22.06.2018

Gorszycielka

Zofia Krawiec
Tekst opublikowany w magazynie Szum 21/2018
Maja Berezowska, Bez tytułu, przed 1978
Gorszycielka
Maja Berezowska, Bez tytułu, przed 1978
Maja Berezowska kochała ludzkie ciało i to ono stało się głównym tematem jej sztuki. Była za to uwielbiana przez tysiące Polaków, ale również oceniana, cenzurowana, wreszcie – swojej pasji o mało nie przypłaciła życiem.

Wprawdzie dzisiaj pamiętają o niej nieliczni, ale w latach 80. była najczęściej podrabianą polską artystką. Jej ilustracje emanowały uwielbieniem dla ludzkiego ciała. „Kocham pięknych ludzi, boję się zawistnych kobiet i cenię nade wszystko święty spokój”, przyznawała Berezowska. Fascynowała, ale i gorszyła. Niektórzy mieli jej za złe tę miłość do pięknych obnażonych ciał, nazywali jej twórczość zwykłą pornografią, a samą Maję „sprośną babą”. „Moim zdaniem nie wszystko, co rozebrane, jest nagie”, odpowiadała im Berezowska. Opowiadając o jej ilustracjach, można nieskrępowanie żonglować epitetami. Frywolne, dowcipne, ale także odważne i prowokujące.

Maja Berezowska przychodzi na świat 13 kwietnia 1898 roku w Baranowiczach. Jej ojciec inżynier jest jednym ze współtwórców kolei bajkalskiej i transsyberyjskiej. Dzieciństwo Mai wypełnione jest więc kolejowymi podróżami. Syberia, przez Kijów, wzdłuż Bajkału, aż po Dniepr. Mała Maja, zamiast podziwiać krajobrazy przez okno pędzącego pociągu, nie odrywa wzroku od małego dziecięcego notesika. Każde wolne miejsce białej kartki pokrywa rysunkiem. To właśnie na kartce i z ołówkiem w ręku przeżywa swoje najdalsze i najbardziej ekscytujące podróże.

„Nie pamiętam siebie bez rysowania. Byłam maleńka, na Syberii najlepszą dla mnie zabawą było rysowanie. Złościłam się bardzo, gdy mi przeszkadzano, przywołując na przykład do jedzenia”, przyznawała po latach.

[…]

Pełna wersja tekstu dostępna jest w 21 numerze Magazynu „Szum”.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Czytaj więcej w magazynie Szum 21/2018

Zobacz też