11.11.2013

Wenecki baldachim Adolfa Szyszko-Bohusza. Rozmowa z Martą Karpińską

Wenecki baldachim Adolfa Szyszko-Bohusza. Rozmowa z Martą Karpińską

diagram-1 (2)

diagram-3 (2)

diagram-2 (2)

Jako Instytut Architektury wygraliście konkurs na przyszłoroczną ekspozycję w Pawilonie Polonia na weneckim Biennale Architektury. Czy mogłabyś w skrócie opisać proces waszej pracy nad propozycją Pawilonu?

Marta Karpińska (Instytut Architektury): Pracując nad wystawą Reakcja na modernizm. Architektura Adolfa Szyszko-Bohusza – a pomysł na nią narodził się znacznie wcześniej niż ogłoszenie przyszłorocznego tematu weneckiego Biennale – zdaliśmy sobie sprawę, że podjęte przez nas problemy idealnie wpisują się w zaproponowane przez Rema Koolhaasa hasło: Fundamentals. Absorbing modernity 1914-2014. Dorobek Szyszko-Bohusza stał się dla nas naturalnym polem do poszukiwań mocnego komunikatu, który mógłby zafunkcjonować w ramach specyficznego pokazu, jakim jest biennale architektury w Wenecji. Ważny w tym kontekście stał się dla nas postulat Koolhaasa, by punktem wyjścia do poszczególnych prezentacji były konkretne obiekty, dokumenty czy dane. Taki punkt wyjścia w naszym przypadku stanowił zaprojektowany przez Szyszko-Bohusza i zrealizowany w 1937 roku baldachim nad wejściem do krypty Marszałka Piłsudskiego na Wawelu. Ta niewielka realizacja jest niezwykle obciążona znaczeniowo – można ja odczytywać w kilku wymiarach, jako wizualną reprezentację relacji pomiędzy modernistyczną architekturą a autorytarnym systemem politycznym, jako zobrazowanie sprzeczności pomiędzy przeciwstawnymi dążeniami odrodzonego państwa – z jednej strony głęboko tkwiącego w mitach i przesądach na temat własnej przeszłości, z drugiej startującego do modernizacyjnego wyścigu z niezachwianą wiarą w postęp. Na poziomie samej architektury, poprzez prześledzenie kolejnych niezrealizowanych koncepcji baldachimu – przechodzących od monumentalnej propozycji w stylu neogotyku, poprzez koncepcję neorenesansową, na typowym dla lat 30. XX wieku klasycyzującym modernizmie skończywszy – można prześledzić dosłowne, formalne „absorbowanie nowoczesności”. W momencie, kiedy zdecydowaliśmy się w naszym projekcie wykorzystać baldachim nad kryptą Piłsudskiego, do współpracy zaprosiliśmy Jakuba Woynarowskiego. Kuba świetnie odczytał sprzeczności tkwiące w tym obiekcie i wzmocnił je poprzez gest oddzielenia górnej części baldachimu od jego podstawy, tak by miedziana płyta stanowiąca zadaszenie struktury zdawała się lewitować w powietrzu. Dzięki temu projekt Szyszko-Bohusza – z całym swoim ekscentryzmem i manierycznością – nabrał charakteru halucynacyjnego, stał się jedną z tytułowych Figur niemożliwych. Przetworzona według artystycznej koncepcji Kuby Woynarowskiego replika baldachimu to centralny punkt ekspozycji. Jego uzupełnieniem będą – także zaprojektowane przez Kubę – wielkoformatowe diagramy oraz towarzyszące wystawie wydawnictwo. W tej chwili wspólnie pracujemy nad projektem wykonawczym baldachimu i zabieramy się za prace nad katalogiem.

Dlaczego właściwie Piłsudski? Czy to figura archetypicznego polskiego modernizatora?

Bezpośrednią inspiracją dla naszego projektu stał się dla nas tekst Davida Crowleya Architekt Piłsudskiego, napisany do katalogu towarzyszącego  Reakcji na modernizm, w którym autor analizował architekturę Szyszko-Bohusza w kontekście jego powiązań z elitami władzy II Rzeczypospolitej i roli, jaką odegrał krakowski architekt w konstruowaniu kultu Naczelnika Państwa.

Nie boicie się, że Szyszko-Bohusz i Piłsudski okażą się zbyt niszowi i zbyt związani z historią, by być zrozumiałymi dla publiczności Biennale?

