28.09.2021

„Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/” Kamili Kobierzyńskiej w Rodríguez Gallery

Kamila Kobierzyńska, „Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/”, widok wystawy, fot. Joanna Czarnota
„Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/” Kamili Kobierzyńskiej w Rodríguez Gallery
Kamila Kobierzyńska, „Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/”, widok wystawy, fot. Joanna Czarnota

Sehnsucht jako niemożliwa do spełnienia tęsknota noszona od pokoleń – w końcu mogła wyjść na wierzch by stać się nieco bardziej przejrzysta. Wystawa składa się z premierowych prac, a także w części z prac powstałych w ramach projektu doktorskiego Kamili Kobierzyńskiej „Kiedy kwitną wiśnie. Postpamięć i transmisja traumy”. W dużej mierze autorka bada tu wątki osobiste, a fragmenty są niczym studium przypadku. Zapach kwitnących wiśni, tak niewinnie kojarzących się z wstępem do lata, okazał się jednak ułudną słodyczą. Używany w badaniach nad transmisją traumy acetofenon – o zapachu kojarzącym się właśnie z kwitnącymi wiśniami – dla istot poddanych eksperymentom naukowym był właśnie wyzwalaczem traumy. Pamięć jako przedmiot zarówno badań naukowych, eksperymentów artystycznych, ale i jako czynnik konstytuujący nasze bycie w kontekście, okazuje się wymykać własnym kategoriom.
Refleksja nad przemijaniem składa się na pojęcie egzystencji jako doświadczenia kruchego, lecz bardzo złożonego. Uczucie życiowej niewiadomej, nasilające się wraz z upływem czasu, staje się powodem do stawiania pytań o własne korzenie, ale i o teraźniejszość, w której osadzenie okazuje się najpotężniejszym narzędziem odkrywania własnej tożsamości. Prace są wynikiem pracy z archiwami, obserwacji i kwerendy na temat postpamięci pokoleń.

Na wystawę składają się fotografie w technice cyjanotypii wykonanej na jedwabiu oraz instalacja z powstała z użyciem pomponów z akrylowej włóczki oraz cementu. Podczas przekraczania progu galerii wyczuwalny jest słodki zapach kwitnących wiśni, jako pierwsze widać rodzinne tableau. Seria portretów w niewielkim formacie jest pewną pulą (nie tylko genetyczną). Portrety są wykonane na jedwabiu pochodzącym ze zbiorów mojej zmarłej babci – zwykle po prostu nazywanej Gienią. Jest to jeden z wielu zbytków, jakimi zwykła się otaczać (choć nie korzystać) – chorobliwa wręcz potrzeba gromadzenia dóbr luksusowych i niekoniecznie niezbędnych do przeżycia była punktem wyjścia m.in. do realizacji instalacji z użyciem kilkuset pomponów. Ten dekoracyjny element wykorzystany w dziecięcych ubrankach na wystawie został zhiperbolizowany tworząc przegrodę. Na ich końcach są zawieszone jasne, cementowe ciężarki, które mają swój rodowód w amatorskich praktykach ogrodniczych – zawiesza się po dwa, trzy obciążniki na drzewku, gdy to pnie się zbytnio do góry. W istocie – to praca o ciążeniu. Po przejściu przez miękką ścianę widać obraz horyzontu morza, na którym odcisnął się ślad czasu w nierównomiernym wybarwieniu jedwabiu. Ten popularny motyw dekoracyjny towarzyszy aktualnie emigrantom z najbiedniejszych rejonów świata. Odwołuję się tu do konkretnego wydarzenia – w sierpniu 2020 roku grupa uchodźców utknęła na Morzu Śródziemnym na łodzi ufundowanej przez Banksy’ego, w oczekiwaniu na decyzję o możliwości zejścia na ląd. Utknęli z widokiem na landschaft.

Wróćmy do tableau. Część z fotografii jest mojego autorstwa, część pochodzi z rodzinnego archiwum, a te najstarsze znalazłam w internecie. Wizerunki osób nie istniejących już w rodzinnej pamięci odnalazły się po niemalże wieku. W tym zbiorze jest też wizerunek niespokrewnionej ze mną kobiety, której śmierć w latach 90. była niewątpliwie najbardziej medialnym wydarzeniem – pierwsza publicznie przeżywana żałoba przez setki tysięcy ludzi, którzy poczuli, że stracili bliską osobę. Wówczas jako kilkulatka patrzyłam na pokazywany w telewizyjnej pętli materiał o Lady D. Nie wiedziałam jeszcze, że za kilka lat znów będę obserwować jak zamiera świat. W dniu otwarcia wystawy odliczam 20 rocznicę tego wydarzenia. Polskie milenijne realia tak dalekie od USA; symbol polskiej telewizji w rogu ekranu; przyglądanie się istnieniom w kłębach dymu widocznych na słabej rozdzielczości ekranie telewizora…

Kamila Kobierzyńska, „Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/”, widok wystawy, fot. Joanna Czarnota
Kamila Kobierzyńska, „Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/”, widok wystawy, fot. Joanna Czarnota
Kamila Kobierzyńska, „Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/”, widok wystawy, fot. Joanna Czarnota
Kamila Kobierzyńska, „Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/”, widok wystawy, fot. Joanna Czarnota
Kamila Kobierzyńska, „Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/”, widok wystawy, fot. Joanna Czarnota
Kamila Kobierzyńska, „Sehnsucht /ˈzeːnzʊxt/”, widok wystawy, fot. Joanna Czarnota

Kamila Kobierzyńska – Mieszka i pracuje w Poznaniu. Współtworzy Pracownię Obrazów Utajonych na Wydziale Fotografii Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu oraz prowadzi Pracownię Fotografii w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu. Studiowała rejestrację filmową i telewizyjną w Instytucie Twórczej Fotografii na Uniwersytecie Śląskim w Opawie oraz fotografię na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Członkini zarządu Naukowego Towarzystwa Fotografii. W 2021 roku zrealizowała projekt doktorski „Kiedy kwitną wiśnie. Postpamięć i transmisja traumy.” Głównym polem jej zainteresowań jest pojęcie indywidualnej pamięci, postpamięć pokoleń, ich tożsamość. Tworzy używając szeroko pojętej materii fotografii oraz jej kulturowych znaczeń, realizuje obiekty site-specific, sytuacje z udziałem publiczności, a także zjawiska efemeryczne i ledwie zauważalne.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Artystka / ArtystaKamila Kobierzyńska
WystawaSehnsucht /ˈzeːnzʊxt/
MiejsceRodríguez Gallery, Warszawa
Czas trwania11–29.09.2021
FotografieJoanna Czarnota; dzięki uprzejmości Rodríguez Gallery
Strona internetowarodriguezgallery.com
Indeks

Zobacz też