21–27 listopada

Noworoczny korowód ze smokiem, Chiny 2. poł. XX w., wycinanka z papieru. Dzięki uprzejmości Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie
21–27 listopada
Noworoczny korowód ze smokiem, Chiny 2. poł. XX w., wycinanka z papieru. Dzięki uprzejmości Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie

Gdańsk

Epidermis to łaciński termin oznaczający naskórek; wierzchnią, najcieńszą warstwę skóry, podatną na zranienie i stanowiącą pierwszą barierę w naszym kontakcie z materialnością świata, w którym żyjemy. Taki tytuł otrzymała wystawa Krystyny Jędrzejewskiej-Szmek i Mateusza Olszewskiego (Zaumne), która otworzy się 25 listopada w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia. Kanwą, na której opiera się pokaz jest esej The Carrier Bag Theory of Fiction Ursuli K. Le Guin, w którym pisarka przywraca dotykowi należne miejsce w procesie badania świata, zawiązywania współpracy z innymi osobami i snuciu opowieści. Zaproszeni do gdańskiej instytucji artyści – malarka-biolożka i muzyk – odwołują się do dotyku jako bezpośredniego źródła poznania istot innych niż ludzkie, świata ich dźwięków, kolorów i faktur.

 

Stanisław Kulawiak, 1981, Kraków, Polska. Niezależna demonstracja. Zbiory Ośrodka KARTA – dzięki uprzejmości Galerii ZPAF

Kraków

W krakowskiej Galerii ZPAF w ramach obchodów 75-lecia istnienia Związku Polskich Artystów Fotografików otwarta zostanie wystawa Stanisława Kulawiaka Na peryferiach PRL 1974-1990. Twórca związany z Krakowem i Ostrzeszowem brał czynny udział w życiu artystycznym epoki, prowadząc od połowy lat 70. Studencką Agencję Fotograficzną na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie; współtworzył także Grupę Twórczą SEM i Jaszczurową Galerię Fotografii, animowaną później przez Adama Rzepeckiego. Wybór fotografii z ostatniego piętnastolecia PRL-u ukazuje spektrum zainteresowań Kulawiaka jako wnikliwego dokumentalisty. Wystawa otworzy się 23 listopada (środa).

Spory definicyjne i rozkruszenie medium. Rozmowa z Karoliną Ziębińską-Lewandowską „Mniej więcej do początku lat 70., czasopisma fotograficzne są reprezentatywne dla zobrazowania życia fotograficznego w Polsce – wszystko jest dosyć scentralizowane. Natomiast w latach 70. ta sytuacja zaczyna się rozkruszać, a pejzaż polskiej fotografii zaczyna być dużo bardziej zróżnicowany. Jeśli analizujemy tylko czasopisma fotograficzne, to wiele rzeczy umyka jeśli chodzi o to co działo się wokół fotografii. Od lat 70. często najciekawsze rzeczy działy się poza tym co było nie tyle dyskursem, ale przestrzenią w miarę oficjalną” – z autorką książki „Między dokumentalnością i eksperymentem. Krytyka fotograficzna w Polsce w latach 1946-1989” rozmawia Adam Mazur CZYTAJ!

 

Lublin

Po odebraniu oficjalnej nominacji dyrektorskiej przez Waldemara Tatarczuka lubelski Labirynt nie zwalnia tempa prac. Już w piątek (25 listopada) otworzą się dwie wystawy twórców i twórczyń związanych z Ukrainą. Pierwszą z nich kuratoruje sam Tatarczuk, oddając przestrzeń galerii Open Group – kolektywowi, który w 2019 roku był odpowiedzialny za ukraiński pawilon na 58. Biennale Sztuki w Wenecji. W wystawie Powtarzaj za mną artyści odwołują się bezpośrednio do wojennej rzeczywistości. Doświadczenia nasłuchiwania przez mieszkańców i mieszkanek bombardowanych miast są kanwą dla unikatowej wiedzy – tak powstają sekwencje dźwiękowe, które reprezentują różne typy niebezpieczeństwa: odgłosy broni maszynowej, nalotów bombowych, syren alarmowych i inne dźwięki, które brutalnie wkroczyły w życie ukraińskich miast wraz z rosyjską inwazją. Natomiast Śniły mi się bestie to zbiorowa wystawa, która powstała przy współpracy Galerii Artsvit z Dniepra. Chcąc stworzyć wystawę dokumentalną kuratorki Kateryna Iakovlenko i Halyna Hleba postanowiły zniuansować rozumienie tego, czym może być dokument – z pomocą przyszła konwencja baśniowości i świat snów, skąd przychodzą tytułowe bestie. Jak piszą, „pomagają [one] oświetlić drogę i przezwyciężyć ciemność. Te magiczne stworzenia przychodzą w snach, mieszkają z nami w domu, trzymają nas za ręce, bronią na froncie i grzebią zmarłych. Siłą tych stworzeń jest godność, która rozprasza strach, pomaga przezwyciężyć traumę; pozwala przejść przez trudności jak przez bajkową inicjację”.