Rzecz w tym, że w naszym projekcie odnosimy się do sytuacji historycznej, która w jakiś sposób była typowa dla wielu narodów, które po I wojnie światowej bądź odzyskały, bądź od nowa konstruowały swoją państwowość. Na mapie Europy w latach 20. pojawiły się, oprócz Polski, Litwa, Węgry, Czechosłowacja, Jugosławia, Estonia, Łotwa, Finlandia…Można powiedzieć, że każde z tych nowych państw miało swojego własnego Piłsudskiego i swojego własnego Szyszko-Bohusza, w tym sensie, że każde z nich od nowa budowało swoją narodową tożsamość w oparciu o podobne – bo oparte na podobnych sprzecznościach – zestawy form i symboli. Co więcej, w latach 30. dla wielu krajów europejskich – i tych starych i tych nowo powstałych, charakterystyczne stały się dążenia autorytarne, radykalizacja nastrojów politycznych, narastająca ksenofobia. Na dobrą sprawę w naszym weneckim projekcie może obyć się bez nazwisk, bo mówimy o czymś uniwersalnym. Pokazujemy szczególny obiekt – baldachim nad grobem przywódcy nowo powstałego państwa, kreatora autorytarnego systemu politycznego, a zarazem polityka dążącego do głębokiej modernizacji społecznej. Obiekt ten obrazuje ambiwalencje modernizmu, skomplikowaną relację architektury i władzy, a także odzwierciedla ponurą atmosferę Europy lat 30. zmierzającej ku kolejnej wojennej katastrofie. Baldachim może być więc lustrem dla Polaków, ale także dla licznej rzeszy Europejczyków, którzy mają podobne doświadczenia historyczne. Zwłaszcza, że wielu jest w stanie dojrzeć niepokojące analogie pomiędzy kryzysem roku 1929 i jego konsekwencji, a kryzysem roku 2008 i niewiadomych, które może on jeszcze przynieść – póki, co mamy trwającą recesję i radykalizację nastrojów, jak Europa długa i szeroka.

Jak oceniasz poziom konkursu i procedury zastosowane w tym roku przez organizatorów?

W tym roku po raz pierwszy była możliwość zapoznania się ze wszystkimi projektami zgłoszonymi do konkursu na koncepcję Pawilonu Polskiego na biennale architektury w Wenecji. Niestety, ta możliwość ograniczała się jedynie do przejrzenia wyłożonych w bibliotece Zachęty przez okres trzech tygodni wydruków zgłoszonych projektów, co zbiegło się z kulminacją naszej pracy nad wystawą Reakcja na modernizm. Z tego powodu nie znaleźliśmy czasu na to, żeby zapoznać się z innymi koncepcjami, dlatego trudno mi odpowiedzieć na pytanie o poziom konkursu, zresztą to pytanie, moim zdaniem, powinno być skierowane raczej do jury.

Cieszy nas, że w najnowszym numerze Notesu na 6. Tygodni, wydawanego przez Fundację Bęc Zmiana, obok obszernego wywiadu z naszym zespołem znalazły się także omówienia wybranych propozycji konkursowych. Uważamy jednocześnie, że czymś pożytecznym byłaby w Polsce szersza debata na temat przyszłorocznego biennale i mamy nadzieję, że uda się taki rodzaj dyskusji zorganizować.

Byłaś na spotkaniu w Wenecji z Koolhasem, czy już coś wiadomo na temat koncepcji wystawy głównej, założeń przyjętych przez Koolhasa i jego rozumienia Fundamentów?

Spotkanie, na którym byłam miało charakter roboczy, a założenia Koolhaasa dotyczące jego wizji przyszłorocznego biennale są od kilku miesięcy udostępniane zarówno na stronie biennale, jak i Zachęty. Koolhaas podkreśla, że po kolejnych edycjach biennale architektury poświęconych celebrowaniu współczesności, wystawa w 2014 roku będzie koncentrować się na historii. Trzy wielkie, dopełniające się narracje – ta w Arsenale, ta w Pawilonie Głównym i ta w ramach pawilonów narodowych – mają złożyć się na retrospektywę modernizmu analizowanego w perspektywie minionego stulecia. W trakcie ostatniego spotkania z Remem Koolhaasem mogliśmy się częściowo zapoznać, z tym, co zaproponowały reprezentacje poszczególnych pawilonów narodowych. Nawet z tych bardzo fragmentarycznych prezentacji wyłoniła się niezwykle ciekawa mozaika wątków, które będą podejmowane w ramach przyszłorocznego biennale. Wygląda na to, że modernizm zostanie poddany prawdziwej wiwisekcji w odniesieniu do różnych kontekstów: od antropologicznej analizy począwszy, poprzez badanie społecznych, politycznych i ekonomicznych uwarunkowań architektury, na nawiązaniach do historii, problematyki postkolonializmu czy poszczególnych narodowych tożsamości skończywszy.

