28 września – 4 października

Redakcja
Weronika Gęsicka, Untitled #4 z cyklu „Cocoon”, 2020, dzięki uprzejmości Galerii Jednostka
28 września – 4 października
Weronika Gęsicka, Untitled #4 z cyklu „Cocoon”, 2020, dzięki uprzejmości Galerii Jednostka

Gdańsk

Jak od pewnego czasu wiadomo, pomnik to w Polsce rzecz otaczana szczególną troską, czasem posiadająca w oczach władz prawa większe niż całe grupy obywateli. Na aktualnych kontrowersjach wokół publicznych monumentów – zarówno w krajach byłego bloku wschodniego, jak i na gruncie amerykańskim, gdzie od kilku lat trwa debata wokół pomników konfederackich oraz związanych z kolonialną i rasistowską przeszłością – skupiał się prezentowany latem 2018 roku w Nowym Jorku projekt Daniela Malone’a How to Make a Monument (Dis)appear. Jego kontynuację zobaczymy w piątek (2.10) w Gdańskiej Galerii Miejskiej, gdzie otworzy się wystawa Jak sprawić, by pomnik publiczność się (nie)pojawiła. W trójmiejskim wydaniu projekt zostanie zaktualizowany o lokalny kontekst, nie tylko w galerii, ale też wychodząc w przestrzeń miejską i anektując jeden z pomników w przestrzeni miejskiej Gdańska.

Małe narracje na Siedlcach. Festiwal Narracje #11 Poprzednią edycję Narracji recenzuje Michalina Sablik CZYTAJ!

W przestrzeni publicznej Gdańska za niespełna dwa miesiące zobaczymy również tegoroczną edycję współorganizowanych przez Instytut Kultury Miejskiej i GGM Narracji, a już teraz rusza konkurs kuratorski na koncepcję przyszłorocznej odsłony festiwalu. Kuratorki i kuratorzy chętni do zmierzenia się z przestrzenią kameralnej robotniczej dzielnicy Przeróbka mogą nadsyłać swoje zgłoszenia do 25 października.

Kraków

Od tegorocznego Krakersa dzieli nas jeszcze ponad pół miesiąca, ale jeden z projektów organizowanych w ramach krakowskiego tygodnia galeryjnego otworzy się już w ten piątek (2.10). Solowa prezentacja Ewy Kulki, w której malarstwie dominują kobiece postaci i intymna atmosfera spleciona z symboliczną cielesnością, organizowana przez zespół Fundacji TA i działającej w jej obrębie Galerii feministycznej odbędzie się w przestrzeni Galerii OFF FRAME.

Autor nieznany, „Dłonie robotnika trzymające portret Lenina”, Rosja, ok. 1950, fot. Arthur Toqué

Łódź

W przerwie między kolejnymi odsłonami opartego na swoich bogatych zbiorach cyklu Prototypy Muzeum Sztuki w Łodzi zaprezentuje wystawę bazującą na zupełnie innej kolekcji, tym razem prosto z Paryża. W piątek (2.10) w łódzkim muzeum otworzy się wystawa Płonący dom. Wybór z kolekcji Antoine’a de Galberta. Tytułowe zbiory twórcy La Maison Rouge w prezentowanej na ekspozycji selekcji łączy skupienie na historii XX wieku i współczesności widzianej przede wszystkim przez ponury pryzmat konfliktów i tragedii.

Orońsko

W ostatnich latach mogliśmy oglądać liczne wystawy mierzące się z tematem polskości, rzadko jednak w rodzimych instytucjach możemy zobaczyć ekspozycje skoncentrowane na tożsamości innych rejonów. Jednym z wyjątków będzie otwierana w sobotę (3.10) w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku wystawa jednego z czołowych współczesnych artystów szwedzkich, Petera Johanssona. W ramach Terapii narodowej Johansson weźmie na warsztat szereg szwedzkich symboli narodowych, od łosi, ludowych wzorów i tradycyjnych czerwonych domów po Pipi Pończoszankę. I choć wszystkie one bezpośrednio dotyczą skrawka Skandynawii, podejmowane przez artystę problemy pojmowania patriotyzmu i nacjonalizmu łatwo przełożyć również na bliższe realia.

