyskawicę Natasza Malinowskiej i Jaspera zamieniła się w jedną spośród tych zdeterminowanych i świadomych własnej podmiotowości współczesnych Polek. Usytuowanie nowej rzeźby, wykonanej na Triennale Brugge 2021, w typowym dla tego regionu Beguinage — miejscu, gdzie przez wieki kobiety wiodły życie z dala od zarówno dyktatu świeckiego społeczeństwa, jak i obostrzeń ślubów zakonnych — dodatkowo wzmocniło kwestię sprawczości i samostanowienia.

Ostatecznie, Kto się boi Nataszy? to projekt tak o przeszłości, jak i współczesności. Zrekonstruowana Natasza po raz kolejny użycza swojego ciała, tym razem zbiorowej pamięci współczesnych gdynian. Wspomnienie komunizmu, niegdyś z premedytacją tłumione, zostaje tutaj dosłownie od-tworzone w stosunku do teraźniejszości. W rekonstrukcji Malinowskiej i Jaspera Natasza zostaje odzyskana jako „nasza”. Jaką, być może, była od zawsze.

Praca Kto się boi Nataszy? prezentowana jest na Triennale Brugge 2021 Trauma, 8.05–24.10.2021.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Zobacz też