15.04.2021

„Fitoremediacja” Mateusza Kowalczyka w Pawilonie Sztuki Ergo Hestia

Mateusz Kowalczyk, „Herbapolonica. Dzienne starania”, fot. Piotr Litwic
„Fitoremediacja” Mateusza Kowalczyka w Pawilonie Sztuki Ergo Hestia
Mateusz Kowalczyk, „Herbapolonica. Dzienne starania”, fot. Piotr Litwic

Kontynuując założenia Projektu OKNO, w ramach którego finaliści 19. edycji Artystycznej Podróży Hestii stworzyli swoje realizacje w witrynach lokali usługowych w miastach całej Polski, wystawy site-specific zagoszczą także w oknie warszawskiego Pawilonu Sztuki. Doświadczenia wyniesione z projektu udowodniły, jak ważne dla publiczności są działania wychodzące poza ramy (niekiedy zbyt hermetycznych i elitarnych) instytucji na rzecz ogólnodostępności sztuki. Dzięki możliwości oglądania wystaw z zewnątrz, kontakt ze sztuką będzie możliwy także niezależnie od sytuacji epidemiologicznej.
W 2021 roku zapraszamy więc do współpracy finalistki i finalistów konkursu APH, którzy na realizację swoich działań do dyspozycji dostaną nie tylko wnętrze, ale przede wszystkim witryny naszej galerii.

Fitoremediacja (gr. phyto – roślina, łac. remedium – środek zaradczy) – technologia wykorzystująca rośliny wyższe w procesie oczyszczania środowiska (gleby, wód gruntowych i powierzchniowych, osadów ściekowych oraz powietrza).

Poprzez działania z użyciem konopi przemysłowych projekt Mateusza Kowalczyka skupia się na odczarowaniu negatywnego dyskursu społecznego, jaki narósł wokół tej rośliny, ale także na podkreśleniu dysonansu pomiędzy prawem w rozumieniu administracyjnym a „prawami natury”.

Historia wykorzystania konopi przez człowieka zaczęła się co najmniej 10 tysięcy lat temu; używane były w starożytnych imperiach od Rzymu przez Egipt, kraje arabskie i Indie aż po Chiny. Na obecnych ziemiach polskich historia tej rośliny sięga czasów prasłowiańskich. Z ich nasion Słowianie wyciskali olej, natomiast z łodyg pozyskiwali włókna na tkaniny i sznury – takie ich zastosowanie przetrwało aż do początków XX wieku. Konopie wykorzystywano do rozmaitych obrzędów kultowych, a także w medycynie – również nowożytnej. Miała także zastosowanie kulinarne: używano jej do przyrządzania chociażby tzw. „siemieniotki”, czyli świątecznej zupy z siemienia konopnego. Konopia polska była na tyle popularna, wszechobecna i wielofunkcyjna, że określano ją wręcz mianem „królowej roślin”.

Mateusz Kowalczyk, „Fitoremediacja”, widok wystawy, fot. Piotr Litwic
Mateusz Kowalczyk, „Fitoremediacja”, widok wystawy, fot. Piotr Litwic
Mateusz Kowalczyk, „Fitoremediacja”, widok wystawy, fot. Piotr Litwic
Mateusz Kowalczyk, „Fitoremediacja”, widok wystawy, fot. Piotr Litwic
Mateusz Kowalczyk, „Fitoremediacja”, widok wystawy, fot. Piotr Litwic
Mateusz Kowalczyk, „Fitoremediacja”, widok wystawy, fot. Piotr Litwic

Tytułowa fitoremediacja to nazwa biologicznego procesu, który umożliwiają niektóre gatunki roślin – w tym również konopie – a który ma zbawienny wpływ na zasiedlany przez nie ekosystem. Jednak po rozłożeniu tego pojęcia na czynniki pierwsze i nieco bardziej metaforycznym potraktowaniu, moglibyśmy przyłożyć je do szerzej rozumianego wpływu organizmów roślinnych na ich otoczenie. W dobie antropocenu i towarzyszących mu postępujących zmian klimatycznych, warto z uważnością przyglądać się relacjom na linii człowiek-zwierzę-roślina, także w siedliskach miejskich. Roślinność może nie tylko oczyszczać glebę i powietrze, ale także być źródłem licznych korzyści dla gatunku ludzkiego. Współcześnie uważa się, że pokarm przyszłości będzie w coraz większym stopniu pochodzenia roślinnego; renesans przeżywa także medycyna naturalna bazująca na wykorzystaniu leczniczych właściwości ziół. Same konopie wykazują szereg dobroczynnych działań dla ludzkiego organizmu: zawarty w nich olej CBD łagodzi ból, uspokaja, ułatwia zasypianie, a nawet z powodzeniem wspomaga leczenie depresji czy padaczki. „Roślinne remedia” mogą oddziaływać więc nie tylko na ziemię, wodę i powietrze. W symbiozie z nimi może żyć także homo sapiens.

Dziś jednak w świetle polskiego prawa hodowla konopi przemysłowych (które, w przeciwieństwie do konopi indyjskich, zawierają jedynie śladowe ilości psychoaktywnej substancji THC) jest nielegalna – poza wyjątkami wymagającymi wielu urzędowych pozwoleń. Jej nasiona jednak łatwo przenoszone są przez chętnie pożywiające się nimi ptaki czy wiatr, co sprawia, że roślina ma zdolność do wysiewania się w sposób praktycznie niemożliwy do pełnego kontrolowania przez człowieka.

