10-16 lutego

Redakcja
ALA, 13 lat, z cyklu Waiting Room 2018-2019, fot. Zosia Promińska, dzięki uprzejmości Instytutu Fotografii Fort
10-16 lutego
ALA, 13 lat, z cyklu Waiting Room 2018-2019, fot. Zosia Promińska, dzięki uprzejmości Instytutu Fotografii Fort

Bytom

Dwie indywidualne wystawy otworzą się w tę sobotę (15.02) w bytomskiej Kronice. Czarny makaron Joanny Pawlik wykorzystywać będzie fragmenty spektaklu stworzonego przez artystkę w ramach IV edycji programu Placówka, realizowanego przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego. Sama wystawa odbywa się z kolei w ramach innego programu, realizowanego przez Kronikę i zatytułowanego Służbówka. Traktuje on sztukę jako narzędzie aktywizacji lokalnych społeczności i dawania głosu grupom niesłyszalnym i marginalizowanym. W lokalnym kontekście osadzone będzie także Słońce młodego fotografa Michała Patyckiego. Artysta nawiąże do historii znalezionej w artykule opublikowanym w połowie lat 50. w Śląskim Tygodniku Ilustrowanym „Panorama”, opowiadającego o naświetlaniu solarnymi lampami górników po wielogodzinnej pracy pod ziemią. Patycki nie podejmuje śledztwa badającego autentyczność historii, a snuje na jej marginesie fantazję o świetle, Słońcu, węglu, życiodajnej energii i katastrofie klimatycznej jednocześnie.

Zofia Pałucha, Coriander, 2020

Kalisz

Andrzej Bednarczyk, malarz, a przy okazji pedagog w krakowskiej akademii, spod skrzydeł którego wyszła większość najzdolniejszych młodych malarzy z tego miasta, otworzy w czwartek (13.02) swoją solową wystawę w Galerii Sztuki im. Jana Tarasina w Kaliszu. Dziennik Minotaura 2020 to cykl odwołujący się do słynnego mitu o tytułowym Minotaurze, Tezeuszu i Ariadnie. Historii stanowiącej przez wieki metaforę życiowego zagubienia i poszukiwania właściwej drogi artysta nadaje jednak inną wymowę. W interpretacji Bednarczyka nie ma wejścia ani wyjścia z labiryntu, a więc nie ma także celu i właściwej ścieżki. Tytułowy dziennik krakowskiego malarza staje się więc opowieścią o globalnym usieciowieniu, słowach i obrazach wplątanych w nieskończone siatki odniesień, a wreszcie pogrążeniu w samotności pomimo życia w tłumie.

Kraków

Znany z pop-upowych wystaw, działający razem od 2018 roku duet kuratorski Michaliny Sablik i Aleksandry Liput stał się niedawno pełnoprawnym kuratorskim brandem o wdzięcznej nazwie DZIDY. Pierwszy projekt Sablik i Liput pod nowym szyldem zaprezentują w piątek (14.02) w krakowskiej galerii Jak zapomnieć. Na wystawie zatytułowanej Beautiful Losers znajdą się prace m.in. Zofii Pałuchy, sióstr Tei i Marty Stražičić i Marcina Janusza.

Szczecin

Sezonowy highlight szczecińskiego TRAFO, czyli retrospektywa Zorki Wollny kuratorowana przez Joannę Warszę, otworzy się w tę sobotę (15.01). Środowisko zarazem podsumowywać będzie ostatnich kilkanaście lat pracy artystki, jej eksperymenty na pograniczu sztuk wizualnych, muzyki i choreografii, ale i zadawać pytania o przyszłość sztuki w dobie katastrofy klimatycznej. Performatywne i interaktywne instalacje artystki prezentowane w TRAFO stanowią próbę stworzenia ekspozycji o minimalnym śladzie węglowym. Do ich stworzenia artystka wykorzystała obiekty i materiały z odzysku, pochodzące z lokalnych, szczecińskich zakładów, między innymi stoczni, papierni i fabryki kabli.

Nie ma dziewiczej perspektywy. Rozmowa z Zorką Wollny Z Zorką Wollny rozmawia Arkadiusz Półtorak CZYTAJ!

Warszawa

Przed weekendową kumulacją wernisażową w stolicy polecamy wycieczkę do Fundacji Profile na środowy (12.02) wykład René Blocka pod tytułem Z Berlina: wieści od Kojota. 40 lat współpracy z Josephem Beuysem. Niemiecki galerzysta i kurator opowie o swojej wieloletniej współpracy z Beuysem, obejmującej takie epizody jak słynny performans I Like America and America Likes Me, zaprezentowany na otwarcie nowojorskiej galerii Blocka.

W czwartek (13.02) z kolei otworzy się wystawa &I<3U2 w Galerii Studio. Tytułowy ciąg znaków, dający się rozszyfrować jako zdanie „And I love you too”, stanowić będzie punkt wyjścia do refleksji nie tylko nad językiem i coraz bardziej skrótowymi sposobami komunikacji, ale przede wszystkim sferą uczuciową. Wystawa przyglądać się będzie poszukiwaniu języka dla wyrażenia najbardziej prywatnych emocji, opowiadania o cielesności i intymności, biorąc na warsztat prace kilku pokoleń artystek, aktywnych od lat 70. do dziś, opowiadając o poszukiwaniach własnej tożsamości w związku z przeobrażającymi się realiami społecznymi. Na &I<3U2 zobaczymy prace m.in. Sophie Calle, Jolanty Marcolli, Teresy Gierzyńskiej i Agaty Bogackiej.

