11.04.2021

Czyste białe dłonie. Wstęp do dyskusji o dekolonizacji polskich muzeów

Dorota Jagoda Michalska
Tekst opublikowany w magazynie Szum 32/2021
Galeria Sztuki Starożytnej, fot. Bartosz Bajerski / Muzeum Narodowe w Warszawie
Czyste białe dłonie. Wstęp do dyskusji o dekolonizacji polskich muzeów
Galeria Sztuki Starożytnej, fot. Bartosz Bajerski / Muzeum Narodowe w Warszawie
Wystawa sztuki afrykańskiej w Muzeum Narodowym w Szczecinie pełni dziś funkcję ideologiczną: ma utwierdzać Polaków w poczuciu przynależenia do białej cywilizacji i rasowej wyższości nad innymi nieeuropejskimi kulturami. Temu też służy groteskowy pokaz „afrykańskiej wioski”, która ukazuje tę kulturę jako prymitywną i archaiczną.

W 2018 roku senegalski badacz Felwine Sarr i francuska historyczka sztuki Bénédicte Savoy opublikowali zamówiony przez francuskie Ministerstwo Kultury raport pod tytułem Restytucja dziedzictwa afrykańskiego. W stronę nowej etyki relacyjnej. Raport był efektem złożonej w 2017 roku przez prezydenta Emmanuela Macrona obietnicy na Uniwersytecie w Wagadugu w Burkina Faso. Podczas przemówienia Macron stwierdził: „Poczynając od dnia dzisiejszego, w przeciągu pięciu lat chcę rozpocząć proces czasowej lub też ostatecznej restytucji obiektów dziedzictwa afrykańskiego do Afryki”[1]. Jego słowa spotkały się z gorącym aplauzem zarówno ze strony uczestników spotkania, jak i na arenie międzynarodowej. Były one powszechnie interpretowane jako moment przełomowy w dyskusji na temat restytucji zbiorów pozaeuropejskich, która do tej pory znajdowała się w stanie impasu.

Oświadczenie Macrona było elementem szerszych zmian zachodzących we francuskiej polityce międzynarodowej: parę miesięcy przed wystąpieniem w Burkina Faso, podczas pobytu w Algierii, Macron wprost powiedział, że „kolonizacja była istotną częścią historii Francji. Była ona zbrodnią, zbrodnią przeciwko ludzkości, przykładem prawdziwego barbarzyństwa”[2]. Proces ten dotyczy również innych krajów. W 2008 roku Włochy oficjalnie przeprosiły za „głębokie rany” zadane Libii podczas włoskiej kolonizacji w latach 1911–1943. W 2013 roku, po zażartej batalii sądowej, Wielka Brytania została zmuszona do przeproszenia ludności Mau Mau w Kenii za krwawe represje i tortury w latach 50. Kwestia restytucji dotyka więc samego jądra historii europejskiej nowoczesności oraz związanego z nim projektu kolonialnego. Jak bowiem zauważa badacz Walter Mignolo, już od XV wieku kolonializm stanowił „ciemną stronę” historycznego rozwoju kontynentu europejskiego i powiązanego z nim imperialistycznego kapitalizmu[3].

Muzeum Narodowe w Warszawie w żaden sposób nie problematyzuje swoich zbiorów ukazanych na ekspozycji. W galerii nie pojawiają się odniesienia do współczesnych debat dotyczących restytucji ani informacje o ewentualnie problematycznym ze współczesnego punktu widzenia statusie części pokazywanych obiektów.

Raport Sarra i Savoy wpisuje się w szersze tło zmian obejmujących zarówno francuską politykę zagraniczną, jak i przemiany zachodzące w globalnej świadomości dotyczącej zbrodni kolonializmu. Opracowany przez badaczy dokument odwołuje się przede wszystkim do zbiorów i obiektów wywodzących się z Afryki Subsaharyjskiej. Jak zostało obliczone, około 90 proc. dziedzictwa kulturowego tego regionu znajduje się poza jego granicami. Autorzy raportu przekonują, że grabieże dokonywane przez kolonialne imperia można traktować jako rodzaj zbrodni popełnionej na lokalnej ludności. Rabunek dzieł sztuki można bowiem rozpatrywać jako element tego, co dekolonialny filozof Boaventura Souza de Santos określił mianem „epistemologicznej zagłady”, która doprowadziła do unicestwienia całych systemów wiedzy oraz powiązanych z nimi praktyk kulturowych[4]. Wskutek tych procesów społeczności, których równowaga została już na zawsze zburzona, doświadczyły radykalnej alienacji. Sarr i Savoy przywołują słowa greckiego historyka Polibiusza opisujące jego ból, który czuł na widok rzymskiej armii triumfalnie paradującej ze zrabowanymi z Grecji zabytkami i dziełami sztuki. Jak twierdzą, w czasie wojny, podbojów i okupacji proces pozbawiania danego społeczeństwa kultury jest elementem – tak jak tortury, gwałty, uwięzienie, deportacja intelektualistów – polityki dążącej do unicestwienia danej społeczności.