Sopot

Indywidualna wystawa związanego z Poznaniem malarza Rafała Labijaka otworzy się w czwartek (1.10) w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie. Smart Canvas to efekt namysłu artysty nad wszechogarniającymi zmianami w postrzeganiu rzeczywistości na skutek cyfrowej i smartfonowej rewolucji. W obrazach Labijaka przenika ona także na grunt klasycznego malarstwa, m.in. w postaci obrazów, których format podyktowany jest kształtem ekranu smartfona, ale także w mniej oczywistej formie przedstawień zmieniających się za sprawą cyfrowych technologii społecznych relacji.

Mikołaj Sobczak, „Cazelorazo”, 2020, dzięki uprzejmości Polana Institute

Warszawa

Dla jednych regularne spotkania na Zoomie to udręka, dla innych – okazja do poszerzenia artystycznej formuły. W całości na Zoomie właśnie rozegra się nowy spektakl Wojtka Ziemilskiego, realizowany pod auspicjami Nowego Teatru, którego premiera odbędzie się już jutro (29.09). Enter Full Screen, którego obsada łączyć się będzie z sobą z mieszkań rozrzuconych w różnych zakątkach Europy, nie będzie jednak beztroskim spektaklem o drobnych niedogodnościach komunikacyjnych, a o rozgrywającej się w Polsce nagonce na osoby LGBTQ+ i możliwości reagowania na nią, gdy jest się przykutym do własnego mieszkania i ekranu.

Zawsze chciałam mieć wywiad. Rozmowa z Karoliną Jabłońską Z Karoliną Jabłońską rozmawia Wojciech Szymański CZYTAJ!

Choć pandemia pokrzyżowała stołecznym galerzystom plany wiosną, gdy trwały przygotowania do kolejnej edycji FOAF, nie udaremniła ona planów związanych z najważniejszą galeryjną imprezą roku, czyli Warsaw Gallery Weekend, który odbędzie się w tym tygodniu. W bezpiecznym rozproszeniu widowni oraz zaliczeniu wszystkich wystaw bez zadyszki pomoże czasowe rozciągnięcie WGW, które wbrew nazwie w tym roku obejmie nie tylko weekend, ale pół tygodnia, startując już w czwartek (1.10). Na trasie nie można ominąć m.in. Fundacji Galerii Foksal, gdzie zobaczymy wspólną wystawę Pauliny Ołowskiej, Agaty Słowak i Natalii Załuskiej, solowych prezentacji Marii Lobody we Wschodzie, Cezarego Poniatowskiego w Stereo, Karoliny Wojtas w Instytucie Fotografii Fort, Joanny Rajkowskiej w Olszewski Gallery, Leona Tarasewicza w Monopolu czy Tatjany Danneberg w Galerii Dawid Radziszewski. Nie zabraknie także równie mocnych duetów, jak Weronika Gęsicka i Magda Hueckel w Galerii Jednostka, Zuzanna Bartoszek i Krzysztof Grzybacz w Sercu Człowieka oraz Karolina Jabłońska i Sophie Thun w Rastrze, gościnnych występów galerii pozawarszawskich: Szarej z Katowic, Rodriguez Gallery z Poznania i ESTA z Gliwic, oraz zbiorowych wystaw problemowych. Wśród tych ostatnich warto zwrócić uwagę m.in. na propozycje Polana Institute, która wzorem Marthy Rosler przyglądać się będzie semiotyce kuchni, lokalu_30 z wystawą Wielbłąd nigdy nie zapomina, naświetlającą krzywdy usankcjonowane przez społeczne przyzwolenie, a także drugą wystawę w Sercu Człowieka, przyglądającą się temu, o czym śnimy podczas pandemii. W ramach WGW zobaczymy też rozproszoną po kilkunastu galeriach prezentację obrazów Pawła Susida, zorganizowaną rzutem na taśmę w interwencyjnym duchu. Artysta został bowiem zaproszony do przygotowania indywidualnej wystawy w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, jednak po tym, gdy prace już zawisły, a przed otwarciem ekspozycji, organizatorzy poprosili o usunięcie niektórych z nich. Do wystawy więc ostatecznie nie doszło, zamiast tego zobaczymy rzeczone obrazy w uczestniczących w WGW galeriach.

