04.11.2020

„Green Pleasure” w Shefter Gallery

„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure” w Shefter Gallery
„Green Pleasure”, widok wystawy

Trójka przyjaciół, dwie artystki i artysta, stwierdza, że w okresie pandemicznego lockdownu tworzy, ku swojemu zaskoczeniu, obiekty o podobnej narracji. Natalia Kopytko, Małgorzata Wielek-M i Krzysztof Marchlak kreują w przestrzeni Shefter Gallery środowisko będące wyrazem tęsknoty za naturą. Substytut obiektu owej tęsknoty wymyka się wszelkiej kontroli i powoli zarasta i rozsadza wnętrze. Artystki i artysta prezentują naturę w wersji ultra i pokazują obrazy, obiekty i instalacje, ceramiczne i materiałowe rzeźby oraz fotografie.

Eskapiczne mechanizmy szukania azylu w pięknie, w splendid isolation, to tutaj mechanizm obronny. Raj utracony (na chwilę, ponownie, na zawsze?) jest czystą kreacją, choć czasami tak podobną do oryginału. Wszystko jednak jest bardzo zwodnicze. Wszystko jest też „bardziej”: prześwietlone, podkręcone, bardziej intensywne.

Green Pleasure to też wystawa o infantylizacji naszej kultury i jej estetycznych kodów: misie i myszki miki na rzeźbach Natalii Kopytko, złączone w jeden ‚organizm’ oraz postaci-ludziki z wyrazami twarzy niczym emoji na obrazach Małgorzaty Wielek-M, czy też bajkowa nastrojowość fotografii Krzysztofa Marchlaka – wszystko to jest kreowaniem pewnej baśni.

Demiurg-kreator o emotikonowej twarzyczce z obrazu Małgorzaty Wielek-M strzela z ust czerwonymi i niebieskimi promieniami, będąc trawestacją znanego motywu pokładania ufności w boską moc Jezusa. To jego siła zdaje się stwarzać obiekty-makiety nowego świata, budowane przez Krzysztofa Marchlaka z elementów plastikowych i materiałowych kwiatów, ołowianych żołnierzyków, brokatu i farby. To taka natura na próbę, jej pierwsza, druga i kolejna wersja, stworzona w makietowej wersji najpierw w mikroskali, potem powiększona do ogromnych rozmiarów na fotografii. To natura, jaką wyobrażamy sobie w lasach z czasów dinozaurów, czy pewnych religijnych ulotek o stworzeniu świata. Endemiczna roślinność swych pierwszych chwil w psychodelii barw. Pod warstwą koloru baśń jest jednak niepokojąca. Rzeźbiarskie formy wyglądają jak nowotwory po wybuchu atomowej elektrowni, jak narządy, zlepki. Mimesis, czyli odtwarzanie, twórcze naśladowanie natury, to tutaj praca programisty, który albo coś połknął, albo się pomylił. Albo dobrze się bawił. Tak jakby natura włączyła program z błędem, implikującym zmutowane, zwielokrotniane, powtarzające się spiętrzone byty. Obrazy Małgorzaty Wielek-M i fotografie Krzysztofa Marchlaka też mają w sobie coś z atomowej łuny, prześwietlone i z nasyconymi do granic kolorami.

„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy, Shefter Gallery
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy, Shefter Gallery
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy
„Green Pleasure”, widok wystawy

 

Fotel Natalii Kopytko, a w zasadzie instalacja ‚Fotelak’, obdarzony podmiotowością, wypuszcza korzenie i kłącza. Nad nim obraz ‚Siedzisko’ Małgorzaty Wielek-M jeszcze bardziej nas usadawia. To my w okresie najgłębszego lockdownu wypuszczający korzenie.

To kolektywnie przez nas dzielone przeżycie zatomizowanego, osamotnionego życia, zasiedzenia w czterech ścianach. Pytanie tylko jak przez nas przeżywane? Bo ważny dla Green Pleasure i artystycznego tercetu Kopytko-Marchlak-Wielek-M, jest stanowczo moment kreacji. Artystki i artysta puszczają tu niczym pędy, wodze swojej fantazji.

Nie jest to pasywna notatka z czasu blokady, z tego, co za oknem i sucha lekarska diagnoza swojego stanu. Mościmy się tutaj, bo być może będziemy musieli i musiały zostać tu na dłużej, w pięknie i odczuwanej mocno, podkręcanej przyjemności. Aksamit fotela i jego korzeni, połysk ceramicznych rzeźb, piękna roślinność na zdjęciach, pasja i intensywność, z jaką działają obrazy, wszystko jest stanem Pleasure, komfortem dla zmysłów,który okazuje się udaną ucieczkową strategią.

Ostatecznie każda strategia, która pozwala przeżyć, jest dobra. Ta dodatkowo daje nam przyjemność.

Agnieszka Gołębiewska

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaNatalia Kopytko, Krzysztof Marchlak, Małgorzata Wielek-M
WystawaGreen Pleasure
MiejsceShefter Gallery, Kraków
Czas trwania18.10–13.11.2020
Kuratorka / KuratorAgnieszka Gołębiewska
Fotografiedzięki uprzejmości Shefter Gallery
Strona internetowasheftergallery.com
Indeks

Zobacz też