W styczniu 2020 roku w Muzeum Narodowym w Warszawie ukończono przebudowę dawno oczekiwanej Galerii Sztuki Starożytnej, w której znalazło się przeszło 1,8 tys. obiektów z Egiptu, Bliskiego Wschodu, Grecji i Rzymu. Na stronie internetowej muzeum znajdujemy następującą informację: „Większość zabytków w Galerii Sztuki Starożytnej należy do kolekcji MNW. Są wśród nich dary osób prywatnych (np. Władysława Semerau-Siemianowskiego) oraz instytucji (UNESCO) oraz dzieła zakupione przez Muzeum. Część obiektów pochodzi z kolekcji, które po 1945 roku stały się częścią zbiorów MNW, m.in. Radziwiłłów z Nieborowa, Potockich z Jabłonnej czy Czartoryskich z Gołuchowa oraz przedwojennych zbiorów niemieckich, m.in. ze Śląska, Królewca i Braniewa, formowanych z zakupów na rynku antykwarycznym pod koniec XIX i na początku XX wieku. Na ekspozycji znajdują się także dzieła ze zbiorów Muzeum Luwru, część z nich przechowywana jest w MNW już od 1960 roku. Liczne obiekty pochodzą z polskich wykopalisk prowadzonych w czasach, gdy prawo pozwalało na pozyskanie części znalezisk odkrytych w toku prac archeologicznych”[5].

Galeria Sztuki Starożytnej, fot. Bartosz Bajerski / Muzeum Narodowe w Warszawie
Galeria Sztuki Starożytnej, fot. Bartosz Bajerski / Muzeum Narodowe w Warszawie

Zbiory pokazywane w galerii pochodzą więc z wielu źródeł, wśród których dominują kolekcje prywatne oraz – co należy zaznaczyć – dawne kolekcje niemieckie z XIX wieku. Jak widzimy, historie pokazywanych obiektów są skomplikowane: często przechodziły one z rąk do rąk w wyniku przemian geopolitycznych i konfliktów wojennych.

Trzeba jednak zauważyć, że muzeum w żaden sposób nie problematyzuje swoich zbiorów ukazanych na ekspozycji. W galerii nie pojawiają się odniesienia do współczesnych debat dotyczących restytucji ani informacje o ewentualnie problematycznym ze współczesnego punktu widzenia statusie części pokazywanych obiektów. Można nawet stwierdzić, że efektowna oprawa wizualna zaprojektowana przez Nizio Design w specyficzny sposób służy „zaciemnieniu” tych kwestii. Kolejne sale – poświęcone starożytnym: Egiptowi, Grecji i Rzymowi oraz Bliskiemu Wschodowi – proponują płynną narrację, w której nie ma miejsca na pęknięcia, niejasności, znaki zapytania. Pierwszym koniecznym krokiem byłoby więc dodanie informacji o współczesnych dyskusjach toczących się na temat restytucji. Taka informacja mogłaby rozpocząć szerszą debatę nad kolejnymi niezbędnymi krokami na drodze dekolonizacji części zasobów narodowej instytucji.

[…]

Pełna wersja tekstu jest dostępna w 32. numerze Magazynu „Szum”.

[1] Przemowa Emmanuela Macrona na Uniwersytecie w Wagadugu opublikowana 29.10.2017 na stronie internetowej L’Élysée: https://www.elysee.fr/emmanuel-macron/2017/11/28/emmanuel-macrons-speech-at-the-university-of-ouagadougou.en [dostęp: 1.02.2021].
[2] French Presidential Hopeful Macron Calls Colonisation a ‘Crime against Humanity’, France24.com, 16.02.2017, https://www.france24.com/en/20170216-france-presidential-hopeful-macron-describes-colonisation-algeria-crime-against-humanity [dostęp: 25.01.2021].
[3] Walter Mignolo, The Darker Side of Western Modernity: Global Futures, Decolonial Options, Duke Press, Durham 2011.

[4] Boaventura Souza de Santos, Epistemologies of the South: Justice Against Epistemicide, Routledge, London 2014.
[5] #Mityczne otwarcie / Nowa Galeria Sztuki Starożytnej, Muzeum Sztuki Narodowej w Warszawie, 14.02.2020, https://www.mnw.art.pl/aktualnosci/mityczneotwarcie-nowa-galeria-sztuki-starozytnej,656.html [dostęp: 25.01.2021].

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Czytaj więcej w magazynie Szum 32/2021

Zobacz też