„(…) czasem niektóre z tych zielonych niepoprawnych uciekną z więzienia. Przecież potrafią latać, więc lecą albo rodzą słodkie owoce, by w czeluściach ptasich jelit przetransportować się daleko i niemal za darmo. Trafią na pola, dotąd dla nich dziwne, dzikie, na niespotykane łąki i bezdroża o innym kolorze światła, o innym składzie gatunkowym. Nagle znajdą się gdzieś indziej.

Urszula Zajączkowska, Patyki, badyle

Mateusz Kowalczyk, „Herbapolonica. Dzienne starania”, fot. Piotr Litwic
Mateusz Kowalczyk, „Herbapolonica. Dzienne starania”, fot. Piotr Litwic
Mateusz Kowalczyk, „Herbapolonica. Dzienne starania”, fot. Piotr Litwic

Na wystawie zaprezentowane zostaną wideorejestracje performatywnych działań Mateusza Kowalczyka: dokumentacja urzędowych starań artysty o uzyskanie pozwolenia na uprawę konopi przemysłowych oraz cztery nagrania z działań performatywnych, podczas których artysta w stroju uszytym z jutowych worków i konopi pojawia się w różnych miejscach w Warszawie wykonując gesty czerpiące z choreografii rytuału – wytrząsanie i wysiewanie nasion sypiących się z organicznego kostiumu. Strój z konopi również pojawi się na wystawie. Kolejnym elementem projektu będzie zasadzenie w donicach roślin używanych jako zioła lecznicze, wykazujące pozytywny wpływ na ludzkie zdrowie. W skład wystawy wejdą też budki dla ptaków wykonane przy użyciu szczap konopnych.

Mateusz Kowalczyk, „Fitoremediacja”, widok wystawy, fot. Piotr Litwic
Mateusz Kowalczyk, „Fitoremediacja”, widok wystawy, fot. Piotr Litwic
Mateusz Kowalczyk, „Fitoremediacja”, widok wystawy, fot. Piotr Litwic

„Podczas pierwszego dnia, kiedy zamknięto Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, w Internecie ukazał się dokument, pozwalający na złożenie wniosku o uprawę konopi przemysłowych dla osób prywatnych, nieposiadających działalności gospodarczych, niebędących rolnikami. Pismo wydał Kombinat Konopny, który jako stowarzyszenie, od 15 lat walczy o dostępność tej rośliny. Przez ostatnie miesiące ubiegałem się bezskutecznie o pozwolenie dzwoniąc do urzędów w Warszawie. Część rozmów, które wtedy odbyłem stała się motywem do stworzenia pracy wideo – dokumentacji konopi, które trzeci rok z rzędu wysiały się w tym roku (przyniesione prawdopodobnie przez ptactwo) na jednym z warszawskich ogródków działkowych na Bielanach, prywatnie należącym do mojej rodziny. Niechciany kłopot – sprawa, w której nadal poszukuje rozwiązania, toczy się dalej swoim życiem, przesyłana dalej przez same urzędy, o czym byłem informowany lakonicznie drogą mailową. W związku z ciągnącym się miesiącami problemem, zająłem się poszukiwaniem alternatywnej formy wyrazu – stąd pomysł na działania performatywne w przestrzeni publicznej. Rezultatem tego są dwie kolejne części dyplomu: kostium oraz cztery osobne rejestracje performansu dokamerowego. Zaprojektowany przeze mnie i uszyty strój powstał na bazie kombinezonu przeznaczonego do użytku w czasie zagrożenia epidemiologicznego. Uszyty został z worków jutowych oraz naturalnych bawełnianych nici – w ten sposób, ograniczyłem przy tej pracy użycie materiałów sztucznych do zera. We współpracy z rolnikiem posiadającym pole uprawne konopi, zakupiłem odpowiednią ilość suszu konopnego, którą naszyłem w całości na kombinezon. W przygotowanym stroju wykonałem performance w czterech lokalizacjach w Warszawie: na łące przy Bunkrze Anielewicza, przed wejściem głównym Pałacu Kultury i Nauki, przy Zamku Ujazdowskim oraz na Kopcu Moczydłowskim.

Symboliczny gest medytacyjnego i powolnie wykonywanych okrążeń, a przede wszystkim otrząsania się z suszu konopnego, odnosi się do wysiewania ruchem ciała nasion. Proces odbywał się w miejscach szczególnych zarówno pod kątem społecznym, jak i historycznym, odnoszącym się do przeszłości – tego, co leży pod naszymi stopami w Warszawie, jak i odniesień do współczesnego respektowania wolności społeczeństwa. Wybrane do nagrań cztery lokalizacje symbolizują kierunki świata – otwartość na to co przynosi każdy z kierunków, jak również chęć wysiewania bez granic”.

Mateusz Kowalczyk

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaMateusz Kowalczyk
WystawaFitoremediacja
MiejscePawilon Sztuki Ergo Hestia, Warszawa
Czas trwania12.03–7.05.2021
FotografiePiotr Litwic; dzięki uprzejmości Fundacji APH
Strona internetowaartystycznapodrozhestii.pl
Indeks

Zobacz też