22.06.2021

„Coś od zera” Marcina Mierzickiego w Galerii Entropia

Marcin Mierzicki, „Katalog nerwic”, fot. Andrzej Rerak
„Coś od zera” Marcina Mierzickiego w Galerii Entropia
Marcin Mierzicki, „Katalog nerwic”, fot. Andrzej Rerak

Coś od zera to intrygujący tytuł aktualnej wystawy Marcina Mierzickiego w Galerii Entropia. Tytuł zdający się sugerować moment przełomowy w biografii osobistej czy artystycznej autora, w istocie – jak większość tytułów jego prac i wystaw – stanowi jeszcze jedną istotną warstwę i składową dzieła. Jest sugestią, która niekoniecznie coś wyjaśnia, tropem, który może wyprowadzić na manowce, a jednocześnie przewrotnie, nie bez humoru i ironii, wskazuje na niewyczerpane źródło inspiracji, form, kontekstów i „surowców”, jakim dla Mierzickiego jest otoczenie codziennego życia. W marginaliach, rzeczach peryferyjnych i strywializowanych, obiektach „wykluczonych”, postrzeganych jako „nieistotne”, w „skazanych na stratę” przedmiotach użytkowych (by nie powiedzieć służebnych) z niskiego poziomu otoczenia – z poziomu „0” – dostrzega on olbrzymi potencjał i możliwość zbudowania czegoś nowego, czegoś od zera właśnie.

Materia prima prac Mierzickiego to surowe substancje i materiały oraz przedmioty już ukształtowane – posiadające formę, pełniące niegdyś jakąś funkcję, obrosłe kontekstami, a przy tym tak oczywiste i banalne, że aż niedostrzegalne. Obiekty te nie są specjalnymi, zaskakującymi znaleziskami. Dopiero ingerencja artysty ujawniająca niejasność i wieloznaczność ich funkcji, przesuwająca i dyslokująca formalne akcenty, pozwala wyostrzyć zmysł obserwacji, uwrażliwić na obecność napięcia pomiędzy ich funkcjami i formami, na istnienie obszarów niezidentyfikowanych wartości, które uobecniają się właśnie w formach.

Mimo głębokiego osadzenia w codziennym życiu i otoczeniu, prace Mierzickiego nie mają w sobie nic z publicystyki. Nie interesuje go bowiem bezpośredni komentarz do wydarzeń politycznych, czy kontekstu społecznego. Występuje na przekór bezmyślności grillowego towarzystwa zadowolonych ignorantów i konformistów. Zależy mu przede wszystkim na zmianie przełożenia i wytrąceniu z bezpiecznego i rozleniwionego poczucia oczywistości. Trzecia składowa – tytuł ostatecznie zaburzający komunikat – wybija z rytmu widza tropiącego przekazy zawarte w pracach na wystawie. Jednocześnie – paradoksalnie – jako składowa werbalna ekspediuje odbiorcę ku obszarom pozawerbalnym – rozbieżnościom, sprzecznościom, a nawet niemożliwym do nazwania (i uświadomienia) dosłownościom.

Mierzicki jest malarzem, myśli obrazami, ale budując wizualny komunikat wychodzi poza płaszczyznę. Posługuje się różnymi mediami traktując je wymiennie, tworzy obrazy, instalacje, wideo. Spod jego ręki chyba najczęściej wychodzą obiekty… Tytuł jego pracy doktorskiej ujmuje to najtrafniej: DYCHOTOMIE POZORNE – POMIĘDZY OBRAZEM A OBIEKTEM. Joseph Beuys, dla którego każda normalna sytuacja była sztuką, ujmował tę kwestię tak samo, podobnie, a może pozornie podobnie?. Uważał, że myśl jest rzeźbą, że myślenie jest wolnością rzeźby…

Wystawa Coś od zera gromadzi osiem prac, z których każda napęczniała jest kontekstami, budzi skojarzenia i otwiera szerokie pole do interpretacji. Warto przy tej okazji przypomnieć słowa Susan Sontag o interpretacji, która „sprawia, że sztuka staje się uległa, potulna”. Sontag postuluje poświęcenie większej uwagi formie w sztuce. „Skoro nadmierne podkreślanie t r e ś c i wzbudza arogancję interpretatorów, to bardziej rozbudowane i dokładniejsze opisy f o r m y będą ją tłumić.”*

Przechodząc zatem do (z konieczności zwięzłych) opisów prac na wystawie Marcina Mierzickiego, nieodzownie trzeba dodać, że hasło z banera zamkniętego w słoiku, swoją drogą będące ciekawym przypadkiem tekstu dźwiękowego, jest traktowane przez autora jako osobisty manifest.