Długi cień „Marzenia”. Rozmowa z Open Group, reprezentantami Ukrainy na 58. Biennale Sztuki w Wenecji „Każdy kraj ma swoje symbole, z których jest dumny i które pokazuje wszędzie za granicą. My mamy największy samolot-marzenie. Jego nazwa była dla nas bardzo ważna, jako punkt wyjścia. To jest marzenie o postradzieckiej monumentalności, o idei, która przetrwała. Chodzi o przepracowanie tej całej historii, która w nas została” – z Open Group rozmawia Jana Shostak CZYTAJ!

 

Agata Nowosielska, kolaż z cyklu „Opera bizarna”, dzięki uprzejmości artystki i TRAFO – Trafostacji Sztuki w Szczecinie

Szczecin

Weekend w TRAFO – Trafostacji Sztuki zainauguruje podwójny czwartkowy wernisaż wystaw Agaty Nowosielskiej i Marka Kozery. W Operze bizarnej – indywidualnym pokazie prac Nowosielskiej, kuratorowanym przez Stacha Rukszę – zobaczymy kilkadziesiąt obrazów, kolaży i instalacji malarskich. Artystka chętnie korzysta z kampowej estetyki i absurdu, próbując uchwycić swoją refleksję na temat współczesności. Natomiast w Sunjacie Marka Kozery główną inspiracją staje się tytułowa buddyjska idea, odnosząca się do nietrwałej natury wszystkich doświadczalnych zjawisk. Cyfrowe obiekty rzeźbiarskie, które projektuje twórca, zostają zmaterializowane w technice druku 3D. Jak pisze kurator Mikołaj Iwański, „drukowanie odpowiada czynności zbierania śladów z obrazów dostarczanych algorytmom, a pierwotnie dzięki smakowaniu przez Kozerę rzeczywistości. Służy temu udział Tego, co niewysłowione, należące zarówno do Kozery, jak i do algorytmu”. Co to znaczy – przekonamy się na wystawie.

 

Warszawa

W stołecznym Muzeum Azji i Pacyfiku od czwartku (24 listopada) będzie można zobaczyć wystawę Stworzone dźwiękiem. Muzyka i taniec w sztukach plastycznych Azji i Oceanii. Ekspozycja opracowana przez Marię Szymańską-Ilnatę mówi o bogactwie tradycji i praktyk związanych z dźwiękiem i tańcem kultur azjatyckich i pacyficznych. Wśród kilkuset obiektów historycznych i współczesnych znajdą się m.in. przedstawienia syberyjskich szamanów czy tradycyjnych grup gamelanowych zestawione z pracami Andrzeja Strumiłły, Aleksandra Kobzdeja i indonezyjskiego klasyka malarstwa – Nyomana Gunarsy.

Przede wszystkim działanie kolektywne. Scena artystyczna Yogyakarty „Pierwszym etapem wtajemniczenia na drodze do poznawania Indonezji jest zrozumienie że Yogyakarta i Jakarta to dwa inne miasta. Podczas kiedy stołeczna Jakarta wygląda jak post-utopia rodem z filmu »Brazil«, Yogyakarta albo po prostu Jogja, to miejsce w którym panuje spokojna atmosfera niedzielnego przedpołudnia, nikt się nie śpieszy, a tradycje artystyczne sięgają kilkanaście wieków wstecz” – relacja Piotra Sikory z Indonezji CZYTAJ!

Centrum Nauki Kopernik świętując 11 rocznicę swojego powstania przygotowało cykl wystaw pod hasłem Przyszłość jest dziś. W czwartek (24 listopada) zobaczymy drugą odsłonę cyklu – ekspozycję Misja: Ziemia, która powstała przy współpracy z ONZ-owskim programem d/s środowiska UNEP i Centrum UNEP/GRID-Warszawa. Korzystając z danych zintegrowanych z World Environment Situation Room (WESR) udało się stworzyć wystawę, która pokazuje zmiany, które zachodzą w globalnych procesach: migracje, zanikającą bioróżnorodność, zmiany w średniej temperaturze i stężeniu CO2. Według podobnego klucza zgrupowano eksponaty – otwierając się na widza działami Klimat, Populacja i Bioróżnorodność, stawiają pytania o możliwą przyszłość dla Ziemi i jej mieszkańców.

Dzień później, w piątek (25 listopada) w galerii Bacalarte otworzy się wystawa prac Stefana Parucha i Agnieszki Rożnowskiej, która łączy dwa, na pierwszy rzut oka niezwiązane ze sobą światy – Gorsety i pociski. Punktem wyjścia dla pokazu Parucha i Rożnowskiej jest myśl Denisa Diderota, francuskiego filozofa i encyklopedysty, jednego z ojców myśli oświeceniowej. Prace odwołują się do tytułowych narzędzi, które aktywnie kształtują i zniewalają ciała, zarówno w przestrzeni militarno-politycznej, jak i prywatnej. Dodatkowym nawiązaniem do autora Wielkiej Encyklopedii Francuskiej jest medium druku, do którego nawiązują obecne na wystawie szablony zaczerpnięte z radzieckich podręczników i matryce drukarskie. Pokaz kuratoruje Inés Ruiz Artola.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Zobacz też