Również w czwartek (1.10) zobaczymy nową odsłonę Project Roomu w CSW Zamek Ujazdowski. Tym razem jego bohaterem będzie absolwent szczecińskiej Akademii Sztuki Piotr Bruch. Na kuratorowanej przez Darię Grabowską wystawie ŻER. Żałosna egzystencja robaka wypełni on przestrzeń Project Roomu ruchomą instalacją audiowizualną opartą na swoich dwóch wielkich fascynacjach – plastelinie i procesach rozkładu. Ekspresyjne, surrealne rzeźby, wizualnie inspirowane kształtami kopulujących insektów, które Bruch pewnego razu zauważył u siebie w ogrodzie, w zestawie z samogrającym akordeonem i smyczkiem stworzą wielki spektakl gnicia i tytułowego żeru.

Pod koniec tygodnia czeka nas prawdziwa klęska urodzaju – drugiego dnia WGW (2.10) wystartuje również tegoroczna edycja festiwalu Warszawa w Budowie. Założenia najnowszej odsłony, przygotowanej przez Tomasza Fudalę wspólnie z Natalią Sielewicz, w ostatnich miesiącach znacząco ewoluowały. Wyjątkowo więc nie będzie się ona skupiać na architekturze i planowaniu przestrzennym, a na równie istotnych dla życia miasta społecznych relacjach i potrzebach mieszkańców stolicy. Pod hasłem Coś wspólnego kryją się dwie części tegorocznej WWB – wystawa oraz program wydarzeń realizowanych w oparciu o działania siedmiu grup roboczych. Obie skupiać się będą na poszukiwaniu propozycji przezwyciężenia coraz głębszych społecznych podziałów czy przemyśleniu kwestii gościnności i opieki, zwłaszcza w nowych, izolacyjnych realiach.

W skromniejszej niż zakładano formie odbędzie się natomiast druga edycja Festiwalu Józefa Czapskiego. Choć pandemia uniemożliwiła realizację planowanej wystawy i konferencji w Paryżu, nie zabraknie za to wydarzeń lokalnych. Festiwal zainauguruje środowe (30.09) otwarcie wystawy Grzegorza Kozery Widzenie powtórne w galerii aTak. Projekt krakowskiego artysty, będący efektem fascynacji dorobkiem Czapskiego, powstał w efekcie zeszłorocznej podróży jego śladami po Ameryce Południowej.

Flirt sztuk wizualnych z kinem może się odbywać nie tylko w obrębie samej pracy, ale i przestrzeni wystawienniczej, co udowadnia nowa wystawa Kasi Kmity, organizowana co prawda pod auspicjami wrocławskiej Krupa Gallery, ale zlokalizowana we foyer warszawskiego Kina Muranów. Otwierana w środę (30.09), kuratorowana przez Stacha Szabłowskiego wystawa, nomen omen, Foyer to rozwinięcie prezentowanego podczas zeszłorocznej edycji festiwalu MFF Nowe Horyzonty projektu Panorama horyzontalna, portretującego festiwalową publiczność. Tym razem artystka zainscenizuje seans przed seansem, łącząc w swojej instalacji technikę ludowej wycinanki z zabiegami filmowymi, jak montaż i zbliżenie.