Co chcielibyście osiągnąć prezentacją w Pawilonie?

Zależy nam na osadzeniu dyskusji o architekturze w kontekście tożsamościowym, przepracowanie na chłodno własnej przeszłości wydaje nam się czymś koniecznym, jeśli na serio myślimy o wyzwoleniu się z wciąż mającego wpływ na naszą rzeczywistość języka narodowej mitologii, pełnej traum, urazów i zafałszowań. Baldachim Szyszko-Bohusza idealnie zderza z jednej strony wyobrażenia na temat przeszłości z niezrealizowaną wizją przyszłości. Dla nas celem jest refleksja nad „pęknięciem” między tymi wyobrażeniami.

Powiedz mi jeszcze czym jest Instytut Architektury?

Instytut Architektury jest fundacją działającą w Krakowie od 2011 roku. Naszą misją jest propagowanie bezinteresownego myślenia na temat przestrzeni. Realizujemy ją poprzez działanie na wielu poziomach: organizujemy wystawy i programy edukacyjne, wydajemy książki, badamy i dokumentujemy zjawiska związane z architekturą w kontekście różnych aspektów – społecznych, ekonomicznych, historycznych. IA tworzy zespół ludzi o rożnych zainteresowaniach, postawach i kompetencjach, co pozwala nam patrzeć na poszczególne problemy z wielu perspektyw. W ciągu ostatnich dwóch lat udało nam się, między innymi, zrealizować dwie duże wystawy w Muzeum Narodowym w Krakowie – w ubiegłym roku była to wystawa Za-mieszkanie. Miasto ogrodów, miasto ogrodzeń, a 22 października w MNK została otwarta ekspozycja Reakcja na modernizm. Architektura Adolfa Szyszko-Bohusza, której jesteśmy kuratorami i współorganizatorami.

 

Render3

Render2

Render1

 OPIS PROJEKTU WYSTAWY:

FIGURY NIEMOŻLIWE

Ekspozycja w Pawilonie Polskim na 14. Międzynarodowej Wystawie Architektury w Wenecji

Projekt: Jakub Woynarowski

Kurator: INSTYTUT ARCHITEKTURY

Hasło przyszłorocznej Międzynarodowej Wystawy Architektury w Wenecji brzmi Fundamenty. Absorbowanie nowoczesności 1914-2014. Kurator weneckiej ekspozycji, Rem Koolhaas, zaproponował refleksję na temat przyswajania modernizmu w stulecie początku pierwszej wojny światowej. Wspominając o lokalnych tożsamościach i globalnych interpretacjach modernizmu, jednocześnie przywołał jego polityczny mit założycielski.

Koncepcja wystawy Figury niemożliwe dotyczy właśnie skomplikowanej relacji modernizmu i polityki w warunkach odradzającego się po 1918 roku polskiego państwa. Nowoczesność jako obiekt narodowej ambicji i element międzynarodowej aspiracji, sąsiadująca z odwołaniem do tradycji – misternie budowanych historycznych mitów, figurą zmartwychwstania i zwycięskiej klęski. Oficjalne obrzędy pogrzebowe, kult relikwii narodowych świętych – wodzów i poetów, mit istniejącego i nieistniejącego państwa – służą Polakom za fundament ich chybotliwej tożsamości. Stosunek Polaków do nowoczesności jest tak złożony, jak wieloznaczne jest samo pojęcie modernizmu. Czy wpisujemy się w zainicjowany po 1918 wyścig krajów Europy w stronę wieloaspektowo rozumianej modernizacji? Na ile sytuacja polska jest typowa, a na ile wyłączna dla porozbiorowego (postkolonialnego) państwa będącego najpierw teoretycznym konstruktem?
Czy ambiwalentny stosunek do nowoczesności jest dziś kluczem do zrozumienia naszej specyficznej, nie zawsze czytelnej dla ludzi z zewnątrz kultury? To problemy, które chcemy podjąć w odpowiedzi na zaproponowane przez Rema Koolhaasa hasło przyszłorocznego biennale.