Historia naturalna

Para drewnianych foteli kinowych o wspólnym boku i podłokietniku, z których jeden jest w znacznym stopniu spalony.

Zmiana perspektywy

Bariera balkonowa z prętów metalowych, z których trzy środkowe wygięte są w owalnym, hgruszkowatym kształcie.

Problem w raju

Metalowe wiadro z wybitym w dnie otworem w kształcie Polski.

Chłosta

Mocno zużyta część szczotkowa długiej miotły „ulicówki” ze skórzanym paskiem-uchwytem umieszczona centralnie w drewnianym obramowaniu w kształcie otwartej, płytkiej skrzyni.

Rozgrzewka

Spora, nadtłuczona w lewym górnym rogu szyba od strony wewnętrznej podświetlona i pokryta czarną farbą, w której wydrapany jest rysunek przedstawiający pozbawiony czaszki szkielet ludzki w pozycji klęczącej z rękami złożonymi w geście modlitwy (?), błagania (?), lamentu (?) i skierowany ku ubytkowi w rogu szyby sprawiającemu wrażenie źródła światła.

Katalog nerwic

Wciśnięty pomiędzy żeberka kaloryfera segregator z wydostającą się na zewnątrz niego czarną stężałą mazią.

Romantyzm psychodeliczny

Zaimpregnowany koc azbestowy pokryty ołówkowym rysunkiem promieniście rozchodzących się linii częściowo przysłoniętym nieregularną plamą spalonej papy o kształcie przypominającym płonący znicz (olimpijski?).

Ciepło, ciepło, gorąco…

Litrowy, nieumyty słoik po miodzie z wieczkiem twist-off zawierający w środku miniaturowy baner/transparent z hasłem: HAIKU, CHUJKU.

Alicja Jodko

* Susan Sontag, Przeciw interpretacji i inne eseje, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2018, s.23.

Marcin Mierzicki, „Problem w raju”, fot. Marcin Mierzicki
Marcin Mierzicki, „Romantyzm psychodeliczny”, fot. Andrzej Rerak
Marcin Mierzicki, „Coś od zera”, widok wystawy, fot. Andrzej Rerak
Marcin Mierzicki, „Chłosta”, fot. Andrzej Rerak
Marcin Mierzicki, „Historia naturalna”, fot. Marcin Mierzicki
Marcin Mierzicki, „Zmiana perspektywy + problem w raju”, fot. Mariusz Jodko
Marcin Mierzicki, „Coś od zera”, widok wystawy, fot. Marcin Mierzicki
Marcin Mierzicki, „Ciepło, ciepło, gorąco”, fot. Andrzej Rerak
Marcin Mierzicki, „Rozgrzewka”, fot. Andrzej Rerak

Marcin Mierzicki – ur. 1973 r w Lublinie, absolwent Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, w której obronił dyplom z malarstwa i doktorat w dziedzinie sztuki. Artysta wizualny, tworzy obrazy, instalacje, obiekty oraz wideo. Realizuje projekty, które w swojej strukturze prowokują interaktywność i są oparte na działaniach w procesie. W twórczości Marcina Mierzickiego punktem wyjścia był obraz, a raczej przekraczanie medium malarskiego w kierunku akcentowania jego materialności. Artysta porusza się w obszarze działań z obiektami, wykorzystuje również prace wideo, wprowadzając analizę medium filmowego, śledząc relacje filmowej rzeczywistości i materialnego świata.

Autor wystaw indywidualnych i zbiorowych m.in: Balans Bieli, Galeria Neon ASP we Wrocławiu, High Definition, Galeria Wozownia w Toruniu, Struktury Absurdu, pokaz z Józefem Robakowskim, Polish Avant Garde Cinema, Austin Texas, Trailer, Nic Śmiesznego, Galeria Entropia we Wrocławiu, All Inclusive, Instytut Polski w Bratysławie, Granice Globalizacji, 4 Mediations Biennale w Poznaniu, Mit i Melancholia, Muzeum Współczesne we Wrocławiu i innych. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2006 i 2011 r.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaMarcin Mierzicki
WystawaCoś od zera
MiejsceGaleria Entropia, Wrocław
Czas trwania2-23.06.2021
Fotografiedzięki uprzejmości Galerii Entropia
Strona internetowaentropia.art.pl
Indeks

Zobacz też