Kasia Kmita, „Plaża” 100x100x25cm, 2020, dzięki uprzejmości Krupa Gallery

Dzień później (1.10) w Rotacyjnym Domu Kultury na Jazdowie otworzy się indywidualna wystawa Agnieszki Sejud. Hoax koncentrować się będzie na mistyfikacjach, paradoksach i wiecznie niezaleczonych problemach polskiej rzeczywistości, od wykorzystywanej w publicznych mediach manipulacji i propagandy po wyjątkowe uprzywilejowanie przyssanego do świeckiego w teorii państwa Kościoła katolickiego.

Tego samego dnia (1.10) w świętującej akurat drugie urodziny galerii Nanazenit otworzy się solowa wystawa Edyty Kowalewskiej. Przesycenie to kontynuacja wcześniejszego malarskiego cyklu artystki, dotyczącego szeroko pojętego problemu nadmiaru. W serii Jak poradzić sobie z nadmiarem Kowalewska redukowała elementy w obrazie zbędne i nadmiarowe, w Przesyceniu idzie o krok dalej, ku zupełnej pustce i ciszy.

Ci, którzy jednak na nadmiar wizualnych bodźców nie narzekają, mogą wybrać się w piątek (2.10) na wystawę Oh, What A World We Live In w Domu Artysty Plastyka. Będzie to prezentacja tytułowej kolekcji tegorocznego absolwenta Katedry Mody na Wydziale Wzornictwa stołecznej ASP Jana Kardasa, uzupełnionej na dodatek o jej podwójną fotograficzną interpretację w obiektywach Markusa Lamberta i Krystiana Lipca.

Choć mogłoby się wydawać, że historycy sztuki i kultury na wskroś prześwietlili już Berlin lat 20. XX wieku, wciąż zdarzają się odkrycia związane z tamtejszym środowiskiem. Jedno z nich to muzyka Ernsta Schoena – antyfaszystowskiego producenta radiowego i kompozytora, a prywatnie także przyjaciela Waltera Benjamina. Schoen oraz inny zapomniany artysta, związany z dadaistycznymi kabaretami tancerz Henri Châtin-Hoffman, na swój sposób spotkają się po latach w ramach spektaklu Tanz 23/24, który prezentowany będzie w sobotę (3.10) w Sali koncertowej Uniwersytetu Muzycznego im. F. Chopina. Nić wiążąca artystów z Benjaminem zostanie podtrzymana za sprawą akompaniującego tancerkom i choreografkom Lucie Palazot i Alce Nauman na fortepianie wnuka filozofa, Samuela Drapera. Spektaklowi towarzyszyć będzie wystawa archiwaliów dotyczących Bauhausu, Shoena i Benjamina oraz performatywny wykład Esther Leslie i Sama Dolbear’a w Curie City.

Dno łańcucha pokarmowego. Rozmowa z Joanną Klass Z Joanną Klass o Curie City rozmawia Karolina Plinta CZYTAJ!

Wrocław

Obok Warszawy w Budowie opowieść o społecznym tle architektury i potencjalnej przyszłości miast zaserwuje nam w tym tygodniu także Muzeum Architektury we Wrocławiu, tym razem w perspektywie filmowej. Otwierana w czwartek (1.10) wystawa Noc w Mediolanie podążać będzie śladami bohaterów Nocy Antonioniego, przyglądając się obecnej w niej architekturze, pochodzącej głównie z przełomu lat 50. i 60. i jej dzisiejszemu kontekstowi.

Prace ze zbiorów Dolnośląskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych zaprezentuje na otwieranej w piątek (2.10) wystawie Muzeum Współczesne Wrocław. Zasoby naturalne nie będą jednak prostym przeglądem nowych nabytków – najnowsze zakupy pokazane w zestawieniu z kilkunastoma pracami już wcześniej włączonymi do kolekcji układać się będą w wielopoziomową opowieść krążącą wokół tytułowego pojęcia zasobów, rozumianych w czasach kryzysu jako cenny potencjał tak naturalny, jak i kulturowy.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Zobacz też