Za punkt wyjścia wzięliśmy zrealizowany w 1937 roku baldachim nad grobem Marszałka Piłsudskiego na Wawelu (proj. Adolf Szyszko-Bohusz). Ten niewielki obiekt stanowi bardzo wyrazistą wizualną reprezentację relacji pomiędzy modernistyczną architekturą i autorytarną władzą. Fundamentalne znaczenie ma lokalizacja budowli przy murze katedry wawelskiej – królewskiej nekropolii, jednym z filarów narodowej tożsamości, także współcześnie wykorzystywanej jako narzędzie walki politycznej. Baldachim nad grobem Naczelnika Państwa demonstruje elementy oficjalnej propagandy: sakralizację świeckiej władzy, kult silnego przywódcy, neoromantyczne idee odrodzenia po latach niewoli. Poszczególne fragmenty baldachimu zostały wykonane ze spoliów – zdobyczy po zaborcach: cokołu pod pomnikiem Bismarcka, który stał w Poznaniu do 1918 roku, przetopionych austriackich armat, rozebranej w 1926 roku w wyniku narodowej debaty warszawskiej cerkwi Aleksandra Newskiego. Kształt baldachimu – czerpiący ze słownika klasycznej architektury – przynależy jednocześnie do języka architektury nowoczesnej, jako przykład tak rozpowszechnionego w okresie międzywojennym konserwatywnego, czy też reakcyjnego modernizmu.

Replika baldachimu w skali 1: 1 zostanie umieszczona w centralnej przestrzeni Pawilonu Polskiego. Artystyczna interwencja Jakuba Woynarowskiego polega na wizualnym oddzieleniu płyty baldachimu od jego dolnej części poprzez usunięcie manierycznych elementów wspierających płytę w zrealizowanej formie, tak by sprawiała ona wrażenie unoszenia się w powietrzu. Ekscentryczny konstrukcyjnie element projektu Szyszko-Bohusza zostaje wzmocniony i „przerysowany”. Gest fizycznego odseparowania dolnej i górnej części budowli wzmacnia wrażenie, iż mamy do czynienia z halucynacyjną figurą niemożliwą. W oryginalnym projekcie masywna płyta ozdobiona łacińską inskrypcją Corpora dormiunt, vigilant animae nie spoczywa bezpośrednio na kolumnach, ale – oparta na ukrytych elementach konstrukcyjnych – zdaje się lewitować w powietrzu, przecząc prawom grawitacji. Miejsce, gdzie korynckie kapitele kolumn powinny stykać się z powierzchnią prostopadłościanu stanowi zarazem „szczelinę” pomiędzy dwoma porządkami estetycznymi, które polski architekt konsekwentnie starał się ze sobą pogodzić, łącząc akademizm z modernizmem pomimo rozziewu między nowoczesną formą a reakcyjną treścią. Forma projektu przywołuje równocześnie linie napięć, wskazujących na utopijny aspekt wizji politycznej Piłsudskiego: kult przeszłości ściera się tu z modernizacyjnym zapałem, lokalne zaszłości z międzynarodowymi aspiracjami, a postkolonialny „patchwork” z monolityczną wizją nowej państwowości. Dysonans pomiędzy minimalizmem geometrii a hybrydycznym montażem zdobyczy wojennych – elementów niemieckiego pomnika, austriackiej broni i rosyjskiej cerkwi – uwypukla opozycję między homogeniczną ideą a heterogenicznym tworzywem, stawiającym opór demiurgicznym gestom.

Uzupełnieniem instalacji będą wielkoformatowe diagramy autorstwa Jakuba Woynarowskiego stanowiące wizualne objaśnienie specyfiki obiektu i jego kontekstów interpretacyjnych.

Wystawa Figury niemożliwie będzie pokazywana w Pawilonie Polskim w ramach 14. Międzynarodowej Wystawy Architektury w Wenecji, 7.06 – 23.11.2014

AUTORZY:

Instytut Architektury – fundacja założona w 2011 roku w Krakowie, która zajmuje się propagowaniem bezinteresownego myślenia na temat przestrzeni poprzez promowanie edukacji architektonicznej, popularyzację architektury, głównie nowoczesnej i współczesnej, wspieranie krytyki architektonicznej, organizowanie interdyscyplinarnych wystaw o architekturze i działalność wydawniczą. www.instytutarchitektury.org

 

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaJakub Woynarowski
WystawaFigury niemożliwe
Miejsce4. Międzynarodowa Wystawa Architektury w Wenecji
Czas trwania07.06 - 23.11.2014
Kuratorka / KuratorDorota Jędruch, Marta Karpińska, Dorota Leśniak-Rychlak, Michał Wiśniewski
Strona internetowawww.instytutarchitektury.org
Indeks

Zobacz też