Konrad Żukowski, Wieczne podchody, 2019

Po historii scenografii według Roberta Rumasa Zachęta zaprezentuje kolejną wystawę poświęconą konkretnemu medium wizualnemu. W piątek (14.02) otworzy się kuratorowana przez Michała Jachułę wystawa Wideotaśmy. Wczesna sztuka wideo (1965-1976), poświęcona pionierskim latom tytułowej sztuki wideo w międzynarodowym ujęciu – znajdziemy na niej realizacje takich klasyków jak Nam June Paik, Vito Acconci i Joan Jonas. Za punkt graniczny wystawa obiera wprowadzenie do sprzedaży w USA kamery Sony Portapak – pierwszego prawdziwie mobilnego i przystępnego cenowo sprzętu wideo, dzięki któremu nastąpił rozkwit nowego wówczas medium. Jednocześnie sama sztuka wideo rozumiana jest tu dość ortodoksyjnie – jako prace zarejestrowane na nośniku magnetycznym, z pominięciem realizacji np. na filmowych taśmach 16mm, 35mm czy Super8.

Tego samego dnia (14.02) czeka nas także seria wernisaży w galeriach prywatnych. W BWA Warszawa otworzy się pierwsza wspólna wystawa dwóch malarzy z Krakowa, Mateusza Sarzyńskiego i Konrada Żukowskiego. Na kuratorowanym przez Zuzannę Piontke Światowstręcie znajdą się niewielkie formatowo obrazy Sarzyńskiego w towarzystwie m.in. drona z podwieszonym wisielczym sznurem. Żukowski z kolei zaprezentuje swoją malarską menażerię, obejmującą stworzenia od krabów i krokodyli, przez jednorożce i smoki, po ryby-penisy.

Cyryl Polaczek, Mała niedogodność, 2020, olej na płótnie, 180 x 100 cm, dzięki uprzejmości Galerii Monopol

Jeśli nie przytłoczy was stężenie malarstwa na metr kwadratowy, polecamy też udać się piętro niżej, do galerii Monopol, gdzie równolegle otworzy się wystawa Cyryla Polaczka. Mała niedogodność to pierwsza od czasu jego dyplomu solowa wystawa w Warszawie najbardziej niedocenianego członka Potencji. Zobaczymy na niej przegląd prac malarza z ostatnich paru lat, od monochromów grających z konwencją abstrakcji, po najnowsze, niepokazywane wcześniej płótna, a nawet tworzone przez Polaczka od niedawna obiekty.

W Instytucie Fotografii Fort tego dnia otworzy się natomiast kuratorowana przez Michała Szlagę wystawa Zosi Promińskiej Waiting room. Prezentowane fotografie to efekt pierwszej części projektu pod tym tytułem. W jego ramach fotografka spotkała się z ponad setką nastolatek i nastolatków w całej Polsce. Ich fotograficzne portrety wykonane zostały we wnętrzach ich pokojów, pełnych pluszaków, plakatów i innych detali typowych dla dziecięcych pokojów, jednak same bohaterki mają na sobie kreacje od topowych polskich projektantów, jako że marzą właśnie o karierze w modelingu. Promińska, która sama ma za sobą kilkunastoletnią karierę modelki, przygląda się w projekcie eksploatacji młodych ciał przez branżę modową. Projekt znajdzie swoją kontynuację za kilka lat, kiedy fotografka spotka się z tymi samymi bohaterami ponownie.

W sobotę (15.02) z kolei otworzy się indywidualna wystawa Zuzanny Dolegi Gdzie indziej w Pawilonie Sztuki ERGO Hestia. Artystka zaprezentuje na niej prace wykonane w swojej ulubionej technice, czyli pirografii. Dolega interpretuje ją jednak po swojemu i nadaje zaskakująco subtelny wymiar – zamiast palników i drewnianych podobrazi używa rozgrzanych cienkich rylców i papieru, wykonując subtelne ażurowe kompozycje.

Co mi się podoba. 10 najciekawszych wystaw Miesiąca Fotografii O projekcie "Waiting Room" Zosi Promińskiej pisze Martyna Nowicka CZYTAJ!

Wrocław

Jutro (11.02) czeka nas kolejne performatywne wydarzenie towarzyszące wystawie Aura w galerii Entropia. Tym razem jej autor Maciek Bączyk wraz z Agą Jarząb, z którą współtworzy duet kinoMANUAL, zaprezentuje kameralny performans audiowizualny Pocket Cinema. W swojej praktyce duet nawiązuje do tradycji ruchomych obrazów, sztuki kinetycznej, animacji i kina eksperymentalnego. W Entropii, korzystając przede wszystkim ze starych rzutników przeźroczy, wykorzystując dźwięk i manipulując ostrością, kolorem i ruchem obrazu artyści przywoływać będą atmosferę wczesnych teatrów optycznych.

W piątek (14.02) w galerii Studio BWA Wrocław otworzy się wystawa będąca pokłosiem współpracy lokalnej ASP z uczelniami ze Stanów Zjednoczonych i Nowej Zelandii – Cranbrook Academy of Art i Massey University. Invisible opowiadać będzie o tym, jak w zdominowanej przez wizualność kulturze doświadczamy tego, co niewidzialne. Przy tej okazji artyści sięgnęli po takie narzędzia jak niewidoczne tusze czy zapachy, badając możliwości skonstruowania wystawy odbieranej również pozawzrokowo.

Tego samego dnia (14.02) zobaczymy także kolejną odsłonę efemerycznego Złotego Kiosku. Tym razem jego przestrzeń zagospodaruje młoda trójmiejska artystka Marianna Grabska. Jej kinetyczna instalacja Średnice – Karuzela do usypiania odnosić się będzie do nakładania się naszych pól działania, wspólnych zbiorów i tworzących się z nich konstelacji.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Zobacz też